Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 7 maja 2026 07:38
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

W ZAGRODZIE JAK PO WOJNIE

(Koziegłowy) Pan Władysław mieszkaniec Koziegłów hoduje było w skandalicznych warunkach. Krowa i byk znalezione w ubiegłym tygodniu w polach trafiły do zagrody właściciela, gdzie znajduje się jeszcze 7 sztuk zwierząt. Problem w tym, że miejsce w którym bydło przebywa, trudno nazwać zagrodą. W oborze piętrzy się obornik, jest wiele przedmiotów, które mogą narazić zwierzęta na skaleczenia. Teren posesji wygląda jak po wojnie lub kataklizmie. Złom, połamane drzewa, ruiny budynku, śmieci…  – Podczas kontroli stwierdziliśmy, że na terenie posesji jest problem z ogólnym porządkiem. Jest jedno wielkie dziadostwo – mówi zastępca Powiatowego Lekarza Weterynarii Jacek Musialik i wyjaśnia, że w tej chwili nie ma wskazań do tego, by można było właścicielowi bydło odebrać.      
Podziel się
Oceń

(Koziegłowy) Pan Władysław mieszkaniec Koziegłów hoduje było w skandalicznych warunkach. Krowa i byk znalezione w ubiegłym tygodniu w polach trafiły do zagrody właściciela, gdzie znajduje się jeszcze 7 sztuk zwierząt. Problem w tym, że miejsce w którym bydło przebywa, trudno nazwać zagrodą. W oborze piętrzy się obornik, jest wiele przedmiotów, które mogą narazić zwierzęta na skaleczenia. Teren posesji wygląda jak po wojnie lub kataklizmie. Złom, połamane drzewa, ruiny budynku, śmieci…  – Podczas kontroli stwierdziliśmy, że na terenie posesji jest problem z ogólnym porządkiem. Jest jedno wielkie dziadostwo – mówi zastępca Powiatowego Lekarza Weterynarii Jacek Musialik i wyjaśnia, że w tej chwili nie ma wskazań do tego, by można było właścicielowi bydło odebrać.


Wracamy do tematu bydła znalezionego w ubiegłą środę (29 stycznia) w polach, uwiązanego i pozostawionego przez właściciela bez wody przez co najmniej kilka dni w 10-stopniowym mrozie. Po naszej interwencji zastępca Powiatowego Lekarza Weterynarii zalecił właścicielowi Władysławowi Ć. sprowadzenie bydła do zagrody. W poniedziałek 3 lutego rozmawiamy z zastępcą Powiatowego Lekarza Weterynarii Jackiem Musialikiem o wynikach przeprowadzonej kontroli.

 

- W ubiegłym tygodniu udało nam się na tym terenie, na którym odnalezione zostało bydło, zastać Władysława Ć. Nakazaliśmy, by zwierzęta następnego dnia znalazły się na terenie jego posesji, gdzie posiada budynek – oborę z dwoma wydzielonymi pomieszczeniami. Pod dachem jest pomieszczenie, w którym właściciel przetrzymuje pasze dla tych zwierząt, siano oraz słomę. W czwartek, podczas kontroli, sprawdziłem – zwierzęta przebywały w zagrodzie. Jest ich 9 sztuk - wszystkie są zakolczykowane i zarejestrowane w ARiMR. Podczas kontroli stwierdziliśmy, że na terenie posesji jest problem z ogólnym porządkiem. Jest jedno wielkie dziadostwo. W samej oborze jest dużo obornika i jeszcze jakieś rzeczy, które tam się nie powinny znajdować – żerdzie, worki. Tak to wygląda na chwilę obecną. Problem jest również z wodą – brak bieżącej wody. Właściciel ma studnię, ale twierdzi, że ją zasypał. Wodę nosi od sąsiada 3 – 4 domy dalej. Nie ma środków finansowych, które mógłby wyłożyć na poprawę warunków chowu – wyjaśnia z-ca PLW Jacek Musialik.

 

GM: - Jakie działania Powiatowy Lekarz Weterynarii zamierza powziąć?

 

Jacek Musialik: - Będziemy monitorować stan warunków raz na tydzień lub raz na dwa tygodnie. Zobaczymy jaka będzie sytuacja - czy się coś zmieni, czy nie. Zaleciliśmy, by właściciel zwierząt nie wyprowadzał w pola. W tej chwili nie można mówić jeszcze o możliwości odebrania zwierząt. Postępowanie Powiatowego Lekarza Weterynarii w sytuacji skrajnej, gdyby zaszła konieczność, jest wystąpieniem do burmistrza o odebranie zwierząt. Kontrola u Władysława Ć. wykazała, że zwierzęta są w dobrej kondycji, nie ma objawów chorobowych, są zadbane, czyste. Nie mają oznak bicia, zagłodzenia, brudu. Nie wykazują agresji, nie są jednak przyzwyczajone do przebywania z ludźmi. Przypuszczam, że on te zwierzęta utrzymując na wolnym powietrzu, utrzymuje w okolicy źródła wody. One same dochodzą do tej wody i mogą się napić, jeśli są nieuwiązane. Karmę, (słomę, siano) właściciel dostarcza im osobiście. To, że mają te sznurki to jedna rzecz, ale przy nich są paliki – nie wiem dlaczego były wbite. Jak byliśmy nie były wbite. Jest typ chowu zwierząt, który nazywa się otwartym. Można zwierzęta przez cały rok utrzymywać na otwartej przestrzeni. Jednak kilka warunków musi zostać spełnionych. Zwierzęta muszą mieć możliwość schronienia się przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi, przed agresywnymi zwierzętami, muszą mieć także dostęp do wody. Nie można wykluczyć tego, że bydło może zostać zaatakowane przez wałęsające się psy. Największym zagrożeniem jest to, że zwierzęta mogą zostać skradzione. Już raz, kilka sztuk zostało skradzionych, nie wiem jak zakończyło się postępowanie, czy sprawca został złapany.

 

Dokładnie tydzień po interwencji – w środę 5 lutego sprawdzamy, jak wygląda opisywany przez PLWeterynarii stan zagrody. Nieruchomości Władysława Ć. nie musieliśmy długo szukać. Szybko rzuca się w oczy, bowiem na podwórku – zamiast np. psów – stoi 7 krów wpisanych w krajobraz niemal jak po kataklizmie. Zwierzęta, a wokół nich złom, deski, rury, połamane drzewa, ruiny starego budynku, śmieci, mnóstwo rzeczy które mogą spowodować u zwierząt uszkodzenia.

 

- Właściciel zobowiązany będzie do poprawienia warunków w oborze. O ile pozwolą warunki pogodowe (mrozy) i jeśli będzie miał pomoc ze strony gminy, byt zwierząt w zagrodzie musi się poprawić – przedstawia zalecenia w zakresie chowu Jacek Musialik. Pytanie jednak czy się poprawi skoro od lat wygląda wszystko tak samo.

 

Katarzyna Kieras

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomekTreść komentarza: Widzę w komentarzach że jakaś zorganizowana akcja w obronie niszczyciela przyrody. Kto sponsoruje?Data dodania komentarza: 6.05.2026, 05:29Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY!Autor komentarza: TomekTreść komentarza: Tak. Dostanie kolejny zakaz i jakiś nieznaczący nic wyrok w zawiasach. Za zabicie dwóch osób już pewien mecenas dostał 1,5 roku i jeszcze zwiał przed odbyciem kary.Data dodania komentarza: 6.05.2026, 05:25Źródło komentarza: MYSZKÓW. WJECHAŁ DO ROWU I ZASNĄŁ ZA KIEROWNICĄ. NIEPRZYTOMNIE PIJANY, MIAŁ PONAD 4 PROMILE ALKOHOLU W ORGANIZMIE I ZAKAZ PROWADZENIA POJAZDÓW J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Odpady przemysłowe a zużyta chusteczka no nosa w osobówce, to równica. Trywializuje Pan problem.Data dodania komentarza: 5.05.2026, 20:10Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY! J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Nie bardzo zrozumiemy, co wg. Pana jest "OK". Bo dolina Warty dalej zasypana w miejscu, gdzie nie ma możliwości nawet zmieniać ukształtowania terenuData dodania komentarza: 5.05.2026, 20:08Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY! J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: To nie uszczypliwości, tylko fakty. Firma realizuje budowę, a odpady z niej jadą nad Wartę. Pytanie tylko, czy za ich wiedzą. Twierdzą, że "papiery mają w porządku" (tak pisali rok temu). To zachodzi podejrzenie fałszowania kart przekazania odpadów, bo odpady są tam, gdzie nie miały prawa trafićData dodania komentarza: 5.05.2026, 20:07Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY!Autor komentarza: SebastianTreść komentarza: Brak znajomości znaczenia słowa odpad .... teraz to każdy powinien na samochodzie mieć tabliczkę "ODPADY" bo każdy przecież jakieś ma w samochodzie redaktor teżData dodania komentarza: 5.05.2026, 14:30Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY!
Reklama
Reklama
Reklama