Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
piątek, 22 maja 2026 22:04
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

ZAWIROWANIA Z GOSPODARKĄ ODPADAMI WYMAGAŁY ZWOŁANIA SZTABU KRYZYSOWEGO

(Myszków) 4 września 2019 r. Burmistrz Miasta Myszkowa Włodzimierz Żak zwołał posiedzenie sztabu kryzysowego. Powód? Odwołanie firmy FCC od rozstrzygnięcia przetargu na gospodarkę odpadami komunalnymi w gminie, czego efektem był brak możliwości zawarcia umowy pomiędzy Gminą Myszków a firmą, która wygrała przetarg na odbiór odpadów, tj. konsorcjum Zakładu Gospodarki Komunalnej z Zawiercia oraz SANiKO z Myszkowa. 13 września br. odbyła się rozprawa przed Krajową Izbą Odwoławczą, wyrok został ogłoszony 17 września br., a w konsekwencji odwołanie firmy FCC zostało oddalone. Na 25 września br. Gmina Myszków zaplanowała podpisanie umowy na odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych z konsorcjum Zakład Gospodarki Komunalnej Sp. z o.o. z Zawiercia oraz Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych „SANIKO” sp. z o.o. z Myszkowa. Można by zatem powiedzieć, że to koniec trudnej i skomplikowanej historii ustalania stawki za odbiór odpadów w Gminie Myszków, jednak śledząc jej przebieg, raczej niczego nie można z góry zakładać.
Podziel się
Oceń

HISTORIA USTALENIA STAWKI ZA ODPADY

Do 30 września 2019 r. miała obowiązywać podpisana z firmą FCC Polska sp. z o.o. umowa na odbiór odpadów z naszych domów. Miała, bo w lutym br. FCC, zaprzestała realizacji usługi na czterech frakcjach (odpadów zmieszanych, popiołu, papieru i opakowań papierowych), w których jej zdaniem nastąpiło przekroczenie maksymalnych poziomów wskazanych w zapisach SIWZ. Według wstępnych szacunków przedstawionych przez FCC, koszt dodatkowego zamówienia miałby wartość około 2,5 mln zł. Do porozumienia między Gminą a FCC nie doszło, a sprawa swój finał znajdzie najprawdopodobniej w sądzie. Efektem problemów z gospodarką odpadami jest podpisana 15 marca umowa z SANiKO na świadczenie usługi odbierania i zagospodarowania odpadów na terenie gminy Myszków, która obowiązywać miała do 30 czerwca br., zaś jej wartość to 1.277.299,18zł. W związku z brakiem wyłonienia nowego wykonawcy, 12 lipca podpisana została z SANIKO kolejna umowa na kwotę 956.981,24 zł, która mogła maksymalnie obowiązywać do 4 września.


W międzyczasie odbyło się spotkanie władz miasta i radnych z prezesem SANIKO, na którym zaproponował on stawkę początkową 24 zł miesięcznie od osoby za odbiór odpadów. Wysokość stawki przesądziła o tym, by nie udzielać zamówienia „in-house” z wolnej ręki miejskiej spółce, ale ogłosić przetarg i zobaczyć jak zareaguje rynek. A rynek zareagował aż nad wyraz.


24 czerwca miała miejsce nadzwyczajna sesja Rady Miasta w Myszkowie. Głównym punktem obrad była próba podjęcia uchwały w sprawie określenia wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Po krótkiej, jednak dość burzliwej dyskusji, radni 8 głosami „za” oraz „13” głosami wstrzymującymi się zadecydowali, że nowa stawka śmieciowa będzie wynosiła 17,80 zł miesięcznie od osoby, w przypadku odpadów segregowanych oraz 29 zł miesięcznie, jeśli selektywna zbiórka odpadów nie będzie prowadzona. Wcześniej, stawka miesięczna za odpady segregowane, stanowiące znaczną większość zgłoszonych deklaracji, wynosiła 11,30 złotych.


Kluczową rolę w ustaleniu wysokości stawki za gospodarowanie odpadami miał przetarg na obsługę gminy w tym zakresie. Dlaczego? Przepisy w sposób jednoznaczny określają, że system gospodarki odpadami w każdej gminie musi być systemem samofinansującym się, a gmina nie może na tym systemie ani zarabiać, ani do niego dopłacać. Dlatego też, jeśli w wyniku przetargu ustalona zostanie kwota, za którą firma będzie odbierała i zagospodarowywała odpady, to w wielkim uproszczeniu na kwotę tę muszą złożyć się wszyscy mieszkańcy. Dodatkowo, do opłaty dochodzą również obligatoryjne koszty wymienione w ustawie, m.in. etaty osób obsługujących system śmieciowy, system edukacji przygotowujący mieszkańców do segregacji odpadów, jak również Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów.


 

I tak, w części zamówienia publicznego dotyczącego realizacji obowiązku gminy w zakresie odbierania i zagospodarowania odpadów z terenu gminy wpłynęło 5 ofert. Najniższa z nich, w wysokości 7.310.213,76 zł złożona została przez PZOM STRACH Sp. z o.o. Sp. K. I właśnie uchwalona przez radnych 24 czerwca stawka opłaty w wysokości 17,80 zł miała umożliwić podpisanie umowy. Kolejna oferta złożona została przez konsorcjum Zakładu Gospodarki Komunalnej Sp. z o.o. z Zawiercia oraz „SANIKO” Sp. z o.o. na kwotę 9.181,972,54 zł. Konsorcjum złożyło odwołanie do Krajowej Izby Odwoławczej, gdyż w najniższej złożonej w przetargu ofercie, dość mocno odstawała cena za odpady „bio- kuchenne” – 40 zł względem 800 zł, stanowiącej średnią cenę z wszystkich ofert. Pojawiła się zatem kwestia realności przedstawionej ceny. Jak się okazało, podczas rozprawy przed KIO, firma STRACH wycofała się z udziału w postępowaniu, stąd gmina podjęła decyzję o wyborze kolejnej oferty, tj. oferty konsorcjum.


 

We wtorek, 20 sierpnia odbyła się nadzwyczajna sesja Rady Miasta w Myszkowie, a jej głównym tematem, po raz kolejny, było ustalenie wysokości opłaty śmieciowej umożliwiającej podpisanie umowy z Konsorcjum ZGK Zawiercie i SANIKO. Tym razem do przegłosowania przez radnych była uchwała, która zakładała, że od 1 stycznia 2020 r. stawka za odpady segregowane wynosiłaby 26,60 zł oraz 53,20 zł za odpady niesegregowane. Radni 14 głosami „przeciw” oraz 5 głosami „wstrzymującymi się” uchwałę odrzucili.


 

W czwartek, 22 sierpnia odbyła się kolejna nadzwyczajna sesja Rady Miasta w Myszkowie, której głównym celem była jeszcze jedna próba uchwalenia wysokości opłaty śmieciowej. Po wtorkowej sesji z 20 sierpnia, burmistrz Włodzimierz Żak przedłożył radnym zmienioną uchwałę, zakładającą wprowadzenie od 1 października br. stawki za odpady segregowane w wysokości 25 zł. W dniu sesji, z inicjatywy Iwony Skotnicznej i Adama Zaczkowskiego, odbyły się mediacje prowadzone przez Starostę Myszkowskiego Piotra Kołodziejczyka, w efekcie których wypracowany został trudny, ale niezwykle ważny i potrzebny kompromis. Ostatecznie, 5 głosami „za” oraz 13 głosami „wstrzymującymi się” radni ustalili stawkę za odpady segregowane w wysokości 29,40 zł i 58,80 zł w przypadku odpadów niesegregowanych, które teoretycznie miałyby wejść w życie 1 kwietnia 2020 r. Teoretycznie, bo jednocześnie burmistrz Myszkowa zobligowany został do podpisania oświadczenia, w którym zobowiązuje się do podjęcia wszelkich działań mających na celu obniżenie kosztów systemu gospodarki odpadami komunalnymi, czyli polubowne rozwiązanie umowy z wybranym w ramach przetargu wykonawcą i przekazanie pełnej odpowiedzialności za gospodarkę śmieciową miejskiej spółce SANIKO. Tym samym, przynajmniej do kwietnia 2020, obowiązująca mieszkańców Myszkowa opłata za odpady segregowane wynosić będzie 17,80 zł.


 

I wydawać by się mogło, że historia ustalania stawki za gospodarowanie odpadami na tym się chwilowo kończy, jednak... na scenie zupełnie niespodziewanie pojawia się firma FCC Polska Sp. z o.o. Wróćmy zatem do wyników ostatniego przetargu na odbiór i zagospodarowanie odpadów z terenu gminy Myszków. Następna w kolejności oferta, która nie podlegała odrzuceniu złożona została właśnie przez FCC na kwotę 9.980.098,36 zł. I tak się składa, że firma FCC złożyła 02.09.2019 r. odwołanie od rozstrzygnięcia przetargu na gospodarkę odpadami, w swoim uzasadnieniu podając:
1. zaniechanie wykluczenia z udziału w postępowaniu wykonawcy konsorcjum w składzie Zakład Gospodarki Komunalnej Sp. z o.o. z siedzibą w Zawierciu oraz Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych „SANIKO” sp. z o.o. z siedziba w Myszkowie,


 

2. zaniechanie odrzucenia oferty wykonawcy konsorcjum w składzie Zakład Gospodarki Komunalnej Sp. z o.o. z siedzibą w Zawierciu oraz Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych „SANIKO” sp. z o.o. z siedzibą w Myszkowie, jako oferty złożonej przez wykonawcę podlegającego wykluczeniu,


 

3. wyborze oferty wykonawcy konsorcjum w składzie Zakład Gospodarki Komunalnej Sp. z o.o. z siedzibą w Zawierciu oraz Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych „SANIKO” sp. z o.o. z siedzibą w Myszkowie jako najkorzystniejszej spośród ofert złożonych w postępowaniu, podczas gdy wykonawca ten podlega wykluczeniu, a jego oferta winna zostać odrzucona.


 

KONIECZNE BYŁO ZWOŁANIE SZTABU KRYZYSOWEGO


 

Efektem odwołania jest brak możliwości zawarcia umowy pomiędzy Gminą Myszków a Konsorcjum firm: ZGK oraz SANiKO.


 

- W konsekwencji nie uchwalenia stawki, jesteśmy aktualnie obsługiwani przez konsorcjum Zawiercie i SANIKO do 4 września. Od 5 września gmina nie ma możliwości, ani finansowych, ani prawnych, żeby zawrzeć umowę na obsługę np. w trybie z wolnej ręki – mówił Włodzimierz Żak, 22 sierpnia na nadzwyczajnej sesja Rady Miasta w Myszkowie.


 

W związku z powyższym 4 września 2019 r. Burmistrz Miasta Myszkowa Włodzimierz Żak zwołał posiedzenie sztabu kryzysowego, w którym uczestniczyli: Prokurator Rejonowy Dariusz Bereza, Dyrektor Sanepidu Marek Olenderek, Zastępca Burmistrza Myszkowa Iwona Franelak, Skarbnik Miasta Teresa Bielak, Komendant Straży Miejskiej i Zarządzania Kryzysowego Sławomir Pabiasz oraz Kierownik Wydziału Ochrony Środowiska i Gospodarki Komunalnej Wioletta Dworaczyk.


 

- Powyższa sytuacja spowodowała, że Gmina Myszków nie mogła zawrzeć umowy na realizację na odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych z wybranym Wykonawcą w zaplanowanym terminie. Dotychczas obowiązująca umowa zabezpieczająca odbiór i zagospodarowanie odpadów zawarta z P.U.K. SANiKO Sp. z o.o. wygasła w dniu 04.09.2019 roku. W celu zapewnienia ciągłości odbioru odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości zamieszkałych i zabezpieczenia miasta przed ewentualnym zagrożeniem epidemiologicznym, w dniu 05.09.2019 roku została zawarta umowa w trybie art. 67 ust. 1 pkt 3 ustawy PZP do czasu zakończenia postępowania jednak nie dłużej niż do 30.09.2019 roku – przekazuje Paweł Skotniczny z Referatu Promocji, Kultury i Sportu UM Myszków.


 

W dniu 13 września br. odbyła się rozprawa przed Krajową Izbą Odwoławczą, wyrok został ogłoszony 17 września br., a w konsekwencji odwołanie firmy FCC zostało oddalone. Na 25 września br. Gmina Myszków zaplanowała podpisanie umowy na odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych z konsorcjum Zakład Gospodarki Komunalnej Sp. z o.o. z Zawiercia oraz Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych „SANIKO” Sp. z o.o. z Myszkowa.


 

Adam Bugaj


 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama Biuro Podróży MAXIM Travel