Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 23 marca 2026 01:04
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

ZGUBIŁ PIENIĄDZE, ODZYSKAŁ WIARĘ W LUDZI

(Bliżyce) Jan Nędza z Bliżyc zgubił pieniądze ale jednocześnie odzyskał też wiarę w ludzi. Kiedy w poniedziałek 7 października z kieszeni wypadł mu plik banknotów, sądził, że ich już nie odnajdzie. Pieniądze – tu trzeba przyznać, że nie była to kwota mała - nie były jego, pan Jan liczył się zatem z tym, że stratę będzie musiał pokryć z niezbyt wysokiej emerytury. Pieniądze się jednak odnalazły, a kobieta, która mu je zwróciła nie chciała nawet słyszeć o „znaleźnym”. – Dlatego chcę o tym opowiedzieć do gazety, i choć w ten sposób jej za to podziękować – mówi.      
Podziel się
Oceń

 

(Bliżyce) Jan Nędza z Bliżyc zgubił pieniądze ale jednocześnie odzyskał też wiarę w ludzi. Kiedy w poniedziałek 7 października z kieszeni wypadł mu plik banknotów, sądził, że ich już nie odnajdzie. Pieniądze – tu trzeba przyznać, że nie była to kwota mała - nie były jego, pan Jan liczył się zatem z tym, że stratę będzie musiał pokryć z niezbyt wysokiej emerytury. Pieniądze się jednak odnalazły, a kobieta, która mu je zwróciła nie chciała nawet słyszeć o „znaleźnym”. – Dlatego chcę o tym opowiedzieć do gazety, i choć w ten sposób jej za to podziękować – mówi.

 

Jan Nędza jest skarbnikiem Ochotniczej Straży Pożarnej w Bliżycach. W poniedziałek 7 października w Krakowskim Banku Spółdzielczym w Niegowie załatwiał sprawy finansowe swej jednostki. Między innymi wypłacił czekiem pieniądze na jej bieżące funkcjonowanie. Jako człowiek przezorny sporą kwotę pieniędzy podzielił na trzy części i schował w różnych kieszeniach. – Traf chciał, że jeden plik, a było to tysiąc złotych, schowałem do kieszeni gdzie miałem swoje pieniądze. Po wizycie w banku wstąpiłem do sklepu po gazety. I jak chciałem za nie zapłacić ze swoich, musiałem wtedy ten tysiąc wytrząsnąć z kieszeni. Nie zauważyłem tego, pojechałem do domu – relacjonuje Jan Nędza. Brak części pieniędzy zauważył po powrocie do Bliżyc. Bez większych nadziei na odnalezienie brakującej sumy wrócił do Niegowy.

 

 – Pytałem w banku, nikt nie widział, jeszcze w innym miejscu, też nic. Wreszcie pytam w sklepie. A tam sprzedawczyni, taka młoda dziewczyna pyta ile było tych pieniędzy i w jakich nominałach. To mówię, że tysiąc, że po sto złotych. A ona mówi, że je znalazła i oddała mi. Bardzo się ucieszyłem, bo to przecież prawie cała moja miesięczna emerytura, którą bym musiał oddać, żeby zwrócić zgubę. Chciałem dać jej znaleźne, sto złotych, ale nawet słyszeć nie chciała. – A co, ma pan za dużo pieniędzy? Tak mi powiedziała – mówi Jan Nędza. Uczciwą sprzedawczynią okazała się 23-letnia Angelika Węglowska, ze sklepu „Nasz Sklep” w Niegowie, o której mieszkaniec Bliżyc mówi dziś w samych superlatywach. – Przecież mogła wcale mi tych pieniędzy nie oddać, mogła powiedzieć, że nie znalazła i nie mógłbym mieć pretensji, bo tak mogłoby być w rzeczywistości. Wiele osób by tak pewnie zrobiło. A ona oddała. Powiedziała, że te pieniądze wpadły do takiego pojemnika, co stał w sklepie koło lady. Dziś takie zachowanie to prawdziwa rzadkość, dlatego myślę, że trzeba o takich przypadkach mówić, bo dzięki nim wraca wiara w drugiego człowieka. Bardzo jej dziękuję.

 

Sama bohaterka tej historii nie uważa, by zrobiła coś wyjątkowego. Mówi, że zachowała się tak, jak trzeba było w tej sytuacji Po prostu uczciwie i przyzwoicie. –Raczej nie zdarza się często, by ludzie gubili pieniądze. Dlatego bardzo się zdziwiłam, kiedy znalazłam te banknoty, tym bardziej w takiej kwocie. Nie miałam żadnego momentu zawahania, by zostawić je dla siebie, wiedziałam, że to nie moje pieniądze i ktoś na pewno ich szuka. Myślałam kto to mógł być, sądziłam, że zgubił je któryś z dostawców, tymczasem okazało się, że to klient. Znaleźnego nie chciałam, bo na cudzej krzywdzie nie można się wzbogacić. Raczej tyle samo się straci, albo nawet więcej – mówi Angelika Węglowska. Uczciwa 23-latka mieszka w Niegowie, od roku jest mężatką. Nie ma wątpliwości jakie zasady wpajać będzie w przyszłości swym dzieciom.

 

Angelika Węglowska zostaje naszym kolejnym, lokalnym „zwykłym bohaterem”. Dołącza do trzech uczniów z Żarek: Bartosza, Adriana i Norberta, którzy kilka tygodni temu znaleźli przy drodze obok szkoły ponad tysiąc złotych. Pieniędzy nie zatrzymali jednak dla siebie, odnieśli je na policję. Jak udało nam się dowiedzieć, trafiły już do właściciela.

 

Robert Bączyński

 

 


Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaRentSTEEL  -stal pręty siatka wypalanie plazmą
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Czytelnik ubawionyTreść komentarza: Biedne krówki. Ale to zupełnie jak ci z bandy Epsteina. Oni też bili nieletnie kobiety, a nawet gotowali i jedli je żywcem. Jenak USA to państwo prawa i dlatego wszyscy są i ostatecznie będą całkowicie bezkarni: https://www.youtube.com/watch?v=_U9-obBSJrc . Za to w naszym kraju prawo już całkowicie zezwierzęcało i za takie wyczyny na krowach idzie się do pierdla. Powtórzmy - Za krowy nie ludzi. W dodatku lewacka pani profesor Magdalena Środa już publicznie postuluje prawa obywatelskie dla zwierząt domowych. A w takiej Hiszpanii niecały rok temu upadł (tylko 3 głosami) pomysł by zalegalizować małżeństwa ludzi i zwierząt. Ale i tego należy się u nas ostatecznie spodziewać , bo prac nad tym projektem w UE nie zaprzestano.Data dodania komentarza: 21.03.2026, 15:18Źródło komentarza: BIŁ METALOWYM PRĘTEM CIELNĄ KROWĘ. W OBORE BYŁY WCIEŃCZONE KROWY, A ZA OBORĄ TRUCHŁA CIELĄT. TO OBOK NASAutor komentarza: CzytelnikTreść komentarza: No to może pogadajmy o lewackich osiągnięciach: Lista Epsteina" To FIKCJA. Dlaczego NIKT Się Jej Nie Boi. - https://www.youtube.com/watch?v=_U9-obBSJrc. A wiec lewackie Demokratyczne amerykańskie prokuratory i sady już dawno załatwili tym bandytom i ludożercom dzieci absolutną wolność oraz nietykalność. A wszytko zgodnie z literą prawa. PS. A co z aferą podkarpacką zorganizowaną w Polsce przez banderowską mafię w jej burdelach...???? Tylko grzecznie pytam szanowną Redakcje. Co ? Cisza?, ani jednego tekstu u was nie dostrzegłem. Ciekawe dlaczego...????Data dodania komentarza: 19.03.2026, 11:00Źródło komentarza: Opus Dei. Brudne pieniądze, handel ludźmi i skrajnie prawicowa organizacja kościelnaAutor komentarza: Brudna, śmierdząca Jura zapraszamy !Treść komentarza: Większość mieszkańców Jury kocha swój smog . I nie przeszkadza im, że truje. 😂 brud też nie przeszkadza :(Data dodania komentarza: 15.03.2026, 10:43Źródło komentarza: ZIMĄ SMOG WIOSNĄ PIACH. DLACZEGO JURA NIE LUBI TURYSTÓW?Autor komentarza: Brać się za miotłyTreść komentarza: Jaki przykład dajemy młodym ludziom! Czego ich uczymy, że brud na ulicach to nie problem. Czy nasze gminy naprawę są takie biedne, że nie mają na miotły? Wstyd rządzący wstyd. A zimą jak nie ma śniegu to nie można na bieżąco sprzątać? Zresztą od kilku tygodniu już śniegu nie ma to na co czekać!!!!😤Data dodania komentarza: 14.03.2026, 08:51Źródło komentarza: ZIMĄ SMOG WIOSNĄ PIACH. DLACZEGO JURA NIE LUBI TURYSTÓW?Autor komentarza: KatarzynaTreść komentarza: Tylko człowiek zatruwa swoje jedzenie (pestycydy) i mając teraz wiedzę i inne możliwości ogrzewania naszych domów zatruwa powietrze (smog, który m.in. Związek benzo[a]piren – substancję rakotwórczą) i dziwimy się, że chorujemy. Będziemy chorować niestety to przykre ale sami to sobie robimy. Zgadzamy się jako społeczeństwo na smog i na pestycydy i antybiotyki w mięsie.Data dodania komentarza: 14.03.2026, 08:45Źródło komentarza: ZIMĄ SMOG WIOSNĄ PIACH. DLACZEGO JURA NIE LUBI TURYSTÓW?Autor komentarza: Smog zabijaTreść komentarza: SROZE zabija 😤Data dodania komentarza: 14.03.2026, 08:38Źródło komentarza: ZIMĄ SMOG WIOSNĄ PIACH. DLACZEGO JURA NIE LUBI TURYSTÓW?
Reklama
Reklama
Reklama