Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 24 października 2026 01:08
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

KULTURA WOBEC PANDEMII - Rozmowa z dr Zofią Dworakowską Instytut Kultury Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego.

Rozmowa z dr Zofią Dworakowską Instytut Kultury Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego W „Alert kultura” przygotowanym przez Think Thank Open Eyes Economy oraz Kolegium Gospodarki i Administracji Publicznej Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie autorzy piszą „Gdy minie heroiczny okres lekarzy, niezbędni będą kustosze i kuratorzy pamięci zbiorowej, pomagający wszystkim w sztuce współistnienia. Przychodzi czas na kulturę solidarności. Bez kultury społeczeństwo nie powróci do życia.” Nastąpi teraz czas na kulturę solidarności?
Podziel się
Oceń

- Obserwując zainteresowanie przedstawieniami, filmami, warsztatami i wystawami online, można powiedzieć, że dzięki kulturze społeczeństwo utrzymuje się przy życiu. Trzeba docenić postawę wielu instytucji kultury, artystek i artystów, którzy udostępniają, zarówno swoje historyczne kolekcje, jak i dzieła tworzone na bieżąco, podczas pandemii. Paradoks polega jednak na tym, że sektor kultury znajduje się obecnie w poważnym kryzysie, którego nie zakończy kolejny „etap odmrażania gospodarki”. Wynika to po części ze specyfiki wydarzeń kulturalnych, które wymagają wychodzenia z domu i, często, gromadzenia się, ale także z organizacji pracy i struktury zatrudnienia w tym sektorze. W dużej części oparty jest on na umowach śmieciowych, co oznacza, że podczas zamknięcia teatrów, domów kultury czy planów filmowych rzesza ludzi nie ma pracy – pozostaje bez wynagrodzeń, bez trwałego zabezpieczenia. Warto też sobie uświadomić, że dużo wartościowych projektów kulturalnych tworzą w Polsce organizacje pozarządowe. Ich sytuacja jest również krytyczna, ponieważ nie mają stałego finansowania, a jeśli otrzymały przed pandemią dotację na konkretny projekt, to nie są w stanie go realizować w wyjściowej formie. Istnieje więc ryzyko, że samorządy i Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, szukając oszczędności, a jednocześnie dbając w pierwszym rzędzie o instytucje, których są organizatorami, będą zainteresowani odzyskiwaniem dotacji przydzielonych wcześniej.
Paradoks, o którym mówię, polega więc na tym, że pomimo krytycznej sytuacji bytowej pracowników kultury oraz nadchodzących niewątpliwie cięć budżetowych, twórczość artystyczna w ogromnej większości jest udostępniania w internecie za darmo, tak, jakby nie wiązały się z nią żadne koszty. Autorzy Alertu nie do końca to mieli na myśli, ale już tę gotowość dzielenia się swoimi zasobami, można odczytać jako wyraz solidarności środowiska kultury z innymi obywatelami i obywatelkami.
Planując rozwiązania systemowe, na co należy zwrócić szczególną uwagę?
- Zarówno władze samorządowe, jak centralne powinny uwzględniać specyfikę pracy w kulturze, aby umożliwić kontynuację działalności i zabezpieczenie pracowników, a jednocześnie nie wymuszać sztucznej i niepotrzebnej nadprodukcji. Przy podejmowaniu decyzji należy uwzględnić fakt, że kluczowym elementem działalności kulturalnej są nie tylko premiery czy wernisaże, ale często nie widoczny, długotrwały i wymagający proces badań, prób, projektowania itd. Może właśnie z powodu pandemii warto spojrzeć na pracę w kulturze z perspektywy procesów, a nie tylko gotowych dzieł. Ta perspektywa jest ważna również dlatego, że pozwala dowartościować, także finansowo, proces pracy z widownią, budowania relacji instytucji czy organizacji ze społecznościami, a więc – de facto – praktykowanie wspomnianej sztuki współistnienia.
Autorzy alertu eksperckiego, o którym wspominamy w pierwszym pytaniu, piszą: „Zasadnicze pytanie brzmi, jaki pomysł ludzie sektora kultury będą mieli na siebie i jaką nową propozycję przedstawią innym sektorom. I nie tylko dla tych pokrewnych jak oświata, ale także dla tych pozornie odległych jak energetyka”. Czy takie wejście kultury w inne sektory to dobry pomysł?
- To skomplikowana kwestia, nie tylko dlatego, że nie wiadomo, co oznacza czas przyszły w tym zdaniu – okres po pandemii, wielomiesięczne wychodzenie z niej, czy jeszcze jakąś inną rzeczywistość, której nie umiemy sobie na razie wyobrazić. Mam problem z przytoczonym cytatem, ponieważ można go odczytać w ten sposób, że istnieją jakieś jednostronne powinności sektora kultury wobec innych obszarów, podczas gdy bliższa jest mi wizja wzajemnych, równorzędnych relacji. Można by więc zapytać – co zrobi energetyka dla kultury? Niestety, nie bez znaczenia jest tu status społeczny kultury w Polsce, jej postrzeganie przez ekspertów innych dziedzin i przez szerokie społeczeństwo. Wyobrażenie sztuki jako sfery oddzielonej od rzeczywistości ma wiele źródeł – jest związane m.in. z modernistyczną wizją artysty jako jednostki wyobcowanej, ale także z kompromitacją sztuki zaangażowanej w okresie totalitaryzmów, czy też z podejściem neoliberalnym testującym użyteczność sztuki miernikami wolnego rynku. O tej słabej pozycji świadczy niskie uczestnictwo Polaków i Polek w kulturze artystycznej z jednej strony, a z drugiej – nieobecność kultury wśród priorytetów programów politycznych. Znaczące jest, że kolejne tarcze antykryzysowe ogłaszane przez rząd pomijały specyfikę sektora kultury, a wśród zespołów kryzysowych działających przy Ministerstwie Rozwoju nie powołano zespołu dedykowanego temu sektorowi.
Trzeba więc podejmować wysiłki w celu zmiany tej słabej pozycji kultury. Strategie mogą być różne, poczynając od uzasadnień ekonomicznych takich, jak: dwu i półprocentowy udział tego sektora w PKB, tworzenie ponad trzystu tysięcy miejsc pracy, czy powiązanie z innymi branżami. Kryzys wywołany pandemią jest jednak przede wszystkim okazją, aby zwrócić uwagę na potencjał kreatywny i refleksyjny tego sektora. Wchodzimy w okres dynamicznych przemian tego, co uważaliśmy za normalność i najważniejszym wyzwaniem teraz jest nie to, jak cofnąć się w czasie, ale jak wyobrazić sobie kolejne lata w obliczu gospodarczych i społecznych konsekwencji pandemii, ale także postępującego kryzysu klimatycznego. Projektowanie przyszłości, wymagające myślenia niestandardowego, zmiany paradygmatów, ale także wrażliwości społecznej, może z pewnością stanowić pole do zaangażowania sektora kultury i pracy interdyscyplinarnej. Jestem przekonana, podobnie jak autorzy Alertu, że kultura mogłaby stać się również laboratorium solidarności społecznej, choć nie tylko poprzez dostarczanie wspólnotowych narracji czy wyobrażeń, ale przez tworzenie sytuacji pozwalających praktykować współistnienie oparte na różnorodności.
Działania międzysektorowe wymagają także gotowości wyjścia poza wąskie specjalizacje, co wymusza też obecna sytuacja. Część pracowników kultury i artystów już się przebranżawia.
- Kosztów nie da się ominąć. Konieczność samoograniczenia, związana z brakiem możliwości działania w warunkach pandemii, a także z nadchodzącą recesją i niezbędnymi oszczędnościami wydaje się nieunikniona. Pojawia się więc pytanie, jak, w sposób społecznie odpowiedzialny i przejrzysty zarządzać kryzysem w tym sektorze, szczególnie wobec ryzyka politycznego wykorzystania obecnej sytuacji. Istnieją uzasadnione obawy, że władze różnego szczebla, a w szczególności Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, będą biernie patrzeć na zapaść instytucji i inicjatyw nie sprzyjających ich polityce.
Konieczność zmiany branży stanowi szczególne wyzwanie dla absolwentów i absolwentek wyższego szkolnictwa artystycznego w Polsce, którzy są kształceni przeważnie do pracy w wąskiej dziedzinie sztuki, mimo iż co najmniej połowa z nich nie znajduje tam zatrudnienia. Nie są przygotowywani do szerszego wykorzystywania swoich umiejętności. Za granicą można znaleźć inne modele kształcenia, na przykład w praskiej szkole teatralnej oprócz studiów o profilu stricte artystycznym działają równolegle kierunki, które przygotowują do pracy w edukacji czy polityce społecznej. Z kolei na naszych studiach Sztuki społeczne uczymy studentów i studentki nie tylko posługiwania się różnymi środkami artystycznymi, ale także przygotowujemy ich do pracy z ludźmi, inicjowania projektów, opartych na diagnozie i dialogu, w różnych kontekstach instytucjonalnych.
Czy w czasie pandemii pojawiło się w kulturze coś, co szczególnie zapadło Pani w pamięć?
- Duże wrażenie zrobiła na mnie szybka reakcja środowiska na zaistniałą sytuację. O ile można dzisiaj krytycznie odnosić się do nadprodukcji internetowej w tym pierwszym okresie, to warto zwrócić uwagę na różnorodność form działania i sposobów wykorzystywania narzędzi internetowych.  Doceniam inicjatywy instytucji sztuki udostępniających swoje archiwa, ale także ośrodków kultury poszukujących możliwości interakcji z uczestnikami, jak kluby dyskusyjne czy warsztaty online. Spośród nowych produkcji zwróciłabym uwagę na wspólny projekt Komuny Warszawa i Teatru Studio – pt. Kwarantanna, w ramach którego kilkunastu artystów i artystek m.in. Romuald Krężel, Ramona Nagabczynska, Weronika Szczawińska, Robert Wasiewicz, Wojtek Ziemilski, zostało poproszonych o przygotowanie mikroprzedstawień, udostępnianych potem przez dwa tygodnie w sieci. Przywołuję ten projekt dlatego, że powstał bardzo wcześnie, pod koniec marca, powodowany jakąś spontaniczną i gorączkową jednocześnie, potrzebą reakcji na to, co się dzieje. Może być także interesującym kontekstem dla naszej rozmowy, bo wychodzi od, kluczowych dla obecnej sytuacji, idei samoograniczenia i solidarności. W jakimś stopniu ma wymiar środowiskowy, co jest jego słabą stroną, ale można go też odczytywać jako niepozbawiony autoironii zapis początków pandemii, towarzyszącego im strachu, niepewności, poszukiwania kontaktu i doświadczenia grupowego.
Jakie cechy kultury ujawniła pandemia w sposób szczególny?
- Respondenci pytani w badaniach o to, co zrobią jako pierwsze, gdy pandemia się skończy, często odpowiadali, że wybiorą się do kina, teatru lub do muzeum. Pytanie, dlaczego chcą iść do tych miejsc, skoro w okresie lockdownu mogą uczestniczyć w najlepszych festiwalach filmowych online, oglądać opery w Metropolitan Opera i przedstawienia w Berliner Ensemble? Świetnym pomysłem jest zwiedzanie Galerii Uffizi online, ale to jednak nie to samo, co bycie na miejscu, doświadczenie przestrzeni galerii, materialności obrazów – ich faktur i rozmiarów, a wreszcie przeżywanie tego z innymi ludźmi. Wiele dziedzin sztuki opiera się właśnie na takim bezpośrednim, relacyjnym doświadczeniu. Pokazuje to, że kultura pozostaje niezwykle istotną strefą kontaktów międzyludzkich, jest byciem z innymi.


Materiał przygotowany przez Centrum Współpracy i Dialogu Uniwersytetu Warszawskiego.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
J Autor komentarza: Anna czy Ania Treść komentarza: Też moją uwagę zwróciła brzydota tej dekoracji, czy atrakcji. Kostki słomy poprzewracane, skrawki słomy leżą wszędzie. Bardzo to nieestetyczne. Swoją drogą BIG tej słomy nadużywa mocno, również we wcześniejszych dekoracjach. Też mnie to raziło, ale jak widzę, jakie wiadro pomyj na waszym FB wylewane jest na Was to się cieszę, że sama o tym nigdzie nie napisałam. Zamiast dyskutować, bo szacuję że komuś mogło się to podobać, tylko obrażanie. Myszków to stan umysłu, jak to gdzieś napisano. Pozdrawiam redakcję, Nie podpiszę się nazwiskiem, boję się hejtu. A wam współczuję Data dodania komentarza: 22.10.2026, 19:47 Źródło komentarza: Helloween w BIG Myszków. Jest straszniej niż mogliśmy sobie wyobrazić Autor komentarza: Kamila Treść komentarza: Paskudna pseudo dekoracja/kicz👎 Data dodania komentarza: 22.10.2026, 18:29 Źródło komentarza: Helloween w BIG Myszków. Jest straszniej niż mogliśmy sobie wyobrazić J Autor komentarza: Jarosław Mazanek Treść komentarza: Tak, znam te badania, choć mam wrażenie, że jest nawet gorzej. Mimo tego, uważam, że media nie powinny pisać jak dla idiotów, choć niestety wiele mediów tak właśnie tworzy artykuły. Niestety, spora część społeczeństwa myli profesjonalne media z postami na FB. Przypomina mi się mem z Jarosławem Kaczyńskim, na zdjęciu prezes PiS szepcze do kogoś: "po co inwestować w oświatę, jak ciemniakami rządzi się łatwiej". W oryginale podpis był wulgarny, więc nie cytuję Data dodania komentarza: 22.10.2026, 08:08 Źródło komentarza: RUSZYŁ PROCES PRZEWODNICZĄCEJ POWIATU. PRZYBYWA SKRUSZONYCH PRZESTĘPCÓW! Autor komentarza: TO SĄ KPINY Treść komentarza: ten wyrok to KPINY!!!! jak ma dobrych adwokatów, to ten sam sad wypuści winowajce po roku. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 20:30 Źródło komentarza: 8 LAT WIĘZIENIA DLA SPRAWCY WYPADKU W KTÓRYM ZGINĘŁA TRZYOSOBOWA RODZINA Z MYSZKOWA NA AUTOSTRADZIE A1 W 2023 ROKU Autor komentarza: Marek Treść komentarza: Panie Redaktorze badania PIAAC (Międzynarodowego Badania Umiejętności Dorosłych), w którym Polska zajęła trzecie miejsce od końca spośród 31 krajów pokazały, że prawie 40% Polaków nie potrafi czytać ze zrozumieniem, więc sam pan rozumie. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 18:55 Źródło komentarza: RUSZYŁ PROCES PRZEWODNICZĄCEJ POWIATU. PRZYBYWA SKRUSZONYCH PRZESTĘPCÓW! Autor komentarza: Halina Treść komentarza: Piękna książka! Są książki, które zachwycają nie tylko treścią, ale też samym wydaniem. Czasem już sami trzymanie takiej książki w dłoniach jest przyjemnością. Data dodania komentarza: 20.10.2026, 10:41 Źródło komentarza: Mandolina kapitana Corellego
Reklama
Reklama
Reklama