Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 16 maja 2026 07:43
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

Co może cię spotkać gorszego niż koronawirus? DECYZJA SĄDU O ODEBRANIU DZIECKA

(Myszków) Sąd Rejonowy w Myszkowie wydał postanowienie, podpisała je sędzia Agnieszka Pieńkowska-Szekiel o odebraniu 4 letniego Dawida panu Zbigniewowi Hacasiowi i jego partnerce. Pan Zbyszek o decyzji Sądu dowiedział się od pracowników Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie, którzy przyszli po chłopca. Odmówił jego wydania.
Co może cię spotkać gorszego niż koronawirus? DECYZJA SĄDU O ODEBRANIU DZIECKA
Zbigniew Hacaś z synkiem 4 letnim Dawidem
Podziel się
Oceń

Zbigniew Hacaś ojciec Dawidka: -Byłem zaskoczony. Nie wiedziałem,  że cokolwiek toczy się w Sądze, po prostu przyszli mi zabrać syna. 8 lutego Ilona miała wypadek, tak była pod wpływem alkoholu. Przewróciła się, uderzyła głową tak pechowo, że był krwiak, operacja. Teraz jest na rehabilitacji w ośrodku Eden. Jest lepiej, ale ma problemy z mową. Nie rozumiem, decyzji Sądu, nie wyobrażam sobie oddania synka, zwłaszcza teraz, gdy panuje epidemia. Dzwoniłem do Sądu, chciałem przejrzeć akta, co właściwie i kto na mnie napisał. To mi powiedziano, że akt nie mogę przejrzeć, bo epidemia. Co ma robić? Syna na pewno nie oddam. 
Sąd oparł się na pomówieniach rodziny?
O informacje poprosiliśmy Prezes Sądu Rejonowego w Myszkowie sędzię Magdalenę Strzelczyk: -6 marca Sąd Rejonowy w Myszkowie otrzymał wniosek Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Poraju o zbadanie sytuacji rodzinnej małoletniego. Pismo jest z 2 marca, podpisane przez Joannę Kubicą z GOPS w Poraju.  W piśmie GOPS zawarł podejrzenia o stosowaniu przemocy wobec dziecka, nadużywaniu alkoholu. 
11 marca Kurator Sądowa sporządziła raport, w którym zawarła informacje, że dzień wcześniej nie została wpuszczona do miejsca zamieszkania dziecka, oraz informacje z telefonicznego wywiadu z Czesławem B. (ojciec Ilony, matki chłopczyka, która uległa wypadkowi i Mileną K. (córka Zbigniewa Hacasia) którzy przyznali, że dziecko jest zaniedbane. Na tej podstawie została wydana decyzja Sądu o odebraniu chłopca i umieszczeniu go w rodzinie zastępczej. Żadnych innych informacji czy dokumentów w aktach sprawy nie ma. 26 marca ojciec dziecka odmówił wydania chłopca, tłumacząc, że dziecko jest przeziębione. 
Gazeta Myszkowska: -Czy jest możliwe, że Sąd wydając postanowienie oparł się na pomówieniach ojca matki chłopca (czyli dziadka) o rzekomych zaniedbaniach, złej sytuacji dziecka? Porajski GOPS potwierdził nam, że wie o konflikcie matki chłopca z ojcem. 
Sędzia Magdalena Strzelczyk: -Nie mogę komentować motywów Sądu, powiedziałam co jest w aktach sprawy. 
W GOPS Poraj zaskoczenie

W Gminnym Ośrodku Pomocy Społecznej wielkie zaskoczenie, że chłopiec ma być odebrany od ojca. Asystent rodziny GOPS w Poraju: -Nasi pracownicy dwukrotnie przeprowadzili wywiad w środowisku pana Zbigniewa. Są sporządzone notatki. Zbadaliśmy sytuację rodzinną po telefonach od ojca partnerki pana Zbigniewa, że miałaby tam dziecku dziać się krzywda (4 letni Dawid jest ich  wspólnym synem). Nie stwierdziliśmy nieprawidłowości. W poniedziałek 30. marca pan Zbigniew był u nas. Powiedział o decyzji Sądu, że dziecko ma być mu odebrane. Byliśmy wszyscy bardzo zaskoczeni. Nasi pracownicy podczas wizyt  w lutym nie stwierdzili takich nieprawidłowości, które uzasadniałyby odebranie mu dziecka. Pan Zbyszek na pewno jest nadopiekuńczy, może przydałaby mu się pomoc w wychowaniu syna, jakaś rada. Ale na pewno nie należy mu syna odbierać. Pomogliśmy mu napisać odwołanie od decyzji o umieszczeniu Dawida w rodzinie zastępczej. GOPS Poraj też napisał pismo do Sądu w tej sprawie z prośbą o uchylenie lub zawieszenie wykonania decyzji. 
Skąd wzięła się decyzja Sądu, działanie kuratora sądowego? -pytamy.
-My rutynowo w takich sprawach  wysyłamy pismo do Sądu Rodzinnego z prośbą o wgląd w sytuację rodziny. Ale nie informowaliśmy o takich nieprawidłowościach, które uzasadniałyby ograniczenie ojcu władzy rodzicielskiej. Kurator sądowa w takiej sytuacji przeprowadza wywiad. Nie wiemy, co to ustaliła służba kuratorska. 
GM: -Kurator Sądowa Anna Smólska nie widziała się z panem Zbyszkiem. Zostawiła tylko kartkę  zawiadomieniem, że prosi o kontakt osobisty lub telefoniczny. I pan Zbyszek -jak twierdzi- zadzwonił- spytał o co chodzi. Od kurator Smólskiej miał usłyszeć, żeby czekał. Nic się więcej nie działo, kurator nie kontaktowała się więcej. Za to do domu pana Zbigniewa przyszli pracownicy PCPR Myszków w celu wykonania postanowienia  Sądu, o umieszczeniu Dawida w rodzinie zastępczej. 
GOPS Poraj: -Znamy taką samą wersję. Jesteśmy tym wszystkim zaskoczeni i zbulwersowani. Znamy przypadki, gdzie są naocznie widocznie zaniedbania i problemy rodzinne, to nasz Sąd myszkowski dwa lata potrafi wydawać postanowienie o odebraniu dziecka.  Z kolei w innych sprawach -jak ta o której rozmawiamy- działa bardzo pochopnie.
Zbigniewa Hacasia pytamy jego relacje z „teściem” oraz córką, którzy -jak informuje nas prezes Sądu Rejonowego w Myszkowie, w wywiadzie kuratora sądowego mówili o zaniedbywaniu chłopca. 
Zbigniew Hacaś: -Ojciec Ilonki (partnerka; matka chłopca) całe życie się nad nią znęcał, całe życie się go bała. Co on może wiedzieć, o sytuacji u nas w domu? Ostatni raz widział Dawida na chrzcinach 3,5 roku temu. Moja córka była u nas wcześniej ze 6 lat temu, a ostatnio około miesiąc temu, jak już Ilonka była w szpitalu po wypadku. Ubranka przywiozła dla Dawidka. Nie może wiedzieć jak żyjemy na co dzień, tak rzadko się widujemy. 
Nie wydam syna. Niech przyjdą zobaczyć jak mieszkam. 
Decyzja sędzi Agnieszki Pieńkowskiej-Szekiel trafiła do PCPR Myszków w celu jej wykonania. 
Agnieszka Sionek, dyrektor PCPR w Myszkowie: -Nie znamy sytuacji tej rodziny. My jedynie wykonujemy postanowienie sądu. Nasi pracownicy udali się do miejsca zamieszkania, ojciec dziecka odmówi jego wydania. Nie wpuścił pracowników PCPR do domu. Sąd zlecił wykonanie decyzji Kuratorowi Sądowemu. 31 marca nasi pracownicy ponownie byli w Żarkach Letnisko, nikt nam nie otworzył drzwi. Decyzja sądu o umieszczeniu dziecka w rodzinie zastępczej ponownie nie została wykonana. 
Zbigniew Hacaś złożył do sądu odwołanie od decyzji o odebraniu jemu i partnerce synka. Pani Ilona nic nie wie o decyzjach Sądu, ponieważ jej stan zdrowia nie pozwala, aby otrzymywała takie informacje. Pismo z prośbą o zmianę decyzji lub wstrzymanie jej wykonania do Sądu Rejonowego w Myszkowie wysłał też GOPS Poraj. Z powodu zamknięcia Sądu, który nie przyjmuje interesantów, niemożliwe jest przeglądanie akt sprawy. Zbigniew Hacaś nie miał możliwości poznać, jakie zarzuty postawili mu członkowie rodziny, z którymi praktycznie nie utrzymuje kontaktów. 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama