BISKUP GLIWICKI REAGUJE NATYCHMIAST PO NASZYM TEKŚCIE. KSIĄDZ MAREK JUŻ NIE HANDLUJE WÓDKĄ!

  • 28.09.2021, 17:42 (aktualizacja 28.09.2021, 20:41)
  • Jarosław Mazanek
BISKUP GLIWICKI REAGUJE NATYCHMIAST PO NASZYM TEKŚCIE. KSIĄDZ MAREK JUŻ… Ksiądz Marek Niewiadomski, którego zastaliśmy przy wnoszeniu pudeł z winem do sklepu, szybko założył maseczkę.

Podziel się:

Oceń:

Anonimowa osoba powiadomiła naszą redakcję, że proboszcz z Herb prowadzi sklep z alkoholem w Myszkowie. Kościelna funkcja proboszcza, jest tu użyta w rozumieniu potocznym, gdyż ksiądz o którym mowa formalnie nie uzyskał probostwa, jest "administratorem parafii". Sklep z alkoholem który prowadzi ksiądz katolicki, przez lata znany był pod nazwą Promil, ale od jakiegoś czasu miał nowy szyld „Alkohole Strefa %”. Sklep spod tą samą nazwą znajdziemy też w Zawierciu na Żabkach, oraz w pobliżu dworca PKP, przy ulicy Sikorskiego w Zawierciu. Ale tam kto inny jest właścicielem. Wspominamy o tym dlatego, że zaradny gospodarczo ksiądz z Herb, pojawia się w tej historii jeszcze również w Zawierciu i Ogrodzieńcu. Po naszym artykule który ukazał się 24 września w Gazecie Myszkowskiej i Kurierze Zawierciańskim jeszcze tego samego dnia Biskup Gliwicki Jan Kopiec odwołał księdza Marka Niewiadomskiego z funkcji administratora Parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Herbach.

W Myszkowie, ulica gdzie jest sklep monopolowy też jakby taka nieco „uduchowiona” bo adres sklepu to Kościelna 5. Czy to możliwe, że katolicki ksiądz legalnie sprzedaje wódkę? CEIDG, czyli rządowa baza działalności gospodarczej podaje, że właścicielem sklepu jest przedsiębiorca Marek Niewiadomski, firma Koncept. Tak samo nazywa  się ksiądz administrujący w Parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Herbach, ks. Marek Niewiadomski. W parafii od 27 sierpnia 2018, wcześniej w Kaletach. Herby to miejscowość w połowie drogi między Lublińcem a Częstochową, parafia Gliwicka. Ale czy Koncept Marek Niewiadomski i ks. Marek Niewiadomski to ta sama osoba? Na 1000% tak!
Szukając w różnych bazach, wyszukiwarkach, co ciekawe, osób  „Marek Niewiadomski” lub „Niewiadomskich” znajdziemy sporo. W roku 2016 media opisywały nawet „fałszywego księdza” Marka N., wtedy oskarżonego o szereg przestępstw związanych z wykorzystywaniem starszych osób, kilka z nich zmarło w prowadzonym przez Marka N. domu starców w Zgierzu. Ale to na szczęście nie ten sam Marek N. 
Na stronie internetowej Parafii w Herbach trudno odnaleźć zdjęcia księdza Marka. Jest co najwyżej w tle lub tyłem, jakby unikał afiszowania się wizerunkiem. Zdjęcie z 2015 jeszcze w roli  wikarego parafii w Kaletach udostępnił nam serwis gwarek.com.pl. Ksiądz Marek Niewiadomski, którego 21 września spotykamy jak wnosi kartony z winem do sklepu to mężczyzna szczuplejszy, o bardziej pociągłej twarzy. Ale bezsprzecznie ten sam. Gdy robimy zdjęcie, ks. Marek szybko zakłada maseczkę zakrywającą twarz, choć jesteśmy na wolnym powietrzu. 
-Wnosi ksiądz wódkę do sklepu? -pytamy. 
-Nie wnoszę żadnej wódki -odpowiada ks. Marek. Co prawda był to karton z winem, nie wódką.
-Ja po prostu przyjechałem tutaj….
-W odwiedziny? -pytamy
-Tak.
-Mówmy poważnie…
-Mówię panu…. Efekt jest taki…. Proszę wyłączyć dyktafon, bo nie będę z panem rozmawiał. 
Wyłączamy. Dalsza rozmowa toczy się już o wszystkim, nawet o problemie pedofili w Kościele i księżach o orientacji homoseksualnej. Ksiądz Marek próbuje nam wytłumaczyć, że sklep nie jest jego, tylko mamy, że on nic z tego nie ma. Z mamą ma go wiązać jakaś tajemnicza umowa, a wszystko ma być „legalne”. Obiecał treść umowy wysłać mailem, nie wysłał. Dalsza rozmowa toczy się w miłej atmosferze, dostajemy na koniec elegancki wizerunek Świętego Józefa z Dzieciątkiem Jezus. Odjeżdżamy. Ale oglądając z końca ulicy widać, jak ksiądz Marek kończy „odwiedziny” wnosząc z bordowego Opla Corsa kilka kartonów z winem do Strefy %. 
Później jedzie gminy Ogrodzieniec gdzie zgłasza… likwidację działalności gospodarczej! W środę rano na drzwiach sklepu widzimy kartkę o rzekomej awarii, i napis „zapraszamy w czwartek”. 
Ale wróćmy do naszej rozmowy z księdzem Markiem. Skoro rzekoma umowa z mamą  ma być legalną formą przekazania sklepu, że ma być -jak mówi ksiądz Marek Niewiadomski- „legalne na 100%", to -jak rozumiemy, wie o tym Biskup Gliwicki ks. Jan Kopiec? 
Po tym pytaniu ksiądz Marek wyraźnie zdenerwował się. Na pytanie nie odpowiedział, mówił tylko coś o tym, że biskup Kopiec jest w „tych sprawach” bardzo pryncypialny: -Nie chciałbym narazić swojego kapłaństwa, ksiądz biskup Jan Kopiec jest bardzo pryncypialny, mogłoby to skończyć się dla mnie suspensą. 


Suspensa to kara kościelna stosowana tylko wobec duchownych, może polegać na zakazie lub ograniczeniu możliwości pełnienia funkcji i czynności kapłańskich, nauczania, pobierania dochodów. 
Skoro po naszej, w sumie sympatycznej rozmowie o kapłaństwie ksiądz proboszcz Marek Niewiadomski pognał prosto do magistratu zlikwidować firmę, uznaliśmy, że trzeba zapytać Biskupa Gliwickiego ks. Jana Kopca o ocenę legalności handlu wódką przez proboszcza z Herb. Oczywiście jako obywatel, zgodnie z zasadą wolności prowadzenia działalności gospodarczej ksiądz Niewiadomski może mieć nawet sieć sklepów z wódką. Ale chyba z prawem kościelnym, nie mówiąc już o etyczności prowadzenia właśnie takiego biznesu, może ksiądz Marek być ma bakier. 
Pytania wysyłamy też do rzecznik prasowego Kurii Gliwickiej ks. dr Krystiana Piechaczka:
Jak ustaliła nasza redakcja, proboszcz parafii w Herbach, Parafia Najświętszego Serca Pana Jezusa, ks. Marek Niewiadomski od sierpnia 2020 prowadzi w Myszkowie ulica Kościelna 5 sklep z alkoholem. Na jego nazwisko UM Myszków wydał 3 koncesje na sprzedaż alkoholu.
Firma ks. proboszcza ma nazwę Koncept Marek Niewiadomski. Działalność założona w Zabrzu.
Wczoraj 21.09 udało nam się zastać ks. Marka w sklepie, wnosił pudła z winem. Ponad wszelką wątpliwość potwierdziliśmy, że sklep należy do tej osoby, czyli do proboszcza parafii w Herbach. Nasi dziennikarze byli w tym działaniu bardzo ostrożni i skrupulatni, gdyż osób o tym samym imieniu i nazwisku jest więcej.
Rozmawialiśmy wczoraj z ks. Markiem, początkowo tłumaczył, że to nie jego sklep, tylko mamy. Ale fakty są oczywiste. Po rozmowie z naszym dziennikarzem ks. Marek pojechał do Ogrodzieńca w Powiecie Zawierciańskim zgłosić likwidację działalności, co jest widoczne w CEIDG.
Jednak podczas naszej rozmowy, gdy spytaliśmy czy ma zgodę swojego biskupa na prowadzenie sklepu z wódką, ks. Marek był przerażony. Na pytanie nie odpowiedział wprost, jedynie, że „jego kapłaństwo jest dla niego najważniejsze” i że ks. Biskup Jan Kopiec jest tak pryncypialny, że może mu grozić suspensa.
Stąd wnioskujemy, że Biskup Gliwicki nie udzielił ks Markowi Niewiadomskiemu zgody na prowadzenie działalności gospodarczej, zwłaszcza tak specyficznej. Wg. wpisu do CEiDG ks. Marek może prowadzić bary, restauracje, handlować samochodami i wódką. Itd. Na pewno handlował wódką, a próbował też prowadzić sklep z art. medycznymi.
Nasze pytania:
1. Czy dopuszczalne jest, aby księża handlowali wódką?
2. Czy ks. Marek miał zgodę zwierzchników kościelnych na prowadzenie działalności gospodarczej? 

Ksiądz biznesmen: nie tylko wódka!
Działalność gospodarczą ksiądz Marek Niewiadomski zakłada, jak wynika z rejestrów CEiDG 1 kwietnia 2020, z siedzibą w Zabrzu, ul. Tuwima 3A/3. Działalność ma być też prowadzona w Rzeszowie, przy ulicy Zamkowej 13. Czym się zajmuje firma? Zgodnie z wpisem może handlować sprzętem medycznym i ortopedycznym, ale też bielizną, odzieżą, perfumami. Może też w detalu i hurcie handlować samochodami. Księdza biznes ma więc możliwości i perspektywy szerokie.  Ale jeszcze tego samego dnia ks. Marek zawiesza działalność. Firma pojawia się 8 sierpnia 2020 w Zawierciu, gdzie w tamtejszym Urzędzie Miasta ksiądz Marek zmienia tzw. „przeważające PKD”. Ksiądz Marek od teraz ma się zająć głównie handlem alkoholem, piwem, winem. Może też zakładać bary i restauracje. 18 sierpnia do nazwiska dodaje nazwę KONCEPT. To już robi w Myszkowie i w tym urzędzie występuje o koncesję na sprzedaż alkoholu. 31 sierpnia 2020 dostaje trzy koncesje, ważne do 2024 roku. Na sprzedaż alkoholu poniżej 4,5%, od 4,5 do 18% i powyżej 18%. Może otwierać sklep i handlować wódką. Ale wcześniej musi zgłosić prowadzenie działalności gospodarczej na terenie gminy Myszków.  Ksiądz Marek wydaje się być ostrożny. Tę zmianę w rejestrze, dodanie nowego adresu firmy: Myszków ulica Kościelna dokonuje w…  Ogrodzieńcu. W tamtejszym Urzędzie Miasta i Gminy Ogrodzieniec zgłasza też 21. września 2021 że zamyka firmę, kończy działalność. 22 września 2021 w rejestrze CEiDG Ministerstwo Rozwoju i Technologii oficjalnie potwierdza, że działalność gospodarcza firmy KONCEPT Marek Niewiadomski, ksiądz Marek Niewiadomski została definitywnie zakończona. Księdza czekają teraz kłopotliwe remanenty, rozliczenia z Urzędem Skarbowym. I inny problem: co zrobić z morzem wódki, piwa, i wina? 
Ale i na ten problem pewnie jest jakiś pomysł, skoro już 22 września na sklepie Stefa Promili wisi kartka, że to tylko awaria. „Zapraszamy w czwartek”.

W środę 22 września redakcja otrzymała krótką odpowiedź Kurii Gliwickiej: 
„Szanowny Panie Redaktorze, bardzo Panu dziękuję za przesłanego maila oraz dołączone do niego pytania.
Pragnę Pana poinformować, że Kuria Diecezjalna w Gliwicach nie wydaje zgody na handel napojami alkoholowymi. Wydaje się, że handel wspomnianymi napojami nie licuje z celami i zadaniami, które stoją przed osobami duchownymi.” -Pozdrawiam serdecznie.
ks. Krystian Piechaczek Rzecznik Prasowy Kurii Diecezjalnej w Gliwicach

Niektóre media nie ustrzegły się błędów

Później wydarzenia potoczyły się jeszcze szybciej. Po publikacji naszego artykułu "PROBOSZCZ HANDLUJE WÓDKĄ! LEGALNIE! Ale BISKUP CHYBA O TYM NIE WIE" sprawą zainteresowały się inne portale lokalne oraz media ogólnopolskie. Niestety niektóre dość bezkrytycznie powielały błędy informacyjne, zwłaszcza "Fakt" i "Super Express" powielające nieprawdziwą informację, że kuria gliwicka nie odpowiedziała na pytania dziennikarzy, że "'ks. Marek nie odpowiedział na pytania". Jedynie Gazeta Myszkowska i Kurier Zawierciański mogą pochwalić się tym, że udało się nam na 100, a nawet 1000% potwierdzić, że ksiądz Marek Niewiadomski oraz przedsiębiorca handlujący wódką Marek Niewiadomski to te same osoby. Potwierdziliśmy to w bezpośredniej rozmowie z ks. Markiem przed sklepem z wódką. Bardzo szybko otrzymaliśmy też odpowiedź rzecznika Kurii Gliwickiej, który już 21 września w odpowiedzi dla redakcji potwierdził, że ks, Marek nie ma zgody biskupa na prowadzenie tak kontrowersyjnej, z punktu widzenia nauki Kościoła, działalności handlowej. 

Jednak na kilku portalach pojawiły się publikacje, w których naszym zdaniem w sposób nieuprawniony dokonano skrótu myślowego: skoro sklep założył Marek Niewiadomski, a administratorem Parafii w Herbach jest ksiądz Marek Niewiadomski, to są to te same osoby. Tymczasem osób o tym samym nazwisku, nawet imieniu, znaleźliśmy więcej. Inne zbiegi okoliczności, że właściciel sklepu założył pierwszą działalność w Zabrzu, a z Zabrza pochodzi ks. Marek też mogłyby okazać się zbiegiem okoliczności. Przez tydzień, aż do sukcesu  21 września, gdy wreszcie udało nam się zastać właściciela sklepu, po kilka razy dziennie próbowaliśmy zastać go w sklepie. Tylko w ten sposób mogliśmy nabrać 100% pewności, że nie doszło takiego zbiegu okoliczności, która skończyłaby się krzywdzącym dla księdza Marka Niewiadomskiego zarzutem działania niegodnego duchownego. 

Historia księdza z Herb, który w Myszkowie handlował wódką, szybko obiegła media ogólnopolskie. Trzeba też przyznać, że reakcja Biskupa Gliwickiego ks. Jana Kopca była szybka i zdecydowana. Jak się dowiadujemy, już 24 września, czyli w dniu w którym ukazał się nasz artykuł, ks. Marek Niewiadomski został odwołany z funkcji administratora Parafii w Herbach. Rzecznika kurii, pytaliśmy też, czy oprócz tej decyzji księdza Marka czekają inne kary kanoniczne, kara suspensy, która mogłaby się dla duchownego zakończyć czasowym lub nawet dożywotnim zakazem wykonywania posług kapłańskich, np. odprawiania Mszy św., udzielania sakramentów. 

27 września otrzymaliśmy odpowiedź rzecznika Kurii Diecezjalnej w Gliwicach:

Szanowny Panie Redaktorze!
Bardzo dziękuję za przesłanie wydania elektronicznego obu tygodników, w których została poruszona sprawa ks. Marka. Chciałbym w tym miejscu zaproponować dość istotną korektę, mianowicie ks. Marek nie był nigdy proboszczem parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Herbach. Od dnia ustanowienia, tj. od dnia 1.09.2018 r., ks. Marek był jedynie administratorem wspomnianej parafii.

Kodeks Prawa Kanonicznego zakazuje osobom duchownym zajmowania się działalnością handlową (por. kanony 286 i 1392). Biskup Gliwicki nie wyraził zgody na tego typu działalność; nie był również proszony o udzielenie takiego pozwolenia. Jednym z ważniejszych zadań, jakie Kościół wypełnia na rzecz społeczeństwa, jest troska o jego trzeźwość. Dlatego też czerpanie zysków ze sprzedaży alkoholu przez osoby duchowne stoi w jaskrawej sprzeczności z tym zadaniem.
Biskup Gliwicki, po zapoznaniu się z omawianą sprawą oraz po wysłuchaniu wyjaśnień ks. Marka, postanowił z dniem 24 września br. odwołać go z zajmowanego urzędu administratora parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Herbach oraz podjął decyzję o tymczasowym nie przydzielaniu mu innych funkcji i zadań.
Na obecnym etapie rozpoznania sprawy Biskup Gliwicki, Jan Kopiec, uznał że odwołanie ks. Marka z funkcji administratora parafii w Herbach stanowi adekwatną odpowiedź na przedstawiony rozwój sytuacji. Możliwość nałożenia kary suspensy znalazła by zastosowanie dopiero wtedy, gdyby upomniany przez biskupa kapłan nie zastosował się do otrzymanych zaleceń. W tej sytuacji ks. Marek może sprawować sakramenty święte i pełnić funkcję nauczania - podlega jednak w tym względzie rozmaity ograniczeniom.

ks. Krystian Piechaczek Rzecznik Prasowy Kurii Diecezjalnej w Gliwicach

Po naszym artykule sprawą zainteresowały się m. in. Gazeta Wyborcza, oraz stacja TVN24. We wtorek 28 września w popołudniowych programach informacyjnych  TVN24 ukazał się materiał z udziałem naszego dziennikarza, w którym opowiadamy jak doszło do potwierdzenia informacji, że ksiądz Marek Niewiadomski z parafii w Herbach okazał się biznesmenem prowadzącym w Myszkowie sklep z wódką. 

TVN24, nagranie z naszym udziałem znajdziesz tutaj:

tvn24: Ksiądz prowadził sklep monopolowy w Myszkowie. Biskup odsunął go od zarządzania parafią

Sklep "Alkohole Strefa % w Myszkowie przy ulicy Kościelnej po tym, jak zaraz po rozmowie z dziennikarzem Gazety Myszkowskiej/Kuriera Zawierciańskiego ks. Marek pojechał do Ogrodzieńca zgłosić likwidację firmy był zamknięty tylko przez 1 dzień. Przez 2 dni wisiała kartka "Mamy awarię, zapraszamy w czwartek" I rzeczywiście, w czwartek 23 września od rata sklep działa. Szyld ten sam. Zainwestowaliśmy w dwa "Raciborskie klasyczne" po 4,10 sztuka dla sprawdzenia, kto teraz jest właścicielem sklepu. Nazwa ta sama "Koncept", ale  już nie Marek Niewiadomski tylko Magdalena Kloze.

We wtorkowym materiale TVN 24 ujawniamy informacje, że nasi dziennikarze pracują nad dalszym ciągiem tej historii. Po pierwszym artykule odezwała się do nas była sprzedawczyni w sklepie księdza Marka: -Tak mi wstyd -mówi kobieta- nie miałam pojęcia, że pracuję u księdza! I w długiej rozmowie opowiedziała jakim ks. Marek Niewiadomski był pracodawcą. Rozmawialiśmy też z parafianami księdza Marka z Herb: -Byliśmy w szoku jak dowiedzieliśmy się, że gazeta z Myszkowa pisze takie rzeczy o naszym proboszczu (ks. Marek formalnie nie jest proboszczem, pełnił funkcję administratora parafii). Wysłaliśmy delegację do Myszkowa, żeby waszą gazetę kupić. Jeszcze w ostatnią niedzielę ksiądz Marek nam na mszy mówił o problemie uzależnienia od alkoholu, ile alkohol wywołuje nieszczęść w rodzinach. Nie wyobrażamy sobie, że miałby zostać w naszej parafii. Dzisiaj (rozmawiamy w piątek 24.09.21) już ks. Marek nie pojawił się w szkole, gdzie ma lekcje religii, podobno dostarczył zwolnienie lekarskie. 

Rozmowa telefoniczna odbyła się jeszcze zanim poznaliśmy decyzję Biskupa Gliwickiego o odwołaniu ks. Marka Niewiadomskiego z funkcji administratora parafii w Herbach. 

W piątek 1. października 2021 w Gazecie Myszkowskiej i Kurierze Zawierciańskim kolejny artykuł, o biznesmenie księdzu Marku. Ujawnimy nowe fakty, jakim był pracodawcą. Okazuje się, że raczej kiepskim. Była właścicielka trzech sklepów, z których jeden odkupił od niej ksiądz Marek opowiada, że jej zdaniem dobrze prosperujący sklep szybko podupadł. Kobieta zarzuca też, że ksiądz Marek... do dzisiaj nie rozliczył się z nią uczciwie: -Nawet myślałam, po tym artykule, czy się do was zgłosić, bo ta "gnida" (kobieta w ten sposów wyraziła się o ks. Marku) do dzisiaj nie zapłacił mi wszystkich pieniędzy i ta jego cicha współniczka, której sprzedałam jeden ze sklepów w Zawierciu też jest mi winna pieniądze -mówi kobieta. Obiecaliśmy nie podawać jej nazwiska. Te i inne bulwersujące fakty, w piątkowej Gazecie Myszkowskiej i Kurierze Zawierciańskim nr 40 z 1.X.2021.

Jarosław Mazanek

Zdjęcia (10)


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu gazetamyszkowska.pl. MyszPress s.c. z siedzibą w Myszkowie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe