Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 23 maja 2026 12:09
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

RADA POWIATU POZYTYWNIE O BUDOWIE KOPALNI

Po kilku miesiącach histerycznego darcia szat przez poseł do Parlamentu Europejskiego Jadwigę Wiśniewską z PIS, która straszyła wybuchami i zniszczeniem całej Jury, zwłaszcza zasobów wody pitnej w zdominowanej przez PiS Radzie Powiatu w Myszkowie nagły zwrot. Radni jednogłośnie, a więc PiS, Lewica i Koalicja Obywatelska (19 głosów za!) przyjęli uchwałę, która przychylnym okiem patrzy na plany firmy Permia 1 sp. z o.o. która we wrześniu 2025r złożyła wniosek do Ministerstwa Klimatu i Środowiska o wydanie koncesji badawczej dla złoża rud wolframowo- molibdenowych „Myszków”. W złożu, zlokalizowanym głęboko, poniżej 250 m do 1500 m na Polach Będuskich jest też miedź, złoto i kilkadziesiąt innych, mniej zbadanych cennych pierwiastków w tym tzw. „metale ziem rzadkich. Uchwała Rady Powiatu w Myszkowie ma charakter opinii, ale podkreśla zarówno troskę o środowisko naturalne, oraz -co najważniejsze- „Interes społeczno-gospodarczy Powiatu Myszkowskiego”, gdyby powstała kopalnia.
Podziel się
Oceń

Od września 2025 roku rządzący powiatem PiS (starosta Piotr Kołodziejczyk, sekretarz powiatu Krystyna Jasińska), rozwozili po gminach powiatu myszkowskiego projekt uchwały i namawiali włodarzy do ich przyjęcia, w której gminy miały wyrazić sprzeciw przeciwko badaniom złoża, a już na pewno sprzeciw dla budowy w przyszłości kopalni. Dodatkiem do „projektów” były alarmistyczne, niepotwierdzone współczesną wiedzą naukową, spekulacje o zagrożeniach dla wód pitnych, wręcz dla istnienia GZWP 327 (tzw. Główny Zbiornik Wód Podziemnych Myszków-Lubliniec).  Gdy tylko zapraszano przedstawicieli inwestora, którym jest spółka celowa Permia 1 (kapitał w 90% polski, 10% USA), ci tłumaczyli warunki geologiczne jakie są w złożu Myszków, techniczne warunki wykonywania odwiertów badawczych oraz możliwej organizacji przyszłej kopalni. Badania złoża oraz wniosek o koncesję wydobywczą i przyszła budowa kopalni, to dwa etapy od siebie niezależne. Jest możliwe, że po zakończeniu badań które podniosą poziom dokumentacji złoża Myszków z C2 na C1. Raport końcowy trafi do rządowych zasobów geologicznych do Państwowego Instytutu Geologicznego. Po zakończeniu badań złoża, przedstawieniu raportu końcowego, firma Permia 1 będzie miała przez 5 lat wyłączność na złożenie wniosku o koncesję wydobywczą, co dopiero otwiera przestrzeń do starań do budowę  kopalni. Etap obecny, czyli badania złoża, zależny jest od wydania koncesji badawczej. Jej wydania można się spodziewać wiosną 2026, może w marcu lub kwietniu. Wtedy będą mogły ruszyć odwierty i badania próbek (rdzeni). Całość potrwa około 2 lata i będzie kosztowała firmę 80-120 mln zł. Na posiadanie całej kwoty firma musiała przedstawić zabezpieczenie do Ministra Klimatu i Środowiska, że dysponuje takim kapitałem.  To ważne, ponieważ w dyskusjach jakie toczyły się jesienią w Myszkowie padał zarzut, że spółka ma tylko 7500 zł kapitału założycielskiego. Nie ma to żadnego znaczenia. Nawet gdyby kapitał spółki wynosił 5 mln zł, czy 20 mln zł, spółka musiała przedstawić dokumenty, że ma do dyspozycji całą kwotę potrzebną na badania. 
 

Kopalnia upadowa, w skałach bezwodnych. Jedna z bezpieczniejszych na świecie
Nawet korzystny wynik badań złoża, co zakończy się za około 2 lata nie przesądza, że kopalnia powstanie, choć nadzieje w lokalnej społeczności rosną. Licząc do dzisiaj, jest to proces który potrwa 12-15 lat do otwarcia kopalni. Byłaby to kopalnia upadowa, gdzie do złoża położonego poniżej 250m prowadziłaby pochylnia oddalona od złoża mniej więcej o 4 km. To nic innego jak tunel o spadku 20-25%, który najprościej porównać do tunelu metra. Powstałby w podobny sposób, wiercony takimi samymi maszynami. Ściany takiego tunelu są od razu betonowane szczelnie, w sposób nieprzepuszczający wody. Poniżej głębokości 250 m woda prawie nie występuje w tym miejscu (skały magmowe, granitowe), a położone wyżej warstwy wodonośne, zawierające bardzo cenną wodę pitną, będą szczelnie oddzielone od tunelu. Działa to w obie strony, gdyż zabezpiecza przez zalewaniem tunelu i kopalni, oraz zabezpiecza wodę przed zanieczyszczeniem. Kto śledził przez kilka ostatnie miesięcy nasze relacje z licznych spotkań, jakie odbywały się w Myszkowie mógł sobie wyrobić zdanie, na temat przyszłego  projektu górniczego, który ma szansę być realizowany. W Myszkowie powstałaby kopalnia w której w całości wzbogacanie rudy będzie odbywało się pod ziemią. Ruda już wzbogacona pojedzie koleją do hut na Śląsku i może do Częstochowy. Kopalnia oraz całe jej zaplecze naukowe oraz biurowe to nawet 1000 bardzo dobrych miejsc pracy. Porównując zarobki do średnich jakie dzisiaj są w zagłębiu miedziowym KGHM można mówić o pensjach w przedziale 15- 18 tys. brutto. Z kolei korzyści podatkowe dla budżetu miasta Myszkowa prezes Permia 1 sp. z o.o. na spotkaniach w grudniu 2025 z radnymi Rady Miasta Myszkowa i z mieszkańcami w Miejskim Domu Kultury szacował na minimum 30 mln zł rocznie, przy najniższym poziomie wydobycia rudy. Zakład górniczy jeżeli powstanie będzie mógł funkcjonować minimum 50, ale realnie nawet 100 lat. 
CIESZY ZMIANA POSTAWY RADNYCH PIS. ALE TROCHĘ O KULASACH: czyżby PIS z Myszkowa wybił się na niezależność?
Jak piszemy we wstępie artykułu, początek dyskusji o kopalni, a nawet tylko o planach badań złoża Myszków to histeryczny sprzeciw szefowej PiS z Koziegłów (Jadwiga Wiśniewska), która  ogłosiła swoje obawy, że badania, a już na pewno kopalnia, grozą zniszczeniem całej jury. Posłanka publikowała filmik, jak Jura wylatuje w powietrze, pisała interpelacje do Minister Klimatu i Środowiska, do Komisji Europejskiej. Główny Geolog Kraju odpowiedział jej, że odwierty badawcze są bezpieczne, o czym świadczy wiedza i doświadczenie gromadzona od dziesiątek lat. Komisja Europejska potwierdziła z kolei, że tzw. „dyrektywa wodna” nakazująca krajom UE ochronę zasobów wody, nie jest w sprzeczności z projektami górniczymi. Że możliwe jest pochodzenie ochrony zasobów wodnych z konieczną dla Unii Europejskiej budową niezależności w zaopatrzeniu w surowce strategiczne. A do nich niewątpliwie należą: wolfram- wykorzystywany w produkcji zbrojeniowej, np. stali pancernej jaką będzie ponownie produkowała Huta Częstochowa; molibden- wykorzystywany np. w budowie turbin wiatrowych.

PiS ciągle przeciwko, ale teraz już ZA? Jadwiga Wiśniewska wyraźnie traci wpływy w PiS
Kilka razy Starosta Myszkowski Piotr Kołodziejczyk robił podchody pod przyjęcie projektu, który miał być wyraźnym sprzeciwem do planów badań złoża, a już na pewno do planów budowy kopalni. Udało  się w Żarkach i Koziegłowy. Jeszcze zanim firma Permia 1 przedstawiła założenia projektu, te dwie gminy przyjęły uchwałę o sprzeciwie. Wzór uchwały i oparte na przestarzałej wiedzy w okresu PRL dostarczyli pracownicy Starostwa Powiatowego w Myszkowie. Nie bez znaczenia jest, że w Żarkach i Koziegłowach rządzi PiS. Można więc spekulować, że bez większej refleksji decyzje poszły „ po linii partyjnej”. Przekaz dnia jest, że mamy być przeciwko kopalni, to głosujemy przeciwko? 
Sytuacja zmieniała się 2 lutego 2026, kiedy radni Rady Powiatu w Myszkowie jednogłośnie przyjęli uchwałę, która co prawda apeluje o troskę o środowisko naturalne, o jawność procesu koncesyjnego, ale wyraża też nadzieje związane z możliwą budową kopalni. „Uchwała w sprawie wyrażenia stanowiska wobec planów lokalizacji na terenie Powiatu Myszkowskiego kopalni rud molibdenowo-wolframowo- miedziowych, jej budowy oraz eksploatacji złóż tych rud.”  Sens uchwały w paragrafie 1 wyraża stanowisko radnych powiatowych: 
„Rada Powiatu w Myszkowie, mając na względzie ochronę środowiska naturalnego, w szczególności zasobów wodnych oraz interes społeczno-gospodarczy Powiatu, przyjmuje niniejsze stanowisko w sprawie planowanych działań związanych z rozpoznaniem i ewentualnym zagospodarowaniem złoża rud molibdenu, wolframu i miedzi w Myszkowie.”
Dalej są deklaratywne wezwania aby władze publiczne i inwestor rzetelnie  i jawnie informowały  o planowanych pracach, aby zapewniony był udział społeczeństwa na każdym etapie. To wszystko jest, gdyż firma Permia 1 jeszcze przed złożeniem wniosku o koncesję (proces koncesyjny trwa) spotkała się radnymi z Myszkowa i okolicznymi firmami wodociągowymi i produkującymi wodę butelkowaną. Co ciekawe, zgodnie z prawem już każdy z tych zakładów prowadzi eksploatację górniczą, korzysta z zasobów podziemnych. Na wszelkie pytania odpowiadali specjaliści, zarówno w zakresie odwiertów, techniki ich wykonywania, jak i geologi i hydrologii. Na pytania wspomnianej posłanki Jadwigi Wiśniewskiej, czy posłów PiS kierujących pytania w interpelacji odpowiadali Główny Geolog Kraju   i Komisja Europejska. 
Mimo tego przez 4 miesiące powiatowy PiS zwalczał wszelkie pomysły o kopalni, na nawet odwiertach, choć trzeba przyznać, że Starosta Myszkowski Piotr Kołodziejczyk walczył z kopalnią wyraźnie bez entuzjazmu, jakby polecenia szefowej (Jadwiga Wiśniewska), która chce go w 2027 roku zrobić posłem do Sejmu, wykonywał niechętnie, a nawet je sabotował. Na jednym ze spotkań w starostwie Piotr Kołodziejczyk wyraził  nawet opinię, że badania są potrzebne i „nikt nie jest im przeciwny”.  Przez kilka miesięcy kilka razy przekładane były próby wprowadzenia uchwały o sprzeciwie powiatu do wierceń i kopalni, jak się mówiło nieoficjalnie, z tego powodu, że tak naprawdę radni PiS są za, a nie przeciwko. 


29 grudnia grupa 9 radnych Rady Powiatu w Myszkowie (opozycja, radni Lewicy i Koalicji Obywatelskiej) powiedziała „sprawdzam” i złożyła własny projekt uchwały.  Pod projektem podpisali się:  Eugeniusz Bugaj, Dorota Kaim-Hagar, Mariusz Karkocha, Rafał Kępski,  Izabela Masłoń, Katarzyna Miklas, Mariusz Morawiec, Sebastian Ruciński. Projekt ani za, ani przeciwko kopalni, ale zaznaczający szanse gospodarcze jakie dają badania  a zwłaszcza możliwa w przyszłości budowa kopalni. 
Rafał  Kępski tak komentuje strategię opozycji: -Mówimy po prostu „sprawdzam”. Nasz projekt uchwały nie jest sprzeciwem dla badań i budowy kopalni, nie jest też jednoznaczną deklaracją „za”. Wyrażamy zarówno troskę o środowisko, jak doceniamy ogromne szanse, jakie dla powiatu daje ten projekt. 
I wtedy stała się rzecz dziwna. Projekt lewicy i KO zniknął, ale pojawił się identyczny, ale już firmowany przez Zarząd Powiatu. 

Do projektu opozycji dopisano paragraf 4: „Rada Powiatu wnosi o opracowanie dokumentacji Głównego Zbiornika Wód Podziemnych nr 327 Lubliniec-Myszków ukierunkowanej na udokumentowanie tego zbiornika i wyznaczenie obszarów ochronnych”. 
2 lutego 2026 głosowano więc oba projekty niemal identyczne. PiS odrzucił projekt radnych opozycji, wynik 10/9/0 przeciwko uchwale, po czy przegłosowano 19 głosami (cała rada jednogłośnie) projekt „pisowski”. Skomentował sytuację radny Rafał Kępski: -Do naszego projektu, dodaliście paragraf 4 który pozostanie martwym zapisem. Ale my cieszymy się z tego, że radni PiS zaakceptowali stanowisko, w 90% przez nas przygotowane. 
 

Jak mówił radny Kępski, wezwanie do sporządzenia bardziej aktualnej dokumentacji GZWP 327, pozostanie martwym zapisem. Nic nie wnosi, może być, może zniknąć. To bez znaczenia. Co innego jest ważne. Gdy Permia 1 dostanie koncesję badawczą i rozpocznie odwierty, Państwo Polskie za ich pieniądze zdobędzie wiedzę o jakości wartości złoża, ale przy okazji powstanie bardzo szczegółowa dokumentacja zasobów wodnych. Na dość niewielkim obszarze, ale ten fragment terenu GZWP 327 Lubliniec-Myszków będzie zbadany bardzo szczegółowo. Dowiemy się jakie są zasoby wodne od powierzchni do głębokości 1500 metrów. Jaka jest jakość wody, jej ciśnienie. Czy głębiej pojawiają się wody zasolone lub zasiarczone? Ogólna wiedza geologiczna to wyklucza, gdyż takie wody występują w skałach osadowych, z których wydobywa się węgiel i stanowi to duży problem dla funkcjonowania kopalni węgla kamiennego oraz uciążliwość dla środowiska. W rejonie Myszkowa, a dokładniej Będusza, o czym mówili specjaliści z Keystone Partners (geolog Piotr Krzemiński) i profesor Mariusz Czop (hydrogeolog) mamy do czynienia z trudnym do wykrycia fenomenem geologicznym, że właśnie tutaj w okresie tworzenia się Ziemi, nastąpił wypływ magmy w formie wysokiego, ale wąskiego stożka, gdzie skumulowały się cenne minerały i metale. Było drogą przypadku, że podczas budowy siatki geologicznej w latach 70 XX wieku trafiono na takie struktury geologiczne. Zupełnie inne od skał osadowych jakie mamy na Jurze, Śląsku i w Zagłębiu.  Dużo więcej dowiemy się dzięki pogłębionym badaniom geologicznym, które miejmy nadzieję będzie mogła wykonać firma Permia 1. Choć opinia radnych, czy to pozytywna czy negatywna, nie była potrzebna dla wydania koncesji badawczej, trzeba za pozytyw brać deklarację radnych Lewicy, Koalicji Obywatelskiej i Prawa i Sprawiedliwości, że badania i kopalnia to „INTERES SPOŁECZNO-GOSPODARCZY POWIATU”. 
 

Dzięki odwiertom dowiemy się dużo więcej o zasobach złoża w cenne metale, ale też zasobach wodnych GZWP 327. Starosta Myszkowski Piotr Kołodziejczyk broniąc zapisu o konieczności ochrony zbiornika mówił dwukrotnie i błędnie o „Głównym Zbiorniku Wód Powierzchniowych”.  Nie ma czegoś takiego. Wody powierzchniowe to rzeki i jeziora które mają swoje zlewnie. Zasoby wód podziemnych są w sposób dość teoretyczny podzielone na Główne Zbiorniki Wód Podziemnych, coś w rodzaju zlewni podziemnych,  na które podzielony jest cały obszar Polski. 
Jarosław Mazanek


Napisz komentarz

Komentarze

Kora 24.02.2026 14:54
Wisienka już na tak ? Czy dalej straszy ? Może by się zajęła smogiem, który nas truje?

Tak dla kopalni 24.02.2026 14:51
A co się tak PiS zmieniło 😂😂😂 ?

Mieszkaniec Myszkowa 18.02.2026 07:34
S K A N D A L ! NIE ZAPOMNĘ IM TEGO!!! S K A N D A L!!!

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama