Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 22 marca 2026 04:36
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

MYSZKOWSKA LEWICA RUSZA PO WŁADZĘ

(Myszków) W sobotę 11 października myszkowska Lewica przedstawiła swoich kandydatów w najbliższych wyborach samorządowych. Inaugurację kampanii w Myszkowie i powiecie myszkowskim wsparł lider krajowych struktur SLD Leszek Miller, który zaapelował do uczestników spotkania o jak najliczniejsze pójście do urn 16 listopada.  
Podziel się
Oceń

(Myszków) W sobotę 11 października myszkowska Lewica przedstawiła swoich kandydatów w najbliższych wyborach samorządowych. Inaugurację kampanii w Myszkowie i powiecie myszkowskim wsparł lider krajowych struktur SLD Leszek Miller, który zaapelował do uczestników spotkania o jak najliczniejsze pójście do urn 16 listopada.

 

Wizyta Leszka Millera w Myszkowie zapowiadana była już w maju br., przed wyborami do Parlamentu Europejskiego, do wizyty jednak wtedy nie doszło. Lider SLD pomysłu odwiedzenia naszego miasta jednak nie porzucił, z czego przedstawiciele Lewicy mogą się tylko cieszyć. Nie wszędzie partyjne struktury mogą liczyć na takie wsparcie w kampanii wyborczej. To, że w Warszawie „dostrzeżono” Myszków, to z pewnością duża zasługa Moniki Pniakowskiej, która poprowadziła spotkanie. Nauczycielka z LO w Myszkowie u boku Millera występowała już na ogólnopolskich konferencjach, wypowiadając się na tematy związane z edukacją i oświatą. Jej aktywna działalność w Forum Równych Szans i Praw Kobiet – platformie programowej istniejącej przy SLD od 11 lat – zaowocowało. Została przewodniczącą powiatowych, wojewódzkich, a ostatnio także jej ogólnopolskich struktur. W listopadowych wyborach będzie walczyć o mandat w Radzie Powiatu.

 

- Po pierwsze chciałem serdecznie zachęcić do udziału w wyborach. Jeżeli wy już jesteście na to zdecydowani, to postarajcie się przekonać tych niezdecydowanych. Jeżeli ktoś mówi, że nie idzie na wybory, bo nie chce w nich uczestniczyć, to i tak w nich uczestniczy. Swój mandat, swój głos przekazuje komuś innemu, temu kto pójdzie i wrzuci kartkę wyborczą do urny wyborczej. Ważne jest, żeby nowe władze samorządowe dysponowały jak najsilniejszą legitymacją, a ta legitymacja bierze się z uczestnictwa, czyli frekwencji – przekonywał Leszek Miller. - Sojusz Lewicy Demokratycznej wystawia w całym kraju 43 tysiące kandydatów! Nie przesłyszeli się państwo. 43 tysiące!` Wystawiamy kandydatów do wszystkich rad, do wszystkich struktur samorządu terytorialnego. To jest olbrzymi wysiłek i olbrzymia „armia”, która będzie walczyła o mandaty, na podstawie założonego i przyjętego programu wyborczego. Oczywiście w każdym mieście, każdej gminie, każdym powiecie są wyzwania i zadania różne. W jednej naszej „małej ojczyźnie” będzie to transport publiczny, w innej funkcjonująca ochrona zdrowia, w innej dostęp do edukacji, czy szukanie możliwości zatrudnienia. Ale są pewne postulaty, pewne problemy wspólne. I my nasz program wyborczy, ten ogólnopolski ułożyliśmy w czterech słowach: chcemy żeby w Polsce było mądrze, żeby było zdrowo, bezpiecznie i żeby było samorządnie. Mądrze - bo wiedza, nauka edukacja, to czego się nauczymy - to największe bogactwo każdego narodu i każdego państwa. Zdrowo – bo dla każdego z nas zdrowie nasze, naszych bliskich, naszych przyjaciół, jest wartością nadrzędną i najważniejszą. Bezpiecznie – bo chcemy się czuć bezpiecznie na ulicach, na placach, w domach, ale też bezpiecznie w sensie materialnym, bezpiecznie w sensie socjalnym i społecznym. Bezpiecznie także wtedy kiedy widzimy przed sobą rachunki za energię elektryczną, za żywość, za ciepłą wodę, za wywóz śmieci. Bezpieczeństwo socjalne to rzecz natury podstawowej. Jeżeli dziś słyszymy w Polsce rozmaite dyskusje o grożącej nam wojnie, o zagrożeniach militarnych, to trzeba powiedzieć wprost: w Polsce bezpieczeństwo militarne nie jest niczym zagrożone, zagrożone jest bezpieczeństwo socjalne. W wielu polskich rodzinach. Polska bieda często ma twarz dziecka. Często widzimy jak szybko narastają różnice w dochodach w naszych rodzinach. Jak wiele jest krzywdy i niesprawiedliwości. Jeżeli, także w tym roku, często słyszymy, że to jest „25 rocznica Wolności” to dla nas, dla Lewicy „Wolność” to nie tylko wolność polityczna i możliwość swobodnego działania, ale także wolność od strachu przed bezrobociem, wykluczeniem, przestępczością, przed złym losem i złym życiem. No i wreszcie samorządność. Tyle rządu ile niezbędne, ale tyle samorządności ile to tylko możliwe – przybliżał program Lewicy Leszek Miller.

 

Podkreślał, że wybory samorządowe nie mają tak „partyjnego charakteru jak wybory parlamentarne. - Te wybory, są bardzo spersonalizowane. Wybiera się osoby, które się dobrze zna. Szyldy partyjne często są na drugim planie, bo szuka się osób, do których ma się zaufanie. Tutaj w waszym mieście i podobnych, niebędących na prawach powiatu po raz pierwszy w tym roku obowiązuje ordynacja jednomandatowych okręgów wyborczych. Nikt nie wie jak ten eksperyment się skończy i jak się powiedzie, bo nigdy do tej pory tego nie próbowano. Jedno jest pewne: przy tego rodzaju wyborach, przy tego rodzaju ordynacji wartość kandydata jest sprawą absolutnie nadrzędną i najważniejszą. Koledzy mówili mi, że listy kandydatów z Myszkowa i powiatu składają się właśnie z takich nazwisk. Wybory tegoroczne mają jeszcze inną ważną cechę. One są zapowiedzią tego, co zdarzy się w przyszłym roku. A w przyszłym roku w maju będziemy wybierać nowego Prezydenta RP, jesienią nowy Sejm i nowy Senat. Ci, którzy osiągną sukces w wyborach samorządowych z większa werwą i większa energią i z przekonaniem o własnej sile i własnej wartości ruszą do tych kolejnych kampanii. Ci, którzy poniosą porażkę, będą powłóczyć nogami, nie będą mieli takiej siły, takiej energii, takiego przekonania, że można walczyć o najwyższą stawkę – zachęcał do aktywnej walki o zwycięstwo w wyborach lider SLD.

 

W to, że zwycięstwo jest możliwe głęboko wierzy Adam Zaczkowski, który w Myszkowie walczyć będzie o fotel burmistrza. Z jego ust pod adresem aktualnych władz miasta, z burmistrzem Włodzimierzem Żakiem na czele, padło wiele gorzkich słów. – Bardzo dużo podobieństw mamy w sytuacji geopolitycznej kraju i w Myszkowie. W kraju mamy nieudolny rząd, który nie potrafi poradzić sobie z problemami państwa, a SLD jest w opozycji. W Myszkowie mamy nieudolnego burmistrza, który nie radzi sobie z problemami miasta, a SLD również jest w opozycji. Różnica polega na tym, że premier rządu Donald Tusk uciekł przed problemami krajowymi, niejako „awansując” do Europy, natomiast my w Myszkowie takiego szczęścia nie mamy. Obecny burmistrz nadal chce być burmistrzem, a nie ma nadziei, że ktoś będzie chciał zabrać go gdzieś wyżej. SLD nie sprawuje władzy w naszym mieście już od 12 lat, to sporo czasu (…) Z dawnych lat świetności Myszkowa niewiele już pozostało. Nie żyjemy już w mieście ludzi pracy, którzy ciężko pracującą na byt swojej rodziny. Dzisiaj żyjemy w mieście najwyższego w regionie bezrobocia, w którym ludzie walczą o przetrwanie. Czy dzisiaj możemy powiedzieć o Myszkowie, że jesteśmy z niego dumni? Czy jesteśmy dumni, że tu mieszkamy? Czy możemy chwalić się Myszkowem? (…) Zastanawialiśmy się gdzie to dzisiejsze spotkanie powinniśmy zorganizować (odbyło się w sali konferencyjnej MBS w Myszkowie – przyp. red.) W pierwszym odruchu padło na Miejski Dom Kultury, ale zadaliśmy sobie pytanie, czy mamy zapraszać przewodniczącego partii do miejsca, które nie zmieniło się do momentu kiedy je zbudowano kilkadziesiąt lat temu? Jaką drogą mamy go zawieźć czy zaprowadzić do domu kultury? Ulicą 3 Maja? Żeby złamał nogę, czy zniszczył sobie zawieszenie w samochodzie? Od kiedy 12 lat temu SLD utraciło ster w mieście cały czas narzekamy na władze. Narzekaliśmy na Leona Okraskę, narzekaliśmy na Janusza Romaniuka. Ale takiego marazmu jak dzisiaj mamy w Myszkowie, to miasto jeszcze nigdy nie widziało. Dzisiaj na tej sali jest spora grupa osób, które budowały świetność Myszkowa, a teraz muszą patrzeć na to, co się z ich dorobkiem dzieje (…) Nie mamy dziś w Myszkowie własnej, tak mozolnie niegdyś budowanej komunikacji miejskiej, a spółka SANIKO chyli się ku upadkowi. Prężny niegdyś program mieszkaniowy został zarzucony całkowicie, a MTBS jest na skraju bankructwa. Dzisiaj miasto nie potrafi zabezpieczyć mieszkańcom dostaw ciepła i ciepłej wody w kranie. Myszków jest na szczycie wielu statystyk, które mają w nagłówkach: „najgorzej”, „najdrożej”, najmniej”. Miasto przespało lata szansy korzystania ze środków unijnych. Dzisiaj nasi sąsiedzi święcą tryumfy otwierając kolejne unijne inwestycje, a my siedzimy w kącie zawstydzeni – nie szczędził krytyki Adam Zaczkowski.

 

Jednocześnie przedstawił założenia programu, który po wcieleniu w życie zmieni - jego zdaniem - obraz Myszkowa. Wśród nich wymienił m.in. ścisłą współpracę ze Starostwem Powiatowym w celu wspólnego poszukiwania inwestorów, reaktywację programu mieszkaniowego czy wprowadzenie budżetu obywatelskiego w Myszkowie. - Po to, by sami mieszkańcy w poszczególnych dzielnicach, na poszczególnych osiedlach mogli decydować o tym, co chcą, żeby w ich małych ojczyznach powstało, było budowane – argumentował ten ostatni pomysł Adam Zaczkowski. - Musimy ułatwić sprawny powrót na rynek pracy osobom, które z tego rynku na chwilę tylko wypadły, bo powiększają swoją rodzinę (…) Chcemy uruchomić program konsultacyjny z prawdziwego zdarzenia. Dzisiaj nawet prawo mówi, że pewne kwestie samorządowe należy konsultować ze społeczeństwem. Ale robi się to wywieszając informacje na którejś tam podstronie strony internetowej Urzędu Miasta i tak naprawdę ta informacja do nikogo nie dociera. A mieszkańcy na pewno chcieliby się w dużą część tematów, które są realizowane w mieście zaangażować. Chcielibyśmy powołać Młodzieżową Radę Miasta (…) Nie dajemy młodzieży szansy wypowiedzenia się, chcemy też to zmienić. Planujemy utworzenie Centrum Aktywności Lokalnej, które pozwoli na uzyskiwanie środków zewnętrznych nie tylko przez samorząd, co dziś także pozostawia wiele do życzenia w Myszkowie, ale także przez środowiska lokalne, przez stowarzyszenia, przez osoby, które są aktywne i chciałyby cos zrobić dla miasta i mieszkańców – zdradzał kolejne pomysły, które jako burmistrz chce w Myszkowie wcielić w życie. - To co dzieje się w mieście to nie jest to, na co Myszków stać. Myszków stać na więcej. Jestem przekonany, że możemy zrobić więcej. Uważam, że dzisiejsze tempo działania miasta jest ustawione na jedną dziesiątą mocy, postępu. Wierzę, że zmiana sternika pozwoli na rozpędzenie maszynowni do stu procent – przekonywał zebranych Adam Zaczkowski.

 

Robert Bączyński

 

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Czytelnik ubawionyTreść komentarza: Biedne krówki. Ale to zupełnie jak ci z bandy Epsteina. Oni też bili nieletnie kobiety, a nawet gotowali i jedli je żywcem. Jenak USA to państwo prawa i dlatego wszyscy są i ostatecznie będą całkowicie bezkarni: https://www.youtube.com/watch?v=_U9-obBSJrc . Za to w naszym kraju prawo już całkowicie zezwierzęcało i za takie wyczyny na krowach idzie się do pierdla. Powtórzmy - Za krowy nie ludzi. W dodatku lewacka pani profesor Magdalena Środa już publicznie postuluje prawa obywatelskie dla zwierząt domowych. A w takiej Hiszpanii niecały rok temu upadł (tylko 3 głosami) pomysł by zalegalizować małżeństwa ludzi i zwierząt. Ale i tego należy się u nas ostatecznie spodziewać , bo prac nad tym projektem w UE nie zaprzestano.Data dodania komentarza: 21.03.2026, 15:18Źródło komentarza: BIŁ METALOWYM PRĘTEM CIELNĄ KROWĘ. W OBORE BYŁY WCIEŃCZONE KROWY, A ZA OBORĄ TRUCHŁA CIELĄT. TO OBOK NASAutor komentarza: CzytelnikTreść komentarza: No to może pogadajmy o lewackich osiągnięciach: Lista Epsteina" To FIKCJA. Dlaczego NIKT Się Jej Nie Boi. - https://www.youtube.com/watch?v=_U9-obBSJrc. A wiec lewackie Demokratyczne amerykańskie prokuratory i sady już dawno załatwili tym bandytom i ludożercom dzieci absolutną wolność oraz nietykalność. A wszytko zgodnie z literą prawa. PS. A co z aferą podkarpacką zorganizowaną w Polsce przez banderowską mafię w jej burdelach...???? Tylko grzecznie pytam szanowną Redakcje. Co ? Cisza?, ani jednego tekstu u was nie dostrzegłem. Ciekawe dlaczego...????Data dodania komentarza: 19.03.2026, 11:00Źródło komentarza: Opus Dei. Brudne pieniądze, handel ludźmi i skrajnie prawicowa organizacja kościelnaAutor komentarza: Brudna, śmierdząca Jura zapraszamy !Treść komentarza: Większość mieszkańców Jury kocha swój smog . I nie przeszkadza im, że truje. 😂 brud też nie przeszkadza :(Data dodania komentarza: 15.03.2026, 10:43Źródło komentarza: ZIMĄ SMOG WIOSNĄ PIACH. DLACZEGO JURA NIE LUBI TURYSTÓW?Autor komentarza: Brać się za miotłyTreść komentarza: Jaki przykład dajemy młodym ludziom! Czego ich uczymy, że brud na ulicach to nie problem. Czy nasze gminy naprawę są takie biedne, że nie mają na miotły? Wstyd rządzący wstyd. A zimą jak nie ma śniegu to nie można na bieżąco sprzątać? Zresztą od kilku tygodniu już śniegu nie ma to na co czekać!!!!😤Data dodania komentarza: 14.03.2026, 08:51Źródło komentarza: ZIMĄ SMOG WIOSNĄ PIACH. DLACZEGO JURA NIE LUBI TURYSTÓW?Autor komentarza: KatarzynaTreść komentarza: Tylko człowiek zatruwa swoje jedzenie (pestycydy) i mając teraz wiedzę i inne możliwości ogrzewania naszych domów zatruwa powietrze (smog, który m.in. Związek benzo[a]piren – substancję rakotwórczą) i dziwimy się, że chorujemy. Będziemy chorować niestety to przykre ale sami to sobie robimy. Zgadzamy się jako społeczeństwo na smog i na pestycydy i antybiotyki w mięsie.Data dodania komentarza: 14.03.2026, 08:45Źródło komentarza: ZIMĄ SMOG WIOSNĄ PIACH. DLACZEGO JURA NIE LUBI TURYSTÓW?Autor komentarza: Smog zabijaTreść komentarza: SROZE zabija 😤Data dodania komentarza: 14.03.2026, 08:38Źródło komentarza: ZIMĄ SMOG WIOSNĄ PIACH. DLACZEGO JURA NIE LUBI TURYSTÓW?
Reklama
Reklama
Reklama