Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
wtorek, 26 maja 2026 07:00
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

Poza motocyklami: kształtowanie elektrycznej przyszłości wolnej od ograniczeń

Podczas Japan Mobility Show 2025 Honda postawiła odważny krok w świecie motocykli elektrycznych. Nie chodziło o drobne ulepszenia – celem było całkowite przedefiniowanie tego, czym może być motocykl. Tak narodził się EV Outlier Concept: maszyna, która oferuje nie tylko napęd elektryczny, lecz zupełnie nowe wrażenia podczas jazdy. U podstaw tej wizji stoi Yuya Tsutsumi – lider projektu, który poprowadził ideę od pierwszego szkicu aż po rzeczywisty model.
Podziel się
Oceń

„Słowo ‘outlier’ oznacza coś bez granic” – wyjaśnia Tsutsumi-san. „Chcieliśmy pokazać, że wizja Hondy dotycząca motocykli elektrycznych nie polega na zastąpieniu silników spalinowych napędem elektrycznym. Chodzi o ewolucję w zupełnie nową kategorię.”

W przeciwieństwie do swojej zwyczajowej roli, polegającej na przekładaniu szkiców projektantów na gotowe do produkcji formy, Tsutsumi-san tym razem wziął w swoje ręce cały projekt – od narodzin koncepcji po stworzenie modelu. A to oznaczało jedno: wyrzucić dotychczasowe zasady do kosza. „Najpierw wyzerowaliśmy istniejące wartości” – mówi. „Zadaliśmy sobie pytanie: jaka wartość może powstać tylko dzięki elektryfikacji? To pytanie stało się naszym kompasem i kierowało wszystkim, co robiliśmy.”

Choć rezultat jest daleki od konwencjonalnego, to proces, który do niego doprowadził, był typowy dla Hondy. Projektanci z Japonii i zagranicy połączyli siły w wymianie pomysłów w duchu Waigaya[1] – swobodnej wymiany pomysłów, rozmów bez barier, które burzyły schematy i podważały utarte założenia. „Dzięki dzieleniu się perspektywami ponad granicami narodowości i specjalizacji, uczyliśmy się od siebie nawzajem i stworzyliśmy coś, czego tradycyjne procesy nigdy nie pozwoliłyby osiągnąć” – podkreśla Tsutsumi-san.

Rezultatem jest motocykl, który wygląda i daje wrażenia zupełnie inne niż wszystko, co znaliśmy wcześniej. Jego stylistyka wyrasta z motywu projektowego Hondy dla motocykli elektrycznych: Precision of Intrinsic Design – precyzji zakorzenionej w samej idei. Jednak w przypadku Outliera, Tsutsumi-san wraz z zespołem poszli jeszcze dalej, podkreślając motywy zaprezentowane po raz pierwszy w modelu WN7 i ostatecznie definiując trzy nowe filary: Gliding, Ecstasy oraz Low.

„Gliding oznacza płynną, cichą jazdę, unikalną dla motocykli elektrycznych” – wyjaśnia. „Przyspieszanie, zwalnianie, skręcanie – wszystko dzieje się bez wysiłku, tworząc wrażenie, jakbyś sunął tuż nad ziemią.”

Ecstasy to z kolei czysta adrenalina: natychmiastowa reakcja, potężny moment obrotowy i poczucie jedności między motocyklistą a maszyną. „Współistnienie tych dwóch, pozornie sprzecznych doznań jest możliwe tylko dzięki napędowi elektrycznemu” – podkreśla Tsutsumi-san.

A potem jest Low, definiowane przez dynamiczną i niską pozycję siedzącą, która całkowicie odmienia doświadczenie jazdy. Obniżając wysokość siedzenia i zarazem punkt widzenia, zespół stworzył zupełnie nowe poczucie kontroli, widoczności i przyspieszenia. „Dodaliśmy nieco masy z przodu, aby podkreślić niską pozycję i uzyskać wyjątkowe proporcje” – wyjaśnia Tsutsumi-san. Całość dopełnia kubełkowe oparcie, które pochłania siły przyspieszenia i pozwala prowadzić zakręty biodrami – wrażenie, jakiego nie oferował dotąd żaden motocykl.

Każdy detal wzmacnia futurystyczną wizję. Lusterka oparte na kamerach płynnie łączą się ze smukłym, szerokim panelem instrumentów, nadając całości czysty wygląd i zapewniając panoramiczny widok. Interfejs graficzny (GUI) pokazuje kąty pochylenia i w czasie rzeczywistym prezentuje moc silnika, pogłębiając więź motocyklisty z maszyną. „Chcieliśmy stworzyć nowe formy interakcji – świeże odkrycia, które inspirują do nowych doświadczeń” – podkreśla Tsutsumi-san.

Droga do tego projektu nie była łatwa. „Zmagaliśmy się z proporcjami” – przyznaje Tsutsumi-san. „W świecie motocykli spalinowych istnieje ugruntowana teoria piękna. Outlier ją przełamuje. Musieliśmy odkryć nową równowagę i skalę, aby pokazać, że elektryfikacja może być nie tylko praktyczna, ale i pociągająca.”

Dla Tsutsumi-san wyzwanie stało się jednocześnie szansą. „Elektryfikacja motocykli wciąż jest w powijakach. Nie istnieją żadne punkty odniesienia. I właśnie w tej niepewności ujawnia się siła Hondy” – mówi. Czerpiąc z doświadczeń zdobytych przy rozwoju silników spalinowych oraz z wiedzy z obszarów motoryzacji, robotyki oraz maszyn i urządzeń, Honda sięgnęła po nowe technologie i materiały, aby stworzyć coś naprawdę wyjątkowego – coś, co zdaniem Tsutsumi-san stanie się coraz bardziej obecne w przyszłych projektach dotyczących motocykli. „Wierzymy, że takie podejście – przekraczające granice i łączące różne dziedziny – stanie się siłą napędową w kształtowaniu następnej generacji motocykli elektrycznych” – podkreśla.

Koncepcja EV Outlier miała swoją światową premierę podczas targaów Japan Mobility Show 2025, przyciągając spojrzenia i zdobywając uwagę zarówno dziennikarzy, jak i klientów. „Ucieleśnia nowe wartości, unikalne dla elektryfikacji” – mówi Tsutsumi-san. „Chcieliśmy, aby odwiedzający poczuli zaskoczenie i ekscytację, które napędzały ten projekt od samego początku.”

Na rynku, który dopiero zaczyna odkrywać możliwości elektryfikacji, Honda nie tylko dotrzymuje kroku – ona pędzi w nieznane, kształtując przyszłość mobilności i pokazując, że przyszłość należy do tych, którzy odważą się być inni.

***

[1] *Kultura Waigaya w Hondzie zachęca do otwartych, nieformalnych dyskusji, w których każdy – niezależnie od stanowiska czy doświadczenia – może swobodnie dzielić się pomysłami, kwestionować założenia i współpracować, aby napędzać innowacje.

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaRentSTEEL  -stal pręty siatka wypalanie plazmą
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama