Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
środa, 13 maja 2026 06:32
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama
Jolanta Kulig na premierze filmu o Śląsku:

Ołowiane dzieci – uniwersalna historia walki odważnej lekarski o zdrowie dzieci. Dzieci Huty Szopienice

W środę, 4 lutego, w Kinoteatrze Rialto w Katowicach odbył się pokaz specjalny najnowszego serialu oryginalnego Netflixa, zainspirowanego biografią dr Jolanty Wadowskiej-Król i jej heroicznych starań o opanowanie epidemii ołowicy wśród dzieci z katowickich Szopienic. Uroczysty wieczór z udziałem twórców i obsady serialu, przedstawicieli lokalnej społeczności, instytucji kultury, władz samorządowych oraz regionalnych poprzedził premierę serialu w serwisie Netflix zaplanowaną już na 11 lutego.
Ołowiane dzieci – uniwersalna historia walki odważnej lekarski o zdrowie dzieci. Dzieci Huty Szopienice
Joanna Kulig w firmie "Ołowiane dzieci" w reżyserii Macieja Pieprzycy zagrała główną rolę wcielając się w lekarkę przychodni rejonowej w Szopienicach lekarki Jolanty Wadowskiej-Król
Podziel się
Oceń

Nasza redakcja otrzymała imienne zaproszenie na tę premierę i nie był to czas stracony. W kinie Rialto miałem okazję jak cała publiczność obejrzeć dwa odcinki. Polska premiera serialu wypełniła salę kina Rialto do ostatniego miejsca. 

Sześcioodcinkowy serial, wyreżyserowany przez pochodzącego z Katowic Macieja Pieprzycę, to opowieść o odwadze, determinacji i nadziei, w której centrum stoi młoda lekarka, Jolanta Wadowska-Król (w tej roli Joanna Kulig). Akcja przenosi widzów do Górnego Śląska lat 70., gdzie Wadowska-Król, w obliczu masowych zachorowań dzieci na ołowicę w pobliżu Huty Szopienice, sprzeciwia się opresyjnemu aparatowi państwowemu, by ratować najmłodszych.

Tego wieczoru w Katowicach, stanowiących jedną z kilkudziesięciu śląskich lokacji serialu, Maciej Pieprzyca podkreślał wyjątkowe znaczenie opowiadanej historii – W tej historii przyciągnęła mnie z pewnością postać Jolanty Wadowskiej-Król, ponieważ to, co zrobiła, zdecydowanie zasługuje na przypomnienie. Kiedy dostałem tę propozycję, to powiedziałem sobie, że muszę zrobić wszystko, aby tę historię opowiedzieć i cieszę się, że mi się to udało.

Łukasz Kłuskiewicz, dyrektor programowy Netflixa w Europie Środkowo-Wschodniej, zaznaczył: – To serial na wskroś śląski i dokładnie takie historie chcemy opowiadać widzom w całej Polsce – autentyczne, wiarygodne w swojej lokalności. To nie byłoby możliwe, gdy nie prawdziwie śląska ekipa, która stoi za tym serialem.

Po projekcji dwóch pierwszych odcinków publiczność miała okazję posłuchać rozmowy z Maciejem Pieprzycą oraz Joanną Kulig. Aktorka, wcielająca się w postać „Matki Boskiej Szopienickiej”, mówiła, jakie emocje towarzyszyły jej podczas produkcji: – Jestem niezwykle wzruszona i cieszę się, że Maciek jest ze Śląska, ponieważ czułam, że w momentach wątpliwości zawsze mogłam porozmawiać z osobą, która się tu wychowała. Kręciliśmy na Śląsku przez ponad dwa miesiące i to było dla mnie niesamowite przeżycie. Pobyt tutaj przez ten czas pomógł mi budować postać Jolanty Wadowskiej-Król i skoncentrować się w całości na tej roli. 

 

Wśród gości pokazu specjalnego znaleźli się także odtwórcy pozostałych ról: Marian Dziędziel (wojewoda Jerzy Ziętek), Michał Żurawski (oficer SB Hubert Niedziela), Sebastian Pawlak (w roli Zbyszka Króla) oraz dyrektor Teatru Śląskiego Robert Talarczyk (serialowy inżynier Śliwa). Towarzyszyli im także pozostali twórcy serialu, m.in. producent Wiesław Łysakowski, autor scenariusza Jakub Korolczuk oraz autor zdjęć Witold Płóciennik.

Serial Ołowiane dzieci inspirowany jest życiem dr Jolanty Wadowskiej-Król, która zdecydowała się nagłośnić masowe przypadki ołowicy wśród dzieci mieszkających w pobliżu Huty Szopienice, oraz książką Michała Jędryki o tym samym tytule. 

Premiera serialu już 11 lutego, tylko w Netflixie.

 

Emisja dwóch odcinków się zakończyła i do kamery Nefliksa poproszono o wrażenia gości po filmie. Tak się złożyło, że jako widz, zostałem spytany jako pierwszy, czy podzielę się w wrażeniami z oglądania filmu. Zaznaczyłem, że jestem dziennikarzem, więc mogę mieć zbyt „dziennikarski” punkt widzenia, ale ponieważ nie uznano tego za przeszkodę, wypowiedź została nagrana. O czym mówiłem? 

-Film zaczyna się w roku 1974 (miałem 4 latka). Rodzinny Myszków był równie smętny z zakładami przemysłowymi, które huczały, dymiły, a kolor rzeki Warta był taki, jaką włóczkę aktualnie produkował „Wartex”, dziś już zakład nieistniejący. Ale na ile pamiętam Myszków mojego dzieciństwa, to nie był on tak ponury, brudny i zakurzony jak osiedle familoków obok Huty Szopienice. 

Historia odważnej lekarski która walczy o zdrowie dzieci, które na jej rękach niemal chorują i umierają na ołowicę, chorobę zawodową hutników, jest tak niezwykła, że nie bez powodu nazywano ją „Matką Boską Szopienicką”. Nie powinno się odbierać widzom przyjemności oglądania tej trudnej, ale oglądanej z wypiekami historii, więc nie będę opowiadał treści 2 odcinków, które miałem przywilej obejrzeć. Ale podzielę się refleksją, która od razu mi się nasunęła już w trakcie filmu. To firm o odwadze, która nigdy nie jest powszechna, można za nią oberwać (często dosłownie). To historia która mi uświadomiła, że choć tamte czasy były dużo straszniejsze, zawsze będą osoby, postacie (dziś już historyczne) jak Wojewoda Jerzy Ziętek, który choć był komunistycznym działaczem, to na Śląsku zawsze cieszył się szacunkiem i zawsze będzie jakiś towarzysz Grudzień Zdzisław, karierowicz, czy nawet ostrzej zwykła menda (w tej roli świetny Zbigniew Zamachowski). Czasy się zmieniają, cele o które trzeba walczyć nie tak heroiczne, zagrożenia nie tak śmiertelne jak wyziewy huty ołowiu.

„Dzisiaj też się zabijamy, z głupoty, niewiedzy. Dzieci umierają albo chorują nie tak drastycznie jak z powodu zatrudnia ołowiem, co wykrywała i z tym walczyła dr Jolanta Wadowska-Król, ale chorują z powodu smogu jaki w Polsce dalej jest ogromnym problemem. Gdy o tym piszę jako dziennikarz, to jestem atakowany jako np. „lewak” i na wiele innych sposobów. Odwaga jest nam potrzebna w dochodzeniu do prawdy i w jej obronie i tak się staram pracować jako dziennikarz. Niejeden raz za to obrywam- powiedziałem. 

Smog, który teraz jest w Polsce (z powodu srogiej zimy) tematem bardziej gorącym, budzi prawdziwe spory polityczne. Są niedowiarkowie, którzy mówią (i piszą, zwłaszcza na FB), że „zawsze palono węglem”, albo, że „nic nie daje takiego ciepła” i wiele innych prowęglowych bzdur mniejszych i większych. 

Warto przypomnieć grudzień 1952 roku, dokładnie okres 5-9 grudnia 1952. Wielki Smog Londyński (Great Smog of London) w ciągu kilku dni zabił około 4000 osób, a czasie dłuższym na powikłania zmarło jeszcze nawet 12 tysięcy Londyńczyków. Katastrofa ta doprowadziła do uchwalenia w Wielkiej Brytanii Clean Air Act (1956) – ustawy ograniczającej emisję dymu. To był w Wielkiej Brytanii początek odchodzenia od palenia węglem, a wiele lat później, Margaret Thatcher jako premier Wielkiej Brytanii w połowie lat 80. rozpoczęła masowe zamykanie nierentownych kopalń węgla, co doprowadziło m.in. do głośnego strajku górników w latach 1984–1985.

Brytyjczycy poradzili sobie już kilkadziesiąt la temu z trującym węglem, podobnie jak cała Europa Zachodnia. A my się ciągle trujemy, dokładając (w 2025 roku) jakieś 9 mld zł do wydobycia węgla. I wcale sądzę, że trzeba kopalnie zamknąć natychmiast, te procesy muszą trwać. Piszę tylko, że bez względu na okoliczności, trzeba o tym pisać, nawet jak na FB wyzwą autora od… Są setki możliwości. Zacietrzewienie dyskusji w internecie bywa niezwykle twórcze w obrażaniu posłańca. 

Jarosław Mazanek



 

O serialu Ołowiane dzieci: 
Serial opowiada historię młodej lekarki, Jolanty Wadowskiej-Król, która zauważa, że dzieci mieszkające w okolicy Huty Szopienice masowo zapadają na ołowicę, chorobę wywołaną zatruciem metalami ciężkimi. Po swoim odkryciu bohaterka podejmuje próby ratowania chorych dzieci i mierzy się z opresyjnym, komunistycznym aparatem państwowym. Produkcja przeniesie widownię do industrialnego klimatu Górnego Śląska lat 70. To tu, w realiach robotniczego regionu, splotą się niebezpieczne polityczne wpływy i społeczna misja dr Wadowskiej-Król.
Data premiery: 11 lutego 2026 r.
Liczba odcinków: 6
Gatunek: Dramat
Reżyseria: Maciej Pieprzyca
Scenariusz: Jakub Korolczuk
Producent: Wiesław Łysakowski
Producent liniowy: Robert Feluch
Produkcja: Orient Film
Zdjęcia: Witold Płóciennik
Scenografia: Joanna Macha, Marcelina Początek - Kunikowska
Charakteryzacja: Jolanta Dańda; stylizacja Joanny Kulig - Waldemar Pokromski; charakteryzacja Joanny Kulig - Monika Kaleta
Kostiumy: Agata Culak
Montaż: Piotr Kmiecik
Dźwięk: Radosław Ochnio
Muzyka: Antoni Łazarkiewicz, Mary Komasa
Obsada: Joanna Kulig - Jolanta Wadowska-Król, Agata Kulesza - Profesor Berger, Kinga Preis - Wiesia Wilczek, Michał Żurawski - Hubert Niedziela, Marian Dziędziel - Jerzy Ziętek, Zbigniew Zamachowski - Zdzisław Grudzień, Sebastian Pawlak - Zbyszek Król 
Lokacje: Katowice, Ruda Śląska, Świętochłowice, Zabrze, Gliwice, Bytom, Warszawa

Zdjęcia: Netflix oraz Gazeta Myszkowska/Kurier Zawierciański


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomekTreść komentarza: Widzę w komentarzach że jakaś zorganizowana akcja w obronie niszczyciela przyrody. Kto sponsoruje?Data dodania komentarza: 6.05.2026, 05:29Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY!
Reklama
Reklama
Reklama