Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 29 czerwca 2026 01:18
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

ZNISZCZYŁ DROGĘ NIECH ZAPŁACI

(Myszków) Blisko 200 tysięcy złotych mogą wynieść koszty naprawy ulicy Kościuszki w Myszkowie, której nawierzchnię trzeba było sfrezować po tym, jak 11 grudnia ubiegłego roku wylała się na nią substancja przypominająca masę koksowniczą. Wyciekła ona z naczepy ciężarówki, jadącej do firmy „Reko” na ulicy Jana Pawła II, zajmującej się odpadami. Ładunek był transportowany w skandalicznych warunkach. Naprawa ulicy, będącej fragmentem drogi wojewódzkiej 793 zakończyła się trzy tygodnie temu. - Wystąpimy do sprawcy zanieczyszczenia nawierzchni z roszczeniem. Jeśli go nie uzna, wystąpimy na drogę sądową – zapowiada rzecznik Zarządu Dróg Wojewódzkich w Katowicach Ryszard Pacer.      
Podziel się
Oceń

(Myszków) Blisko 200 tysięcy złotych mogą wynieść koszty naprawy ulicy Kościuszki w Myszkowie, której nawierzchnię trzeba było sfrezować po tym, jak 11 grudnia ubiegłego roku wylała się na nią substancja przypominająca masę koksowniczą. Wyciekła ona z naczepy ciężarówki, jadącej do firmy „Reko” na ulicy Jana Pawła II, zajmującej się odpadami. Ładunek był transportowany w skandalicznych warunkach. Naprawa ulicy, będącej fragmentem drogi wojewódzkiej 793 zakończyła się trzy tygodnie temu. - Wystąpimy do sprawcy zanieczyszczenia nawierzchni z roszczeniem. Jeśli go nie uzna, wystąpimy na drogę sądową – zapowiada rzecznik Zarządu Dróg Wojewódzkich w Katowicach Ryszard Pacer.

 

 

Przypomnijmy krótko, że 11 grudnia 2015 r. wyciek z ciężarówki na dwa dni sparaliżował centrum miasta. Utrudnienia z przejazdem przez jego ścisłe centrum trwały do 13 grudnia.

 

Masa zaczęła spływać z naczepy typu „wanna”, nieprzystosowanej do transportu tego typu substancji, na kilkanaście metrów przed przejściem dla pieszych przed Zespołem Szkół nr 3. Kierowca ciężarówki zorientował się, że coś jest nie tak z ładunkiem i zjechał na chodnik vis a vis wejścia do Komendy Powiatowej Policji. Tu z naczepy spłynęła największa ilość mazi. Łącznie zanieczyściła ona około 200 - 300 metrowy odcinek drogi. Kierowca ciężarówki, mieszkaniec miejscowości Wierzchlas w powiecie wieluńskim, nie miał przy sobie dowodu rejestracyjnego auta, polisy OC, ani żadnych dokumentów stwierdzających co i gdzie wiezie (tzw. „karty odpadów”). Auto z już załadowaną naczepą odebrał w Chorzowie, z bazy firmy, która swoją siedzibę ma z kolei w Sochaczewie (woj. łódzkie). Przesłuchany przez policję zeznał, że jechał do firmy „Reko” na ulicy Jana Pawła II w Myszkowie, co w zeznaniach w procesie cywilnym wytoczonym naszej redakcji potwierdził także właściciel firmy. Właściciel firmy pozwał redakcję GM (formalnie jej redaktora naczelnego) o 300.000 złotych odszkodowania, za rzekome naruszenie jego dóbr osobistych.

 

- Miejscami fioletowo - szara maź miała 20 centymetrów grubości. W akcji ratunkowej uczestniczyły jednostki ratownictwa chemicznego z Częstochowy, policja i ekipy Powiatowego Zarządu Dróg pracującego na zlecenie Zarządu Dróg Wojewódzkich w Katowicach. Pomimo zebrania odpadu, na jezdni pozostała cienka, śliska emulsja zagrażająca bezpieczeństwu ruchu. Dlatego Zarząd Dróg Wojewódzkich w Katowicach zlecił w trybie awaryjnym sfrezowanie nawierzchni – wyjaśniał po zdarzeniu Ryszard Pacer z ZDW. Już wtedy Zarząd Dróg Wojewódzkich w Katowicach zapowiadał, że wystąpi z roszczeniem do przewoźnika o zwrot kosztów frezowania nawierzchni i jej odtworzenia. Prace zakończono 10 czerwca br.

 

W piątek 24 czerwca rzecznik PZD zapytany o to, ile kosztowały prace związane z naprawą zniszczonego fragmentu jezdni i kto za nie zapłaci, odpowiedział: - W związku ze wspomnianym zdarzeniem ponieśliśmy w roku ubiegłym koszty w wysokości nieco ponad 60,7 tys. zł. W tym roku, układanie nowej warstwy ścieralnej wycenione było przez nas (kosztorys inwestorski) na ponad 121,7 tys. zł. Wykonywał to na nasze zlecenie Powiatowy Zarząd Dróg. W tej chwili PZD rozlicza te roboty. Kiedy otrzymamy dokładną kwotę rzeczywiście poniesionych kosztów, które zapewne będą nieco niższe, wystąpimy do sprawcy zanieczyszczenia nawierzchni z roszczeniem na łączną kwotę zeszło i tegorocznych wydatków. Czy firma przewozowa zapłaci to z własnych środków, czy z ubezpieczenia, dowiemy się po tym jak uzna roszczenie i dokona przelewu. Jeśli roszczenia nie uzna, wystąpimy na drogę sądową – zapowiada Ryszard Pacer, rzecznik prasowy Zarządu Dróg Wojewódzkich w Katowicach.

 

WIOŚ POTWIERDZA: „REKO” MOGŁO ZATRUWAĆ GLEBĘ!

 

Dalej trwa wyjaśnianie przez policję kto zanieczyścił spory obszar łąk i lasu 50 metrów za płotem firmy „Reko”. Drzewa uschły tam na sporym obszarze. W styczniu br. na łące śmierdziało substancjami ropopochodnymi. Mieszkańcy dzielnicy Podlas od dawna swoje podejrzenia kierowali pod adresem sąsiadującej z łąką firmy. Wskazywali, że w „Reko” istnieje kanalizacja deszczowa (obecność kratek odpływowych potwierdziły kontrole Starostwa i WIOŚ), ale firma nie posiada zbiornika zbierającego ścieki. Gdzie więc one płyną? Wiele wyjaśnia Zarządzenie pokontrolne Śląskiego Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska w Katowicach z 16 czerwca br., w którym WIOŚ wprost potwierdza: na terenie zakładu znajduje się sieć kanalizacji deszczowej, która ujmuje spływające ścieki (…) odprowadzając je POZA JEGO TEREN”.  Analiza składu próbek ścieków wykazała, że występują w nich substancje „szczególnie szkodliwe dla środowiska wodnego”. Zgodnie z wydanym zarządzeniem „Reko” Jakub Ciupiński ma natychmiast wykonać działania uniemożliwiające wydostawanie się ścieków poza teren zakładu i zapewnić ich gromadzenie w szczelnym zbiorniku. Firma powinna też uzyskać pozwolenie wodno - prawne na odprowadzanie ścieków i wód spływających z placu. Co będzie trudne, gdyż już raz „Reko” wystąpiło do Starostwa Powiatowego w Myszkowie o wydanie pozwolenia. Starostwo wykazało listę uchybień we wniosku, ale firma nie wykonała zaleceń. Otrzymała więc odmowę o czym Starostwo Powiatowe powiadomiło WIOŚ.

 

Trudno nam streszczać wszystkie wcześniejsze uchybienia i zaniedbania „Reko” w zakresie gospodarki odpadami. Pisaliśmy już o tym w Gazecie Myszkowskiej wielokrotnie. Firma odpowiedziała pozwem o przeprosiny i 300.000 zł odszkodowania za „straty moralne”.

 

Niedawno Starostwo Powiatowe w Myszkowie zwróciło się z wnioskiem do Państwowej Powiatowej Straży Pożarnej o skontrolowanie warunków przechowywania w „Reko” odpadów pod kątem zagrożenia pożarowego. I okazało się po kontroli, że również  w tym zakresie firma nie jest w porządku. Strażacy wydali liczne zalecenia mające na celu zwiększenie bezpieczeństwa pożarowego. A w szczególności odsunięcie gromadzonych odpadów od granic działki o kilka metrów. Tymczasem „Reko” mogło legalnie przechowywać odpady… tylko na utwardzonej drodze na obrzeżach działki.

 

Do sprawy będziemy mieli z pewnością powody wracać jeszcze wielokrotnie.

 

Jarosław Mazanek

 

Robert Bączyński


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Anty KOPI$ Treść komentarza: Nasz ukochany kraj właśnie przerżnął proces w międzynarodowym arbitrażu z Pfizerem mamu mu wypłacić kwotę 5,6 miliarda , plus 170 milionów za proces sądowy. Kwota ta wystarczyła by na natychmiastowe oddłużenie wszystkich polskich szpitali, oraz na bajońskie pensje lekarzy na następnych kilkanaście lat. CZUWAJ !!!! Data dodania komentarza: 19.06.2026, 18:07 Źródło komentarza: BYŁ STAROSTĄ, BYŁ DYREKTOREM. SZPITAL PADA ZA DYREKTORA DORSA Autor komentarza: Tomek Treść komentarza: Teraz to znajdą ale w Afryce. W naszym regionie wszystkie zakłady metalurgiczne i szkoły dawno temu zlikwidowano. No chyba że zgłoszą się magistry po dziwacznych nikomu niepotrzebnych studiach. Data dodania komentarza: 10.06.2026, 17:01 Źródło komentarza: AXA Stenman Poland Sp. z o.o. Zawiercie poszukuje pracowników w zawodzie Szlifierz/Odlewnik Autor komentarza: Zaciekawiony Treść komentarza: Szok szok 😣 czekam na ciąg dalszy … Data dodania komentarza: 4.06.2026, 21:54 Źródło komentarza: Lekarze Wojciech P. i Beata J-B. Razem 7 oskarżonych. Akt oskarżenia w sądzie! J Autor komentarza: Redakcja Treść komentarza: Nie odpowiadamy za to, co pisze Gazeta Wyborcza. Data dodania komentarza: 3.06.2026, 23:17 Źródło komentarza: Lekarze Wojciech P. i Beata J-B. Razem 7 oskarżonych. Akt oskarżenia w sądzie! Autor komentarza: Myszkowska LEWICA Treść komentarza: Niedawno kolega mi pokazał stare numery GW. W których redaktor naczelny opiewał osiągnięcia i super uczciwość, oraz nieskazitelność ducha Wojciech P. oraz też skazanego malwersanta , również byłego starostę Mariana W. Odkryłem też że ta lewacka dziś gazeta opluwała LEWICĘ jak tylko się dało, a nawet jeszcze gorzej. Ot taka prawda dziejowa. NIE MA TO JAK GUMOWY KRĘGOSŁUP. Data dodania komentarza: 3.06.2026, 17:56 Źródło komentarza: Lekarze Wojciech P. i Beata J-B. Razem 7 oskarżonych. Akt oskarżenia w sądzie! Autor komentarza: Rodzic Treść komentarza: Również tak uważam jak M Data dodania komentarza: 1.06.2026, 16:38 Źródło komentarza: BĘDZIE GORĄCO. SZKOŁA W PILICY BRONI DYREKTORA
Reklama
Reklama
Reklama