Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 25 maja 2026 03:25
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

ZASKAKUJĄCY WYNIK KONKURSU NA DYREKTORA SP ZOZ. SZPITALOWI GROZI BUNT LEKARZY

(Myszków) Nie Krzysztof Kułacz tylko lekarz chorób wewnętrznych Adam Miśkiewicz został w czwartek 15 października wybrany na stanowisko dyrektora SP ZOZ w Myszkowie. Kułacz, który od początku września zarządza szpitalem i całym SP ZOZ Myszków szybko zdobył sobie zaufanie personelu szpitala: lekarzy, pielęgniarek. Konkursu wydawał się formalnością, pracujący tymczasowo (p.o. dyrektora) Kułacz uratował szpital przed wizerunkową katastrofą z zakupami respiratorów. Kupił ich więcej, taniej i nie na przedpłatę. Gdy we wtorek 13 X pytaliśmy rzecznika Starostwa Powiatowego w Myszkowie Marcina Pilisa ilu jest kandydatów w konkursie na dyrektora SP ZOZ, odpowiedzi na to pytanie nie otrzymaliśmy do dzisiaj, choć konkurs jest już rozstrzygnięty. Ile osób i kto konkretne kandydował w konkursie było tak wielką tajemnicą, że gdy do SP ZOZ zadzwonił Janusz Romaniuk wiceprzewodniczący Rady Powiatu Myszkowskiego (przewodził też komisji konkursowej) z informacją, że komisja większością głosów lekarza Adama Miśkiewicza, reakcja lekarzy, a zwłaszcza młodych lekarek w trakcie specjalizacji w największym skrócie to SZOK I PRZERAŻENIE.
ZASKAKUJĄCY WYNIK KONKURSU NA DYREKTORA SP ZOZ. SZPITALOWI GROZI BUNT LEKARZY
Adam Miśkiewicz, lekarz chorób wewnętrznych został wybrany przez komisję na dyrektora SP ZOZ Myszków. Zdjęcie ze strony adammiskiewicz.pl

Autor: www.adammiskiewicz.pl

Podziel się
Oceń

W konkursie jak się dowiadujemy nieoficjalnie startował oprócz Krzysztofa Kułacza i Adama Miśkiewicza jeszcze Ireneusz Stokowacki. Nie znamy oficjalnego wyniku konkursu, ile głosów otrzymał który z kandydatów. Jednego z członków komisji konkursowej spytaliśmy ile głosów dostał A. Miśkiewicz, ale ten powiedział, że „nie pamięta”. Nie zabrzmiało to wiarygodnie.

 

Adam Miśkiewicz jest lekarzem chorób wewnętrznych, specjalistą gastrologii, doktorem nauk medycznych. I do jego doświadczenia, kompetencji jako lekarza, nie można mieć żadnych zastrzeżeń. Gorzej z oceną jego osoby jako szefa, a przecież właśnie na zarządzaniu personelem w znaczniej części polega posada dyrektora SP ZOZ, w tym głównie szpitala.

Adam Miśkiewicz na swojej stronie internetowej adammiskiewicz.pl podaje informację że pracował od 2006 roku w Szpitalu Powiatowym w Myszkowie. Około roku 2014 kierował interną, ale w roku 2018 zrezygnował z tego stanowiska, umowę rozwiązano za porozumieniem stron. Doszło do ostrego konfliktu nie tylko z dyrektorem szpitala którym był Khalid Hagar. Ważniejsze, że kierownikowi oddziału Adamowi Miśkiewiczowi zarzucano despotyzm, brak umiejętności współpracy z innymi lekarzami. Z powodu konfliktów z kierownikiem oddziału ze szpitala odeszło wtedy kilkoro młodych, obiecujących lekarzy rezydentów. Tych najcenniejszych bo w trakcie, a nawet pod koniec specjalizacji, za którą płaci Ministerstwo Zdrowia. Cześć z nich wróciło… gdy Miśkiewicz przestał być kierownikiem interny.

Jedna z lekarek, która odeszła przed 2018 rokiem, a teraz ponownie pracuje na internie zgodziła się z nami porozmawiać, pod warunkiem nie wymieniania jej z nazwiska: -Został mi jeszcze rok do zrobienia specjalizacji. Zaczęłam ją, gdy kierownikiem oddziału był Adam Miśkiewicz. To był koszmar. Byłam w trakcie urlopu macierzyńskiego, kierownik zmuszał mnie do dyżurów, w taki sposób, że straszył, że jak nie wezmę dyżuru, to nigdy nie zrobię specjalizacji. Mówił, że „oddział ma być na pierwszym miejscu, nie rodzina”. To było ciągłe zastraszanie, że jak chcę mieć gdzie wracać, to mam natychmiast brać dyżur. Zmuszał do brania przynajmniej 7 dyżurów w miesiącu. Współpracę z Adamem Miśkiewiczem, jako moim przełożonym na oddziale wspominam jako traumę psychiczną. To despota, wszystkie polecenia wydawał w formie groźby.

Razem ze mną, czy w podobnym czasie odeszły również inne dwie młode lekarki (znamy nazwiska, ale nie udało nam się z nimi jeszcze skontaktować).

 

-Zamierza pani zostać na oddziale, żeby dokończyć specjalizację?

 

-Nie chcę do tego wracać i na pewno stąd odejdę jak i inni rezydenci. To pierwsze o czym rozmawialiśmy między sobą, gdy padło, że nowym dyrektorem szpitala będzie Adam Miśkiewicz. Rezydent to dla szpitala bardzo cenny pracownik, bo za nas płaci Ministerstwo Zdrowia, więc wszędzie nas przyjmą.

-Czy dobrze rozumiem, że Adam Miśkiewicz, szczególnie źle traktował lekarski, zwłaszcza młode?

-Miały z nim problemy również inne koleżanki, dlatego wszystkie odeszły. Nie jest tajemnicą, że gdy dyrektorem szpitala był dr Dariusz Kaczmarek, padła propozycja, żeby kierownikiem oddziału został ponownie dr n. med. A. Miśkiewicz. Wtedy lekarze powiedzieli, że jak tak się stanie to odejdziemy, i dyrektor Kaczmarek nas posłuchał. (dzwoniliśmy do D. Kaczmarka byłego dyrektora SP ZOZ kilka razy, żeby zapytać go o zdanie w tej sprawie, ale nie odbierał telefonu).

 

O relacjach i to nie sprzed kilku lat, ale obecnych doktora Miśkiewicza z innymi lekarzami opowiada nam jeden z lekarzy. Prosi o anonimowość: -Doktor Miśkiewicz nie pracuje na oddziale, ale przyjmuje w szpitalnej pracowni endoskopii. Pamiętam, że była taka sytuacja, że był poproszony o konsultację na internie, powiedział mniej więcej tak, że „jego noga na tym oddziale nie stanie”. To się spytam retorycznie, czy jak został dyrektorem, dalej będzie unikał interny?

 

Od poniedziałku w Szpitalu Powiatowym w Myszkowie na funkcjonować tzw. oddział Covid-owy”, kilka łóżek szpitalnych wydzielonych dla pacjentów z koronawirusem. To jeszcze niejawne ustalenia z Wojewodą Śląskim, których przed weekendem oficjalnie nie ogłoszono. Lekarze, z którymi rozmawiamy mówią, że gdy dowiedzieli się, że komisja konkursowa wybrała nie Krzysztofa Kułacza, ale Adama Miśkiewicza, o którym wielką tajemnicą było, że w ogóle startuje, albo już tego samego dnia 15 X złożyli wypowiedzenia z pracy, albo zapowiadają ich złożenie w najpóźniej w poniedziałek.

-Podobno w poniedziałek 19 X zbiera się Zarząd Powiatu Myszkowskiego. Komisja konkursowa wybrała na dyrektora SP ZOZ Adama Miśkiewicza, ale do zarząd powiatu podejmuje ostateczną decyzję. Z tego co wiem, jeden lekarz z interny wczoraj, czyli w dniu rozstrzygnięcia konkursu, już złożył wypowiedzenie, zostało przyjęte, więc od poniedziałku go nie będzie. Dwie lekarki złożyły wypowiedzenie z neonatologii, a przynajmniej 4 lekarzy z interny zapowiada odejście, czekają chyba tylko na potwierdzenie czy Zarząd Powiatu zatwierdzi wynik konkursu. Dzisiaj, gdy wszędzie brakuje lekarzy i pielęgniarek udało nam się zbudować sprawnie funkcjonujący zespół. To już jest rozwalane, bo lekarze odejdą. Ja też -mówi nasza rozmówczyni.

 

Gdy Adam Miśkiewicz był kierownikiem interny w myszkowskim szpitalu, z powodu konfliktów z nim odeszło, jak podliczyliśmy, przynajmniej 5 młodych lekarzy. A właściwie lekarek, gdyż to same kobiety. Gdy okazało się, że ma on być dyrektorem SP ZOZ Myszków co najmniej taka sama liczba lekarzy już złożyła wypowiedzenia lub je zapowiedziała, ale może to być lawina. W poniedziałek, gdy ma ruszyć Oddział Covid-19 w Szpitalu Powiatowym w Myszkowie może w nim już nie być lekarzy.

 

Pod koniec sierpnia 2020 Rada Powiatu Myszkowskiego przyjęła skład Komisji Konkursowej do wyboru Dyrektora SP ZOZ Myszków. Wiadomo, że w powiecie rządzi PiS, i to Piotr Kołodziejczyk ma decydujący głos w najważniejszych sprawach powiatu. W poprzednim konkursie, który nie przyniósł rozstrzygnięcia, w komisji był radny Rafał Kępski, jedyny reprezentujący opinię opozycji. W konkursie, który ostatecznie 15 X 2020 wyłonił Adama Miśkiewicza na dyrektora SP ZOZ Myszków radni nie dopuścili Kępskiego do pracy w komisji. Rada Powiatu Myszkowskiego przyjęła skład Komisji Konkursowej w składzie w całości przedstawionym przez Zarząd Powiatu: Andrzej Jastrzębski, Zdzisława Polak, Marlena Wiśniewska, Mariusz Kolasa, Janusz Romaniuk (przewodniczący), Zbigniew Siwek (lekarz, przedstawiciel załogi; kandydaturę zgłaszał Przewodniczący Rady Powiatu Wojciech Picheta) i Andrzej Szustak (przedstawiciel Rady Społecznej SP ZOZ).

Janusz Romaniuk, przewodniczący komisji jest jednocześnie Przewodniczącym Społecznej Rady ZOZ. Spytaliśmy go, czy wie, jak za wybór komisji zareagowało środowisko lekarskie, że mówią o rezygnacji z pracy. -Nie mam wiedzy, , jak na ten wynik konkursu reaguje środowisko lekarskie.

Jedna z lekarek, z którymi rozmawialiśmy tego samego dnia mówi: -Zadzwoniłam do jednego z członków tej komisji. Nie tyle, żeby dowiedzieć się, jak głosował, albo co myśli, ale żeby mu powiedzieć, że swoją decyzją Komisja Konkursowa rozwala świetnie funkcjonujący zespół. Mówiłam, że jeżeli ze szpitala odejdą ci, którzy już to zapowiedzieli, albo jeszcze więcej lekarzy, to spowodują, takim wyborem dyrektora realne zagrożenie dla życia i zdrowia mieszkańców powiatów myszkowskiego i zawierciańskiego.

W poniedziałek okaże się, czy będzie miał kto pracować na Oddziale Covidowym, ilu jeszcze lekarzy złoży wypowiedzenia w związku z wyborem Adam Miśkiewicza na dyrektora SP ZOZ Myszków. I czy Zarząd Powiatu Myszkowskiego zatwierdzi wynik konkursu.

czytaj również:

https://www.gazetamyszkowska.pl/wiadomosci/6562,z-nfz-do-szpitala-w-myszkowie-krzysztof-kulacz-dyrektorem-szpitala

 

Z ostatniej chwili: We wtorek 20.10.2020,  jak się dowiadujemy dr Adam Miśkiewicz zaczął pracę jako dyrektor SP ZOZ Myszków. Dzień wcześniej Zarząd Powiatu Myszkowskiego uznał wynik konkursu, i powołał A. Miśkiewicza na stanowisko dyrektora SP ZOZ Myszków

 


Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaRentSTEEL  -stal pręty siatka wypalanie plazmą
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama