Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 29 listopada 2025 12:14
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

ODPADY NA PEWNO ZDROŻEJĄ

(Poraj) Kwestia stawek za gospodarowanie odpadami komunalnymi to niekończąca się opowieść w każdej gminie. Nie inaczej jest w Poraju. Jak wykazała ostatnio przeprowadzona kontrola, ogromnym problemem są tutaj bioodpady. Mieszkańcy mogą je oddawać w nielimitowanych ilościach. I niektórzy korzystają z tego aż do przesady. Jak poinformował Urząd Gminy, rekordzista oddał na raz 130 worków z bioodpadami. Duża liczba worków pojawia się przy posesjach, które są w dużym stopniu wybrukowane, lub na których trudno znaleźć choć jedno drzewo liściaste. Na ostatnich sesjach radni dyskutowali o tym, ile może wynieść ewentualna podwyżka i kiedy powinna zostać wprowadzona. W październiku rozmawiano również o wynagrodzeniu sołtysów, jakie otrzymują za zbieranie od mieszkańców opłaty za śmieci.
Podziel się
Oceń

Dyskusja wywiązała się na październikowej sesji Rady Gminy Poraj (29 X) przed głosowaniem nad projektem uchwały ws. poboru opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi w drodze inkasa oraz wyznaczenia inkasentów i określenia wysokości wynagrodzenia za inkaso. W projekcie wskazano, że wynagrodzenie dla inkasentów (czyli sołtysów) wynosić ma 4% od kwoty zainkasowanej od mieszkańca. Uchwała zmieniała również nazwisko inkasenta w Żarkach Letnisko – nowym sołtysem jest tutaj Michał Drzewiecki.
Radny Leszek Lach proponował, by dokonać obniżki z 4% na 2%. Jak wyjaśniał, gdy stawka za odpady wynosiła 13,50 zł inkasenci otrzymywali 54 grosze od mieszkańca, a obecnie przy stawce 23,50 zł inkasenci otrzymują 94 grosze. Poprosił radnych, by przemyśleli jego propozycję, tym bardziej w obliczu możliwej podwyżki stawki za odpady. W głosowaniu radni przyjęli wniosek Leszka Lacha (6 głosów za – Jolanta Chmura, Patryk Frendowski, Leszek Lach, Waldemar Sitek, Grzegorz Bojanek, Bartosz Rajczyk; 3 głosy przeciw – Łukasz Boroń, Sylwester Sawicki, Dagmara Superson-Kosztyła; 3 radnych wstrzymało się od głosu – Łukasz Adamczyk, Krzysztof Klimek, Marcin Makuch).
Swoje zdanie na ten temat wyraziła wójt Katarzyna Kaźmierczak, która negatywnie odniosła się do propozycji obniżenia wynagrodzenia, jakie sołtysi otrzymują za pobieranie od mieszkańców opłaty za odpady.
- Jestem bardzo mocno zaskoczona i trochę jednak zniesmaczona szanowni państwo. Instytucja sołtysa w każdej gminie, w naszej również, to jest jedna z tych instytucji, która jest niezmiennie szanowana przez mieszkańców. Rozmawialiśmy o tym na komisji w związku z pandemią. Mimo wszystko część mieszkańców zdecydowała się na dokonywanie tych płatności on-line. Ale są osoby, które mimo zagrożenia, mimo trwającej pandemii cenią sobie kontakt z własnym sołtysem i to sołtysowi chcą wpłacać te pieniądze. Myślę, że stało się bardzo źle. To jest takie moje zdanie, moja opinia do tej sytuacji. Nie rozumiem tej decyzji, mam nadzieję, że mieszkańcy ją zrozumieją – mówiła wójt Katarzyna Kaźmierczak.
O szczegóły dopytywał radny Grzegorz Bojanek. Chciał się upewnić, czy te 4% od opłaty za odpady to nie jest żaden dodatkowy koszt ponoszony przez mieszkańców, tylko do budżetu gminy wpływa mniej pieniędzy za odpady. Potwierdził to wnioskodawca obniżki dla sołtysów, radny Lach. - W niedalekiej przyszłości będzie podwyżka śmieci, wiec ten łabędzi śpiew dotyczący poprzedniej wypowiedzi jest trochę nie na miejscu, bo i tak jeszcze trochę podskoczy ta opłata - mówił L. Lach w odniesieniu do wypowiedzi wójt Kaźmierczak.
Katarzyna Kaźmierczak poprosiła przewodniczącego o interwencję, bo jak mówiła nie życzy sobie takich komentarzy.
Swoje zdanie na ten temat wyraził również Waldemar Sitek, który poparł obniżkę z 4% do 2% dla inkasentów: - W sytuacji, kiedy czeka nas kolejna podwyżka za śmieci dla mieszkańców inkaso sołtysów jest obciążeniem, ponieważ przy kalkulacji opłaty za śmieci urząd gminy musi wliczyć to inkaso w opłatę. 4% wydaje mi się trochę za dużo przy śmieciach, które będą kosztowały około 30 zł za osobę.
Radni odrzucili uchwałę ze zmianą zaproponowaną przez Leszka Lacha, by sołtysi otrzymywali 2% zainkasowanej opłaty za odpady. 5 radnych było za (Jolanta Chmura, Patryk Frendowski, Leszek Lach, Waldemar Sitek, Grzegorz Bojanek), 5 przeciw (Łukasz Adamczyk, Łukasz Boroń, Krzysztof Klimek, Sylwester Sawicki, Dagmara Superson-Kosztyła), 2 radnych wstrzymało się od głosu (Marcin Makuch, Bartosz Rajczyk).
Pod koniec sesji przewodniczący Sylwester Sawicki zaproponował, by powrócić do wcześniej odrzuconej uchwały dotyczącej poboru opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi. - Nie możemy pozostawić mieszkańców Żarek Letnisko i tych starszych i schorowanych bez możliwości, żeby nie mogli sobie wpłacić opłaty za śmieci dla sołtysa. Dlatego chciałbym postawić wniosek, żebyśmy głosowali nad pierwotną uchwałą, czyli zmianą nazwiska sołtysa, pozostawiając te 4% opłaty – mówił przewodniczący Sylwester Sawicki. Radni przyjęli zarówno wniosek, jak i uchwałę w jej pierwotnym kształcie.
130 WORKÓW Z ODPADAMI BIO
Kilka dni przed listopadową sesją, Urząd Gminy opublikował informację o nieuniknionej podwyżce opłat za śmieci. Wskazano, że jedną z głównych przyczyn rosnących cen jest nieograniczona ilość odpadów zielonych, jaką oddają mieszkańcy gminy Poraj.
- Właśnie zakończył się trwający miesiąc monitoring odbioru odpadów zielonych. Celem pracy urzędników w pierwszej kolejności było sprawdzenie, czy nie ma jakichś nieprawidłowości przy zbieraniu odpadów przez operatora. Tego nie udało się potwierdzić, za to udokumentowany został swoisty „proceder ekologiczny”, który można nazwać WYWOŻENIEM LASU NA WYSYPISKO. 15, 18, 24,28, 34 – to nie szczęśliwe numery w Lotto. To „zwykłe” ilości worków złożonych pod prywatnymi posesjami. Mieszkaniec – rekordzista zgromadził ich …130(!). Równo ułożone w pryzmy, gotowe do zabrania. Zdumienie kontrolujących wzbudził fakt, że działka przy posesji była niewielka, w dużej części wybrukowana. Tak samo, jak (już w innym miejscu gminy) worki wypełnione dębowymi liśćmi przy działce obsadzonej krzewami ozdobnymi bez śladu po jakimkolwiek drzewie liściastym. Do tego wszechobecna we wszystkich takich miejscach ściółka leśna – zgrabnie zapakowana w brązowe worki – czytamy w informacji Urzędu Gminy z 23 listopada.
„PODWYŻKA BĘDZIE NIEUNIKNIONA”
Temat odpadów pojawił się również na kolejnej sesji Rady Gminy, która odbyła się 26 listopada. Radni podjęli uchwałę ws. zmian w budżecie. Projekt zakładał przesunięcie środków na opłatę za wywóz nieczystości. Uchwała ta wywołała dyskusję dotyczącą opłat za odpady komunalne, jaką ponoszą mieszkańcy.
Jak mówił radny Waldemar Sitek, według jego wyliczeń opłata za śmieci powinna wynosić ok. 35 złotych od osoby, żeby gmina zbilansowała koszty z wpływami do budżetu. - Na dzień dzisiejszy w ciągu roku, jeśli by utrzymać te opłaty (obecnie obowiązujące – przyp. red.), braknie ok. 1,5 mln zł w przyszłym roku. Kiedy będzie podwyżka? Czy są już jakieś symulacje i jaka kwota by wchodziła w rachubę? – pytał radny Waldemar Sitek.
Podwyżka będzie nieunikniona – odparła wójt Katarzyna Kaźmierczak. Jako przyczyny kłopotów z finansowaniem gospodarki odpadami wskazała m.in. nielimitowanie bioodpadów, które niektórzy mieszkańcy wystawiają w sposób nieograniczony, opłata marszałkowska czy też zmiany w prawie. Urząd pracuje nad różnymi wariantami potencjalnej nowej stawki za odpady komunalne. - Ta kwota, którą pan wyliczył 35 zł to jest niestety realna groźba, że wtedy dopiero ten system będzie się „spinał”. Inaczej będziemy dopłacać, czego nie możemy robić – przekazała radnym podczas listopadowej sesji Katarzyna Kaźmierczak.
Radny Sitek dodał, że wyliczona przez niego kwota 35 zł będzie wystarczająca pod warunkiem, że podwyżka obowiązywać będzie od stycznia. Im później nastąpi podwyżka, tym stawka będzie wyższa. Dodał, że jest przeciwny przesunięciom w budżecie na gospodarkę odpadami. Nawiązując do informacji, jakie Urząd Gminy udostępnił na temat dużej liczby bioodpadów, jakie oddają niektórzy mieszkańcy, Waldemar Sitek pytał, czy istnieje jakaś możliwość, by kontrolować ile worków bioodpadów oddają mieszkańcy. Chodzi o to, by wykluczyć możliwość zebrania bioodpadów od większej liczby osób i wystawiania ich przed jednym domem, np. konieczność zgłaszania przez mieszkańców większej liczby worków. Wójt K. Kaźmierczak wyjaśniała, że taka zmiana w regulaminie zostałaby odrzucona przez nadzór prawny Wojewody. Innym pomysłem, który pojawił się w jednej z gmin jest stosowanie pojemników na bioodpady, które sugerują mieszkańcom ilość odpadów bio, jaką można oddać. Ale to też nie stanowi rozwiązania problemu, bo mieszkańcy mogą obok pojemnika wystawić odpady w workach. Ponadto rozwiązanie to wiąże się z kosztem zakupu dodatkowych pojemników. - Pracujemy nad rozwiązaniem. Chcemy wprowadzić preferencyjne obniżki za kompostowanie. Nie ma dnia, żebyśmy o tym nie dyskutowali, żeby przedstawić konkretną wizję tego, co musimy zrobić, bo nie będzie innego wyjścia – zapewniała wójt Katarzyna Kaźmierczak.

RADNI ZGODNI – JAK NAJSZYBCIEJ TRZEBA COŚ ZROBIĆ
Radny Grzegorz Bojanek zaproponował, by przed sesją budżetową zorganizować komisję poświęconą kwestii odpadów komunalnych i aby umożliwić udział w niej również mieszkańcom. Wójt poparła ten pomysł, dodając, że urząd jest na finiszu obliczeń, więc na komisji możliwe będzie przedstawienie radnym i mieszkańcom konkretnych danych.
Głos w dyskusji zabrała również radna Ewa Masłoń, która za słuszne uznała wyliczenia Waldemara Sitka. Poparła też pomysł G. Bojanka dotyczący komisji na temat śmieci, w której udział wezmą zainteresowani mieszkańcy. Podobne stanowisko przedstawił też radny Bartosz Rajczyk.
Pomysł zorganizowania wyjątkowej komisji pochwaliła też radna Jolanta Chmura. Zdziwiła się jednak, że do tej pory nie zaproponowano zwolnienia z części opłaty za śmieci dla mieszkańców, którzy nie wystawiają koszy z popiołem. - To też jest duża ilość, która wpływa na cenę śmieci. My, którzy dbają o środowisko to ci, którzy liści nie wywożą. Nasunęła mi się myśl, czy nie warto porozmawiać z ochroną środowiska i wystosować wręcz zakaz w Żarkach Letnisku, że nie powinno się, a nawet nie wolno wywozić liści, bo to teren leśny, to ściółka (…).Kierownik Zaczkowski i wójt mówili, że ilość bioodpadów podwyższa bardzo cenę za śmieci. Więc może jednak warto by było z ta ochroną środowiska porozmawiać, czy jest jakaś furtka (…). Jeszcze raz apeluję, bo jeśli my mamy podnieść cenę śmieci od stycznia, jak mówił radny Sitek, to faktycznie ta sprawa obniżenia ludziom opłat powinna być już do tej pory załatwiona – mówiła radna Jolanta Chmura.
- Ja nie mogę się pogodzić z sytuacją, gdzie w budżecie mamy pół miliona na remonty dróg i chodników, a transferujemy środki na śmieci w dużo wyższych kwotach, bo te pieniądze można by inaczej wykorzystać. W tym momencie robimy opłaty, bo tych środków brakuje. Komisja powinna odbyć się jak najszybciej i powinniśmy podjąć jakieś decyzje – dodał Waldemar Sitek. Na pytanie Grzegorza Bojanka potwierdził, że jest za podwyżką stawki opłat za odpady komunalne, bo jak mówił gminy nie stać na dopłacanie.
Bioodpady pietą achillesową nazwał radny Krzysztof Klimek: - Największy tonaż - a za tony płacimy za śmieci - to trawy i liście. One są najcięższe, za to płacimy kupę pieniędzy. To pięta achillesowa mieszkańców, bo mieszkamy w terenach leśnych i coś musimy zrobić z bioodpadami. Jak z tym się uporamy, to ceny nie będą musiały wzrastać, bo wystarczy na te odpady codzienne ta kwota. Trawy i liście to ciężar, jeszcze dochodzi do nich piach i to jest ten tonaż.
Uchwałę ws. zmian w budżecie radni przyjęli 10 głosami za Ł. Adamczyk, Ł. Boroń, B. Caban, K. Klimek, M. Makuch, E. Masłoń, B. Rajczyk, S. Sawicki, D. Superson-Kosztyła, A. Tkacz), przy 4 przeciw (J. Chmura, L. Lach, W. Sitek, P. Frendowski) i 1 głosie wstrzymującym się (G. Bojanek).
Edyta Superson
Foto: UG Poraj


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Ma pan rację, że górników brakuje, ale w nowoczesnej kopalni "tradycyjnych " górników nie trzeba tak dużo. Potrzeba automatyków, elektryków, informatyków, monterów, serwisantów maszyn. Ale oczywiście górnicy są podstawą kopalni i choć tych brakuje i zbyt wielu w Myszkowie ich nie ma. to najważniejsze, że proces budowy kopalni to 10-15 lat. To czas, o czym mówił w Myszkowie przed Radą Miasta prezes Permia 1 Kasjan Wyligała, że to czas na przygotowanie kadr we współpracy z uczelniami, szkołami technicznymi. Relacjonowanie spotkanie w starostwie to była histeryczna pyskówka, nie rozmowa na argumenty, więc relacjonujemy ją jak wizytę z cyrku.Data dodania komentarza: 29.11.2025, 11:04Źródło komentarza: KONFEDERACJA POCZUŁA KREW. „ZJADAJĄ” PIS, również w sprawie kopalni!Autor komentarza: StaryTreść komentarza: Dawno już nie czytałem większych bzdur. Kopalnia to nie jakiś tam PGR czy nawet SOKPOL, albo PAPIERNIA. Aby mogła działać należy mieć wykwalifikowaną górniczą załogę. A jak jest w obecnie w naszym kraju?. Zawodówki górnicze zlikwidowane w niemal 100%. Jeszcze gorzej jest z technikami. Ostatnie szkoy górnicze na śląsku (górnictwo węglowe) zamknięto jakieś 3 lata temu. W promieniu 100 km od naszego miasta nie ma wykwalifikowanych górników. W dodatku to nie maja być górnicy węglowi, tylko tacy jak np. w zagłębiu miedziowym. A tam z kadrą jest prawie tak samo. O tym więc że będą w tej kopalni pracować Myszkowianie należy już dziś zapomnieć. Na AGH już od 5 lat nie ma kierunków studiów górniczych. Nawet kierunek hutniczy znalazłem tam tylko jeden. Podobnie to wygląda na Politechnice Gliwickiej. Należy więc zadać sobie pytanie . Jeśli ta kopalnia powstanie to kto w niej będzie pracował? Na Polaków bym raczej nie liczył. Odbudowa oświaty wszystkich szczebli górniczych jest też niewykonalna . No bo niby skąd i gdzie znajdziemy w Polsce inżynierów którzy np. w takie Zawodówce będą uczyć (w naszej Zawodówce tam już chyba z 10 lat nie mam magistra matematyki, bo matematycy też zostali w Polsce zlikwidowani)? Jeśli więc ta kopalnia powstanie właściciel przywiezie nam pracowników z np. Ukrainy, albo jakiej innej Afryki. Czy spowoduje to rozwój miasta? Jak groźni są emigranci to to już dziś w Polsce widać. A jak do tego będą ich setki, albo może nawet tysiące, to raz na zawsze będzie po Polsce na tym terenie. W całej tej sprawie dziwi mnie, że nikt nigdzie o tym nie wspomina ani jednym słowem. DZIWNE ?? PRAWDA???Data dodania komentarza: 28.11.2025, 22:30Źródło komentarza: KONFEDERACJA POCZUŁA KREW. „ZJADAJĄ” PIS, również w sprawie kopalni!Autor komentarza: CzytelniczaTreść komentarza: Kate Morton uwielbiam ❤️Data dodania komentarza: 28.11.2025, 21:44Źródło komentarza: Na jesienne wieczory polecamyAutor komentarza: AnnaTreść komentarza: Czy ktoś odpowie na pytanie dlaczego poprzednia dyrektorka LO złożyła rezygnacje ze stanowiska.? Czy ktoś tą panią zapytał jaka była tego przyczyna..? Proszę zapytać o to . Czy czasem nie miała was dosyć? Przecież szkołą musi zarządzać dyrektor a nie uczniowie i anonimowi autorzy wpisów . Proszę redaktora aby artykuły pisał Pan na podstawie faktów a nie anonimy. I powinien Pan przyznać , że za bezpieczeństwo uczniów w szkole odpowiada dyrektor. Poza tym szkoła też musi być chroniona przed ewentualnymi dostawcami narkotyków. Czy pan wie kto poniesie odpowiedzialność za nieszczęśliwy wypadek ucznia, który wybiegł ze szkoły na zakupy do biedronki w czasie przerwy lekcyjnej? Doskonale pan wie , że za to odpowiada dyrektor szkoły.Data dodania komentarza: 28.11.2025, 17:41Źródło komentarza: CZY KARINA PEROŃ JEST WICEDYREKTOREM? BIP SZKOŁY I GAZETKA SZKOLNA PODAJE, ŻE TAK. ALE DYREKTORKA LO ZAPRZECZA!Autor komentarza: ObywatelTreść komentarza: Proponuje redaktorom wyjść na ulice i zadać sobie pytanie. GDZIE SĄ KAWKI, WRONY I GOŁĘBIE??? Przecież to nie są ptaki odlatujące na zimę. Gdzie więc są te wszystkie ptaki? Nie ma też ptaków zimowych np jemiołuszek.Warto też pospacerować wokół Wierzchowiny, czy koziegłowskim lesie. Lezały ich tam niedawno dziesiatki. No redaktory, to nie jest winien ruski groszek. Wiec pytam kto je wytruł?Data dodania komentarza: 26.11.2025, 14:39Źródło komentarza: Ekogroszek z Kazachstanu. Ryzykowny eksperyment czy sposób na tańsze ogrzewanie? Sprawdzamy fakty J Autor komentarza: Jarosław Mazanek, dziennikarzTreść komentarza: To wiedza poparta też wieloletnim doświadczeniem geologów i specjalistów od wierceń, że odwierty badawcze są w bezpieczne i nie dają żadnego ryzyka dla zasobów wodnych. Gdyby było inaczej, już dawno musiałaby być tu katastrofa, ponieważ w rejonie Myszkowa i okolic jest co najmniej 300 odwiertów badawczych, najstarszy z 1927 roku. A odwiertów dot. złoża wolframu 30, z lat 70 XX wieku i początku XX wieku.Data dodania komentarza: 25.11.2025, 12:36Źródło komentarza: JEST KONCESJA NA CYNK I OŁÓW. TERAZ CZEKAMY NA WOLFRAM
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama