
Fakt, że SP ZOZ Myszków w trybie natychmiastowym wstrzymał przyjmowanie pacjentów na chirurgię jest o tyle dziwny i zaskakujący, że dosłownie kilka dni temu pisaliśmy o szansach na rozwój chirurgii w Myszkowie. Ale w tym tygodniu gruchnęła wiadomość, że oddział od od piątku 13 marca nie przyjmuje nowych pacjentów, ani w trybie pilnym, ani planowym. Dyrekcja SP ZOZ powiadomiła o wstrzymaniu przyjęć pacjentów na oddział Śląski Oddział NFZ w Katowicach oraz Wojewodę Śląskiego. Z oddziału powoli są wypisywani wszyscy pacjenci, i za kilka dni na Oddziale Chirurgii Ogólnej Szpitala Powiatowego w Myszkowie zostanie tylko 1 chirurg, kierownik oddziału lek med. Piotr Bańka.
Z oddziału odeszli wszyscy chirurdzy, łącznie z tymi, których szpital zatrudnił na początku marca. Było to aż trzech lekarzy z doświadczeniem w leczeniu bariatrycznym. To ważne, z powodów, które wyjaśniamy dalej.
Dodatkowo Szpital Powiatowy w Zawierciu, który ratował przez ostatnie pół roku sytuację myszkowskiej chirurgii cofnął delegację do Myszkowa swoim lekarzom. Podobno z tego powodu, że stali się już niezbędni w Zawierciu. Sytuacja jest dziwna i niejednoznaczna, zwłaszcza, że dosłownie kilka dni temu udało nam się od Starosty Myszkowskiego Piotra Kołodziejczyka w obecności Wojewody Śląskiego Marka Wójcika i Wicewojewody Adama Zaczkowskiego uzyskać potwierdzenie informacji, że dyrekcja SP ZOZ Myszków i Zagłębiowskiego Szpitala Klinicznego w Czeladzi rozmawiają o możliwości połączenia obu szpitali. Zyskać na tym ma zarówno Czeladź jak i Myszków. Rozmowa miała miejsce podczas przekazania do SP ZOZ Myszków trzech nowoczesnych karetek dla pogotowia. To wtedy padły też słowa, że szansę rozwoju w Myszkowie ma właśnie chirurgia ogólna. Później udało nam się dowiedzieć, że pomysł polega na rozwoju chirurgii bariatrycznej (operacyjne leczenie otyłości). Takich ośrodków w Polsce jest niewiele, dyrekcja SP ZOZ Myszków w bariatrii zobaczyła szansę na rozwój w Myszkowie. Od 1 marca SP ZOZ Myszków zatrudnił aż 3 nowych chirurgów. Wszyscy z doświadczeniem w zabiegach bariatrycznym, a jeden z nich jest już specjalistą specjalizującym się w chirurgii bariatrycznej. Mijają dwa tygodnie, i dowiadujemy się, że wszyscy ci lekarze jednak rezygnują z pracy, oddział zawiesza przyjęcia pacjentów. I nie tylko przyszłość, ale nawet teraźniejszość chirurgii w Myszkowie jest zagrożona.
Nasuwa się pytanie najprostsze z możliwych: co się dzieje?
Wyjaśnień od dyrekcji SP ZOZ nie udało nam się uzyskać. Dr Dariusz Jorg, autor pomysłu o połączeniu szpitali w Myszkowie i Czeladzi, z którym jesteśmy umówieni na wywiad pod koniec marca, przebywa od ponad tygodnia na urlopie, a wszystko rozegrało się właśnie w tych dniach. Z dyrektor Aldoną Sylwą, która łączy pracę w dwóch szpitalach nie udało nam się skontaktować. Nieuchwytny był też dyrektor ds. lecznictwa Andrzej Sosnowski. Pewne jest to, że sytuacja na chirurgii myszkowskiego szpitala jest dziwna, ale też niebezpieczna. Dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, że z powodu braku lekarzy, odpowiedzialny za pracę oddziału kierownik dyżurował przez 4 doby z rzędu! Nie wiemy czy to fizycznie możliwe, ale na pewno nie jest to sytuacja bezpieczna dla pacjentów i dla tego lekarza. Były już w Polsce przypadki zgonów lekarzy „zapracowanych na śmierć”. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się że ten sam lekarz miał rozpisane dyżury nocne na łącznie kilkanaście dni z rzędu!
Chirurgia: jeden z najbardziej zadłużonych oddziałów
W czerwcu 2025 roku wszyscy trzej chirurdzy zatrudnieni W SP ZOZ Myszków na cały etat złożyli wypowiedzenia z pracy. Powodem miał być brak możliwości zapewnienia zabezpieczenia pacjentów. Później niektórzy z nich wypowiedzenia wycofali, a na pewno zrobił to kierownik oddziału Piotr Bańka. Sytuacja na chirurgii nieco się unormowała, gdy w sierpniu do szpitala trafił ponownie po latach dr Dariusz Jorg i wcześniej u nas nieznana Aldona Sylwa jako pełniąca obowiązki dyrektora SP ZOZ Myszków.
Do Myszkowa na chirurgię jako wsparcie trafiło dwóch chirurgów ze Szpitala Powiatowego w Zawierciu, ale miała to być sytuacja tymczasowa. Ale trwała do dzisiaj. W marcu br. stało się coś dziwnego: SP ZOZ Myszków pozyskał aż 3 nowych lekarzy na etaty. Nie minęły 2 tygodnie i wszyscy ci lekarze odmówili dalszej pracy w Myszkowie. Nieoficjalnie mówi się o konflikcie z wieloletnim kierownikiem bloku operacyjnego doktorem Piotrem Bańką. Bańka był od wielu lat albo kierownikiem chirurgii, bloku operacyjnego albo w zarządzie SP ZOZ. A długi rosły. Za 2025 rok chirurgia ogólna była jednym z najbardziej deficytowych oddziałów, gdzie dla porównania w Zawierciu chirurgia jest lokomotywą zysków. Ratunkiem, a właściwie szansą na rozwój i wyjście ze spirali długów myszkowskiej chirurgii miał być właśnie plan poszerzenia zakresu operacji laparoskopowych i otwarcie trzeciego na Śląsku ośrodka bariatrycznego. Kto te plany chce zablokować? Na pewno nie chirurdzy, którzy przyjęli pracę w Myszkowie, licząc na rozwój zawodowy.
Oddział chirurgii ogólnej od co najmniej kilku dni ma tylko jednego lekarza, który zaplanował sobie pracę przez…. kilkanaście dni dyżurów. Trochę przypomina nam to sytuację jaką opisywaliśmy kilkanaście lat temu o „Doktor Cyborg” jak nazwaliśmy lekarkę, która w Zawierciu „pracowała” jak wynikało z grafika, przez kilkadziesiąt godzin, kilka dni na okrągło 24 godziny na dobę. Pracowała pozornie, bo jak wtedy pisaliśmy, gdy coś się działo z pacjentami, do pani doktor „nie wolno było budzić”.
Zobaczymy, jak się rozwinie sytuacja z chirurgią w Myszkowie. Jak nie znajdą się nowi lekarze, za kilka dni na oddziale nie będzie ani jednego pacjenta a na pewno bardzo zmęczony jedyny chirurg będzie mógł się iść wyspać.
Jeszcze kilka dni temu pisaliśmy z pewnym entuzjazmem, że SP ZOZ Myszków będzie pierwszym który skorzysta na nowych przepisach pozwalających na łączenie szpitali. Jakie mają być korzyści dla Czeladzi a jakie dla szpitala w Myszkowie z takiego połączenia, mamy rozmawiać z dr Dariuszem Jorgiem, gdy wróci z urlopu. Sytuacja się zmienia, i chyba nie na dobre. Są takie chwile, gdy jak się rządzi Państwem, albo miastem czy powiatem, trzeba postawić pytanie i szukać na nie odpowiedzi: czy po latach nieudolnego zarządzania szpitalem w Myszkowie, wielu afer, również kryminalnych z tym związanych, nie jesteśmy już na takim dnie, że trzeba w SP ZOZ Myszków przeprowadzić ciężką operację chirurgiczną ratującą życie szpitala? Zobaczymy, czy rządzącym w powiecie starczy odwagi, żeby raz zrobić coś dobrze, po latach złych decyzji.










Napisz komentarz
Komentarze