Chociaż pogoda była wiosenna, to jednak staw jest jeszcze pokryty grubym lodem. Trzeba było wyciąć przerębel. Myszkowskie morsy mają specjalną, szwedzką piłę dnao wycinania przerębli. Można było pomorsować czując oddech wiosny.
Jeszcze dwa razy w piątym stawie będzie morso3wanie. Zakończenie sexzonu 15 marca.










Napisz komentarz
Komentarze