Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 22 marca 2026 17:33
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

W ZAGRODZIE JAK PO WOJNIE

(Koziegłowy) Pan Władysław mieszkaniec Koziegłów hoduje było w skandalicznych warunkach. Krowa i byk znalezione w ubiegłym tygodniu w polach trafiły do zagrody właściciela, gdzie znajduje się jeszcze 7 sztuk zwierząt. Problem w tym, że miejsce w którym bydło przebywa, trudno nazwać zagrodą. W oborze piętrzy się obornik, jest wiele przedmiotów, które mogą narazić zwierzęta na skaleczenia. Teren posesji wygląda jak po wojnie lub kataklizmie. Złom, połamane drzewa, ruiny budynku, śmieci…  – Podczas kontroli stwierdziliśmy, że na terenie posesji jest problem z ogólnym porządkiem. Jest jedno wielkie dziadostwo – mówi zastępca Powiatowego Lekarza Weterynarii Jacek Musialik i wyjaśnia, że w tej chwili nie ma wskazań do tego, by można było właścicielowi bydło odebrać.      
Podziel się
Oceń

(Koziegłowy) Pan Władysław mieszkaniec Koziegłów hoduje było w skandalicznych warunkach. Krowa i byk znalezione w ubiegłym tygodniu w polach trafiły do zagrody właściciela, gdzie znajduje się jeszcze 7 sztuk zwierząt. Problem w tym, że miejsce w którym bydło przebywa, trudno nazwać zagrodą. W oborze piętrzy się obornik, jest wiele przedmiotów, które mogą narazić zwierzęta na skaleczenia. Teren posesji wygląda jak po wojnie lub kataklizmie. Złom, połamane drzewa, ruiny budynku, śmieci…  – Podczas kontroli stwierdziliśmy, że na terenie posesji jest problem z ogólnym porządkiem. Jest jedno wielkie dziadostwo – mówi zastępca Powiatowego Lekarza Weterynarii Jacek Musialik i wyjaśnia, że w tej chwili nie ma wskazań do tego, by można było właścicielowi bydło odebrać.


Wracamy do tematu bydła znalezionego w ubiegłą środę (29 stycznia) w polach, uwiązanego i pozostawionego przez właściciela bez wody przez co najmniej kilka dni w 10-stopniowym mrozie. Po naszej interwencji zastępca Powiatowego Lekarza Weterynarii zalecił właścicielowi Władysławowi Ć. sprowadzenie bydła do zagrody. W poniedziałek 3 lutego rozmawiamy z zastępcą Powiatowego Lekarza Weterynarii Jackiem Musialikiem o wynikach przeprowadzonej kontroli.

 

- W ubiegłym tygodniu udało nam się na tym terenie, na którym odnalezione zostało bydło, zastać Władysława Ć. Nakazaliśmy, by zwierzęta następnego dnia znalazły się na terenie jego posesji, gdzie posiada budynek – oborę z dwoma wydzielonymi pomieszczeniami. Pod dachem jest pomieszczenie, w którym właściciel przetrzymuje pasze dla tych zwierząt, siano oraz słomę. W czwartek, podczas kontroli, sprawdziłem – zwierzęta przebywały w zagrodzie. Jest ich 9 sztuk - wszystkie są zakolczykowane i zarejestrowane w ARiMR. Podczas kontroli stwierdziliśmy, że na terenie posesji jest problem z ogólnym porządkiem. Jest jedno wielkie dziadostwo. W samej oborze jest dużo obornika i jeszcze jakieś rzeczy, które tam się nie powinny znajdować – żerdzie, worki. Tak to wygląda na chwilę obecną. Problem jest również z wodą – brak bieżącej wody. Właściciel ma studnię, ale twierdzi, że ją zasypał. Wodę nosi od sąsiada 3 – 4 domy dalej. Nie ma środków finansowych, które mógłby wyłożyć na poprawę warunków chowu – wyjaśnia z-ca PLW Jacek Musialik.

 

GM: - Jakie działania Powiatowy Lekarz Weterynarii zamierza powziąć?

 

Jacek Musialik: - Będziemy monitorować stan warunków raz na tydzień lub raz na dwa tygodnie. Zobaczymy jaka będzie sytuacja - czy się coś zmieni, czy nie. Zaleciliśmy, by właściciel zwierząt nie wyprowadzał w pola. W tej chwili nie można mówić jeszcze o możliwości odebrania zwierząt. Postępowanie Powiatowego Lekarza Weterynarii w sytuacji skrajnej, gdyby zaszła konieczność, jest wystąpieniem do burmistrza o odebranie zwierząt. Kontrola u Władysława Ć. wykazała, że zwierzęta są w dobrej kondycji, nie ma objawów chorobowych, są zadbane, czyste. Nie mają oznak bicia, zagłodzenia, brudu. Nie wykazują agresji, nie są jednak przyzwyczajone do przebywania z ludźmi. Przypuszczam, że on te zwierzęta utrzymując na wolnym powietrzu, utrzymuje w okolicy źródła wody. One same dochodzą do tej wody i mogą się napić, jeśli są nieuwiązane. Karmę, (słomę, siano) właściciel dostarcza im osobiście. To, że mają te sznurki to jedna rzecz, ale przy nich są paliki – nie wiem dlaczego były wbite. Jak byliśmy nie były wbite. Jest typ chowu zwierząt, który nazywa się otwartym. Można zwierzęta przez cały rok utrzymywać na otwartej przestrzeni. Jednak kilka warunków musi zostać spełnionych. Zwierzęta muszą mieć możliwość schronienia się przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi, przed agresywnymi zwierzętami, muszą mieć także dostęp do wody. Nie można wykluczyć tego, że bydło może zostać zaatakowane przez wałęsające się psy. Największym zagrożeniem jest to, że zwierzęta mogą zostać skradzione. Już raz, kilka sztuk zostało skradzionych, nie wiem jak zakończyło się postępowanie, czy sprawca został złapany.

 

Dokładnie tydzień po interwencji – w środę 5 lutego sprawdzamy, jak wygląda opisywany przez PLWeterynarii stan zagrody. Nieruchomości Władysława Ć. nie musieliśmy długo szukać. Szybko rzuca się w oczy, bowiem na podwórku – zamiast np. psów – stoi 7 krów wpisanych w krajobraz niemal jak po kataklizmie. Zwierzęta, a wokół nich złom, deski, rury, połamane drzewa, ruiny starego budynku, śmieci, mnóstwo rzeczy które mogą spowodować u zwierząt uszkodzenia.

 

- Właściciel zobowiązany będzie do poprawienia warunków w oborze. O ile pozwolą warunki pogodowe (mrozy) i jeśli będzie miał pomoc ze strony gminy, byt zwierząt w zagrodzie musi się poprawić – przedstawia zalecenia w zakresie chowu Jacek Musialik. Pytanie jednak czy się poprawi skoro od lat wygląda wszystko tak samo.

 

Katarzyna Kieras

 


Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaRentSTEEL  -stal pręty siatka wypalanie plazmą
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Czytelnik ubawionyTreść komentarza: Biedne krówki. Ale to zupełnie jak ci z bandy Epsteina. Oni też bili nieletnie kobiety, a nawet gotowali i jedli je żywcem. Jenak USA to państwo prawa i dlatego wszyscy są i ostatecznie będą całkowicie bezkarni: https://www.youtube.com/watch?v=_U9-obBSJrc . Za to w naszym kraju prawo już całkowicie zezwierzęcało i za takie wyczyny na krowach idzie się do pierdla. Powtórzmy - Za krowy nie ludzi. W dodatku lewacka pani profesor Magdalena Środa już publicznie postuluje prawa obywatelskie dla zwierząt domowych. A w takiej Hiszpanii niecały rok temu upadł (tylko 3 głosami) pomysł by zalegalizować małżeństwa ludzi i zwierząt. Ale i tego należy się u nas ostatecznie spodziewać , bo prac nad tym projektem w UE nie zaprzestano.Data dodania komentarza: 21.03.2026, 15:18Źródło komentarza: BIŁ METALOWYM PRĘTEM CIELNĄ KROWĘ. W OBORE BYŁY WCIEŃCZONE KROWY, A ZA OBORĄ TRUCHŁA CIELĄT. TO OBOK NASAutor komentarza: CzytelnikTreść komentarza: No to może pogadajmy o lewackich osiągnięciach: Lista Epsteina" To FIKCJA. Dlaczego NIKT Się Jej Nie Boi. - https://www.youtube.com/watch?v=_U9-obBSJrc. A wiec lewackie Demokratyczne amerykańskie prokuratory i sady już dawno załatwili tym bandytom i ludożercom dzieci absolutną wolność oraz nietykalność. A wszytko zgodnie z literą prawa. PS. A co z aferą podkarpacką zorganizowaną w Polsce przez banderowską mafię w jej burdelach...???? Tylko grzecznie pytam szanowną Redakcje. Co ? Cisza?, ani jednego tekstu u was nie dostrzegłem. Ciekawe dlaczego...????Data dodania komentarza: 19.03.2026, 11:00Źródło komentarza: Opus Dei. Brudne pieniądze, handel ludźmi i skrajnie prawicowa organizacja kościelnaAutor komentarza: Brudna, śmierdząca Jura zapraszamy !Treść komentarza: Większość mieszkańców Jury kocha swój smog . I nie przeszkadza im, że truje. 😂 brud też nie przeszkadza :(Data dodania komentarza: 15.03.2026, 10:43Źródło komentarza: ZIMĄ SMOG WIOSNĄ PIACH. DLACZEGO JURA NIE LUBI TURYSTÓW?Autor komentarza: Brać się za miotłyTreść komentarza: Jaki przykład dajemy młodym ludziom! Czego ich uczymy, że brud na ulicach to nie problem. Czy nasze gminy naprawę są takie biedne, że nie mają na miotły? Wstyd rządzący wstyd. A zimą jak nie ma śniegu to nie można na bieżąco sprzątać? Zresztą od kilku tygodniu już śniegu nie ma to na co czekać!!!!😤Data dodania komentarza: 14.03.2026, 08:51Źródło komentarza: ZIMĄ SMOG WIOSNĄ PIACH. DLACZEGO JURA NIE LUBI TURYSTÓW?Autor komentarza: KatarzynaTreść komentarza: Tylko człowiek zatruwa swoje jedzenie (pestycydy) i mając teraz wiedzę i inne możliwości ogrzewania naszych domów zatruwa powietrze (smog, który m.in. Związek benzo[a]piren – substancję rakotwórczą) i dziwimy się, że chorujemy. Będziemy chorować niestety to przykre ale sami to sobie robimy. Zgadzamy się jako społeczeństwo na smog i na pestycydy i antybiotyki w mięsie.Data dodania komentarza: 14.03.2026, 08:45Źródło komentarza: ZIMĄ SMOG WIOSNĄ PIACH. DLACZEGO JURA NIE LUBI TURYSTÓW?Autor komentarza: Smog zabijaTreść komentarza: SROZE zabija 😤Data dodania komentarza: 14.03.2026, 08:38Źródło komentarza: ZIMĄ SMOG WIOSNĄ PIACH. DLACZEGO JURA NIE LUBI TURYSTÓW?
Reklama
Reklama
Reklama