Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
piątek, 22 maja 2026 12:17
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

PROKURATURA BADA OŚWIADCZENIA RADNEGO STUŁY

(Myszków) Pod kątem możliwości popełnienia przestępstwa z art. 233 par. 1 Kodeksu Karnego Prokuratura Rejonowa w Myszkowie prowadzi czynności w sprawie oświadczeń majątkowych Wiceprzewodniczącego Gminy i Miasta Koziegłowy Dariusza Stuły. Sprawa w której doniesienie złożyła redakcja Gazety Myszkowskiej została zarejestrowana i jak wyjaśnia Prok. Rejonowy Dariusz Bereza: -Zostały zlecone czynności uzupełniające. Sprawa na razie nie jest prowadzona w formie śledztwa.
PROKURATURA BADA OŚWIADCZENIA RADNEGO STUŁY
Dariusz Stuła był radnym a nawet wiceprzewodniczącym Rady MiG Koziegłowy. Teraz prokuratura bada jego oświadczenia majątkowe, po zawiadomieniu Gazety Myszkowskiej.
Podziel się
Oceń

Oświadczeniom majątkowym za lata 2012-16 radnego Stuły z Mysłowa przyglądaliśmy się od początku listopada, dzięki sąsiadom radnego, wyraźnie niezbyt zadowolonym z jego „pracy” na rzecz sołectwa.  Pisaliśmy o swoich wątpliwościach w artykułach „Radny Stuła zagubiony w swym majątku” i „Radny Stuła nie wykazał wszystkiego w oświadczeniu?”

Zgodnie z prawem każdy radny oraz wójt/burmistrz/starosta składając oświadczenie majątkowe za każdy rok poprzedni ma obowiązek wpisać co ma, ile zarobił, jakie ma samochody i inne dobra o wartości powyżej 10.000 zł. U radnego Stuły z Mysłowa od nieścisłości w oświadczeniach aż się roi. Najciekawsze są te za rok 2016 i 2014 kiedy radny wpisał przyjęcie po 100.000 zł darowizny od ojca. Zwłaszcza ostatnia darowizna budzi wątpliwości. Najpierw radny o niej zapomniał, później dopisał. Tłumaczył też, że zapomniał, bo dostał darowiznę od ojca, a pieniądze „wpłacił na konto żony”. To wyjaśnienia z 20.09.2017.  Czy zapłacił podatek od darowizny? Treść oświadczenia sugeruje, że była to darowizna w gotówce, a jako taka nie podlega zwolnieniu od spadku i darowizn, nawet jak jest od ojca. Ze swoimi wątpliwościami podzieliliśmy się z Urzędem Skarbowym w Myszkowie, szczegółowo opisując je w piśmie złożonym 27.11.2017: „Treść oświadczenia sugeruje, że radny otrzymał kwotę darowizny w gotówce, a później wpłacił ją na konto bankowe. Nie podaje daty wpłaty, ale -jeżeli darowizna była przekazana gotówką- jak przypuszczamy, nie mógł skorzystać z prawa do zwolnienia podatkowego i powinien uiścić 3% podatku od darowanej kwoty, ok. 2710 zł.” Darowizna dotyczy roku 2016, więc mogła być przekazana najpóźniej 31.12.2016. Jeżeli radny nie powiadomił o niej Urzędu Skarbowego w nieprzekraczalnym terminie  6 miesięcy (o darowiźnie przypomniał sobie we wrześniu), zapłaci nie 3 a 20% podatku. Czyli 20.000 zł. Analogicznie z darowizną z roku 2014.

 

14 XII Naczelnik Urzędu Skarbowego w Myszkowie powiadomiła redakcję, że ze względu na przepisy Ordynacji Podatkowej Gazeta Myszkowska nie będzie mogła być powiadomiona o tym, czy nasze podejrzenia się potwierdzą. Tylko po minie radnego Stuły będziemy więc spekulować, czy udało nam się zarobić dla Skarbu Państwa 5420 zł lub nawet… 40.000 zł.

A do Prokuratury samochody

Jak pisaliśmy, radny Dariusz Stuła porusza się samochodem Infiniti FX. Ale w oświadczeniu majątkowym po luksusowym aucie ani śladu. Gdy zwróciliśmy uwagę na ten fakt w naszym tekście, mieszkańcy Mysłowa dodali, że na podwórku radnego stoją jeszcze Renault Clio i dostawczy Renault Master. Wszystkich trzech samochodów rodzina radnego używa od ok. 2012 roku. Żaden nie znalazł się w żadnym z oświadczeń majątkowych radnego za lata 2012-16. Czyją są własnością? Początkowo myśleliśmy, że może matki radnego, ale jak się okazało Barbara Stuła nie żyje od 2008 roku. Wszystkie pojazdy są zarejestrowane na  żonę radnego. We wszystkich oświadczeniach majątkowych radny wypełnia, że majątek ma w ustawowej wspólnocie małżeńskiej, więc samochody żony są również jego. Jeżeli ich rynkowa wartość przekraczała w każdym roku 10.000 zł jest oczywiste, że radny miał obowiązek wpisać je w oświadczeniach majątkowych!

6 XII 2017 redakcja Gazety Myszkowskiej złożyła w Prokuraturze Rejonowej w Myszkowie zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa polegającego na zatajeniu mienia o wartości przekraczającej 10.000 zł  poprzez niewpisanie w oświadczeniach majątkowych za lata 2012-2016 faktu posiadania 3 samochodów. Prokuratura bada sprawę pod kątem art. 233 par. 1 Kodeksu Karnego. Jeżeli nasze podejrzenia się potwierdzą, będzie to sprawa analogiczna jak potwierdzone procesowo zarzuty postawione ministrowi transportu Sławomirowi Nowakowi z rządu Platformy Obywatelskiej, który nie wpisał drogiego zegarka do oświadczenia majątkowego.  Proces został ostatecznie umorzony na roczny okres próby, ale wina ministra została dowiedziona.

 

Jarosław Mazanek

 

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama