Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 23 marca 2026 03:49
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

TRAKTORKIEM OGRODNICZYM JADĄ W BIESZCZADY

(Jaworznik) Kierowcy podróżujący w środę 31 lipca drogami powiatu myszkowskiego mieli okazję spotkać dziwny, mini konwój, złożony z dwóch ogrodniczych traktorków. Jeden z nich ciągnął za sobą o wiele większą od siebie przyczepę, nad drugim dumnie powiewała zawieszona na wysokim maszcie biało-czerwona flaga. Właściciele pojazdów to Emilia i Mikołaj Mareccy z Rychlika koło Piły, którzy postanowili na nich dotrzeć …w Bieszczady. Do pokonania dystans 850 kilometrów. Ich traktorki wyciągają 12 km/h.      
Podziel się
Oceń

 

(Jaworznik) Kierowcy podróżujący w środę 31 lipca drogami powiatu myszkowskiego mieli okazję spotkać dziwny, mini konwój, złożony z dwóch ogrodniczych traktorków. Jeden z nich ciągnął za sobą o wiele większą od siebie przyczepę, nad drugim dumnie powiewała zawieszona na wysokim maszcie biało-czerwona flaga. Właściciele pojazdów to Emilia i Mikołaj Mareccy z Rychlika koło Piły, którzy postanowili na nich dotrzeć …w Bieszczady. Do pokonania dystans 850 kilometrów. Ich traktorki wyciągają 12 km/h.

 

Emilię i Mikołaja Mareckich spotkaliśmy tuż za Jaworznikiem, kiedy zmierzali w kierunku Morska, w którego okolicach wyznaczyli sobie nocleg z 31 lipca na 1 sierpnia. Patrząc na nietypowych podróżników na myśl przychodzi od razu porównanie ich wyczynu, do tego przedstawionego w filmie Davida Lyncha „Prosta historia” (oparty na faktach obraz opisuje 6 tygodniową podróż głównego bohatera, który postanawiając pojednać się z chorym bratem małym traktorem z przyczepą przemierza 300 mil lokalnymi amerykańskimi drogami). Filmowe podobieństwa kończą się jednak na rodzaju środka lokomocji, choć niezmienne w filmie i prawdziwym życiu są wolno zmieniający się krajobraz i odczucia osoby poruszającej się w tym swoistym wolnym tempie.

 

- Z wysokości siedzenia traktorka widać zupełnie inaczej nie tylko Jurę, a cały świat. Przede wszystkim inaczej czuć tę naszą Polskę. Mieliśmy taki przystanek koło Poraja, pięknie róże pachniały. Kiedy się jedzie to czuć jak ludzie rozpalają grilla, czuć skoszoną trawę, czuć jak pachnie świeżo rozwieszone pranie. Wszystko wokół inaczej się odbiera – mówi Emilia Marecka. Uśmiechnięta, opalona kobieta w brązowym podróżniczym kapeluszu wyłącza motor traktorka i zamontowany na nim GPS, by podczas krótkiego postoju opowiedzieć nam o podróży, jakiej podjęła się wraz z mężem. - Mieszkamy w Rychliku, to jest taka mała wioska, 30 kilometrów od Piły, około 100 kilometrów na północ od Poznania. Jedziemy w Bieszczady. „Kulamy” się takimi bocznymi drogami, bo poruszamy się dosyć wolno, raptem 12 kilometrów na godzinę. To czym jedziemy to traktorki ogrodnicze, bo takim sprzętem posługujemy się na co dzień w pracy. One nam służą jako siła pociągowa, także jako kosiarki. Jesteśmy szkółkarzami, mamy szkółkę krzewów ozdobnych. Wyjechaliśmy w piątek 26 lipca, nasza podróż potrwa około 11 – 12 dni. Przez Wielkopolskę przejechaliśmy dosyć szybko, a teraz poruszamy się trochę wolniej. Robimy krótsze etapy, teraz mamy okazję podziwiać Jurę. Dziś będziemy spać w Skalnej za Morskiem. Nasza trasa to 850 kilometrów, ale jest to może nawet więcej, bo to jest wartość, którą nam wskazał GPS. Jest to przedsięwzięcie osobiste, prywatne, choć nie ukrywamy, że wspiera nas trochę firma, która wyprodukowała nasze „rumaki”. Mieliśmy małą usterkę, pomoc firmy zatem bardzo się przydała. Mieliśmy kłopoty z elektryką w tym starszym, ten na którym jadę, ma 16 lat. Ten na którym jedzie mąż ma 2 miesiące. Wczoraj serwis do nas podjechał i nam ją naprawił. Jesteśmy w ten sposób umówieni, że na terenie kraju serwis do nas dojedzie w ciągu 24 godzin – opowiada Emilia Marecka. Uśmiecha się, kiedy pytamy o …kontakty z policją. – Fotoradar nas nie złapie, a przed policją też nie mamy obaw. Jesteśmy do wyprawy przygotowani pod względem prawnym, wszystko jest w porządku. Poruszamy się głównie drogami bocznymi. Przede wszystkim żeby innym nie zawadzać. Bo zdajemy sobie sprawę z tej naszej prędkości, z którą pokonujemy drogi. Do tej pory nie spotkaliśmy się ze złośliwością kierowców, raczej nas pozdrawiają, trąbią, machają do nas, raczej spotykamy się z oznakami sympatii, nie złośliwości. Całkiem niedawno mieszkańcy jednej z mijanych wsi machali do nas …widłami, bo był to akurat czas żniw. Wyglądało to zabawnie - śmieje się Emilia Marecka.

 

- To jest taka jednorazowa impreza, jednorazowe wyzwanie i myślę, że jeśli uda nam się dojechać do celu, to zakończymy ten rodzaj spędzania wakacji na traktorach – dodaje Mikołaj Marecki, który zdradza przy okazji skąd wziął się pomysł na nietypową podroż.

 

- Jest jego konkretne uzasadnienie. W zeszłym roku jesienią razem z dziećmi wybraliśmy się na grzyby do lasu. Mieszkamy w takiej dosyć lesistej okolicy. I postanowiliśmy jechać nie samochodem, tylko właśnie traktorkiem, dzieci na przyczepce. Taka przejażdżka, atrakcja dla naszych pociech. Tak sobie po lesie jeździliśmy, przejechaliśmy się po okolicy, spodobało nam się i wtedy zrodził się ten pomysł, że skoro można przejechać paręnaście kilometrów to czemu nie dalej – mówi. Pytamy o kolejne wakacyjne plany, o to czym Mareccy pojadą w Polskę za rok. – Rowery już były, teraz traktorki. Pewnie samochodem – śmieje się Mikołaj Marecki.

 

Cel podróży - miejscowość Dwerniki, gdzie zamierzają spotkać się i pobyć kilka dni z rodziną - Emilia i Mikołaj Mareccy planują osiągnąć w niedzielę 11 sierpnia.

 

Robert Bączyński

 

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Czytelnik ubawionyTreść komentarza: Biedne krówki. Ale to zupełnie jak ci z bandy Epsteina. Oni też bili nieletnie kobiety, a nawet gotowali i jedli je żywcem. Jenak USA to państwo prawa i dlatego wszyscy są i ostatecznie będą całkowicie bezkarni: https://www.youtube.com/watch?v=_U9-obBSJrc . Za to w naszym kraju prawo już całkowicie zezwierzęcało i za takie wyczyny na krowach idzie się do pierdla. Powtórzmy - Za krowy nie ludzi. W dodatku lewacka pani profesor Magdalena Środa już publicznie postuluje prawa obywatelskie dla zwierząt domowych. A w takiej Hiszpanii niecały rok temu upadł (tylko 3 głosami) pomysł by zalegalizować małżeństwa ludzi i zwierząt. Ale i tego należy się u nas ostatecznie spodziewać , bo prac nad tym projektem w UE nie zaprzestano.Data dodania komentarza: 21.03.2026, 15:18Źródło komentarza: BIŁ METALOWYM PRĘTEM CIELNĄ KROWĘ. W OBORE BYŁY WCIEŃCZONE KROWY, A ZA OBORĄ TRUCHŁA CIELĄT. TO OBOK NASAutor komentarza: CzytelnikTreść komentarza: No to może pogadajmy o lewackich osiągnięciach: Lista Epsteina" To FIKCJA. Dlaczego NIKT Się Jej Nie Boi. - https://www.youtube.com/watch?v=_U9-obBSJrc. A wiec lewackie Demokratyczne amerykańskie prokuratory i sady już dawno załatwili tym bandytom i ludożercom dzieci absolutną wolność oraz nietykalność. A wszytko zgodnie z literą prawa. PS. A co z aferą podkarpacką zorganizowaną w Polsce przez banderowską mafię w jej burdelach...???? Tylko grzecznie pytam szanowną Redakcje. Co ? Cisza?, ani jednego tekstu u was nie dostrzegłem. Ciekawe dlaczego...????Data dodania komentarza: 19.03.2026, 11:00Źródło komentarza: Opus Dei. Brudne pieniądze, handel ludźmi i skrajnie prawicowa organizacja kościelnaAutor komentarza: Brudna, śmierdząca Jura zapraszamy !Treść komentarza: Większość mieszkańców Jury kocha swój smog . I nie przeszkadza im, że truje. 😂 brud też nie przeszkadza :(Data dodania komentarza: 15.03.2026, 10:43Źródło komentarza: ZIMĄ SMOG WIOSNĄ PIACH. DLACZEGO JURA NIE LUBI TURYSTÓW?Autor komentarza: Brać się za miotłyTreść komentarza: Jaki przykład dajemy młodym ludziom! Czego ich uczymy, że brud na ulicach to nie problem. Czy nasze gminy naprawę są takie biedne, że nie mają na miotły? Wstyd rządzący wstyd. A zimą jak nie ma śniegu to nie można na bieżąco sprzątać? Zresztą od kilku tygodniu już śniegu nie ma to na co czekać!!!!😤Data dodania komentarza: 14.03.2026, 08:51Źródło komentarza: ZIMĄ SMOG WIOSNĄ PIACH. DLACZEGO JURA NIE LUBI TURYSTÓW?Autor komentarza: KatarzynaTreść komentarza: Tylko człowiek zatruwa swoje jedzenie (pestycydy) i mając teraz wiedzę i inne możliwości ogrzewania naszych domów zatruwa powietrze (smog, który m.in. Związek benzo[a]piren – substancję rakotwórczą) i dziwimy się, że chorujemy. Będziemy chorować niestety to przykre ale sami to sobie robimy. Zgadzamy się jako społeczeństwo na smog i na pestycydy i antybiotyki w mięsie.Data dodania komentarza: 14.03.2026, 08:45Źródło komentarza: ZIMĄ SMOG WIOSNĄ PIACH. DLACZEGO JURA NIE LUBI TURYSTÓW?Autor komentarza: Smog zabijaTreść komentarza: SROZE zabija 😤Data dodania komentarza: 14.03.2026, 08:38Źródło komentarza: ZIMĄ SMOG WIOSNĄ PIACH. DLACZEGO JURA NIE LUBI TURYSTÓW?
Reklama
Reklama
Reklama