Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 30 listopada 2025 12:58
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

STRACH PISU PRZED KOPALNIĄ: „OBY MIESZKAŃCY POWIATU POZOSTALI CIEMNI I BIEDNI”-TO ICH STRATEGIA

Spółka Permia 1 jak się dowiadujemy, już złożyła do Ministra Klimatu i Środowiska wniosek o wydanie koncesji badawczej dla złoża Myszków, złoża rud molibdenowo-wolframowych i miedzi. Nieoficjalnie mówi się też o możliwości badania złóż Koziegłówki (gm. Koziegłowy) i Kotowice (gm. Żarki). Już samo badanie złoża, które w niczym nie przesądza powstania kopalni, to zastrzyk inwestycyjny dla regionu, dlatego burmistrz Myszkowa podchodzi od tych planów z ostrożną sympatią. Jak mówił Włodzimierz Żak: nie chciałby takiego efektu, jaki odbija się na opinii o Myszkowie, od kilkudziesięciu lat, że Myszków miał u siebie fabrykę Elektrolux, ale ta, nie widząc w Myszkowie szans na rozwój, przeniosła się do Siewierza. Przypomnimy, że przeprowadzka Elektrolux odbyła się za kadencji nieżyjącego burmistrza Zbigniewa Knoffa, któremu do dzisiaj się przypomina, że „wygonił Elektrolux z Myszkowa”.
STRACH PISU PRZED KOPALNIĄ: „OBY MIESZKAŃCY POWIATU POZOSTALI CIEMNI I BIEDNI”-TO ICH STRATEGIA
Cała Polska jest pod ziemią podzielona na Główne Zbiorniki Wód Podziemnych. Rejon Myszkowa do tzw. zbiornik 327 "myszkowsko-lubliniecki".Ze względu na ich wartość i charakter określa się możliwy sposób wykorzystania i sposoby ochrony przed zanieczyszczeniami.
Podziel się
Oceń

Zdecydowaną przeciwniczką jakichkolwiek badań złoża Myszków jest Jadwiga Wiśniewska z gminy Koziegłowy. Od lat rezydentka w Brukseli ogłosiła niedawno alarmistyczne hasło: „nie dla kopalni na Jurze”. I ozdobiła to gigantycznymi wybuchami, co ma pewnie sugerować, że grozi mam powstanie kopalni odkrywkowej. Już wyjaśnialiśmy to wielokrotnie, że to niemożliwe, gdyż złoża w rejonie Myszkowa są pionowe i głębokie. Ale Jadwiga Wiśniewska, która  przez większą część roku żyje w bogatej, czystej Brukseli, z kanalizacją, której nie ma nikt w jej rodzinnych Koziegłowach, chce nas pouczać jak mamy żyć. W interesie PiSu jest bowiem to, aby mieszkańcy, zwłaszcza gminy Koziegłowy pozostali ciemni, biedni i głupi. I niech dalej swoje potrzeby fizjologiczne robią do kubełka. Bo od 1989r (upadek PRL, wolne wybory 4 czerwca) Koziegłowy, Koziegłówki nie dorobiły się kanalizacji. A kto tam rządzi niemal od zawsze? Kołodziejczyki, Wiśniewska, Ślęczka. 

Jak Wiśnia krytykuje EURO. A oszczędności trzyma? No nie  w złotówkach!

Posłowie i działacze Prawa i Sprawiedliwości mają taką akcję: bronimy złotówki, nie dla EURO. Stawiają znak równości pomiędzy złotówką a interesem narodowym choć to akurat sprzeczność nie interes. Euro przyjęła Chorwacja jako najmłodszy członek strefy Euro. Od lat z europejskiej waluty korzystają Słowacy. W naszym regione regionem walut narodowych są Polska, Czechy i Węgry. Jest ogromna ilość argumentów za przyjęciem współnej europejskiej waluty i kilka argumentów przeciw, ale nie o euro ten artykuł, tylko o dwulicowości polityków PiS po części. Do akcji przeciwko walucie europejskiej przyłączyła się "nasza" Jadwiga Wiśniewska, posłanka już chyba 3 kadencji w Parlamencie Europejskim. Powinnna więc znać traktaty regulujące działanie UE, zobowiązania i korzyści płynące z członkostwa. Na pewno zna bardzo dobrze korzyści bardzo wysokiej diety wypłacanej w Euro, oj zna. Dwulicowość milionerki Jadwigi Wiśniewskiej z PiS została dostrzeżona przez Sekcję Gimnastyczną i TVN "bez kitu". Wiśniewska dołączyła się do akcji PiS "Bronię złotego. Jestem przeciwko euro".  A sama... oszczędności trzyma w europejskiej walucie! Dokładnie 384.946 euro i 11 eurocentów. Przy dzisiejszym kursie, z dnia publikacji artykułu to 1.636.020 złotego i 90 groszy. Ponad 1,6 mln zł! Wiśniewska na też trochę złotówek, takie drobne 178.000 zł. Drodzy sąsiedzi Wiśniewskiej z Koziegłów: róbcie dokładnie odwrotnie niż Wiśniewka mówi! Róbcie tak, jak robi! Jest przeciwko euro? Kupujcie euro jak ona, a nie dolary!  Wiśniewska, była nauczycielka z Koziegłów na eurosceptycyzmie odłożyła prawie 2 mln zł wypłacane jej z budżetu Parlamentu Europejskiego! Może więc żyć i mieszkać w Brukseli, a wy sobie żyjcie w Koziegłowach, bez kanalizacji i (czystego) powietrza. 

Jeden z komentaży pod wpisem Sekcji Gimnastycznej. Żeby ta choroba (euro) się nie rozprzestrzeniało... Bardzo trafny wpis!


Mamy więc narastającą akcję PiS przeciwko wszelkim badaniom złoża rud wolframu i molibdenu w rejonie Myszkowa. Nasza teza jest taka: Jadwiga Wiśniewska kazała być przeciw ale… idzie to słabo. Polecenie wykonali radni z Żarek, gdzie burmistrz Adam Zamora nie jest uważany za myślącego samodzielnie. Starosta Myszkowski Piotr Kołodziejczyk mógł więc na sesji Rady Powiatu w Myszkowie 25 września ogłosić, że Żarki przyjęły uchwałę sprzeciwiającą się badaniom i ewentualnej kopalni. Co ciekawe, choć starosta Kołodziejczyk sam wysłał do Niegowy projekt uchwały i załączniki, to radni z gminy, w której PiS regularnie ma spore poparcie, nie przyjęli bezkrytycznie propozycji starosty. 24 września Rada Gminy Niegowy nie zgodziła się na wprowadzenie do porządku obrad uchwały sprzeciwiającej się badaniom i budowie kopalni. Jak mówi nam wójt Niegowy Mariusz Rembak, radni zdecydowali, że nie chcą działać pochopnie. 
Podobnie zdecydowali radni w Gminie Poraj, którzy od razu odrzucili pomysł, aby przyjąć uchwałę sprzeciwiającą się badaniom złoża czy kopalni. W Myszkowie PiS nawet nie odważył się wyjść z propozycją, więc Starosta Piotr Kołodziejczyk u siebie, gdzie teoretyczne ma większość w Radzie Powiatu Myszkowskiego już nawet nie próbował. Ale odczytał projekt uchwały i zapowiedział,  że w najbliższy wtorek 7 października o 13:30 odbędzie się spotkanie z powiatowym geologiem i dyskusja.

Na koniec sesji, jaką radni powiatowi odbyli 25 września, Starosta Myszkowski Piotr Kołodziejczyk powiedział, że chciałby radnym dać pod rozwagę przyjęcie, może na kolejnej sesji uchwały sprzeciwiającej się odwiertom badawczym, wydaniu koncesji badawczej dla złoża rud molibdenowo- wolframowych w rejonie Myszkowa, Koziegłówek, Kotowic. Nie będziemy cytować przydługiej wypowiedzi starosty w całości, skupimy się na rzeczach najważniejszych. 
Jak powiedział P. Kołodziejczyk: „Uchwały podejmują samorządy, m. in. powiat zawierciański podjął  uchwałę dotyczącą kopalni cynku i ołowiu u siebie, na swoim terenie”. To prawda, takie uchwały podejmowały gminy Zawiercie, Łazy, Ogrodzieniec i Rada Powiatu w Zawierciu. Że nie chodzi wcale o ochronę przyrody,  czy mieszkańców pokazał niedawno Wojewoda Śląski Marek Wójcik (Platforma Obywatelska),  który 19. września 2025 podpisał Rozporządzenie „w sprawie ustanowienia strefy ujęcia wód podziemnych z utworów triasowych i dewońskich CMC Poland sp. z o.o. w Zawierciu”. 
Rozporządzenie ustanawia strefę ochrony pośredniej czterech studni, które CMC ma na terenie huty w samym Zawierciu. Co ciekawe, i naszym zdaniem niezgodnie z prawem, strefę ochrony pośredniej studni pan wojewoda zgodził się ustalić nie w obrębie tych studni, tylko kilkanaście kilometów dalej! Na terenie gmin: Łazy i Ogrodzieniec. Dlaczego tam? Bo w rejonie Rokitna Szlacheckiego jest miejsce, gdzie mogłaby powstać kopalnia rudy cynku i ołowiu. Badania złoża od kilkunastu lat prowadzi tam firma Rathdowney. 
To temat na osobny poważny artykuł, który przygotowujemy. Ale już teraz warto zauważyć, że decyzja wojewody nie chroni zasobów wody, interesów mieszkańców czy przyrody, tylko chroni interesy gospodarcze huty, która z tej wody korzysta. Szczególnie dokładnie to rozporządzenie powinni przeczytać właściciele 2280 działek wymienionych w rozporządzeniu, którym po wejściu rozporządzenia w życie nie będzie wolno: myć samochodów, budować nowych przydomowych oczyszczalni ścieków, budować dróg ze zwykłymi rowami (każde wody opadowe muszą być oczyszczone!). Nie powstanie tu cmentarz, ani żaden zakład przemysłowy, ferma zwierzęca. Nie można tam nawet studni ani ujęcia wody wykonać! Nic! 
Naszym zdaniem 2280 właścicieli działek wymienionych w rozporządzeniu ma co najmniej 2280 powodów do zaskarżenia Rozporządzenia Wojewody Śląskiego. A gdy to rozporządzenie wejdzie w życie, można spodziewać się 2280 pozwów przeciwko CMC Poland o odszkodowania, z tytułu ograniczenia lub niemożności korzystania z nieruchomości. Gdy znajdzie się kancelaria prawnicza która poczuje tu pieniądze, może na odszkodowaniach od CMC zarobić grube miliony!

Wróćmy jednak do Myszkowa, gdzie rolnik z Cynkowa twierdzi, że mamy pod miastem cenny zbiornik wody podziemnej nr 327. Na sesji 25.09 pan starosta mówił jeszcze:

„Odczytam projekty, ale zrobimy komisję, a później zdecydujecie, czy czy ma być uchwała intencyjna. Nie chcę się wdawać w szczegóły technologii tej kopalni, to byłaby kopalnia typu zamkniętego, wyjaśni to nam geolog powiatowy. Odwierty to będzie głębokość 1200- 1500 m, a więc poważne zagrożone są nasze zbiorniki wodne.”
Niestety, panie starosto, dane Państwowego Instytutu Geologicznego, czytał pan wybiórczo, albo bez zrozumienia. Opis  GZWP nr 327, czyli Głównego Zbiornika Wody Podziemnej Myszków-Lubliniec podaje, że to obszar wodonośny w większości szczelny, oddzielony od powierzchni pokładami nieprzepuszczalnymi. I niestety przeważają w nim wody II i III klasy, mocno zanieczyszczone rozpuszczonymi w nich minerałami z obecnością metali ciężkich, m. in. kadmu. Ma pan starosta rację w jednym, że zbiornik 327 nie jest dokładnie zbadany. Ale właśnie badania geologiczne złoża rud molibdenowo- wolframowych zwiększyłyby poziom wiedzy również o zasobach wodnych. To te badania, które chciałby starosta myszkowski, czy ogólnie politycy PiS zablokować. 
Dalej starosta myszkowski powiedział: „Odczytam pewnego rodzaju informację: podziemne zasoby wody pitnej na terenie naszego powiatu są zasobami o najwyższej jakości w Polsce i stanowią bogactwo dla mieszkańców całego regionu. Główny zbiornik wody podziemnej 327 obecnie nie tylko zaopatruje, ale stanowi rezerwę dla naszego regionu.  Jakość wody zaliczana jest do klasy I, II i III. To właśnie te zasoby wody ze względu na planowane wydobycie rud molibdenowo- wolframowo- miedziowych będą zagrożone.” 
To kolejna manipulacja starosty, który miesza dwa rodzaje pokładów wodonośnych: złoża z których korzystają takie wytwórnie jak Jurajska, Nestle (w Rzeniszowie) oraz  obszary wodonośne całego  GZWP nr 327, ponad 2 tys. km kwadratowych.  Błąd starosty, zrobiony celowo lub z niewiedzy, wynika z niezrozumienia co to jest GZWP. Nie jest to jakaś gigantyczna butelka pod Myszkowem pełna wody. Łatwiej to sobie wyobrazić przywołując definicję zlewni rzeki. Warta płynie od Kromołowa, i cały teren na powierzchni z którego rzeka zbiera wody opadowe, to jej zlewnia. Pod ziemią Polska jest podzielona na obszary, zbiorniki będące taką podziemną zlewnią. W jednych miejscach wody podziemnej zbiera się mniej w innych więcej. Wody są lepsze lub gorsze. Decyduje struktura geologiczna terenu i wiele innych czynników. 
Dalej pan starosta mówił:
„Plan lokalizacji kopalni rud wolframowo- molibdenowo- miedziowych oraz eksploatacja tych złóż w Myszkowie stwarza bezpośrednie zagrożenie dla zaopatrywania mieszkańców w dobrej jakości wodę, zakłócone dostawy wody. Choć najbardziej dotkliwe to nie jedyne negatywne skutki planowanej inwestycji. Kolejnym realnym zagrożeniem jest zanieczyszczenie rzeki Warty jako zbiornika wód kopalnianych, zawierających siarkowodór. Obecność wód kopalnianych będzie też bardzo niekorzystnie wpływała na stan wód powierzchniowych i powietrze na powierzchni.” Mamy nadzieję, że Czytelnicy sami zauważą sprzeczności, które starałem się pokazać wyżej: przecież pan starosta sam sugeruje, że woda podziemna jest tak zła, że jej wydobycie grozi zniszczeniem rzeki Warty! 
Radni powiatowi dostali wydruk i to tylko części materiałów jakie są powszechnie dostępne na stronie Głównego Urzędu Geologicznego. Starosta Piotr Kołodziejczyk starał się odczytać przez kogoś przygotowany tekst, ale nie zawsze szło mu czytanie liczb poprawnie i wychodziły z tego bzdury. Jak przeczytał pan starosta: „Jest on (GZWP 327) trzecim w woj. śląskim podziemnym zbiornikiem pod względem zasobów dyspozycyjnych wody wynoszących 222 tysiące 176 tysiące m3/dobę." Wyszło mu typowe „masło maślane”, gdyż liczbę 222.176 czyta się: „dwieście dwadzieścia dwa tysiące sto siedemdziesiąt sześć metrów sześciennych na dobę”.

Wbrew wrażeniu, jakie chciał wywołać rolnik Kołodziejczyk z Cynkowa GZWP 327 myszkowsko-lubliniecki nie jest szczególnie wyjątkowy. Już zbiornik o  sąsiednim numerze 326 (poznański) ma 2x większą wydajność wody z hektara (210 m3/d/ha, „nasz” 327 105,2 m3/d/ha), a w liczbach z których czytaniem starosta Kołodziejczyk sobie nie poradził, zbiornik poznański jest  3x lepszy. Jego zasoby dyspozycyjne wynoszą 667.000 m3/dobę.

Nas zaciekawił zupełnie inny parametr, jaki jest opisany dla każdego zbiornika. To „podatność zbiornika na autopopresję”. Co to takiego? Podczas pracy nad artykułem nie miałem pojęcia, ale po to są źródła:
Antropopresja to ogół wszelkich działań człowieka, zarówno świadomych, jak i przypadkowych, które mają bezpośredni lub pośredni wpływ na środowisko naturalne, prowadząc do zmian w ekosystemach, krajobrazie, a także w jakości i ilości zjawisk przyrodniczych. To skrótowa definicja. Jak rozumiemy, jest to podatność Głównego Zbiornika Wody Podziemnej na negatywny wpływ działalności człowieka. 
I tu ciekawostka:  myszkowsko-lubliniecki GZWP 327 ma poziom autopopresji określony jako: bardzo mało podatny. Porównawczy, GZWP 326 (poznański), zbiornik bardzo duży i wydajny jest z kolei określony jako bardzo podatny na antropopresję na większości obszaru. 
Co z tego wynika? Wszystko i nic. Zależy, kto i co chce usłyszeć. Więc mówi nam rolnik z Cynkowa, z gminy degradowanej przyrodniczo, glebą zatrutą chemikaliami wylewanymi na pola,  przez grupę przestępczą Olgierda L., że zasoby wody zbiornika 327 to: „Jakość wody zaliczana jest do klasy I, II i III. To właśnie te zasoby wody ze względu na planowane wydobycie rud molibdenowo- wolframowo- miedziowych będą zagrożone.”
Dlaczego miałyby być zagrożone? -starosta postawił tezę, ale już nie doczytał, że zbiornik 327 jest przecież bardzo mało podatny na autopopresję (negatywny wpływ działalności człowieka). Dlaczego? To też wyjaśnia Główny Urząd Geologiczny: 
„W obrębie GZWP nr 327 szczelinowo-krasowy poziom zbiornikowy występuje w obrębie serii węglanowej triasu, w ramach triasowego piętra wodonośnego. Poziom zbiornikowy GZWP nr 327 jest odkryty jedynie w części południowej i południowo-wschodniej, natomiast w części północnej i centralnej, występuje pod przykryciem izolujących utworów triasu górnego, jury i czwartorzędu górnego.”
To właśnie gruba warstwa izolacyjna powoduje, że zasoby wody Myszków-Lubliniec są w większości terenu odporne na czynniki zewnętrzne, w tym związane z działalnością człowieka. Mitem jest również to, co chciał nam przestawić starosta Piotr Kołodziejczyk: że są to wody głębinowe bardzo dobrej jakości. Nie są, właśnie ze względu na zasoby minerałów, metali, w tym metali ziem rzadkich. Podobnie jak z rejonem Zawiercia, zwłaszcza samym miastem Zawiercie, gdzie wystąpiła konieczność zamykania ujęć wody pitnej (np. na Starym Rynku) właśnie ze względu na zbyt wysoką zawartość ołowiu w wodzie. Bo wbrew temu, co próbują nam mówić politycy PiS, bogactwem Myszkowa czy Zawiercia nie jest woda, tylko cynk, ołów, molibden, wolfram i miedź.

Na 14 października (wtorek) godzina 14:00 zostało przełożone spotkanie radnych powiatowych. Spotkanie początkowo było zaplanowane na 7.10.2025. Radni Rady Powiatu Myszkowskiego mają dyskutować o badaniach złoża Myszków i złóż Koziegłówki, Kotowice, czyli znanych od kilkudziesięciu lat złóż rudy molibdenowo-wolframowo-miedziowej. Spotkanie ma charakter otwarty, jak każda komisja. Przed komisją radni dostali materiały opracowane przez pracownika starostwa Jarosława Jaskólskiego. Ten chyba nie ma nic wspólnego z geologią, hydrologią czy ekologią. Działacz PiS ostatnio zatrudniony w Starostwie Powiatowym w Myszkowie, po tym, jak pożegnał się z nim KRUS. A przed laty dyrektor MOK Myszków, jak pamiętamy, ale to już bardzo, bardo dawno. W wyborach samorządowych wiosną 2024 roku Jarosław Jaskólski bez powodzenia z listy PiS ubiegał się o mandat radnego powiatowego. W Myszkowie dostał tylko 44 głosy. Na liście PiS był to jeden z najgorszych wyników. 

O planach budowy kopalni w Myszkowie i i nie tylko:

A to ciekawe, jak przyjmowana była Jadwiga Wiśniewska, albo czym "błysnęła":

Przypominamy też, jak europosłance z PiS nie podobało się, że Romowie ośmieli się korzystać z tego samego basenu, co ona, w Hotelu Villa Verde:

 


 


Napisz komentarz

Komentarze

Emerytka 10.10.2025 08:50
Wiśniewska emeryturkę dzięki unii Europejskiej będzie mieć ładną. Oszczędności też niczego sobie 384.946 euro! Jak tak źle w tej Unii do wraca do pracy w podstawówce

Kuba 08.10.2025 21:03
To się Wiśnia dorobiła a nam malutkim żałuję ale do Obajtka to jej daleko oj daleko 😂😂

Marek 08.10.2025 11:17
Bać to się powinniśmy biedy a nie kopalni. Każda inwestycja to nadzieja dla tego miasta-" miasta emerytów" !!!

Rysiek 06.10.2025 20:07
Wiśnia jest przeciwko Euro a sama ma lokatę w Euro? Hipokryzja !!!!😡

Maria z Myszkowa 06.10.2025 16:20
Niech się Wiśniewska zajmie czystym powietrzem w powiecie. O tym, że codziennie jesteśmy truci to już posłanka nie pamięta. Przecież ona oddycha w Brukseli czystym powietrzem. Niech się zajmie kanalizacją w swojej gminie, a od Myszkowa z daleka. Na Unię psioczy ale siedzi w Brukseli i euro jej nie przeszkadza. Ładnie uzbierała 384.946 euro

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Ma pan rację, że górników brakuje, ale w nowoczesnej kopalni "tradycyjnych " górników nie trzeba tak dużo. Potrzeba automatyków, elektryków, informatyków, monterów, serwisantów maszyn. Ale oczywiście górnicy są podstawą kopalni i choć tych brakuje i zbyt wielu w Myszkowie ich nie ma. to najważniejsze, że proces budowy kopalni to 10-15 lat. To czas, o czym mówił w Myszkowie przed Radą Miasta prezes Permia 1 Kasjan Wyligała, że to czas na przygotowanie kadr we współpracy z uczelniami, szkołami technicznymi. Relacjonowanie spotkanie w starostwie to była histeryczna pyskówka, nie rozmowa na argumenty, więc relacjonujemy ją jak wizytę z cyrku.Data dodania komentarza: 29.11.2025, 11:04Źródło komentarza: KONFEDERACJA POCZUŁA KREW. „ZJADAJĄ” PIS, również w sprawie kopalni!Autor komentarza: StaryTreść komentarza: Dawno już nie czytałem większych bzdur. Kopalnia to nie jakiś tam PGR czy nawet SOKPOL, albo PAPIERNIA. Aby mogła działać należy mieć wykwalifikowaną górniczą załogę. A jak jest w obecnie w naszym kraju?. Zawodówki górnicze zlikwidowane w niemal 100%. Jeszcze gorzej jest z technikami. Ostatnie szkoy górnicze na śląsku (górnictwo węglowe) zamknięto jakieś 3 lata temu. W promieniu 100 km od naszego miasta nie ma wykwalifikowanych górników. W dodatku to nie maja być górnicy węglowi, tylko tacy jak np. w zagłębiu miedziowym. A tam z kadrą jest prawie tak samo. O tym więc że będą w tej kopalni pracować Myszkowianie należy już dziś zapomnieć. Na AGH już od 5 lat nie ma kierunków studiów górniczych. Nawet kierunek hutniczy znalazłem tam tylko jeden. Podobnie to wygląda na Politechnice Gliwickiej. Należy więc zadać sobie pytanie . Jeśli ta kopalnia powstanie to kto w niej będzie pracował? Na Polaków bym raczej nie liczył. Odbudowa oświaty wszystkich szczebli górniczych jest też niewykonalna . No bo niby skąd i gdzie znajdziemy w Polsce inżynierów którzy np. w takie Zawodówce będą uczyć (w naszej Zawodówce tam już chyba z 10 lat nie mam magistra matematyki, bo matematycy też zostali w Polsce zlikwidowani)? Jeśli więc ta kopalnia powstanie właściciel przywiezie nam pracowników z np. Ukrainy, albo jakiej innej Afryki. Czy spowoduje to rozwój miasta? Jak groźni są emigranci to to już dziś w Polsce widać. A jak do tego będą ich setki, albo może nawet tysiące, to raz na zawsze będzie po Polsce na tym terenie. W całej tej sprawie dziwi mnie, że nikt nigdzie o tym nie wspomina ani jednym słowem. DZIWNE ?? PRAWDA???Data dodania komentarza: 28.11.2025, 22:30Źródło komentarza: KONFEDERACJA POCZUŁA KREW. „ZJADAJĄ” PIS, również w sprawie kopalni!Autor komentarza: CzytelniczaTreść komentarza: Kate Morton uwielbiam ❤️Data dodania komentarza: 28.11.2025, 21:44Źródło komentarza: Na jesienne wieczory polecamyAutor komentarza: AnnaTreść komentarza: Czy ktoś odpowie na pytanie dlaczego poprzednia dyrektorka LO złożyła rezygnacje ze stanowiska.? Czy ktoś tą panią zapytał jaka była tego przyczyna..? Proszę zapytać o to . Czy czasem nie miała was dosyć? Przecież szkołą musi zarządzać dyrektor a nie uczniowie i anonimowi autorzy wpisów . Proszę redaktora aby artykuły pisał Pan na podstawie faktów a nie anonimy. I powinien Pan przyznać , że za bezpieczeństwo uczniów w szkole odpowiada dyrektor. Poza tym szkoła też musi być chroniona przed ewentualnymi dostawcami narkotyków. Czy pan wie kto poniesie odpowiedzialność za nieszczęśliwy wypadek ucznia, który wybiegł ze szkoły na zakupy do biedronki w czasie przerwy lekcyjnej? Doskonale pan wie , że za to odpowiada dyrektor szkoły.Data dodania komentarza: 28.11.2025, 17:41Źródło komentarza: CZY KARINA PEROŃ JEST WICEDYREKTOREM? BIP SZKOŁY I GAZETKA SZKOLNA PODAJE, ŻE TAK. ALE DYREKTORKA LO ZAPRZECZA!Autor komentarza: ObywatelTreść komentarza: Proponuje redaktorom wyjść na ulice i zadać sobie pytanie. GDZIE SĄ KAWKI, WRONY I GOŁĘBIE??? Przecież to nie są ptaki odlatujące na zimę. Gdzie więc są te wszystkie ptaki? Nie ma też ptaków zimowych np jemiołuszek.Warto też pospacerować wokół Wierzchowiny, czy koziegłowskim lesie. Lezały ich tam niedawno dziesiatki. No redaktory, to nie jest winien ruski groszek. Wiec pytam kto je wytruł?Data dodania komentarza: 26.11.2025, 14:39Źródło komentarza: Ekogroszek z Kazachstanu. Ryzykowny eksperyment czy sposób na tańsze ogrzewanie? Sprawdzamy fakty J Autor komentarza: Jarosław Mazanek, dziennikarzTreść komentarza: To wiedza poparta też wieloletnim doświadczeniem geologów i specjalistów od wierceń, że odwierty badawcze są w bezpieczne i nie dają żadnego ryzyka dla zasobów wodnych. Gdyby było inaczej, już dawno musiałaby być tu katastrofa, ponieważ w rejonie Myszkowa i okolic jest co najmniej 300 odwiertów badawczych, najstarszy z 1927 roku. A odwiertów dot. złoża wolframu 30, z lat 70 XX wieku i początku XX wieku.Data dodania komentarza: 25.11.2025, 12:36Źródło komentarza: JEST KONCESJA NA CYNK I OŁÓW. TERAZ CZEKAMY NA WOLFRAM
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama