Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
środa, 13 maja 2026 18:20
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama
Damian Łaszek:

PILOT BOEINGA Z MYSZKOWA!

Na pytanie: „kto marzy o zostaniu pilotem samolotów?” zwykle w każdej szkole czy, przedszkolu podnosi się las rąk. Ale droga do spełnienia dziecięcych marzeń jest trudna, kosztowana wymagająca gigantycznej pracy i wytrwałości. O tym, że marzenia się spełniają, choć nie zawsze są to marzenia dziecięce, niech świadczy życie Damiana Łaszka. Pilotuje samoloty pasażerskie w jednej z największych linii lotniczych. Damian Łaszek, rocznik 1986, pochodzi z Myszkowa.
PILOT BOEINGA Z MYSZKOWA!

Autor: zdjęcia własne Damian Łaszek

Podziel się
Oceń

Damian Łaszek jest pilotem rejsowym samolotów linii lotniczych operujących w Europie i świecie. Może ktoś z okolic Myszkowa, Zawiercia leciał już z tym pilotem do jednego z miast w Europie? Najczęściej pilot Damian Łaszek startuje z Krakowa, ale jak to w tej pracy, można go spotkać na lotniskach dziesiątek miast nie tylko europejskich. A z okazji finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy można wylicytować lot widokowy z pilotem Damianem z lotniska w Pińczowie. Wrażenia z lotu nad rzeką Nidą i przepięknymi miastami i wioskami Doliny Nidy niezapomniane!
 

zdjęcia własne Damian Łaszek

Licytacja na serwisie Allegro ma nazwę:

Lot widokowy motolotnią w Pińczowie z zawodowym pilotem Boeinga 737

https://allegro.pl/oferta/lot-widokowy-motolotnia-w-pinczowie-z-zawodowym-pilotem-boeinga-737-17145255073
Loty nad Doliną Nidy z pilotem Boeinga 737 mogą być też atrakcyjnym wydarzeniem czy prezentem. Więcej informacji znajdziemy na stronie:
https://motolotnialoty.pl/pilot-z-kim-polecisz-damian-laszek/

Zaczął latać dopiero w wielu 28 lat

Co ciekawe, autor tego artykułu też nie wykluczał ścieżki pilota jako zawodu. Jak spora część pilotów lotnictwa, zacząłem od kursu szybowcowego w w Aeroklubie Częstochowskim jako uczeń liceum. Ponad 200 wykonanych lotów, setki godzin spędzonych na lotnisku w Rudnikach. Ale studia i dalsza droga zawodowa jednak inna. W 1993r, jeszcze na IV roku studiów na UŚ powstaje Gazeta Myszkowska. Damian Łaszek jak opowiada, pasją do latania zaraził się później, bo mając już 28 lat, robiąc kurs pilota motolotni. Miłość do motolotni mimo późniejszej kariery pilota samolotów pasażerskich jest ciągle tym, co w lataniu sprawia mu największą przyjemność:
-To wtedy pomyślałem: A może to praca dla mnie? Trzeba wiedzieć, że droga do zawodu pilota w liniach lotniczych jest trudna i kosztowna i jako młody chłopak w liceum wcale o tym nie myślałem. W 2010 roku startowałem z powodzeniem w konkursie „Jaka to melodia”, grałem na saksofonie, pianinie. Artykuły z Gazety Myszkowskiej (wersja papierowa!) z która opisywała mój udział w „Jaka to melodia”, są rodzinną pamiątką. (dodamy, że można je znaleźć w archiwum gazetamyszkowska.pl wpisując „Damian Łaszek”) 

W 2010 roku startowałem z powodzeniem w konkursie „Jaka to melodia”- wspomina dzisiejszy pilot w liniach lotniczych
W 2010 roku startowałem z powodzeniem w konkursie „Jaka to melodia”- wspomina dzisiejszy pilot w liniach lotniczych. Pisała o tym Gazeta Myszkowska


-Droga do zawodu pilota w liniach lotniczych jest bardzo trudna?
-Damian Łaszek: -Są różne drogi do lotnictwa cywilnego. Wielu pilotów zaczynało od latania sportowego w aeroklubach, jak ty. Jest ścieżka przez studia na kierunku lotniczym w Dęblinie i Chełmie. To droga na pewno tańsza, ale trzeba wiedzieć, że z 300 studentów, tylko piętnastu kończy studia licencją pilota samolotów pasażerskich, zdecydowana większość kończy studia np. jako inżynier obsługi samolotów, silników, obsługi lotnisk.

U mnie zaczęło się od przygody z motolotnią, która jest moją pasją nieprzerwanie. Ciągle sprawia mi to największą frajdę. To w odpowiedzi na pytanie „co jest najpiękniejsze w lataniu?” Dla mnie właśnie latanie bez kokpitu, z czuciem powietrza na twarzy. Wtedy zdecydowałem, że chcę być pilotem samolotów w liniach lotniczych. Pierwsza duża bariera to koszty licencji szkolenia, wydatek około 300.000 zł. Żeby zdać egzaminy, uzyskać certyfikat ATPL uprawniający do pracy w liniach lotniczych, trzeba wydać łącznie około 0,5 mln zł. Żeby zdobyć ATPL, a to 14 trudnych egzaminów z różnych dziedzin, np. Prawo lotnicze. Miałem trochę oszczędności, wszystko włożyłem w koszty szkolenia. A i to nie daje gwarancji zatrudniania w liniach lotniczych. Mam kolegę który zdał ATPL, ale ciągle nie ma pracy, a odnowienie licencji to wydatek 10.000 zł co rok. 
-Jakie sobie zakładasz cele zawodowe?
-Zostać kapitanem samolotu. Sądzę, że uda się to w jakieś 2 lata, muszę wylatać kolejne 3000 godzin. Przynajmniej w moich liniach, gdzie pracuję tak to wygląda. W wielu innych liniach mógłbym być kapitanem już od 4 lat. 
-Czy jesteś jedynym pilotem rejsowym w liniach lotniczych z okolic Myszkowa, Zawiercia? 
-Urodziłem się w Myszkowie, tu mieszkają moi rodzice (my dodamy, że Anna Łaszek jego mama jest lubianą fryzjerką, dziś już na emeryturze), ale ja mieszkam w Krakowie. Prawdopodobnie jestem jedynym rodowitym myszkowianinem, który jest pilotem Boeinga. 
Dodam, że z lataniem wiąże się moja inna pasja, fotografia lotnicza. Startuję w konkursie Cumulusy. Dziesiąta edycja plebiscytu Cumulusy rozpoczęła się 1 grudnia 2024 zgłaszaniem kandydatów do wyróżnień i zostałem zgłoszony do konkursu. Konkurs zakończy się uroczystą galą 15 lutego 2025, podczas której poznamy laureatów prestiżowych statuetek – Cumulusów. Można śledzić konkurs na stronie cumulusy.pl Osobną możliwość głosowania mają w konkursie dziennikarze, więc możecie mnie wesprzeć, głosując na mnie. 


Rozmawiał:  Jarosław Mazanek

Kanał na Youtube na którym Damian Łaszek opowiada o drodze do latania zawodowego. Kanał Art of flight- sztuka latania
https://www.youtube.com/@artofflight

Artykuł ukazał się też w tygodnikach Gazeta Myszkowska i Kurier Zawierciański z 24 stycznia 2025 nr 4/2025

 

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

13.02.2026 18:29
Co za piękny ten Damianek, brać lotnicza ma … ubaw z FO

Adam 04.02.2025 10:21
Gratulacje ! Mam nadziej, że będę miał okazję lecieć z Panem Kapitanem.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomekTreść komentarza: Widzę w komentarzach że jakaś zorganizowana akcja w obronie niszczyciela przyrody. Kto sponsoruje?Data dodania komentarza: 6.05.2026, 05:29Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY!
Reklama
Reklama
Reklama