Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 7 maja 2026 14:08
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

RÓW (JUŻ NIE) POD NAPIĘCIEM

(Moczydło) Przez dwa lata Marian Gradek z Moczydeł w gminie Niegowa „odbijał się od ściany”, usiłując zainteresować kogokolwiek z władz samorządowych odkrytym kablem elektrycznym spoczywającym w rowie wzdłuż jego działki. Przewód na kilkumetrowym odcinku leżał zupełnie odkryty, narażony na uszkodzenie. Marianowi Gradkowi kabel pewnie by nie przeszkadzał, bo w dojeździe do własnego pola w żaden sposób mu nie wadził, gdyby nie świadomość, że w każdej chwili może tam dojść do tragedii. Wychodziło jednak na to, że tym akurat martwił się tylko on sam. Kiedy sprawą zainteresowała się Gazeta Myszkowska kabel został zabezpieczony i zakopany w ciągu … dwóch dni.
Podziel się
Oceń

(Moczydło) Przez dwa lata Marian Gradek z Moczydeł w gminie Niegowa „odbijał się od ściany”, usiłując zainteresować kogokolwiek z władz samorządowych odkrytym kablem elektrycznym spoczywającym w rowie wzdłuż jego działki. Przewód na kilkumetrowym odcinku leżał zupełnie odkryty, narażony na uszkodzenie. Marianowi Gradkowi kabel pewnie by nie przeszkadzał, bo w dojeździe do własnego pola w żaden sposób mu nie wadził, gdyby nie świadomość, że w każdej chwili może tam dojść do tragedii. Wychodziło jednak na to, że tym akurat martwił się tylko on sam. Kiedy sprawą zainteresowała się Gazeta Myszkowska kabel został zabezpieczony i zakopany w ciągu … dwóch dni.

 

- Dwa lata już próbuję kogoś tym zająć. I nic – Marian Gradek z Moczydeł nie kryje emocji. Opowiadając o całej sytuacji głos automatycznie sam mu się podnosi. – Mnie to nie zawadza, ale tu może naprawdę dojść kiedyś do tragedii. Kabel w rowie na wierzchu leży! A to kabel siłowy, trójżyłowy! Jak go kładli, bo on idzie do przepompowni, w kierunku drogi wojewódzkiej to go zakopali. Ale widać za płytko. Woda wymuliła ziemię i kabel na wierzchu leży. Jak jest burza, czy większy deszcz to leży cały w wodzie. A co będzie jak ktoś np. podpali trawy porastające przy rowie? Izolacja się opali i druty będą na wierzchu. Albo jak kosiarka wykaszająca rowy pojedzie i zahaczy i przetnie? Jeszcze kogoś zabije! Albo jakby wypadek był i wpadło tu auto i przerwało kabel? To co? Nieszczęścia nie będzie? O dzieciach nie mówię. A dzieci przecież różne pomysły mają. Niech przyjdzie z nożykiem, zacznie skubać… Wolę nie myśleć co by było dalej. Co to za planista wymyślił, żeby kabel w rowie leciał, a nie np. z boku tego rowu, po jednej czy drugiej stronie? – denerwuje się Marian Gradek. Stoimy przy „mostku” prowadzącym na jego pole. Kilkaset metrów za naszymi plecami droga wojewódzka prowadząca m.in. z Żarek do Niegowy. – Proszę zobaczyć na te dwa najbliższe nas domy, na wprost – wskazuje ręką nasz czytelnik. - W tym po lewej mieszka były wójt, obecnie sekretarz gminy, Szczepańczyk. W tym po prawej radny z gminy, Dzieża. W Moczydle mieszka jeszcze skarbnik gminy, a moim sąsiadem jest Mariusz Trepka, co kiedyś radnym był w powiecie, a teraz jest wicestarostą. Od dawna wszyscy o tym kablu wiedzą. I żaden nic do tej pory nie zrobił. To po co nam taka władza? Żeby tylko wysokie pensje brali? Jak słowo daję, na następne wybory wcale nie pójdę! Nie będę głosował! – zarzeka się zdenerwowany Marian Gradek.

 

Okazuje się, że to, co nie udawało się – jak twierdzi Marian Gradek - przez dwa lata, udało się załatwić w …dwa dni. W poniedziałek 29 lipca skierowaliśmy do Urzędu Gminy w Niegowie porcję pytań w tej sprawie, by już w środę 31 lipca usłyszeć, że wystający z ziemi kabel został zabezpieczony. – To prawda, że był to przewód elektryczny, zasilający przepompownię ścieków. Pan Gradek nigdy się jednak z tą sprawą do urzędu nie zgłaszał. Być może kabel odsłoniły ostatnie deszcze, może przyczyniło się do tego także montowanie nowych przepustów – mówi Mariusz Bacior, dyrektor Zakładu Usług Komunalnych w Niegowie, któremu wójt Krzysztof Motyl przekazał nasze pytania i polecił wyjaśnić sprawę.

 

 – Kanalizacja była budowana w 2004 roku, a jej dokumentacja powstała na zasadzie wzajemnych uzgodnień, m.in. z użytkownikami innych mediów czy Powiatowego Zarządu Dróg, bo rów, gdzie był ten kabel leży przy drodze powiatowej. Przebieg kabla też został wtedy ustalony. Jest rzeczą oczywistą, że sytuacja kiedy taki przewód był niezabezpieczony zagrażało to bezpieczeństwu. Dlatego chcę uspokoić. Kabel został już zabezpieczony, został zakopany. Myślę, że teraz dość dobrze go schowaliśmy – dodaje Mariusz Bacior.

 

- Jak to nie zgłaszałem? Zgłaszałem! Bez przerwy przypominałem. Tylko, że faktycznie nie składałem pism, tylko w rozmowach o tym każdemu mówiłem – ripostuje słowa dyrektora Marian Gradek. I choć cieszy się, że kabel przy jego posesji zniknął, obiecuje, że sprawdzi jak wygląda jego dalszy przebieg, do drogi wojewódzkiej. Boi się, że dalej może być podobnie, jak jeszcze niedawno u niego. Na razie uniemożliwiają to gęste trawy i zarośla, które opanowały sporą część rowu. Tyle, że kontrola rowu nie powinna być zadaniem mieszkańca Moczydła, a raczej Powiatowego Zarządu Dróg, bo droga przy nim leży w jego gestii. Powiatowym drogowcom radzimy jednak, żeby może nie robili tego kosiarką. A nuż coś jeszcze z ziemi wystaje?

 

Robert Bączyński

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomekTreść komentarza: Widzę w komentarzach że jakaś zorganizowana akcja w obronie niszczyciela przyrody. Kto sponsoruje?Data dodania komentarza: 6.05.2026, 05:29Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY!Autor komentarza: TomekTreść komentarza: Tak. Dostanie kolejny zakaz i jakiś nieznaczący nic wyrok w zawiasach. Za zabicie dwóch osób już pewien mecenas dostał 1,5 roku i jeszcze zwiał przed odbyciem kary.Data dodania komentarza: 6.05.2026, 05:25Źródło komentarza: MYSZKÓW. WJECHAŁ DO ROWU I ZASNĄŁ ZA KIEROWNICĄ. NIEPRZYTOMNIE PIJANY, MIAŁ PONAD 4 PROMILE ALKOHOLU W ORGANIZMIE I ZAKAZ PROWADZENIA POJAZDÓW J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Odpady przemysłowe a zużyta chusteczka no nosa w osobówce, to równica. Trywializuje Pan problem.Data dodania komentarza: 5.05.2026, 20:10Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY! J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Nie bardzo zrozumiemy, co wg. Pana jest "OK". Bo dolina Warty dalej zasypana w miejscu, gdzie nie ma możliwości nawet zmieniać ukształtowania terenuData dodania komentarza: 5.05.2026, 20:08Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY! J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: To nie uszczypliwości, tylko fakty. Firma realizuje budowę, a odpady z niej jadą nad Wartę. Pytanie tylko, czy za ich wiedzą. Twierdzą, że "papiery mają w porządku" (tak pisali rok temu). To zachodzi podejrzenie fałszowania kart przekazania odpadów, bo odpady są tam, gdzie nie miały prawa trafićData dodania komentarza: 5.05.2026, 20:07Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY!Autor komentarza: SebastianTreść komentarza: Brak znajomości znaczenia słowa odpad .... teraz to każdy powinien na samochodzie mieć tabliczkę "ODPADY" bo każdy przecież jakieś ma w samochodzie redaktor teżData dodania komentarza: 5.05.2026, 14:30Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY!
Reklama
Reklama
Reklama