NDI pisze 6 maja 2026, a więc tym razem już 3 dni od opublikowania artykułu. Wiosną 2025 na pytania wysłane 14 kwietnia, NDI odpowiedziało po 1,5 miesiącu, 30 maja 2025. Cytujemy całą tę nową odpowiedź, która jest reakcją na opublikowany artykuł:
„Szanowni Państwo związku z opublikowanym ostatnio artykułem
przesyłam pismo z wezwaniem do zaprzestania naruszeń i publikacji sprostowania.
W szczególności zwracamy uwagę na następujące kluczowe kwestie:
opublikowany materiał zawiera nieprawdziwe i wprowadzające w błąd informacje, które naruszają dobre imię i renomę Wykonawcy,
Wykonawca nie prowadził prac na wskazywanych działkach ani nie pozostaje w relacjach z osobami wymienionymi w artykule,
realizacja Projektu odbywa się zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa oraz posiadanymi decyzjami administracyjnymi,
przeprowadzone kontrole potwierdziły prawidłowość działań oraz brak naruszeń,
Redakcja została wcześniej poinformowana o stanie faktycznym, jednak opublikowany materiał pomija lub zniekształca przekazane informacje.
W związku z powyższym wzywamy do:
niezwłocznego usunięcia lub korekty artykułu w zakresie naruszającym dobra osobiste Wykonawcy,
publikacji sprostowania, uwzględniającego stanowisko Wykonawcy,
powstrzymania się w przyszłości od publikowania niezweryfikowanych informacji” -pisze Biuro Prasowe NDI Marta Rokita kierownik Zespołu ds promocji.
Film z 15 kwietnia 2025. Ciężarówki zwożą odpady na łęgi przy moście w Koloniii Borek na oczach zastępcy Wójta Gminy Poczesna:
TO MOŻE UDOSTĘPNICIE WYNIKI KONTROLI? -PYTAMY
Oczywiście opublikujemy odpowiedź NDI piszemy w mailu z 8 maja. Szkoda, że stanowisko NDI jest nam wysłane tylko jako pdf, co utrudni Czytelnikom zapoznanie się ze stanowiskiem firmy. Ale tak je opublikujemy.
Zwracam uwagę, że pismo ani treść maila nie zawiera treści sprostowania, które spełniałoby wymogi Prawa Prasowego. Nie wiadomo która część pisma jest sprostowaniem.
Czytelne są za to groźby, które mają na celu nielegalne tłumienie krytyki prasowej.
Odpowiedź firmy na artykuł jest właściwie w 100% powtórzeniem odpowiedzi, jaką po 1,5 miesiąca od zadania pytań, dostaliśmy 30 maja 2025. Nie można więc uznać, ze stanowisko NDI w sprawie odpadów, które z budowy której NDI jest generalnym wykonawcą, nie zostało przedstawione. Dziś jak widzę, otrzymujemy stanowisko identyczne.
Jedyna dla nas nowa informacja, to stwierdzenie, że "przeprowadzone kontrole potwierdziły prawidłowość działań oraz brak naruszeń".
W związku z tym, czy NDI, co byłoby gestem dobrej woli, udostępni nam, dokumenty, albo choćby decyzje kończące wspomniane kontrole prowadzone przez:
GDDKiA
Śląski WIOŚ w Katowicach
które miały stwierdzić brak odpowiedzialności Wykonawcy za zasypanie łegów, odpadami wytworzonymi przez NDI? -pytamy 8 maja.
NASZYM ZDANIEM FIRMA MYLI STAN FAKTYCZNY Z TYM CO MA W UMOWACH!
Wbrew temu, co sugeruje NDI, w żadnym artykule nie napisaliśmy, nie ma nawet takich rozważań, że to NDI wywoziło odpady na łęgi rzeki Warta. NDI jako generalny wykonawca przebudowy DK 91 od Zawady do Siedlca Dużego ma z pewnością ogromną ilość podwykonawców, którzy zatrudniają kolejnych podwykonawców. Nie wiemy, na którym etapie pojawia się patologia. Widzimy tylko efekty. A te były takie, że odpady wprost z budowy, jechały na łegi w dolinie Warty, przed mostem w Kolonii Borek. Mamy na to dziesiątki jak nie setki zdjęć, kilkanaście nagrań pokazujących jaką trasę wykonują ciężarówki: od załadunku na budowie DK 91 w Siedlcu Dużym do wysypania zawartości ciężarówek na łęgi.
Czekamy na odpowiedź firmy NDI, czy udostępni nam wyniki kontroli, czyli dokumenty na które sama się powołuje. Wystąpimy też o nie do DDKiA oraz Śląskiego Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska.
Warto przypomnieć, że Przedsiębiorstwo Państwowe Wody Polskie, które w 2024 roku początkowo nie widziało żadnego problemu w przekopie, który prawie zmienił bieg Warty, tworząc wyspę. Zauważyło problem w maju 2025, gdy góra odpadów niemal całkowicie zlikwidowała tereny zalewowe rzeki. Wody Polskie zauważyły także, że nad Wartą powstaje im coś, co może być początkiem mostu, kładki przez rzekę. Dolina która miała około 200 metrów szerokości zniknęła, zostało koryto Warty szerokie na najwyżej kilkanaście metrów. A konstrukcja która wyglądała na podpory mostu, jest już mostem. Właściciel działek połączył sobie oba brzegi kładką. Odpadów jeszcze przybyło.
Schemat działania w tej sprawie prawdopodobnie jest taki, jak zwykle. Duża budowa, środki publiczne. Jest generalny wykonawca. Ten podpisuje umowy, a podwykonawcy kolejne. Gdzieś w tym łańcuszku jest firma, która ma pozwolenie na odbiór odpadów. Czasem też na ich zagospodarowanie. NDI zapewne ma dokumenty, że z taką firmą zawarła stosowne umowy, są na to papiery, że odpady z budowy zostaną jak to pisze NDI zagospodarowane zgodnie z przepisami. Firma jest kryta. To dlaczego odpady trafiły na łęgi, zamiast np. do starych wyrobisk objętych pozwoleniem na ich wypełnienie ziemią, gruzem? Dlaczego na łęgi trafiły odpady asfaltowe? My szukamy odpowiedzi, a NDI w tym nie pomaga. A to NDI jest Generalnym Wykonawcą przebudowy odcinka DK91.
Jeszcze 8 maja dotarła do nas kolejna odpowiedź z MDI:
"Stanowisko firmy NDI w przedmiotowej sprawie pozostaje niezmienne i zostało już wcześniej szczegółowo przedstawione w odpowiedziach przekazanych redakcji. Przesłane obecnie stanowisko podtrzymuje dotychczasowe wyjaśnienia Spółki. Jednocześnie informujemy, że NDI nie przewiduje udostępniania wewnętrznej dokumentacji, korespondencji, umów handlowych ani dokumentów związanych z prowadzonymi postępowaniami i kontrolami. Kwestie te objęte są obowiązującymi procedurami wewnętrznymi oraz zasadami poufności. W zakresie prowadzonych kontroli podtrzymujemy informację, że nie wykazały one naruszeń po stronie Generalnego Wykonawcy" -pisze Marta Rokita, kierownik Zespołu ds promocji.



To tylko część nagrań na których dokumentujemy jak zasypywana odpadami jest Dolina Warty przed mostem w Koloniii Borek. Dokumentowalismy też (kwiecień 2025 jak cześć tych odpadów jest ładowana n budowie DK 91 odcinek Zawada-Siedlec Duzy jedzie i jest tu wysypywana. Firma NDI twierdzi, że nic nie widzieli, nic nie słyszeli. Że papiery mają w porządku:













Napisz komentarz
Komentarze