Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 24 maja 2026 16:21
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

ODPADY NA PEWNO ZDROŻEJĄ

(Poraj) Kwestia stawek za gospodarowanie odpadami komunalnymi to niekończąca się opowieść w każdej gminie. Nie inaczej jest w Poraju. Jak wykazała ostatnio przeprowadzona kontrola, ogromnym problemem są tutaj bioodpady. Mieszkańcy mogą je oddawać w nielimitowanych ilościach. I niektórzy korzystają z tego aż do przesady. Jak poinformował Urząd Gminy, rekordzista oddał na raz 130 worków z bioodpadami. Duża liczba worków pojawia się przy posesjach, które są w dużym stopniu wybrukowane, lub na których trudno znaleźć choć jedno drzewo liściaste. Na ostatnich sesjach radni dyskutowali o tym, ile może wynieść ewentualna podwyżka i kiedy powinna zostać wprowadzona. W październiku rozmawiano również o wynagrodzeniu sołtysów, jakie otrzymują za zbieranie od mieszkańców opłaty za śmieci.
Podziel się
Oceń

Dyskusja wywiązała się na październikowej sesji Rady Gminy Poraj (29 X) przed głosowaniem nad projektem uchwały ws. poboru opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi w drodze inkasa oraz wyznaczenia inkasentów i określenia wysokości wynagrodzenia za inkaso. W projekcie wskazano, że wynagrodzenie dla inkasentów (czyli sołtysów) wynosić ma 4% od kwoty zainkasowanej od mieszkańca. Uchwała zmieniała również nazwisko inkasenta w Żarkach Letnisko – nowym sołtysem jest tutaj Michał Drzewiecki.
Radny Leszek Lach proponował, by dokonać obniżki z 4% na 2%. Jak wyjaśniał, gdy stawka za odpady wynosiła 13,50 zł inkasenci otrzymywali 54 grosze od mieszkańca, a obecnie przy stawce 23,50 zł inkasenci otrzymują 94 grosze. Poprosił radnych, by przemyśleli jego propozycję, tym bardziej w obliczu możliwej podwyżki stawki za odpady. W głosowaniu radni przyjęli wniosek Leszka Lacha (6 głosów za – Jolanta Chmura, Patryk Frendowski, Leszek Lach, Waldemar Sitek, Grzegorz Bojanek, Bartosz Rajczyk; 3 głosy przeciw – Łukasz Boroń, Sylwester Sawicki, Dagmara Superson-Kosztyła; 3 radnych wstrzymało się od głosu – Łukasz Adamczyk, Krzysztof Klimek, Marcin Makuch).
Swoje zdanie na ten temat wyraziła wójt Katarzyna Kaźmierczak, która negatywnie odniosła się do propozycji obniżenia wynagrodzenia, jakie sołtysi otrzymują za pobieranie od mieszkańców opłaty za odpady.
- Jestem bardzo mocno zaskoczona i trochę jednak zniesmaczona szanowni państwo. Instytucja sołtysa w każdej gminie, w naszej również, to jest jedna z tych instytucji, która jest niezmiennie szanowana przez mieszkańców. Rozmawialiśmy o tym na komisji w związku z pandemią. Mimo wszystko część mieszkańców zdecydowała się na dokonywanie tych płatności on-line. Ale są osoby, które mimo zagrożenia, mimo trwającej pandemii cenią sobie kontakt z własnym sołtysem i to sołtysowi chcą wpłacać te pieniądze. Myślę, że stało się bardzo źle. To jest takie moje zdanie, moja opinia do tej sytuacji. Nie rozumiem tej decyzji, mam nadzieję, że mieszkańcy ją zrozumieją – mówiła wójt Katarzyna Kaźmierczak.
O szczegóły dopytywał radny Grzegorz Bojanek. Chciał się upewnić, czy te 4% od opłaty za odpady to nie jest żaden dodatkowy koszt ponoszony przez mieszkańców, tylko do budżetu gminy wpływa mniej pieniędzy za odpady. Potwierdził to wnioskodawca obniżki dla sołtysów, radny Lach. - W niedalekiej przyszłości będzie podwyżka śmieci, wiec ten łabędzi śpiew dotyczący poprzedniej wypowiedzi jest trochę nie na miejscu, bo i tak jeszcze trochę podskoczy ta opłata - mówił L. Lach w odniesieniu do wypowiedzi wójt Kaźmierczak.
Katarzyna Kaźmierczak poprosiła przewodniczącego o interwencję, bo jak mówiła nie życzy sobie takich komentarzy.
Swoje zdanie na ten temat wyraził również Waldemar Sitek, który poparł obniżkę z 4% do 2% dla inkasentów: - W sytuacji, kiedy czeka nas kolejna podwyżka za śmieci dla mieszkańców inkaso sołtysów jest obciążeniem, ponieważ przy kalkulacji opłaty za śmieci urząd gminy musi wliczyć to inkaso w opłatę. 4% wydaje mi się trochę za dużo przy śmieciach, które będą kosztowały około 30 zł za osobę.
Radni odrzucili uchwałę ze zmianą zaproponowaną przez Leszka Lacha, by sołtysi otrzymywali 2% zainkasowanej opłaty za odpady. 5 radnych było za (Jolanta Chmura, Patryk Frendowski, Leszek Lach, Waldemar Sitek, Grzegorz Bojanek), 5 przeciw (Łukasz Adamczyk, Łukasz Boroń, Krzysztof Klimek, Sylwester Sawicki, Dagmara Superson-Kosztyła), 2 radnych wstrzymało się od głosu (Marcin Makuch, Bartosz Rajczyk).
Pod koniec sesji przewodniczący Sylwester Sawicki zaproponował, by powrócić do wcześniej odrzuconej uchwały dotyczącej poboru opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi. - Nie możemy pozostawić mieszkańców Żarek Letnisko i tych starszych i schorowanych bez możliwości, żeby nie mogli sobie wpłacić opłaty za śmieci dla sołtysa. Dlatego chciałbym postawić wniosek, żebyśmy głosowali nad pierwotną uchwałą, czyli zmianą nazwiska sołtysa, pozostawiając te 4% opłaty – mówił przewodniczący Sylwester Sawicki. Radni przyjęli zarówno wniosek, jak i uchwałę w jej pierwotnym kształcie.
130 WORKÓW Z ODPADAMI BIO
Kilka dni przed listopadową sesją, Urząd Gminy opublikował informację o nieuniknionej podwyżce opłat za śmieci. Wskazano, że jedną z głównych przyczyn rosnących cen jest nieograniczona ilość odpadów zielonych, jaką oddają mieszkańcy gminy Poraj.
- Właśnie zakończył się trwający miesiąc monitoring odbioru odpadów zielonych. Celem pracy urzędników w pierwszej kolejności było sprawdzenie, czy nie ma jakichś nieprawidłowości przy zbieraniu odpadów przez operatora. Tego nie udało się potwierdzić, za to udokumentowany został swoisty „proceder ekologiczny”, który można nazwać WYWOŻENIEM LASU NA WYSYPISKO. 15, 18, 24,28, 34 – to nie szczęśliwe numery w Lotto. To „zwykłe” ilości worków złożonych pod prywatnymi posesjami. Mieszkaniec – rekordzista zgromadził ich …130(!). Równo ułożone w pryzmy, gotowe do zabrania. Zdumienie kontrolujących wzbudził fakt, że działka przy posesji była niewielka, w dużej części wybrukowana. Tak samo, jak (już w innym miejscu gminy) worki wypełnione dębowymi liśćmi przy działce obsadzonej krzewami ozdobnymi bez śladu po jakimkolwiek drzewie liściastym. Do tego wszechobecna we wszystkich takich miejscach ściółka leśna – zgrabnie zapakowana w brązowe worki – czytamy w informacji Urzędu Gminy z 23 listopada.
„PODWYŻKA BĘDZIE NIEUNIKNIONA”
Temat odpadów pojawił się również na kolejnej sesji Rady Gminy, która odbyła się 26 listopada. Radni podjęli uchwałę ws. zmian w budżecie. Projekt zakładał przesunięcie środków na opłatę za wywóz nieczystości. Uchwała ta wywołała dyskusję dotyczącą opłat za odpady komunalne, jaką ponoszą mieszkańcy.
Jak mówił radny Waldemar Sitek, według jego wyliczeń opłata za śmieci powinna wynosić ok. 35 złotych od osoby, żeby gmina zbilansowała koszty z wpływami do budżetu. - Na dzień dzisiejszy w ciągu roku, jeśli by utrzymać te opłaty (obecnie obowiązujące – przyp. red.), braknie ok. 1,5 mln zł w przyszłym roku. Kiedy będzie podwyżka? Czy są już jakieś symulacje i jaka kwota by wchodziła w rachubę? – pytał radny Waldemar Sitek.
Podwyżka będzie nieunikniona – odparła wójt Katarzyna Kaźmierczak. Jako przyczyny kłopotów z finansowaniem gospodarki odpadami wskazała m.in. nielimitowanie bioodpadów, które niektórzy mieszkańcy wystawiają w sposób nieograniczony, opłata marszałkowska czy też zmiany w prawie. Urząd pracuje nad różnymi wariantami potencjalnej nowej stawki za odpady komunalne. - Ta kwota, którą pan wyliczył 35 zł to jest niestety realna groźba, że wtedy dopiero ten system będzie się „spinał”. Inaczej będziemy dopłacać, czego nie możemy robić – przekazała radnym podczas listopadowej sesji Katarzyna Kaźmierczak.
Radny Sitek dodał, że wyliczona przez niego kwota 35 zł będzie wystarczająca pod warunkiem, że podwyżka obowiązywać będzie od stycznia. Im później nastąpi podwyżka, tym stawka będzie wyższa. Dodał, że jest przeciwny przesunięciom w budżecie na gospodarkę odpadami. Nawiązując do informacji, jakie Urząd Gminy udostępnił na temat dużej liczby bioodpadów, jakie oddają niektórzy mieszkańcy, Waldemar Sitek pytał, czy istnieje jakaś możliwość, by kontrolować ile worków bioodpadów oddają mieszkańcy. Chodzi o to, by wykluczyć możliwość zebrania bioodpadów od większej liczby osób i wystawiania ich przed jednym domem, np. konieczność zgłaszania przez mieszkańców większej liczby worków. Wójt K. Kaźmierczak wyjaśniała, że taka zmiana w regulaminie zostałaby odrzucona przez nadzór prawny Wojewody. Innym pomysłem, który pojawił się w jednej z gmin jest stosowanie pojemników na bioodpady, które sugerują mieszkańcom ilość odpadów bio, jaką można oddać. Ale to też nie stanowi rozwiązania problemu, bo mieszkańcy mogą obok pojemnika wystawić odpady w workach. Ponadto rozwiązanie to wiąże się z kosztem zakupu dodatkowych pojemników. - Pracujemy nad rozwiązaniem. Chcemy wprowadzić preferencyjne obniżki za kompostowanie. Nie ma dnia, żebyśmy o tym nie dyskutowali, żeby przedstawić konkretną wizję tego, co musimy zrobić, bo nie będzie innego wyjścia – zapewniała wójt Katarzyna Kaźmierczak.

RADNI ZGODNI – JAK NAJSZYBCIEJ TRZEBA COŚ ZROBIĆ
Radny Grzegorz Bojanek zaproponował, by przed sesją budżetową zorganizować komisję poświęconą kwestii odpadów komunalnych i aby umożliwić udział w niej również mieszkańcom. Wójt poparła ten pomysł, dodając, że urząd jest na finiszu obliczeń, więc na komisji możliwe będzie przedstawienie radnym i mieszkańcom konkretnych danych.
Głos w dyskusji zabrała również radna Ewa Masłoń, która za słuszne uznała wyliczenia Waldemara Sitka. Poparła też pomysł G. Bojanka dotyczący komisji na temat śmieci, w której udział wezmą zainteresowani mieszkańcy. Podobne stanowisko przedstawił też radny Bartosz Rajczyk.
Pomysł zorganizowania wyjątkowej komisji pochwaliła też radna Jolanta Chmura. Zdziwiła się jednak, że do tej pory nie zaproponowano zwolnienia z części opłaty za śmieci dla mieszkańców, którzy nie wystawiają koszy z popiołem. - To też jest duża ilość, która wpływa na cenę śmieci. My, którzy dbają o środowisko to ci, którzy liści nie wywożą. Nasunęła mi się myśl, czy nie warto porozmawiać z ochroną środowiska i wystosować wręcz zakaz w Żarkach Letnisku, że nie powinno się, a nawet nie wolno wywozić liści, bo to teren leśny, to ściółka (…).Kierownik Zaczkowski i wójt mówili, że ilość bioodpadów podwyższa bardzo cenę za śmieci. Więc może jednak warto by było z ta ochroną środowiska porozmawiać, czy jest jakaś furtka (…). Jeszcze raz apeluję, bo jeśli my mamy podnieść cenę śmieci od stycznia, jak mówił radny Sitek, to faktycznie ta sprawa obniżenia ludziom opłat powinna być już do tej pory załatwiona – mówiła radna Jolanta Chmura.
- Ja nie mogę się pogodzić z sytuacją, gdzie w budżecie mamy pół miliona na remonty dróg i chodników, a transferujemy środki na śmieci w dużo wyższych kwotach, bo te pieniądze można by inaczej wykorzystać. W tym momencie robimy opłaty, bo tych środków brakuje. Komisja powinna odbyć się jak najszybciej i powinniśmy podjąć jakieś decyzje – dodał Waldemar Sitek. Na pytanie Grzegorza Bojanka potwierdził, że jest za podwyżką stawki opłat za odpady komunalne, bo jak mówił gminy nie stać na dopłacanie.
Bioodpady pietą achillesową nazwał radny Krzysztof Klimek: - Największy tonaż - a za tony płacimy za śmieci - to trawy i liście. One są najcięższe, za to płacimy kupę pieniędzy. To pięta achillesowa mieszkańców, bo mieszkamy w terenach leśnych i coś musimy zrobić z bioodpadami. Jak z tym się uporamy, to ceny nie będą musiały wzrastać, bo wystarczy na te odpady codzienne ta kwota. Trawy i liście to ciężar, jeszcze dochodzi do nich piach i to jest ten tonaż.
Uchwałę ws. zmian w budżecie radni przyjęli 10 głosami za Ł. Adamczyk, Ł. Boroń, B. Caban, K. Klimek, M. Makuch, E. Masłoń, B. Rajczyk, S. Sawicki, D. Superson-Kosztyła, A. Tkacz), przy 4 przeciw (J. Chmura, L. Lach, W. Sitek, P. Frendowski) i 1 głosie wstrzymującym się (G. Bojanek).
Edyta Superson
Foto: UG Poraj


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama