OPOZYCJA DOCENIA STARANIA, ALE NIE MOŻE BYĆ „ZA”

  • 25.07.2020, 15:27
  • Edyta Superson
OPOZYCJA DOCENIA STARANIA, ALE NIE MOŻE BYĆ „ZA”
(powiat myszkowski) Podczas sesji Rady Powiatu Myszkowskiego w czwartek, 25 czerwca odbyła się debata nad raportem o stanie powiatu. Następnie radni głosowali nad uchwałami ws. udzielenia wotum zaufania oraz absolutorium dla Zarządu Powiatu. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że sesja absolutoryjna to jedno z najważniejszych posiedzeń w ciągu roku, bowiem nieudzielenie wotum zaufania stawiałoby pod znakiem zapytania dalsze funkcjonowanie Zarządu. Nie było zaskoczeniem, że radni znaczącą większością głosów udzielili zarówno wotum zaufania, jak i absolutorium dla Zarządu Powiatu, na czele którego stoi starosta Piotr Kołodziejczyk.

W debacie nad raportem o stanie powiatu głos zabierali tylko radni – podobnie jak w większości samorządów mieszkańcy nie zgłosili chęci udziału w debacie. Najpierw radni opozycji wymieniali pozytywne aspekty pracy Zarządu i sukcesy, które osiągnięto w ubiegłym roku. Tym samym podkreślili, że dostrzegają pozytywne efekty ich pracy, jednak to za mało, by opozycja mogła zagłosować „za” wotum zaufania.
Radny Rafał Kępski zwrócił uwagę na finanse powiatu, wskazując, że przez ostatnie kilka lat (od 2017 r.) wzrost wydatków bieżących jest nieco wyższy od wzrostu dochodów bieżących. Zdaniem radnego to zła tendencja. - Mam nadzieję, że nie odbije się to w przyszłości na wskaźnikach. Wydatki bieżące wzrosły o ponad 7 milionów w stosunku do 2018 roku, a różnica między 2017 i 2018 była tylko 2 mln. Kluczowa kategoria dochody majątkowe – w 2019 były niespełna 4 mln, w 2018 6,9 mln, a w 2017 8,1 mln. Więc te dochody za 2019 są mniejsze, a wydatki od trzech lat są na bardzo podobnym poziomie - 2017 rok 12,5 mln, 2018 rok 11,1 mln, a w 2019 11,2 mln - wyjaśniał Rafał Kępski. Jak mówił dalej, odbija się to na wyniku finansowym (w 2017 i 2018 roku wynik był „na plus”, w 2019 r. „na minus”). Zadłużenie w 2019 roku w porównaniu z rokiem 2018 nieznacznie wzrosło. R. Kępski wspomniał również o planowanym kredycie w wysokości 8 milionów złotych. - (...) podążamy drogą dość odważną, ale myślę, że też niebezpieczną i musimy sobie zadać pytanie, czy w tych niepewnych czasach nie aby zbyt niebezpieczną. (...) będziemy głosować za sprawozdaniem finansowym, bo uważamy, że jest przygotowane starannie, zgodnie z przepisami, więc innego głosowania nie może być. Uważamy, że to postawa odpowiedzialna jeżeli chodzi o glosowanie radnych z opozycji - podsumował radny Kępski.
Dalej wymienił elementy w postawie i działaniach rządzącej w powiecie większości radnych Prawa i Sprawiedliwości, które nie spotykają się z aprobatą opozycji. Odniósł się do poprzedniej kadencji i sprzeciwu części ówczesnych radnych wobec ustalenia dyżurów aptek, zgodnie z którymi dyżury pełnią apteki w całym powiecie, a nie tylko w Myszkowie. - Za chwilę będziecie państwo prezentować takie samo rozwiązanie, bo wiecie, że inaczej się nie da i takie jest po prostu prawo. Wy, jako partia rządząca, możecie to prawo zmienić. Zasiadał tu Mariusz Trepka, który teraz jest posłem. Nic się z tym nie dzieje. Myślę, że z ust tych radnych należy się słowo przepraszam. Czy ono padnie – nie wiem – mówił Rafał Kępski. Wspomniał również między innymi o zakończeniu współpracy z Fundacją Ronalda McDonalda (która realizowała program badań profilaktycznych wśród dzieci) oraz sytuacji w myszkowskim szpitalu i fakcie, że jak dotąd nie wybrano dyrektora szpitala.
Rafał Kępski zapewnił, że opozycja będzie kibicować i pomagać Zarządowi przy wielu inwestycjach. Jako te, które zasługują na uznanie wskazał budowę hali sportowej. Na końcu poinformował, że opozycja zagłosuje przeciwko wotum zaufania dla Zarządu Powiatu. Gdyby głosowano nad wotum zaufania dla każdego członka Zarządu osobno, to niektórzy z nich otrzymaliby od opozycji zielone światło, ale w głosowaniu nad całym Zarządem opozycja nie może zagłosować „za”.

O tym, że raport o stanie powiatu został przygotowany rzetelnie i zgodnie z przepisami mówiła również Dorota Kaim-Hagar: - (…) zawiera wszystkie niezbędne informacje i właściwie nie można mieć uwag oprócz tego, że znowu niczego odkrywczego w raporcie nie znalazłam. Szczególnie w części, gdzie mówi się o planach, perspektywach na przyszłość - nic mnie tam nie ujęło.
Radna podziękowała wszystkim naczelnikom, kierownikom jednostek i pracownikom starostwa, którzy przez cały rok pracują na to, co potem ujęte jest w raporcie. Jak mówiła Dorota Kaim-Hagar, opozycja początkowo była gotowa głosować „za” wotum zaufania dla Zarządu. – (…) mieliśmy zamiar udzielić kredytu zaufania Zarządowi, pomimo wielu aspektów, które nas bardzo rażą. Jako opozycja jesteśmy otwarci na współpracę w każdym zakresie, ale oczekujemy współpracy merytorycznej i szczerej. Nie zapominajcie państwo, że wszyscy jesteśmy samorządowcami z dużym doświadczeniem – mówiła Dorota Kaim-Hagar, która dalej wyjaśniła, że opozycja zmieniła zdanie po doniesieniach medialnych, „które rzucają cień na kulisy pracy Zarządu”. Ze słów radnej można było wywnioskować, że może chodzić tutaj o publikację, jaka ukazała się na łamach Gazety Myszkowskiej, dotyczącą dyrektora szpitala i jego zamiaru rezygnacji ze stanowiska.

Zdaniem radnej trudno być za udzieleniem wotum zaufania Zarządowi, gdy nie ma jeszcze sprawozdania finansowego SP ZOZ i programu naprawczego. Podobnie jak Rafał Kępski mówiła o badaniach profilaktycznych, które po rezygnacji ze współpracy z Fundacją Ronalda McDonalda nie różnią się od badań, które można wykonać ze skierowaniem od lekarza. Jako sukcesy wskazała uruchomienie kardiologii, zwiększenie liczby porodów, pozyskanie środków na walkę z epidemią (m.in. środki ochrony indywidualnej dla pracowników szpitala, wymazy), pozyskanie środków na powstanie oddziału intensywnej opieki medycznej, budowę hali sportowej, inwestycje drogowe. – (…) czy to wystarczy, żebyśmy zagłosowali za wotum zaufania? Oczywiście te głosowania są w pewnym sensie symboliczne, bo państwo macie większość. Mozolnie ją budujecie, rozdając wszelkiego rodzaju łupy, posady, załatwiając interesy, interesiki. Niech wam się nie wydaje, że obywatele tego nie widzą i nie wiedzą o tym, mówią i wskazują na kolejne osoby. I dlatego my nie udzielimy dzisiaj wotum zaufania. Będziemy za przyjęciem sprawozdania finansowego, jest to rzetelna praca pani skarbnik, choć liczby nie napawają optymizmem – podsumowała Dorota Kaim-Hagar.
Następnie głos zabrała wiceprzewodnicząca Zdzisława Polak, która stwierdziła, że jej przedmówcy skupili się na gorszych stronach, a ona chciała przedstawić te lepsze. Odwołując się do wypowiedzi Rafała Kępskiego kontrowała, że dochody majątkowe zmalały, ale dochody ogółem wzrosły, w tym dochody bieżące. I choć dochody majątkowe zmalały, to wydatki majątkowe pozostały na tym samym poziomie, na jakim były w roku 2018. Wynik budżetu jest ujemny, ale zachowane zostały wszystkie wskaźniki, a stan zadłużenia wzrósł nieznacznie. Jakie plusy wymieniała dalej radna Polak? Pozyskiwanie środków zewnętrznych, liczne inwestycje, z czego 6 milionów złotych wydano na same drogi. - Czy to jest złe? Czy taki budżet należy krytykować? Są robione wielkie inwestycje, np. w Poraju to się mówi, że tak są okopani  - bo faktycznie jesteśmy okopani - ale dzięki czemu? Dzięki temu, że się robi inwestycje, robimy też inwestycję powiatową, to jest w zasadzie najdroższa inwestycja w gminie Poraj. Budżet jest realizowany prawidłowo, nieco się zadłużyliśmy, ale to jest spowodowane tym, że wszystkie środki pozyskiwane i inwestycje na nie wymagają też wkładu własnego. A że inwestycji jest dużo, więc trzeba było troszeczkę pożyczyć, ale nie jest sytuacja tragiczna, żeby to nagłaśniać i wytykać. Budżet jest realizowany prawidłowo i Zarząd i pan Starosta za takie prowadzenie polityki finansowej powinien dostać absolutorium większości – argumentowała Zdzisława Polak. Poprosiła również, by nie wprowadzać na salę sesyjną polityki, bo samorządy powinny być wolne od politykowania.
Marlena Wiśniewska wyraziła pozytywną opinię o pracy Zarządu, który – jak mówiła radna – intensywnie pracował, postawił sobie wiele wyzwań. Zwiększenie przychodów, budowa hali sportowej za kilka milionów złotych, inwestycje drogowe, pozyskiwanie środków zewnętrznych, inwestycje w szpitalu – to elementy, które wymieniła radna Wiśniewska. I dodała, że powiat musiał pokryć stratę netto szpitala z 2018 roku w wysokości 2,5 mln złotych. - Jesteśmy obciążeni układami ratalnymi krwi, ZUS-u. O tym też trzeba powiedzieć. Uważam, że zarząd mimo wszystko bardzo intensywnie pracował i cieszę się i życzę dalszej tak owocnej pracy i takich efektów – stwierdziła radna Marlena Wiśniewska.

Po raz wtóry głos zabrał Rafał Kępski, choć nie zamierzał wypowiadać się w debacie więcej niż raz. Zwrócił się do wiceprzewodniczącej Polak, prosząc, by po sesji odsłuchała całą jego wypowiedź. – Myślę, że podszedłem do debaty merytorycznie i przedstawiłem co w mojej ocenie źle się dzieje, jakie są zagrożenia, ale także przedstawiłem jakie są te dobre rzeczy, które się także dzieją. Zarząd – jakikolwiek - nie jest po to, żeby złe rzeczy robić. Każdy chce zostawić po sobie dobre rzeczy i te są. Szkoda, że pani o tym nie powiedziała, że tak radni opozycyjni do tego podchodzą. Mówi pani, żeby nie politykować. Niech pani przeczyta protokoły z sesji, kiedy tutaj radni, którzy dziś zasiadają w Zarządzie czy już na innych szczeblach samorządu czy kraju, w jaki sposób politykowali. Trzeba zacząć także troszeczkę od siebie – mówił do Zdzisławy Polak Rafał Kępski.
Przewodniczący Wojciech Picheta, chcąc przywrócić porządek dyskusji przypomniał, że to debata nad raportem o stanie powiatu. Każdy może się swobodnie wypowiedzieć, ale przewodniczący prosił, by nie odnosić się personalnie do wypowiedzi innych radnych. Rafał Kępski zgodził się z przewodniczącym, zauważając, że regułę tę złamała Zdzisława Polak, nawiązując do jego pierwszej wypowiedzi. Wojciech Picheta ponownie poprosił o wstrzymanie się od osobistych wycieczek i słowa skierował zarówno do Rafała Kępskiego, jak i do Zdzisławy Polak.

Radny Dariusz Lasecki (który był starostą w poprzedniej kadencji) odniósł się do słów Marleny Wiśniewskiej, a chodziło o sfinansowanie szpitala w 2018 roku. Jak mówił D. Lasecki, rada powiatu nie musiała dołożyć do tego ani złotówki, a rozliczona strata wynikała z amortyzacji. Dodał, że za rok 2019 po sprawdzeniu bilansu szpitala, powiat prawdopodobnie też będzie musiał dołożyć 1,5 mln złotych. Wojciech Picheta wtrącił, że Dariusz Lasecki jest w błędzie, na co ten podkreślił, że powiedział „prawdopodobnie”. – (…) chciałem powiedzieć, że sytuacja w SP ZOZ dzięki temu, że mamy już kardiologię, będziemy mieć OIOM - za to osobiście i również w imieniu mieszkańców dziękuję panu staroście, że udało się to wreszcie zrobić. Ale wynik finansowy za pierwszy kwartał to jest 4,8 mln straty. Jeżeli będzie to szło w tym samym kierunku, będziemy musieli za 2020 w 2021 roku dołożyć następne ciężkie pieniądze. Również chcę poinformować, że w budżecie mamy zapisany kredyt 21 mln, co jest historycznym kredytem. Trzeba naprawdę mocno pracować wspólnie, żeby w jakiś sposób SP ZOZ nie kreował takiego zadłużenia i takich strat, to jest najważniejsza rzecz – mówił Dariusz Lasecki. Na koniec podziękował za ciągłość inwestycyjną, halę sportową, inwestycje w drogi. Wyraził nadzieję, że uda się zrealizować inwestycje, na które już wcześniej przygotowano projekty. Jego zdaniem należy wspólnie wypracować na następny rok jak najlepszy wynik finansowy, by w roku 2021, 2022 lub późniejszych latach powiat nie miał problemów finansowych.
Na wiele rzeczy, o których wspominali radni odpowiedział starosta Piotr Kołodziejczyk. Mówił między innymi o tym, że 2019 rok był trudny. Kardiologia to sukces, który jednak nie był łatwy do osiągnięcia, a trudności wywołane były głównie zmianą operatora. Zapewniał, że powiat stara się równomiernie rozkładać środki finansowe na inwestycje drogowe pomiędzy gminami. Dodał, że w dyskusjach wywoływana jest gmina Koziegłowy odnośnie liczby inwestycji drogowych, ale na jej terenie znajduje się 43% dróg powiatowych. Piotr Kołodziejczyk mówił, że ważne są nie tylko inwestycje, ale też współpraca z wójtami i burmistrzami. Odniósł się również do podnoszonych przez radnych spraw finansowych, mówiąc między innymi, że nie sądzi, aby była konieczność zaciągnięcia całej kwoty kredytu, jaka zaplanowana została w budżecie.
Pochwałę pod adresem Zarządu Powiatu przedstawiła Jolanta Koral. Jak mówiła sukcesem jest zaangażowanie starosty w pozyskiwaniu środków zewnętrznych. Za zaangażowanie w pozyskiwaniu środków podziękowała europoseł Jadwidze Wiśniewskiej, posłowi Mariuszowi Trepce oraz radnym na czele z przewodniczącym. Dziękowała też pracownikom starostwa, bo – jak mówiła – dzięki ich pracy powiat zaczyna odnosić sukcesy, który motywują i mobilizują do dalszej pracy.
Zdzisława Polak ponownie zabrała głos w dyskusji, mówiąc, że starosta nie tylko świetnie radzi sobie w realizowaniu inwestycji i prowadzeniu powiatu, ale też dobrze odpowiedział na pytania i wątpliwości, więc wiceprzewodnicząca nie chciała się powtarzać. Poprosiła, by nie zakłamywać rzeczywistości, bo w 2019 roku powiat musiał przekazać środki na zadłużenie szpitala za 2018 rok. Apelowała również o to, by nie atakować młodych radnych (chodziło tutaj o słowa Dariusz Laseckiego do Marleny Wiśniewskiej o tym, że jest młodą radną, to jej pierwsza kadencja i może jeszcze pewnych rzeczy nie wie).
Wojciech Picheta kolejny raz prosił, by nie radni nie pozwalali sobie na wycieczki osobiste. Dodał, że w debacie nad raportem o stanie powiatu należy zwracać uwagę na rzeczy najważniejsze. Jak mówił, zabrakło mu w debacie wskazania przez radnych opozycji pozytywnych stron i dużych sukcesów. Według przewodniczącego Pichety najpierw należałoby wspomnieć o dużych środkach finansowych pozyskanych przez starostę, otworzeniu kardiologii, której wszyscy kibicowali, przekazaniu przez posła Trepkę karetki dla szpitala, wsparciu ze strony europoseł Wiśniewskiej. Jak mówił, należy wykorzystać sytuacje sprzyjające, które mogą się już nie powtórzyć. Swoją wypowiedź przewodniczący Picheta zakończył stwierdzeniem, że opozycja co prawda zwróciła uwagę na sukcesy, ale zestawiając sukcesy i pozyskane środki zewnętrzne z niedociągnięciami szala przechyla się na korzyść Zarządu.
Wypowiedź przewodniczącego chyba nieco zdziwiła radnych opozycji – na początku W. Picheta stwierdził, że opozycja nie wskazywała pozytywnych aspektów pracy zarządu, a na końcu stwierdził, że jednak to uczyniła. Uwagę na to zwrócił Rafał Kępski. Poprosił, by Wojciech Picheta razem ze Zdzisławą Polak odsłuchali z nagrania jeszcze raz jego pierwszą wypowiedź. - Mam wrażenie, że miał już pan przygotowaną wypowiedź i ona trochę nie pasowała do tego, co powiedzieliśmy. Co do wsparcia posłów i europoseł, to też bym delikatnie mówił, bo poseł, a tym bardziej europoseł nie ma narzędzi, żeby podejmować decyzje – dodał Rafał Kępski. Przewodniczący Picheta w odpowiedzi krótko stwierdził, że poseł Trepka karetkę przywiózł. Zdanie radnego Kępskiego poparła Dorota Kaim-Hagar. Wojciech Picheta zapewniał, że nie chciał nikogo urazić i nie miał przygotowanego żadnego przemówienia oraz że stara się mówić tak, jak czuje.
W głosowaniu nad udzieleniem Zarządowi Powiatu wotum zaufania 13 radnych było „za’, 3 przeciw (D. Kaim-Hagar, R. Kępski, A. Socha-Korendo), a 3 wstrzymało się od głosu (S. Ruciński, M. Karkocha, D. Lasecki).
W głosowaniu nad udzieleniem absolutorium nikt nie zagłosował „przeciw”. Zarząd Powiatu otrzymał absolutorium 15 głosami „za” przy 4 głosach wstrzymujących się (M. Karkocha, D. Kaim-Hagar, R. Kępski, A. Socha-Korendo).
 

Edyta Superson

Zdjęcia (3)

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu gazetamyszkowska.pl. MyszPress s.c. z siedzibą w Myszkowie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe