Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 30 listopada 2025 04:22
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Prokuratura potwierdza: POLICJANT DROGÓWKI BYŁ PIJANY. ZNALEZIONO TEŻ NARKOTYKI

Jak potwierdza Prokuratura Rejonowa w Myszkowie w piątek 7 sierpnia doszło do zatrzymania policjanta z myszkowskiej drogówki, podejrzewanego o jazdę samochodem pod wpływem alkoholu. Po zatrzymaniu Wojciecha W. pod jego domem w Jaworzniku okazało się, że policjant ma przy sobie również narkotyki, które próbował przed zatrzymaniem ukryć w skrzynce gazowej przy posesji.
Prokuratura potwierdza: POLICJANT DROGÓWKI BYŁ PIJANY. ZNALEZIONO TEŻ NARKOTYKI
Foto: KPP Myszków
Podziel się
Oceń

Prokurator Rejonowy Dariusz Bereza: -Stawiamy temu mężczyźnie, który jest funkcjonariuszem Wydziału Ruchu Drogowego KPP w Myszkowie zarzut prowadzenia pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości. Nie znamy jeszcze poziomu zawartości alkoholu we krwi, podejrzany odmówił poddaniu się badaniu alkomatem, dlatego został przewieziony na badanie krwi i wymazu ze śliny na zawartość alkoholu i ew. narkotyków do Katowic, do szpitala MSW. Jednak jego zachowanie, w tym bełkotliwa mowa, wskazywały wyraźnie, że jest on pod wpływem alkoholu. Jeszcze tego samego dnia Policja wszczęła wobec Wojciecha W. postępowanie dyscyplinarne w celu wydalenia ze służby w Policji. Nasza prokuratura, po wykonaniu wszystkich pilnych czynności w tej sprawie, zwyczajowo wyłączy się od dalszego postępowania. Jest to u nas normą działania, że nie prowadzimy śledztw, w sprawie, w których występują policjanci, z którymi na co dzień współpracujemy, z miejscowej KPP. 
Jak ustaliliśmy, a informacje te potwierdza prokuratura, podejrzenia o nadużywanie alkoholu przez tego funkcjonariusza  pojawiły się już wiele miesięcy temu. Po incydencie z tym związanym, gdy jednak nie doszło do potwierdzenia podejrzeń, można powiedzieć, że funkcjonariusz Wojciech W. był obserwowany, przez policjantów z pionów specjalnych Policji. Czynności, które doprowadziły do jego zatrzymania na gorącym uczynku, były prowadzone przez właśnie takie wyspecjalizowane jednostki policji. Jego zatrzymanie nie było więc dziełem przypadku, lecz wewnętrznych działań policji dla wyeliminowania „czarnej owcy” ze swoich szeregów.

Czy policjant z Jaworznika ma coś wspólnego z czarnym BMW?

Podczas zatrzymania w Jaworzniku, pod domem Wojciech P. gdy zorientował się, że jest już ścigany przez nieoznakowane samochody policji, próbował pod domem, w skrzynce gazowej ukryć narkotyki. Stąd nasuwa się pytanie, na które na razie nie otrzymaliśmy potwierdzenia: czy te sprawy mogą się łączyć?
 Otóż tego samego dnia w w rejonie Myszkowa, patrol drogówki najpierw próbował zatrzymać BMW 7 w rejonie Helenówki, na drodze od Jaworznika, ale pojazd nie zatrzymał się do kontroli. Policjanci udali się w pościg za samochodem. Jak piszemy w drugim tekście, kierujący BMW w Myszkowie próbował uciec, potrącając interweniującego policjanta. Przy zatrzymanym 2 dni później mężczyźnie ujawniono narkotyki, a kolejne w jego mieszkaniu. Daje to podstawy przypuszczać, że kierowca BMW może być zamierzany w handel narkotykami. Do myślenia daje zbieżność daty i miejsca obu akcji policyjnych. W jednej dochodzi do zatrzymania prawdopodobnie pijanego policjanta myszkowskiej drogówki, dodatkowo posiadającego narkotyki, a w tym samym dniu, w tej samej okolicy przed policją uciekają mężczyźni, mogący być zamieszani w handel narkotykami. Czy mogli kontaktować się z zatrzymanym policjantem? Wojciech W., policjant mógł być ich klientem? A może kolejnym dealerem narkotykowym? Stawianie takich pytań wydaje się oczywiste. Będziemy czekać na postępy w śledztwie, informując czytelników. (JotM) 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Ma pan rację, że górników brakuje, ale w nowoczesnej kopalni "tradycyjnych " górników nie trzeba tak dużo. Potrzeba automatyków, elektryków, informatyków, monterów, serwisantów maszyn. Ale oczywiście górnicy są podstawą kopalni i choć tych brakuje i zbyt wielu w Myszkowie ich nie ma. to najważniejsze, że proces budowy kopalni to 10-15 lat. To czas, o czym mówił w Myszkowie przed Radą Miasta prezes Permia 1 Kasjan Wyligała, że to czas na przygotowanie kadr we współpracy z uczelniami, szkołami technicznymi. Relacjonowanie spotkanie w starostwie to była histeryczna pyskówka, nie rozmowa na argumenty, więc relacjonujemy ją jak wizytę z cyrku.Data dodania komentarza: 29.11.2025, 11:04Źródło komentarza: KONFEDERACJA POCZUŁA KREW. „ZJADAJĄ” PIS, również w sprawie kopalni!Autor komentarza: StaryTreść komentarza: Dawno już nie czytałem większych bzdur. Kopalnia to nie jakiś tam PGR czy nawet SOKPOL, albo PAPIERNIA. Aby mogła działać należy mieć wykwalifikowaną górniczą załogę. A jak jest w obecnie w naszym kraju?. Zawodówki górnicze zlikwidowane w niemal 100%. Jeszcze gorzej jest z technikami. Ostatnie szkoy górnicze na śląsku (górnictwo węglowe) zamknięto jakieś 3 lata temu. W promieniu 100 km od naszego miasta nie ma wykwalifikowanych górników. W dodatku to nie maja być górnicy węglowi, tylko tacy jak np. w zagłębiu miedziowym. A tam z kadrą jest prawie tak samo. O tym więc że będą w tej kopalni pracować Myszkowianie należy już dziś zapomnieć. Na AGH już od 5 lat nie ma kierunków studiów górniczych. Nawet kierunek hutniczy znalazłem tam tylko jeden. Podobnie to wygląda na Politechnice Gliwickiej. Należy więc zadać sobie pytanie . Jeśli ta kopalnia powstanie to kto w niej będzie pracował? Na Polaków bym raczej nie liczył. Odbudowa oświaty wszystkich szczebli górniczych jest też niewykonalna . No bo niby skąd i gdzie znajdziemy w Polsce inżynierów którzy np. w takie Zawodówce będą uczyć (w naszej Zawodówce tam już chyba z 10 lat nie mam magistra matematyki, bo matematycy też zostali w Polsce zlikwidowani)? Jeśli więc ta kopalnia powstanie właściciel przywiezie nam pracowników z np. Ukrainy, albo jakiej innej Afryki. Czy spowoduje to rozwój miasta? Jak groźni są emigranci to to już dziś w Polsce widać. A jak do tego będą ich setki, albo może nawet tysiące, to raz na zawsze będzie po Polsce na tym terenie. W całej tej sprawie dziwi mnie, że nikt nigdzie o tym nie wspomina ani jednym słowem. DZIWNE ?? PRAWDA???Data dodania komentarza: 28.11.2025, 22:30Źródło komentarza: KONFEDERACJA POCZUŁA KREW. „ZJADAJĄ” PIS, również w sprawie kopalni!Autor komentarza: CzytelniczaTreść komentarza: Kate Morton uwielbiam ❤️Data dodania komentarza: 28.11.2025, 21:44Źródło komentarza: Na jesienne wieczory polecamyAutor komentarza: AnnaTreść komentarza: Czy ktoś odpowie na pytanie dlaczego poprzednia dyrektorka LO złożyła rezygnacje ze stanowiska.? Czy ktoś tą panią zapytał jaka była tego przyczyna..? Proszę zapytać o to . Czy czasem nie miała was dosyć? Przecież szkołą musi zarządzać dyrektor a nie uczniowie i anonimowi autorzy wpisów . Proszę redaktora aby artykuły pisał Pan na podstawie faktów a nie anonimy. I powinien Pan przyznać , że za bezpieczeństwo uczniów w szkole odpowiada dyrektor. Poza tym szkoła też musi być chroniona przed ewentualnymi dostawcami narkotyków. Czy pan wie kto poniesie odpowiedzialność za nieszczęśliwy wypadek ucznia, który wybiegł ze szkoły na zakupy do biedronki w czasie przerwy lekcyjnej? Doskonale pan wie , że za to odpowiada dyrektor szkoły.Data dodania komentarza: 28.11.2025, 17:41Źródło komentarza: CZY KARINA PEROŃ JEST WICEDYREKTOREM? BIP SZKOŁY I GAZETKA SZKOLNA PODAJE, ŻE TAK. ALE DYREKTORKA LO ZAPRZECZA!Autor komentarza: ObywatelTreść komentarza: Proponuje redaktorom wyjść na ulice i zadać sobie pytanie. GDZIE SĄ KAWKI, WRONY I GOŁĘBIE??? Przecież to nie są ptaki odlatujące na zimę. Gdzie więc są te wszystkie ptaki? Nie ma też ptaków zimowych np jemiołuszek.Warto też pospacerować wokół Wierzchowiny, czy koziegłowskim lesie. Lezały ich tam niedawno dziesiatki. No redaktory, to nie jest winien ruski groszek. Wiec pytam kto je wytruł?Data dodania komentarza: 26.11.2025, 14:39Źródło komentarza: Ekogroszek z Kazachstanu. Ryzykowny eksperyment czy sposób na tańsze ogrzewanie? Sprawdzamy fakty J Autor komentarza: Jarosław Mazanek, dziennikarzTreść komentarza: To wiedza poparta też wieloletnim doświadczeniem geologów i specjalistów od wierceń, że odwierty badawcze są w bezpieczne i nie dają żadnego ryzyka dla zasobów wodnych. Gdyby było inaczej, już dawno musiałaby być tu katastrofa, ponieważ w rejonie Myszkowa i okolic jest co najmniej 300 odwiertów badawczych, najstarszy z 1927 roku. A odwiertów dot. złoża wolframu 30, z lat 70 XX wieku i początku XX wieku.Data dodania komentarza: 25.11.2025, 12:36Źródło komentarza: JEST KONCESJA NA CYNK I OŁÓW. TERAZ CZEKAMY NA WOLFRAM
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama