Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
piątek, 16 stycznia 2026 04:51
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Dr Katarzyna Dewor o zwolnieniu jej po 23 latach: SZYKOWAŁAM SIĘ DO ODEJŚCIA ALE NIE SPODZIEWAŁAM SIĘ ZWOLNIENIA W TYM STYLU

Dr Katarzyna Dewor spec. pediatrii i alergologii 25 września otrzymała wypowiedzenie z pracy w Szpitalu Powiatowym w Myszkowie. Od 2003 roku kierowała Oddziałem Pediatrii. Nie jest jeszcze pewne w jakim trybie i na jakich warunkach odejdzie z myszkowskiego szpitala dr Katarzyna Dewor. W rozmowie z naszą redakcją potwierdza, że nie zabiega o cofnięcie wypowiedzenia.
Podziel się
Oceń

W artykule który ukazał się 26 września podaliśmy tylko podstawowe informacje, ponieważ zależało nam, aby informacja o tym, że dyrektor ds lecznictwa Andrzej Sosnowski zdecydował się podpisać wypowiedzenie z pracy dla dr Katarzyny Dewor jest bardzo ważna. Jako powód wypowiedzenia określono utratę zaufania oraz brak realizacji poleceń, polegających na zmniejszeniu ilości łóżek na oddziale dziecięcym. Jest też trzeci powód, określony wypowiedzeniu, które pokazała nam dr Katarzyna Dewor, to „pełnienie funkcji w sposób niezgodny ze wskazówkami pracodawcy”.

Dr Katarzyna Dewor: -Zaskoczył mnie tryb wypowiedzenia, ale i tak wkrótce zamierzałam odejść.

Informacja o zwolnieniu z pracy dr Katarzyny Dewor rozeszła się szerokim echem. Zapowiedź artykułu na naszych FB dotarła do ponad 80 tysięcy osób, jest prawie 50 komentarzy. Sam artykuł na naszych portalach też miał 7 tysięcy odsłon. Większość komentujących chwali zwolnioną lekarkę, oraz oddział dziecięcy pod jej kierownictwem.

Kilka przykładów:

Aneta Religa: wiele razy niestety musiałam korzystać z oddziału i zawsze na najwyższym poziomie opieka i wspaniałe podejście lekarzy i pań pielęgniarek. Nowy dyrektor zrobił strzał w kolano! Jeden z najlepszych oddziałów w tym szpitalu. Nawet to musicie zepsuć w Myszkowie!

Beata Błaszczyk: Kierownik oddziału pediatrii z ogromną wiedzą i doświadczeniem, która może jeszcze ogrom dobrego dla pacjentów zrobić. Oddział pod jej kierownictwem spełnia bardzo wysokie standardy leczenia naszych dzieci, sama kilka razy miałam potrzebę się o tym przekonać.

Klaudia Jawornik Kochel: Wspaniała pani doktor i wspaniały specjalista. Szpital popełnił wielki błąd i bardzo dużo straci na takiej decyzji.

Oddział dziecięcy: 4 czy 7 lekarzy?

Odwołana ze stanowiska kierownik Oddziału Pediatrii dr Katarzyna Dewor w rozmowie z nami wyjaśnia, ilu lekarzy pracuje na oddziale. Jednym z punktów spornych z nową dyrekcją miał być właśnie konflikt o możliwość zatrudnienia nowego lekarza pediatry. Kontrowersje wywołała jednak informacja, którą podaliśmy cytując dyrektora ds. lecznictwa SP ZOZ Andrzeja Sosnowskiego, który wyjaśniał, że na oddziale dziecięcym pracuje 7 lekarzy, że jest to liczba wystarczająca, a dr Katarzyna Dewor miała naciskać na zatrudnienie kolejnego lekarza. W komentarzach do naszego artykułu również lekarze pracujący w myszkowskim szpitalu, jak pediatra Daniel Whaib komentowali, że to liczba błędna: „obecnie w Oddziale Pediatrycznym vel. Dziecięcym pracuje 4 lekarzy specjalistów (łącznie z dr Dewor), po odejściu pani kierownik na emeryturę zostanie 3 (którzy i tak nie są cały czas w oddziale, obstawiamy też przychodnie rejonowe nr 1, 3 oraz w Lgocie Górnej)”.

Pani doktor, pytamy Katarzynę Dewor: -O co chodzi z tą liczbą lekarzy? Jest ich na oddziale 7 czy czterech?

Dr Katarzyna Dewor: -Na oddziale dziecięcym, na etatach jest 4 lekarzy. Jest jeszcze lekarka- rezydentka, która nie jest finansowana przez SP ZOZ. Nie wiem skąd dyrektor Andrzej Sosnowski wziął liczbę 7 lekarzy. Musiał albo doliczyć lekarzy z neonatologii, ale to osobny oddział, albo do 5 lekarzy (4 etat +rezydentka) doliczył dwoje lekarzy, którzy też pełnią dyżury, ale nie są u nas na etacie. Moim zdaniem kolejny lekarz pediatra jest nam bardzo potrzebny, i lekarka która miała do nas przyjść od 1 X 2025 z tego co wiem, miała wszystko uzgodnione, złożyła wypowiedzenie w innym szpitalu. Miała być zatrudniona właśnie na neonatologii, nie na dziecięcym. 

-Dyrektor ds. lecznictwa Andrzej Sosnowski, który podpisał wypowiedzenie w rozmowie z nami wyjaśniał, że jedną z przyczyn jest odmowa zapewnienia obsady dyżurowej na neonatologii, podczas planowanego urlopu innego lekarza. Miała pani pisemnie oświadczyć, że obsady nie zapewni, co skutkowałoby zawieszeniem pracy Oddziału Neonatologii. Więc zapadła decyzja o pani zwolnieniu.

Katarzyna Dewor: -Na ten temat toczyły się dyskusje z moim udziałem i przede wszystkim pana dr Dariusza Jorga (doradca od restrukturyzacji). To z nim rozmawiałam, a dyrektor Andrzej Sosnowski choć był obecny, to się niewiele odzywał. Chodzi nie tyle o zapewnienie obsady na Oddziale Neonatologii, bo tam pracują też pediatrzy, z doświadczeniem neonatologicznym, co przejęcie nadzoru nad tym oddziałem. Czyli przejęcie odpowiedzialności. Na to się nie zgodziłam, ale dyrektor miał możliwość nałożyć na mnie taki obowiązek. Ale wtedy byłoby to wydanie mi polecenie służbowe, za które odpowiadałby dyrektor.

Moim zdaniem, bez względu co bym nie zrobiła, chodziło o zwolnienie mnie, po się postawiłam panu Jorgowi, który tego nie lubi. Pismo z zaleceniami do wykonania dostałam 22 września, a wypowiedzenie, które co prawda wręczono mi 25 września miało datę 22.09. Moim zdaniem co bym nie zrobiła, nie miało to znaczenie. Chcieli mnie zwolnić i to zrobili. Nie mogę się też zgodzić z zarzutem, że nie zmniejszyłam ilości łóżek na oddziale. To przecież nie moje decyzje, tylko dyrekcji, chyba jeszcze opiniowane przez Radę Społeczną SP ZOZ. A poza tym, w kwietniu tego roku ilość łóżek na oddziale była zmniejszona z 20 do 15. Czyli zarzut jest zupełnie nieprawdziwy.

-Nie przyjęła pani tego wypowiedzenia, co jednak nie ma większego znaczenia. Ale niedługo później doręczyła pani własne wypowiedzenie, że chce odejść ale ze względu na osiągnięcie wieku emerytalnego. To rozwiązanie droższe dla szpitala, gdyż będzie musiał pani wypłacić odprawę emerytalną. A może woli pani zostać? 

Katarzyna Dewor: -Nie spodziewałam się takiego trybu rozstania ze szpitalem w który pracuję ponad 20 lat, a 23 lata byłam kierownikiem Oddziału Dziecięcego. Wiek emerytalny osiągnęłam 3 września, od 2015 roku jestem nie tylko pediatrą, ale też lekarzem specjalistą z zakresu alergologii, co było zawsze moim marzeniem, i właśnie leczeniem alergii chcę się zająć w szczególności. Tak naprawdę zamierzałam zrezygnować z funkcji kierownika oddziału i zmienić główne miejsce pracy w ciągu kilku miesięcy. Ponieważ nie mam pewności czy dyrekcja SP ZOZ uzna moje wypowiedzenie za skuteczne, czy swoje, muszę skierować do sądu pozew o niesłusznie zwolnienie z pracy w ciągu 21 dni od doręczenia wypowiedzenia. Zobaczymy, czy dyrekcja szpitala będzie wolała proces, czy zwolnienie na warunkach jakie jak określiłam, czyli w związku z osiągnięciem wieku emerytalnego. Wtedy odejdę z dniem 29 grudnia 2025.

Jeżeli wolno mi będzie dodać na koniec, to powiem, że przez cały okres pracy w SP ZOZ Myszków jako lekarz i kierownik oddziału nigdy nie otrzymałam upomnienia, czy nagany. Byłam wyróżniana i nagradzana. Moją pracę oceniano przez ponad 20 lat jako wzorową.

Rozmawiał: Jarosław Mazanek

Artykuł w którym informujemy o zmianach w Szpitalu Powiatowym w Myszkowie:

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

Mama 4-latka 06.10.2025 20:24
Zmiany na takim stanowisku szczególnie po 23 latach ! zawsze są dobre dla oddziału i przede wszystkim dla pacjentów. Czas na zmianę na świeże spojrzenie

Romuald 30.09.2025 14:54
Okres ochronny (Kodeks pracy) w służbie zdrowia nie obowiązuje ? To była "dyscyplinarka" czy likwidacja stanowiska ? PiP powinien od razu rozpocząć kontrolę w tym szpitalu. A odszkodowanie zapłacą i tak podatnicy

J
Redakcja 01.10.2025 14:01
Nie czytał pan artykułu dokładnie. Nie była to ani dyscyplinarka, ani likwidacja stanowiska, tylko zwolnienie za wypowiedzeniem.

Monika 30.09.2025 14:10
Zmiany wychodzą na dobre. Czas na nowego ordynatora. Za długo już była ta Pani doktor

Katarzyna Dewor 29.09.2025 13:32
Dziękuję za zamieszczenie informacji na temat okoliczności mojego zwolnienia. Pragnę jedynie podkreślić jeden szczegół, który być może nie wybrzmiał, a mianowicie nowa lekarka miała być zatrudniona na Oddziale Neonatologicznym a nie w Oddziale Pediatrycznym, którym kieruję. Właśnie zastępstwo w tym oddziale przez moich lekarzy stało się osią konfliktu, który doprowadził do mojego zwolnienia.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Będziemy o tych sprawach przypominać do skutku, do czasu aż zostaną rozliczone i osądzone. Jak "Donek" będzie starostą w Myszkowie, to będziemy się zajmować nim. Jesteśmy lokalną gazetą.Data dodania komentarza: 15.01.2026, 15:03Źródło komentarza: Starosta z PiS zarabia więcej niż to wynika z uchwał. Nawet 20 tysięcy więcejAutor komentarza: ObywatelTreść komentarza: Weź sie lokalny brukowcu za jakieś konkretne rzeczy a nie non stop odgrzewasz ten sam kotlet... zobacz lepiej co wyprawiają twoi bracia z PO... konkrety ! konkrety ! Chociaż wasz wódź Donek mówi że wystarczy 1/3 🤣 żenada !Data dodania komentarza: 14.01.2026, 15:43Źródło komentarza: Starosta z PiS zarabia więcej niż to wynika z uchwał. Nawet 20 tysięcy więcejAutor komentarza: Stary PolakTreść komentarza: Wystarczy sam tytuł- proste. Najwyraźniej tekst powstał jedynie po to , gdyż Cieszy was upadek kościoła. A to co ja zauważyłem , wy ani jednym słowem nie zauważyliście. Ot klasyczny przerost ideologi lewackiej nad rozumem.Data dodania komentarza: 14.01.2026, 12:08Źródło komentarza: MYSZKÓW. W 2025 ROKU ZAWARTO WIĘCEJ MAŁŻEŃSTW CYWILNYCH NIŻ KONKORDATOWYCH (KOŚCIELNYCH) J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Gdzie pan dostrzegł radość? Po prostu nasz dziennikarz podaje fakty. Dodamy, że Myszków już dawno nie ma 30 tys. mieszkańców, coś ok. 29 tysięcy. Naszym zdaniem liczba małżeństw może być znacząco niższa niż liczba związków. Po prostu zawieranie małżeństwa jest coraz mniej popularne. Również z tych powodów, że na prawicy nie brakuje głosów, żeby jak u Ajatollachów zakazać rozwodów. Wielu młodych ludzi boi się mieć dzieci i zawierać małżeństwo w kraju represyjnym dla kobiet.Data dodania komentarza: 14.01.2026, 08:17Źródło komentarza: MYSZKÓW. W 2025 ROKU ZAWARTO WIĘCEJ MAŁŻEŃSTW CYWILNYCH NIŻ KONKORDATOWYCH (KOŚCIELNYCH)Autor komentarza: KoleśTreść komentarza: PIRAMIDALNA KATASTROFA. W powiatowym mieście zawarto 88 małżeństw łącznie.? No to zakładając za GUS 1,07 dziecka na parę, oznacza to, że czeka nas katastrofa demograficzna. Że już za chwilę urodzi się cztery do pięciu razy mniej (te małżeństw będzie mieć mniej niż 100 dzieci) dzieci niż w tym roku. Czyli że za lat jakieś pięć , może 6 lat w całym mieści zostanie tylko jedna nieduża szkoła podstawowa. A szkoła średnia będzie mniejsza niż ta w Koziegłowach. Załamie to rynek nieruchomości, handel i resztkę usług. I powiem krótko - przeraża mnie ta radość waszej redakcji!. Bo przecież wasza przyszłość też już nie istnieje.Data dodania komentarza: 14.01.2026, 01:52Źródło komentarza: MYSZKÓW. W 2025 ROKU ZAWARTO WIĘCEJ MAŁŻEŃSTW CYWILNYCH NIŻ KONKORDATOWYCH (KOŚCIELNYCH)Autor komentarza: Stary PolakTreść komentarza: 64 ŚLUBY NA PONAD 30 TYŚ MIASTO...???? PRZECIEŻ TO GIGANTYCZNA KLĘSKA JAKIEJ NIGDY NIE BYŁO W HISTORII TEGO GRAJDOŁA. Doprawdy dziwi ta radość Redakcji...... Ręce człowiekowi opadają. Powstaje pytanie dlaczego tak jest? Odpowiedź jest trywialna. W naszym grajdole władze miasta i powiatu zrobiły wszystko by młodzi nie tworzyli rodzin.Data dodania komentarza: 14.01.2026, 01:09Źródło komentarza: MYSZKÓW. W 2025 ROKU ZAWARTO WIĘCEJ MAŁŻEŃSTW CYWILNYCH NIŻ KONKORDATOWYCH (KOŚCIELNYCH)
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama