Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama DE MOTOS: ODZIEŻ I AKCESORIA MOTOCYKLOWE
wtorek, 4 sierpnia 2026 15:47
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

Z serca przemysłu: rozmowa z energetykiem, który widział narodziny zakładu Elemental Strategic Metals od fundamentów

W czasach, gdy wiele mówi się o globalizacji, mobilności i pracy zdalnej, rozmowa z człowiekiem zakorzenionym w lokalnej społeczności, który współtworzy globalne rozwiązania na własnym podwórku – to inspirujące przypomnienie, że innowacja nie zawsze rodzi się w Dolinie Krzemowej. Czasem wystarczy Zawiercie i polski pomysł.
Z serca przemysłu: rozmowa z energetykiem, który widział narodziny zakładu Elemental Strategic Metals od fundamentów
Nasz rozmówca inżynier Jan Gradzik inżynier utrzymania ruchu w firmie Elemental Strategic Metals (ESM) w Zawierciu oraz jego zespół
Podziel się
Oceń

Tutaj każdy dzień jest inny, a linia produkcyjna to nasze wspólne dzieło. Im bardziej o nią dbamy, tym lepiej nam wszystkim się pracuje” – mówi nasz rozmówca, Jan Gradzik - doświadczony inżynier utrzymania ruchu z firmy Elemental Strategic Metals (ESM)

Jan Gradzik   inżynier utrzymania ruchu w  Elemental Strategic Metals (ESM)

Dziennikarz: Dzień dobry, pochodzisz stąd z okolic Zawiercia?

Jan Gradzik: Tak, pochodzę z Myszkowa. Studiowałem energetykę w Krakowie, ale po studiach wróciłem w rodzinne strony. Najpierw pracowałem w Hucie Katowice w Dąbrowie Górniczej, potem w Gliwicach, później w branży automotive w Myszkowie, aż w końcu trafiłem do Elemental w Zawierciu.

Dziennikarz: Czyli do pracy masz bardzo blisko?

Jan Gradzik: Tak, bardzo blisko. Jadę do pracy 8 minut.

Dziennikarz:: Czy bliskość zakładu była kluczowym czynnikiem wyboru?

Jan Gradzik: Nie jedynym, ale na pewno jednym z ważniejszych. Mieszkanie tutaj daje wiele możliwości – do Dąbrowy Górniczej jest kilkanaście minut, do Katowic kilkadziesiąt. Ale praca w Zawierciu to ogromna wygoda, zwłaszcza gdy ma się rodzinę. Krótki dojazd, poniżej 10 minut, to coś, czego często się nie docenia, dopóki się tego nie doświadczy. 

Dziennikarz: No właśnie, te tereny chyba od zawsze związane są z przemysłem?

Jan Gradzik: Może nie od zawsze, ale od bardzo dawna. Rozmawiałem kiedyś z dziewięćdziesięcioletnim mieszkańcem Myszkowa, który pamiętał jak te tereny zaczęły się szybko urbanizować i rosnąć. W Myszkowie przecież działała Myszkowska Fabryka Naczyń Emaliowanych „Światowit”. W Zawierciu Huta Szkła, czy w Porębie Fabryka Urządzeń Mechanicznych.

Dziennikarz: Wróćmy jednak do Ciebie. W ESM pracujesz w Dziale Utrzymania Ruchu. Czy mógłbyś nam nieco wyjaśnić czym się zajmujecie?

Jan Gradzik: Naszym podstawowym celem jest jedno: zapewnienie ciągłości produkcji. Prewencja, szybka reakcja, analiza problemów, doskonalenie rozwiązań. W ramach posiadanego doświadczenia i dokumentacji wyznaczamy punkty krytyczne, które muszą być w pierwszej kolejności i z daną częstotliwością sprawdzane. 

Nie jest to praca „od do” – problemy potrafią pojawić się w sobotę o 23:30. Wtedy nie można myśleć - „to nie mój problem”. Każdy bierze odpowiedzialność, ponieważ każdy przestój linii technologicznej to są straty dla firmy. Dla nas wszystkich, bo nasze pensje pochodzą z tej linii.

Dziennikarz: Czyli praca zespołowa to podstawa.

Jan Gradzik: Tak, dokładnie. Zespół utrzymania ruchu działa blisko z produkcją, spotykamy się codziennie, omawiamy problemy, wdrażamy rozwiązania. Tu nie ma „to nie moje”. Jak trzeba pomóc, to się pomaga. Czy to pożyczenie wózka, czy szybka reakcja na awarię – wszyscy jesteśmy za to odpowiedzialni.

Dziennikarz:: A jak długo pracujesz w ESM?

Jan Gradzik: W lipcu miną 2 lata.

Dziennikarz: Czyli trafiłeś tu na etapie budowy zakładu?

Jan Gradzik: Widziałem fundamenty, pierwsze instalacje. Brałem udział w zamówieniach, kontaktach z dostawcami, negocjacjach. Często trzeba było jechać osobiście, by wywalczyć wcześniejsze terminy dostaw.

Dziennikarz: No właśnie co spowodowało, że mimo tego, że zakład był jeszcze na etapie budowy zdecydowałeś się dołączyć do ESM?

Jan Gradzik: Przyciągnęła mnie możliwość współpracy z zagranicznymi ekspertami i to, że sam proces technologiczny był zupełnie nowy. Elemental to takie laboratorium urban miningu – odzysku metali szlachetnych z elektroodpadów, zużytych katalizatorów czy baterii litowo-jonowych. Ta innowacyjność mnie przekonała. 

Dziennikarz: Twoje wcześniejsze doświadczenia to między innymi Huta Katowice. Większość osób jak myśli „huta” to ma przed oczami wielkie kominy, a tutaj tego nie ma. Jaka jest różnica pomiędzy Hutą Katowice a ESM? 

Jan Gradzik: W Elemental Strategic Metals nie idziemy w ilość, główny nacisk kładziony jest na jakość produktu oraz materiałów wykorzystywanych do produkcji. Huty, o których myślą najczęściej ludzie muszą mieć tysiące ton miesięcznie przerobu. U nas z kolei może być tam kilkaset kilogramów, czy kilka ton, ale wartość tego produktu jest całkiem inna. Plus jest taki, że tego właśnie materiału przerabianego jest mniej, łatwiej tym zarządzać, jest to bardziej skumulowane, zajmuje mniej miejsca, jednak wartość tego surowca jest nieporównywalna. Proces technologiczny również jest skomplikowany, to zupełnie inny poziom i inne wyzwania niż w klasycznych hutach.

Dziennikarz: Co daje Ci w takim razie największą satysfakcję w tej pracy?

Jan Gradzik: Największą satysfakcję daje mi to, gdy uda się nam udoskonalić coś, co nie było do końca trafnie zaprojektowane przez producentów z całego świata (Niemiec, Włoch, RPA czy Tunezji). Wszystkie te elementy udało się połączyć tutaj w Zawierciu w jedną działającą całość. To nie jest coś, co się zdarza często. Zdobyte tutaj know-how może być w przyszłości potrzebne przy tworzeniu innych zakładów Grupy Elemental. Marzy mi się, by z zespołem móc szkolić inne nasze zakłady na świecie. 

Dziennikarz: Trzymam za to kciuki. Na koniec pytanie o to co lubisz robić po pracy, co Cię napędza?

Jan Gradzik: Od czasów studenckich uwielbiam góry. Szczególnie Tatry – przeszedłem je już kilka razy wzdłuż i wszerz. Mieszkając tutaj mogę wstać o 3 rano, pojechać w Tatry, wejść na szczyt i jeszcze tego samego dnia wrócić do domu.

Dziennikarz: Dziękuję bardzo za tę rozmowę i życzę powodzenia w ESM i na górskich szlakach

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
J Autor komentarza: Redakcja Treść komentarza: Podaje pan prawdziwe zdarzenie, we Wrocławiu 18 letni obywatel Ukrainy zaatakował nożem 30 letnią Polkę. Został zatrzymany pod zarzutem usiłowania zabójstwa. Ale było to 1 sierpnia, a nasz artykuł- co wynika z jego treści- ukazał się po raz pierwszy 24 lipca. Wyjaśnimy, że myli pan "napisanie" artykułu (proces twórczy, zbieranie i selekcja informacji) z jego publikowaniem. Ale nawet gdyby był tak jak pan chce widzieć rzeczywistość, to sugeruje pan że Tomasz Stala przewidział atak na kobietę we Wrocławiu i profilaktycznie od kilku miesięcy rozwiesza hasła szczujące na obywateli Ukrainy? Dodamy jeszcze, że w Polsce w roku 2025 odnotowano 501 czynów zakwalifikowanych jako zabójstwo lub usiłowanie zabójstwa. Średnio 42 miesięcznie. Data dodania komentarza: 4.08.2026, 09:31 Źródło komentarza: ANTYUKRAIŃSKIE HASŁA DZIAŁACZA KONFEDERACJI. REKLAMOWY ZŁOM ZAJMUJE MIEJSCE PARKINGOWE Autor komentarza: Tomek Treść komentarza: Akurat artykuł napisany w dniu kiedy 18 letni Ukrainiec ciężko zranił nożem Polkę we Wrocławiu. Odwracanie kota ogonem trwa. Data dodania komentarza: 3.08.2026, 21:22 Źródło komentarza: ANTYUKRAIŃSKIE HASŁA DZIAŁACZA KONFEDERACJI. REKLAMOWY ZŁOM ZAJMUJE MIEJSCE PARKINGOWE Autor komentarza: 1234567 Treść komentarza: DNO . SZKODA CZASU Data dodania komentarza: 2.08.2026, 22:04 Źródło komentarza: O godzinie „W” zawyją syreny. Mieszkańcy nie powinni się niepokoić Autor komentarza: SDCXZ Treść komentarza: MIASTO 44- FILM PATRONAT OSOBISTY KOMOROWSKIEGO: https://www.youtube.com/watch?v=ydhz8wiZyf0 Data dodania komentarza: 2.08.2026, 13:29 Źródło komentarza: O godzinie „W” zawyją syreny. Mieszkańcy nie powinni się niepokoić Autor komentarza: idny Treść komentarza: Płatna toaleta na basenie, to jak wyjątkowo celny strzał w stopę. Data dodania komentarza: 2.08.2026, 08:51 Źródło komentarza: Publiczna transmisja z basenu w Żarkach. Pytamy naszych czytelników co o tym sądzą? Autor komentarza: Obywatel. Treść komentarza: Mieszkałem na Mijaczowie i fajnie że już nie mieszkam gdyż jebie gównem fajnie jak w stajni a radni Myszkowa zbierają kokosy od papierni bo jak można nazwać lekceważenie i nic nie robienie pozwalając truć ludzi. Biurokraci z Myszkowa zapomnieliście że do kurwy nędzy to mieszkańcy Myszkowa was wybrali więc podwijac rękawy i brać się do roboty. Data dodania komentarza: 31.07.2026, 13:15 Źródło komentarza: MIJACZÓW ŚMIERDZI PRZEZ SUSZARNIĘ
Reklama
Reklama
Reklama