Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
piątek, 15 maja 2026 20:26
Przeczytaj!
Reklama Biuro Podróży MAXIM Travel
Reklama
Reklama

NIKT Z RADNYCH NIE GŁOSOWAŁ PRZECIW

(Poraj) Podczas sesji Rady Gminy w Poraju, która odbyła się 23 czerwca, Rada Gminy udzieliła Wójt Katarzynie Kaźmierczak wotum zaufania. Podobnie jak w poprzednich latach radni nie byli jednomyślni, choć niewiele brakowało. Tylko jedna osoba wstrzymała się od głosu. Nie jest to „za”, ale nie jest też „przeciw”. W debacie nad corocznie przygotowywanym Raporcie o stanie gminy wywiązała się dyskusja nad sytuacją gminnej spółki PORECO. Podobnie jak odbiorcy indywidualni i przedsiębiorcy, również PORECO dotyka znaczący wzrost cen i kosztów. Jak przedstawiał podczas sesji Prezes Rafał Kępski, koszt energii elektrycznej wzrasta ponad czterokrotnie. Trudno oczekiwać, by nie znalazło to odzwierciedlenia w taryfach, które ostatecznie zatwierdzają Wody Polskie.
Podziel się
Oceń


Podczas debaty nad Raportem o stanie Gminy Poraj, do której nie zgłosili się mieszkańcy, jako pierwszy zabrał głos Radny Grzegorz Bojanek. Starał się on krótko przybliżyć niektóre z najważniejszych informacji, które zawarte zostały w Raporcie. Swoje wystąpienie rozpoczął od tematu pandemii, o której w ostatnich miesiącach mówiło się bardzo niewiele, choć zagrożenie nie minęło. Radny powiązał to z sytuacją demograficzną Poraja.

- Minął kolejny trudny rok, naznaczony pandemią. Niektórzy mówią, że ona już się skończyła, ale czy tak jest? Szczerze w to wątpię, bo jak to się mówi zbicie termometru nie sprawi, że temperatura spadnie - po prostu nie będziemy mogli jej odczytać. Dlatego na początku chciałbym wyrazić żal z powodu tak wielu zgonów, które miały miejsce w naszej gminie w poprzednim roku. Chciałbym tu nawiązać do Raportu, gdzie znajdziemy te statystyki. Co roku jest nas mniej. (...) Liczby nie napawają optymizmem - mówił Radny Grzegorz Bojanek.
W oparciu o dane znajdujące się w Raporcie o stanie Gminy Poraj wskazał między innymi na sytuację na lokalnym rynku pracy oraz zagrożenia i trudności, z jakimi mierzą się obecnie samorządy. To np. rosnące koszty oświaty związane z mniejszą subwencją oświatową, jaka wpływa do gminnego budżetu.

Radny Bojanek mówił nie tylko o tym, co nie napawa optymizmem, ale wspomniał również o tym, co dobre. Spada zadłużenie gminy zgodnie z wcześniej założonym planem. Grzegorz Bojanek przypomniał też o nowym zakupie dla OSP Poraj: - Przy wspólnym zaangażowaniu i zrozumieniu ze strony wszystkich radnych i oczywiście Pani Wójt udało się zrealizować projekt, który także był dla mnie osobiście bardzo ważny i chociaż finalizacja była w tym roku, to zaczęliśmy to robić w zeszłym. Jest to projekt priorytetowy. Choć sam strażakiem nie jestem, wiem jak bardzo nasza ochotnicza straż jest ważna dla mieszkańców naszej gminy. Dlatego niezmiernie cieszę się z tego, że udało się w końcu zakupić ciężki wóz bojowy dla naszych strażaków z Poraja. Chciałbym jeszcze raz podziękować wszystkim za ten niezwykle mądry ruch, gdyż bezpieczeństwo nas wszystkich jest dla nas priorytetem.

Na zakończenie podziękował wszystkim mieszkańcom za zaangażowanie w pomoc uchodźcom z Ukrainy i zachęcał, by zapoznać się z Raportem, który dostępny jest w Biuletynie Informacji Publicznej Urzędu Gminy w Poraju.

W odpowiedzi na prośbę radnego, Wójt Katarzyna Kaźmierczak opisała jak obecnie przedstawia się perspektywa finansowa gminy: - Zmniejsza się nasz udział w podatku PIT. Od tego roku wprowadzono ryczałt, który na podstawie poprzedniego jeszcze roku został wyliczony. Czyli zostały zsumowane wszystkie udziały, jakie do nas przychodziły przez kolejne miesiące, po czym podzielono to przez 12. W tej chwili od stycznia otrzymujemy taką 1/12, taki właśnie ryczałt. To dobrze i źle. Dobrze, bo wiemy, czego się spodziewać. Źle ponieważ nie jest to w żaden sposób proporcjonalne do rzeczywistych dochodów mieszkańców (...). Tak to teraz będzie wyglądać, bo ma to nas przygotować do tego ewidentnego tąpnięcia, jakim będzie obniżenie stawki podatku PIT z 18 do 12%. (...) zmniejszy to nasze dochody o około 750 tysięcy w skali roku. Dużo? Mało? Myślę, że dużo. Dla takiej gminy jak gmina Poraj, to jednak prawie milion. Przy rosnących kosztach utrzymania oświaty, przy gigantycznych podwyżkach w tym energii, gazu, materiałów budowlanych (...), to jest coś, co nas już od wielu lat dobija. Był taki krótki okres bodaj 2 lat, kiedy subwencja zrównała się kosztami własnymi, co też normalne i zdrowe nie jest. W tej chwili znowu przechyla się na stronę 60% po naszej stronie i 40% po stronie subwencji, która też nie nadąża za wyzwaniami tej rzeczywistości, za wzrostem płac, ale przede wszystkim za potężnym wysypem orzeczeń o specjalnych potrzebach edukacyjnych dzieci, które wobec istniejących przepisów wymuszają na nas również zatrudnianie i tworzenie nowych etatów.

Wójt mówiła również o tym, jak wygląda Polski Ład “od kuchni” z perspektywy samorządów. Gmina Poraj z optymizmem i zaangażowaniem składała wnioski o dofinansowanie z rządowych środków, bo trudno sobie wyobrazić, by można było nie chcieć z nich skorzystać. Okazuje się jednak, że realizacja dużych inwestycji lokalnych może być problematyczna.

- To są środki pozabudżetowe. Inwestycje są w tej chwili w tracie realizacji. Rozmawiam z kolegami, którzy kończą realizować pierwszy etap Nowego Ładu i już wiemy, z czym to się wiąże. To jest przede wszystkim ten pilotażowy program ogromne ostrzeżenie dla potencjalnych wykonawców, którzy będą być może zainteresowani wzięciem udziału w kolejnych naszych przetargach. Po pierwsze, może ich nie być w przetargach. Po drugie, mogą się z nich wycofać. Po trzecie - co się dzieje - mogą się wycofywać na etapie realizacji umowy, ponieważ dla wykonawcy tańsze jest płacenie kar umownych, niż kredytowanie tej inwestycji. To dotyczy małych wykonawców, małych inwestorów, oni nam znikną z tego rynku za chwilę. Natomiast jeśli chodzi o dużych wykonawców, to tutaj po prostu w tych rozmowach wyraźnie słychać i widać brak zaufania. Te środki, o które oni zwracają się do banku, żeby skredytować, żeby zrobić dla nas te inwestycje, na te środki będą musieli bardzo długo czekać. My wszyscy na hurra, z państwa udziałem, formułowaliśmy te wnioski (o przyznanie środków - red.), bo nie mogliśmy inaczej. Natomiast gorzka to jest refleksja nad tą pomocą Państwa, która ma nam teoretycznie wyrównać, czy nawet przewyższyć te straty, które ponosimy - dodała Wójt.
Kolejnym radnym, który zabrał głos w debacie był Leszek Lach. Skupił się on na sytuacji spółki PORECO. Od kilku lat jest ona dotowana przez gminę w kwocie 650 tysięcy złotych rocznie. Na komisji poprzedzającej czerwcową sesję absolutoryjną, prezes PORECO Rafał Kępski rozmawiał z radnymi o tym, że spółkę czekają problemy związane z dużym wzrostem kosztów. Radny Lach uważa, że ostatnie lata nie poprawiły sytuacji gminnej spółki: - (...) wygląda na to, że wpadnie nam do utrzymania również spółka PORECO, bo nie będzie w stanie sama utrzymać kosztów, które tam się generują na jej koncie. Uważam, że minione lata nie poprawiły sytuacji, mimo że co roku wpadała kwota 650 tysięcy. Patrząc na konta spółki PORECO nie widać tych pieniędzy, natomiast używa się tego określenia “dokapitalizowanie spółki”. Dokapitalizowanie spółki to są pieniądze, które powinny zostać w spółce, a jak wszyscy wiemy one idą na spłatę kredytu wziętego przez poprzednika. Wygląda na to, że jest to takie ukrycie całej sprawy, zamiecenie jej pod dywan. Natomiast faktycznie dalej sytuacja finansowa jest bardzo zła. Mam nadzieję, że Pani wójt odpowie też na ten temat w miarę pełnym zdaniem, bo jak wiadomo pani wójt odpowiada jako 100-procentowy udziałowiec z woli mieszkańców za stan spółki. Wiem, że przejęła tą firmę “w spadku” z dobrodziejstwem inwentarza i jeśli robi cokolwiek, to bylibyśmy wdzięczni, gdyby nam przekazała informację co się dzieje w zakresie restrukturyzacji, bo stan finansów spółki jest katastrofalny.

Katarzyna Kaźmierczak uznała, że padło o kilka słów za dużo. Według Wójt radny wysunął konkretne oskarżenia, które nie mają podstaw i poprosiła go o ostrożniejsze sformułowania. Odpowiadając na wystąpienie Radnego Leszka Lacha, głos zabrał Prezes PORECO. Zachęcał do zapoznania się ze sprawozdaniami finansowymi spółki, zapewniając, że w ubiegłym roku osiągnęła zysk. Z kolei spłata obligacji, o której mówił L. Lach, nie wpływa tak negatywnie na sytuację PORECO, jak mogłoby się wydawać po wypowiedzi radnego.

- Obligacje z 2017 roku, od kiedy to spółka jest dokapitalizowana przez gminę corocznie 650 tysięcy, a my spłacamy te obligacje, jest sytuacją, która trwa już 4-5 lat i nie wpływa to w taki sposób drastyczny jak Pan to nam chce przedstawić. Co roku jest ta sama dyskusja, co roku jest to samo tłumaczenie. Sytuacja, jaką mieliśmy do 2021 roku uważam, że była to sytuacja stabilna. Mówiły to także wszystkie raporty biegłego, które jasno pokazują, że sytuacja spółki jest stabilna. To, co się dzieje teraz zmienia postać rzeczy. (...) W najgorszej sytuacji są małe spółki, jak nasza z tego względu, że duże spółki będą przede wszystkim ciąć inwestycje. Tutaj inwestycje wspólnie realizujemy, ale inwestorem jest gmina. Często w dużych spółkach ten ciężar przerzucany jest na spółki i wtedy spółki nie mają na wkład własny, a muszą przeżyć, bo muszą dostarczać wodę i odprowadzać ścieki, a nie da się zredukować zużycia prądu, bo przecież pompy, które tłoczą wodę muszą pracować. Nie można tego po prostu wyłączyć. To powoli będzie tyczyć nie tylko Poraja. Tam, gdzie będą się kończyć umowy na sprzedaż energii, tam zaczną pojawiać się problemy. (...) - opisywał Rafał Kępski, prezes spółki PORECO.

Pozostając w temacie kryzysu gospodarczego i gminnej spółki, Radna Jolanta Chmura stwierdziła, że: - Galopująca inflacja wszystkich nas dotyka i wszyscy jesteśmy przerażeni tym, co nas czeka. I tak jak rozmawialiśmy na komisji faktycznie końcowy ciężar finansowy poniosą za to mieszkańcy, no bo ci, którzy są odbiorcami wody i korzystają z kanalizacji gminnej będą po prostu te koszty ponosić. Ale jak to w takich sytuacjach bywa, kiedy trzeba zaciskać pasa, szuka się oszczędności, szuka się miejsc, gdzie są jakieś ubytki (...).
Radna pytała prezesa Kępskiego o informację, na jakim poziomie kształtują się obecnie ubytki wody, które sięgały prawie 50%. Szef PORECO nie mógł wskazać konkretnych liczb, ale jak mówił, corocznie strata wody się zmniejsza - w roku 2021 zanotowano kilkuprocentowy spadek ubytków wody, które ostatecznie przekraczały 30%. W ciągu pierwszych pięciu miesięcy bieżącego roku również zmniejszyły się ubytki w stosunku do ‘21r. Rafał Kępski zapewniał, że poprawa wynika z tego, że są prowadzone prace na sieci wodociągowej i pracownicy spółki sprawdzają newralgiczne miejsca. Tam, gdzie woda wypływa od razu jest usuwana awaria, ale są miejsca, w których jest ubytek wody, ale nie widać go na zewnątrz. To trzeba badać specjalnym urządzeniem, które sprawdza szumy na sieci, zamontowane są w kilku miejscach przepływomierze na sieci, co też wiąże się z kosztami. Wójt Kaźmierczak dodała z kolei, w oparciu o liczby z Raportu, że spadła liczba awarii sieci wodociągowej i kanalizacyjnej oraz przepompowni. Dane stanowić mogą dowód na to, że za słowami prezesa PORECO idą czyny i widać efekty pracy spółki.

Pomiędzy Wójt a radnym Lachem wywiązała się krótka, ale niezbyt owocna dyskusja, gdy Katarzyna Kaźmierczak poprosiła o konstruktywną krytykę. Zasugerowała również, że temat PORECO został wywołany po to, by przed głosowaniem nad wotum zaufania Radny Lach miał uzasadnienie, by nie zagłosować “za”.
K. Kaźmierczak: Udało nam się przez cztery lata uruchomić mechanizm, który myślę obowiązuje w całym cywilizowanym świecie - jeżeli krytyka, to konstruktywna. Czyli jeżeli wskazujecie państwo na jakieś niedociągnięcia, czy też błędy, to jednocześnie wskazujecie na jakieś rozwiązania tej sytuacji. Ja mam rozumieć, że pan radny Lach ma taki sposób na uzdrowienie tej sytuacji, na oszczędności. Czy ma Pan taki pomysł? Czy Pan wie w jaki sposób można tą sytuację poprawić?

L. Lach: Tak, Pani Wójt. Otrzyma to Pani na piśmie w ciągu kilku dni.

K. Kaźmierczak: Dlaczego nie dzisiaj, kiedy słyszą nas wszyscy?

L. Lach: Bo to nie jest pogotowie, Pani Wójt. Ja myślałem, że przedyskutujemy pewne sprawy, natomiast Pani uważa, że prezes robi wszystko, a prezes w końcu ma związane ręce. Możliwości też ma ograniczone, przecież to widać. Dobrze, zostawmy to. Przygotuję Pani to pismo...

K. Kaźmierczak: W tym ostatnim zdaniu Pan jakby usprawiedliwił pana prezesa. W ostatnim zdaniu z poprzedniej wypowiedzi powiedział Pan coś takiego w nawiązaniu do mojej wypowiedzi, że do wszystkich problemów dojdzie jeszcze i ten. Może źle to zrozumiałam, ale jeśli Pan dzisiaj nie chce proponować rozwiązania, to ja sobie myślę, że może tak po prostu i zwyczajnie pomylił się pan przy głosowaniu na komisji rewizyjnej, opiniując pozytywnie udzielenie mi wotum zaufania, a teraz szuka Pan gorączkowo pretekstów, żeby jednak za tym wotum zaufania nie zagłosować.

Radny Lach odparł tylko z uśmiechem, by wójt zostawiła dla siebie takie luźne refleksje.
Wójt Katarzyna Kaźmierczak otrzymała od Rady Gminy Poraj wotum zaufania zdecydowaną większością głosów - 12 radnych głosowało “za”, radny Leszek Lach wstrzymał się od głosu. Większą jednomyślnością Rada wykazała się podczas głosowań nad uchwałami w sprawie zatwierdzenia sprawozdania finansowego wraz ze sprawozdaniem z wykonania budżetu za 2021 rok (14 “za”) oraz w sprawie udzielenia Wójtowi Gminy Poraj absolutorium z tytułu wykonania budżetu za 2021 rok (również 14 głosów “za”). (mc)


Napisz komentarz

Komentarze

marian 22.09.2022 13:52
Czyżby radni z gminy Poraj byli zadowoleni ze stanu dróg, kanalizacji, czystości wody w kranach i cen za śmieci w gminie ? Bo z tych głosowań tak wynika.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama