Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
środa, 21 października 2026 22:51
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

Honda Gold Wing Tour razy dwa!

Od września 2025 w naszej redakcji służy Gold Wing Tour rocznik 2025 w jubileuszowym malowaniu na 50 lecie modelu. Pisaliśmy o nim „Złoty ale skromny”. I choć naprawdę długie wakacyjne podróże dopiero przed nami, możemy się pochwalić, że przebieg naszego Skrzydła przekroczył właśnie 10.000 km.
Honda Gold Wing Tour razy dwa!
Jedna Honda Gold Wing Tour DCT 50th Anniversary to ciągle niecodzienny widok. Ale dwie! To już tylko w Alejach N.M.P. w Częstochowie. Ta lewej nasza redakcyjna, właściciel drugiej nieznany
Podziel się
Oceń

Gold Wing Tour Anniversary z Japonii, gdzie model jest produkowany, przypłynął nawet wcześniej niż planowaliśmy i po kilku dniach formalności leasingowych i rejestracji mogliśmy odebrać Skrzydło 19 września 2025 w JKK Moto Gliwice (JKK drugi salon ma w Katowicach). A trzeba dodać, że Gold Wing w salonach rzadko czeka na klienta. Zwykle aby ten motocykl kupić, trzeba zamówić i czekać. Podobno w 2026 roku sytuacja się poprawia i jest szansa na upolowanie jakiejś sztuki, jeżeli ktoś chciałby na spontanie wejść, zapłacić wy wyjechać. Tak w uproszczeniu, bo trzeba jeszcze motocykl zarejestrować.

U nas decyzja, że Gold Wing Tour to prawdopodobnie najlepszy z Touringów, albo po prostu najlepszy, zapadła po długich, od wczesnej wiosny trwających testach: BMW, Indian, Harley-D. Tylko Touringi w rozmiarze XXL były wtedy brane pod uwagę, często jeżdżone przez tydzień, maszyny z parków prasowych importerów. Wszystkie świetne, każdy trochę inny. Główne kryterium wybory u nas było pomiędzy klasycznym stylem „harleyowym”, a Hondą Gold Wing często uznawaną za klasę samą dla siebie.

Pierwsza trójka testowanych i branych pod uwagę w zakupie motocykli była taka:

1. Honda Gold Wing Tour (dostępna tylko ze skrzynią automatyczną DCT (Dual Clutch Transmission), czyli 7 biegowa dwusprzęgłowa skrzynia, z biegiem wstecznym

2. Indian Pursuit

3. Harley-Davidson Street Glide Ultra

Skończyło się na Skrzydle, które cieszy nas już od 8 miesięcy i chyba możemy napisać, że to motocykl idealny. Opinia pasażerki jest jeszcze bardziej entuzjastyczna. A jako prowadzący doceniam Hondę za styl, łatwość prowadzenia, imponującą moc i sposób jej oddawania. Gdybym na siłę miał szukać wad Honda Gold Wing Tour, to chyba musiałbym napisać to, co jest niestety wadą wszystkich nowoczesnych motocykli. Nie wiadomo dlaczego, jak wsiadam do nawet najtańszego testowanego samochodu, to sparowanie z nim telefonu jest proste, szybkie i intuicyjne. W motocyklach i to bez względu na markę, bywa to skomplikowane i nie jest intuicyjne. Można o tym napisać osobny artykuł a nawet cały cykl.

Lista motocykli które (gdyby starczyło budżetu) chcielibyśmy mieć byłaby dokładnie taka jak pokazana „pierwsza trójka”. Honda wygrała i skrzynia automatyczna szybko stała się zaletą tego wyboru. Dodatkowe jej atuty, to bieg wsteczny, który bardzo ułatwia codzienne manewry, i seryjna w GL Tour poduszka powietrza. Jeżeli się coś nie zmieniło to jest to ciągle jedyny na świecie motocykl z poduszką powietrzną kierowcy. Dla pasażera tę rolę spełniają… plecy kierującego.

Drugi motocykl który chcielibyśmy mieć to na pewno Indian Pursuit który wygrywa z H-D Street Glide Ultra stylem, estetyką, sposobem prowadzenia i na pewno wyposażeniem. Indian (oprócz biegu wstecznego) ma wszystko co potrzeba, H-D ma kilka uciążliwych braków. Najdziwniejsze w H-D było to, że w cenie podobnej do dwójki pozostałych Street Glide nie miał centralnego zamka 3 kufrów, a ich zamykanie było po prostu żałosne. Problemem było też siedzenie pasażerki. Śliskie, nieco za twarde, słabo trzymające. Efekt był taki, że przy hamowaniu słabo trzymało, zmuszając pasażerkę do mocnego zapierania się nogami. Alternatywnie lądowała mi na plecach. Tu warto dodać że w 2026 roku zostało to już poprawione i wygoda oraz estetyka siodła w H-D bardzo się poprawiła.

Honda Gold Wing Tour i 10.000 nakręcone

W tym tygodniu nasze Skrzydło przekroczyło 10.000 km przebiegu i to trzeba przyznać, nakręcone wokół komina + weekendowe wycieczki: Polska, Czechy. Najdłuższy wypad był na razie 2 dniowy, do którego kufry wystarczyły z nadmiarem. Na dłuższy wypad planujemy dołożyć już kupioną sztywną torbę o pojemności 70 litrów. Jeszcze nie testowana w trasie. Ale żeby ją dało się założyć, najpierw był zakup bagażnika na kufer centralny z amerykańskiej firmy Goldstrike. O tym już pisaliśmy:

https://www.gazetamyszkowska.pl/artykul/12564,skrzydlo-dostalo-bagaznik-na-kufer-postawilismy-na-sprawdzona-firme

Przedstawicielem na Polskę firmy GoldStrike jest LIDOR.pl, więc tam kupiliśmy bagażnik oraz torbę. Oba zakupy szybko i perfekcyjnie zrealizowane, więc zdecydowanie polecamy lirmę lidor.pl

Nawet bez torby, dokupienie bagażnika na kufer centralny to dobry pomysł. W DeMotos.pl (sklep stacjonarny w Pszczynie, pisaliśmy o nim, kupiliśmy    Kask motocyklowy JOHN DOE JD ONE frozen titanium. Ale spróbujcie go przywieźć do domu z pudełkiem jak nie macie bagażnika! A firma John Doe wyróżnia się nie tylko nietuzinkową prostą estetyką kasków. Nawet pudełka ma ciekawe, więc szkoda zostawić w sklepie. My nasze pudełko odebraliśmy kilka miesięcy od zakupu, gdy Honda zyskała bagażnik od lidor.pl

 Wybór torby miał kilka kryteriów: możliwe największa, sztywna i żeby dobrze wyglądała na Honda Gold Wing. Wybór padł na „Uniwersalna torba motocyklowa Nelson Rigg na bagażnik kufra centralnego”. W sklepie lidor.pl Indeks: PE 35160269. 

Torba na kufer centralny Nelson Rigg o pojemności 63-73,5 litra. Największa jaką znaleźliśmy w sklepie lidor.pl

 

https://lidor.pl/motocyklowe-torby-na-kufer-centralny/9332-uniwersalna-torba-nelson-rigg-mocowana-na-bagazniku-kufra-centralnego-PE-35160269.html

Ten model to torba sztywna, dzięki czemu zachowuje kształt nawet pusta czy niedopakowana. Główna komora mierzy 56 cm długości, 30,5 cm szerokości i 37 cm wysokości. Pojemność to 63 litry. Po odpięciu zamków, wysokość głównej komory zwiększa się do 43 cm, a pojemność do 73,5 litra.

Testowanie „w trasie” jeszcze przed nami, ale liczymy że dodatkowe 73 litry +121 litrów w kufrach pozwolą na spakowanie z zapasem wszystkiego, co potrzebne na tygodniowy co najmniej wypad po Europie. 

Zrobione 10.000 km na Honda Gold Wing Tour możemy podsumować krótko: przyjemność w czystej formie. Motocykl jest nadspodziewanie dobry również na miasto, gdzie skrzynia automatyczna, podobnie jak w samochodach, ułatwia manewry w korkach. Te zresztą Skrzydło pokonuje lekko i bezpiecznie. Oczywiście naked lub sport będzie w tej konkurencji zwycięzcą, ale na pewno prowadzenie Hondy w mieście jest łatwiejsze i przyjemniejsze od jazdy motocyklem Adventure, jeżeli ten ma boczne kufry.

Gold Wing Tour DCT 50th Anniversary przez 10.000 km nie sprawiła żadnych niespodzianek. Jazda Skrzydłem z każdym dniem była lepsza, pewniejsza i dająca coraz więcej frajdy.


 

A na koniec ciekawostka, czyli aż dwie 50th Anniversary i to w tym samym malowaniu!

Spotkać jedną Hondę Gold Wing Tour DCT 50th Anniversary nie jest łatwo, co widzimy po wzroku przechodniów, często się przy niej zatrzymujących. Gold Wing Tour DCT 50th Anniversary czyli rocznik 2025 na 50 lecie modelu, który debiutował w 1975 roku. W tamtych czasach Gold Wing projektowany i też częściowo produkowany w USA, na wymagający rynek amerykański, szybko zdobył nazwę „zabójcy Harley-Davidson” (Harley killer). Częściej można spotkać Hondę Gold Wing Tour DCT 50th Anniversary w złoto-bordowym malowaniu w Myszkowie, Zawierciu i okolicach, bo będzie to po prostu nasz redakcyjny motocykl, który służy do codziennej pracy. Ale spotkać dwie identyczne Honda Gold Wing Tour DCT 50th Anniversary to już sami uznajemy na powód do złapania się za guzik. I i tak się nam zdarzyło kilka dni temu w Częstochowie. Aleja N.M.P. kawa, deser (zauważyliście, że aleje żyją kawiarniami o każdej porze dnia?). Już mamy wyjeżdżać, gdy po drugiej stronie w III Alei widzimy identyczną wersję. Nawrotka. Zdjęcie. Zostawiliśmy nawet wizytówkę dla właściciela, ciekawi kto zdecydował się na ten sam model i wersję. Niestety się nie odezwał, może wizytówkę wywiał wiatr. Może nas czyta?

Koniec maja 2026. Częstochowa Aleje N.M.P. Dwie Honda Gold Wing Tour DCT 50th Anniversary to niecodzienny widok. Nasza po mojej prawej. Właściciel drugiej nieznany, ale tablice miejscowe


 

Trochę historii modelu Honda Gold Wing:

Gdy w 1975 roku pojawił się model Honda Gold Wing GL 1000 Harley-Davidson dominował w USA w segmencie dużych motocykli turystycznych, zwłaszcza dzięki modelom z rodziny Electra Glide. Gold Wing GL1000 oferował rozwiązania, które wtedy robiły ogromne wrażenie: chłodzony cieczą bokser, wał napędowy, wysoka kulturę pracy, duża niezawodność i niewielkie wymagania serwisowe. Harley-Davidson przechodził trudny okres pod rządami AMF, a jakość wykonania wielu modeli była krytykowana.

Wielu amerykańskich motocyklistów, którzy chcieli pokonywać tysiące kilometrów bez ciągłych regulacji i napraw, zaczęło wybierać Hondę zamiast Harleya. Honda zaoferowała motocykl o pojemności 1000 cm³, z chłodzeniem cieczą, wałem kardana, wysoką kulturą pracy i słynną niezawodnością.

W efekcie Gold Wing praktycznie stworzył nowoczesny segment luksusowych motocykli turystycznych i stał się dla Harleya najpoważniejszym zagranicznym konkurentem w tej klasie.

W amerykańskiej prasie i środowisku motocyklowym zaczęto więc mówić o Gold Wingu jako o „Harley killerze”, ponieważ po raz pierwszy japoński producent wszedł w segment dużych motocykli turystycznych i zagroził pozycji Harleya na jego własnym rynku. historycznie bardziej trafne byłoby określenie „Electra Glide killer” niż „Harley killer”, ponieważ Gold Wing nie konkurował z całą ofertą Harleya, lecz głównie z jego dużymi motocyklami turystycznymi. Wśród amerykańskich motocyklistów można też spotkać inne żartobliwe określenia Gold Winga, takie jak:

  • „the two-wheeled Cadillac” (Cadillac na dwóch kołach),
  • „the motorcycle limousine” (motocyklowa limuzyna),
  • „the Rolls-Royce of motorcycles”.

Przejedziemy naszą Honda Gold Wing Tour DCT 50th Anniversary jeszcze jakieś 2000 km, i trzeba będzie zrobić przegląd przewidziany na 1000 km (przegląd zerowy) +12.500 km. Ten będzie wykonany oczywiście w JKK MOTO. Gliwice ulica Tarnogórska ul. Tarnogórska 114B 44-102 Gliwice  tel: +48 32 231 66 30  e-mail: [email protected]


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Halina Treść komentarza: Piękna książka! Są książki, które zachwycają nie tylko treścią, ale też samym wydaniem. Czasem już sami trzymanie takiej książki w dłoniach jest przyjemnością. Data dodania komentarza: 20.10.2026, 10:41 Źródło komentarza: Mandolina kapitana Corellego J Autor komentarza: Redakcja Treść komentarza: Prezentuje pan/pani życzeniowe podejście, żeby "dla równowagi" był jakiś przekręt, a najlepiej proces karny z kim ośkarżonym " z poza PiS". Jak taki proces będzie, będziemy relacjonować. Ale proszę od nas nie oczekiwać, że gazeta będzie wymyślała rzeczywiśtość. Skoro na jaw, w tym do sądów trafiają brudy osób z PiS lub rządzących z tą partią, to te sprawy opisujemy. Data dodania komentarza: 14.10.2026, 15:48 Źródło komentarza: RUSZYŁ PROCES PRZEWODNICZĄCEJ POWIATU. PRZYBYWA SKRUSZONYCH PRZESTĘPCÓW! Autor komentarza: xd Treść komentarza: Czytajac wszystkie wpisy, mozna odniesc wrazenie ze ktos ma obsesje na punkcie PiS. Skoro redakcja jest taka madra i rzetelna to czemu nie znajdziemy zadnych negatywnych wpisow o innych partiach? W sumie niepotrzebnie zadaje to pytanie bo dla nie to oczywiste :D ten jest zly masz o nim pisac, ten dobry to nie pisac... Data dodania komentarza: 13.10.2026, 13:36 Źródło komentarza: RUSZYŁ PROCES PRZEWODNICZĄCEJ POWIATU. PRZYBYWA SKRUSZONYCH PRZESTĘPCÓW! J Autor komentarza: Redakcja Treść komentarza: Do turystyki wybraliśmy właśnie ten motocykl, czyli Honda GoldWing Tour, po testach wielu innych marek, o czym też pisaliśmy. Wybór nie "podprogowy" tylko realny wydatek 172 tys. zł. Ponieważ firma JKK dealer Honda reklamuje się u nas, czasem nawet wspominamy gdzie motocykl był kupiony Data dodania komentarza: 11.10.2026, 12:37 Źródło komentarza: Chęciny to nie tylko zamek na którym byliśmy raz i… starczy. Dlaczego do takich miasteczek jak Chęciny wracamy chętnie, a do innych końmi nas nie zaciągniesz? Autor komentarza: Tomek Treść komentarza: Podprogowa reklama motocykla Honda Data dodania komentarza: 10.10.2026, 21:05 Źródło komentarza: Chęciny to nie tylko zamek na którym byliśmy raz i… starczy. Dlaczego do takich miasteczek jak Chęciny wracamy chętnie, a do innych końmi nas nie zaciągniesz? J Autor komentarza: Redakcja Treść komentarza: Najbardziej martwią nas takie właśnie komentarze, z których wynika, że nawet jak ktoś, czytał, to nie zrozumiał. Prokuratura w tej sprawie postawiła zarzuty, a w tekście cytujemy jedną z obrończyń oskarżonej, powiatową urzędniczę, która od lat dostaje od PiS posady i jest jak lwica w ich obronie. Teraz jest wicedyrektorką PUP i to ona kwestionuje postawione lekarce, przewodniczącej Rady Powiatu w Myszkowie zarzuty karne. My do pracy Prokuratury Okręgowej w Częstochowie w tej sprawie odnosimy się z szacunkiem Data dodania komentarza: 7.10.2026, 09:45 Źródło komentarza: RUSZYŁ PROCES PRZEWODNICZĄCEJ POWIATU. PRZYBYWA SKRUSZONYCH PRZESTĘPCÓW!
Reklama
Reklama
Reklama