Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 23 marca 2026 05:54
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

BĘDZIE AKT OSKARŻENIA W SPRAWIE DROGI W BLIŻYCACH

(Bliżyce) Powoli dobiega końca śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w Myszkowie, w sprawie budowy drogi powiatowej w Bliżycach. Wybudowana w 2010 roku „posypała” się już rok później. Nie mogło być inaczej, skoro – co potwierdziły badania - w wielu miejscach asfalt wylany był wprost na ziemię. – Chcielibyśmy nasze postępowanie zakończyć do końca czerwca i skierować akt oskarżenia do Sądu, choć nie mogę z całą pewnością stwierdzić, że tak się stanie. Sprawa jak wspomniałem zakończy się aktem oskarżenia, będą postawione zarzuty, i na pewno będą dotyczyć więcej niż jednej osoby – zdradza prokurator Zbigniew Wytrych, szef myszkowskiej Prokuratury Rejonowej.      
Podziel się
Oceń

 

(Bliżyce) Powoli dobiega końca śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w Myszkowie, w sprawie budowy drogi powiatowej w Bliżycach. Wybudowana w 2010 roku „posypała” się już rok później. Nie mogło być inaczej, skoro – co potwierdziły badania - w wielu miejscach asfalt wylany był wprost na ziemię. – Chcielibyśmy nasze postępowanie zakończyć do końca czerwca i skierować akt oskarżenia do Sądu, choć nie mogę z całą pewnością stwierdzić, że tak się stanie. Sprawa jak wspomniałem zakończy się aktem oskarżenia, będą postawione zarzuty, i na pewno będą dotyczyć więcej niż jednej osoby – zdradza prokurator Zbigniew Wytrych, szef myszkowskiej Prokuratury Rejonowej.

 

O bulwersującym remoncie drogi w Bliżycach pisaliśmy obszernie na naszych łamach w nr 32 z /2012. 9 sierpnia ub. r. dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg Józef Pabian złożył doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa przy przebudowie drogi powiatowej w Bliżycach. Zrobił to po tym, jak sprawą zainteresowała się nasza redakcja, mimo tego, że mieszkańcy Bliżyc już na początkowym etapie robót, wiosną 2010 roku, wytykali wykonującej remont częstochowskiej firmie Dromet, że robota jej pracowników to zwykła fuszerka.

 

Choć na początku 2011 roku pojawiły się pierwsze pęknięcia i szczeliny, dyrektor PZD nadal obstawał przy swojej opinii, że droga została wybudowana … prawidłowo. Gdy już nie dało się udawać, że pękająca i zapadająca się droga zrobiona jest  dobrze, PZD wraz z wykonawcą robót zrobili odwierty kontrolne. Wyniki badań potwierdziły nie tylko fuszerkę, ale wręcz budowlany skandal. Po wykonaniu kontrolnych odwiertów okazało się, że w Bliżycach asfalt na niektórych odcinkach firma Dromet ułożyła…. wprost na ziemi. Zgodnie z normą, droga w Bliżycach powinna była mieć 4 cm asfaltu ścieralnego, pod nim 8 cm asfaltowej podbudowy zasadniczej. Ponieważ drogę poszerzano do szerokości 5,5 m, kilkadziesiąt centymetrów poszerzanej drogi powinno pod asfaltem mieć: 25 cm kruszywa w dwóch warstwach, a poniżej jeszcze 15 cm piasku jako warstwę drenażową. Wszystko oczywiście właściwie zagęszczane maszynami. Tymczasem wyniki sześciu próbek wykazały, że tylko w jednym badanym miejscu warstwa asfaltu (podbudowa i warstwa ścieralna) miały 14,5 cm (norma to 12 cm). W pozostałych odwiertach warstwy betonu asfaltowego miały kolejno: 6, 5, 12, 10 i 7,2 cm . Jeden z pomiarów wykazał, że pod warstwą ścieralną asfaltu w ogóle nie ułożono podbudowy. Inny pomiar pokazał, że warstwy asfaltu ułożono „wprost na ziemi” z pominięciem 25 cm kruszywa i 15 cm piasku. Inwestycję wartą ponad 4 mln złotych nadzorował specjalnie do tego celu wybrany „Inżynier Kontraktu” firma Lafrentz-Polska z Poznania. Za „nadzór” skasowała 34 tysiące złotych.

 

KTO ZASIĄDZIE NA ŁAWIE OSKARŻONYCH?

 

- Postępowanie nie zostało jeszcze zakończone, trudno zatem zdradzać mi jego szczegóły. Proszę jeszcze o trochę cierpliwości. Chcielibyśmy to postępowanie zakończyć do końca czerwca, ale nie jestem w stanie ze stuprocentową pewnością powiedzieć czy tak się stanie. To będzie zależeć m.in. od wykonania pewnych czynności procesowych. Wiem, że pewne osoby będą jeszcze proszone o złożenie wyjaśnień. I od tego, czy te osoby będą się zgłaszać na wezwania prokuratury, zależy m.in. termin zakończenia śledztwa. Na ten moment mogę powiedzieć, że w tej sprawie będą postawione zarzuty, i idzie to w kierunku ad persona, czyli przeciwko konkretnym osobom. Jeśli chodzi o wspomniane zarzuty, na pewno nie będzie to jedna osoba, nimi objęta – zdradza prokurator Zbigniew Wytrych, szef Prokuratury Rejonowej w Myszkowie. O kogo chodzi, nie zdradza. Możemy jedynie spekulować, że w akcie oskarżenia znajdą się nazwiska osób związanych z wykonawcą remontu, prawdopodobnie też z firmą nadzorującą feralną inwestycję. Na ławie oskarżonych raczej nie usiądą przedstawiciele Powiatowego Zarządu Dróg, choć zaniedbania tej instytucji w tym temacie wydają się ewidentne. PZD na pewno będzie odbijać piłeczkę, że przecież w przetargu wyłoniono firmę mającą sprawować pieczę nad remontem i to było jej zadanie. O swoim wcześniejszym chowaniu głowy w piasek przed problemem jaki się pojawił pewnie dyrektor PZD woli nie pamiętać.

 

Powiat i bez tego może mieć spory kłopot, jeśli udowodnione zostaną stwierdzone nieprawidłowości. Kto wie, czy nie trzeba będzie oddać prawie 3,5 mln złotych dofinansowania, pozyskanego na remont drogi. - Wartość całkowita projektu to 4. 233.132,12 zł. w tym dofinansowanie: 3.496.683,02 zł. (…) Instytucja Zarządzająca rozpocznie procedurę kontrolną w celu zweryfikowania podejrzenia nieprawidłowości. Jeśli zostaną stwierdzone nieprawidłowości wówczas podjęta zostanie decyzja o ewentualnym zwrocie dofinansowania – informuje Witold Trólka, z Biura Prasowego Urzędu Marszałkowskiego w Katowicach.

 

Robert Bączyński

 

Nasz komentarz:

 

Systemowe tworzenie warunków do korupcji przy zimowym utrzymaniu dróg, brak troski o wykonane i zapłacone roboty polegające na malowaniu poziomego dróg powiatowych i wojewódzkich. To dwa wystarczające powody, by odwołać dyrektora PZD. Nie wiem, czy Józef Pabian znajdzie się na ławie oskarżonych w procesie o drogę w Bliżycach, ale jego zaniedbania w tym względzie są ewidentne. Nie wykonuje praktycznie żadnej kontroli nad budową w Bliżycach Pabian, pisał w maju 2012, gdy mieszkańcy, od wielu miesięcy alarmowali o fuszerce przy budowie drogi: „grubość warstw betonu asfaltowego w nawierzchni jak również podbudowy  z kruszywa łamanego  na chodnikach jest prawidłowa”.  Jeszcze wiele razy Pabian zaprzeczał problemom z drogą w Bliżycach, zarówno na etapie robót i później. PZD pod jego nadzorem jakby zapomniał o trosce o jakość realizowanych i wykonanych robót. Ale mieszkańcy Bliżyc nie odpuszczali. Odbijali się murem w PZD, poszli to starosty Pichety. Minęło parę miesięcy i jak sprawa robiła się gorąca, dyrektor PZD robi ucieczkę do przodu i sam składa doniesienie o przestępstwie. Na dzień przed artykułem w Gazecie Myszkowskiej, gdy numer z artykułem „Asfalt wprost na ziemi” był już w druku.

 

Posadę Józef Pabian zawdzięcza ówczesnemu staroście Leonowi Okrasce.  Ten odchodząc w niesławie, jako skazany, zadbał o to, aby ułatwić objęcie posady przez Wojciecha Pichetę. Zasługi, że to właśnie Pabian został dyrektorem PZD przypisywano też sekretarz powiatu Agnieszce Żmudzkiej, która do powiatu przeszła z Urzędu Miasta w Zawierciu. To ona miała Okrasce protegować Pabiana na dyrektora PZD. Wcześniej wyrzucił go z roboty w zakładzie komunikacji Prezydent Ryszard Mach.

 

Nie wiem, kto znajdzie się na liście oskarżonych w tej chyba najlepiej udokumentowanej fuszerce drogowej w Powiecie Myszkowskim, nie wiem, czy znajdzie się tam dyrektor PZD, ale wiem na pewno, że jeżeli Unia Europejska zażąda zwrotu 3,5 mln zł dotacji, to będziemy to zawdzięczać właśnie dyrektorowi PZD, którego brak nadzoru nad inwestycją, brak reakcji na zgłaszane problemy z jakością już na etapie budowy jest ewidentny.

 

Procesowy finał tej sprawy jest jeszcze bardzo odległy, ale mam nadzieję, że sprawa zakończy się prawomocnym skazaniem winnych. Aby nikt nam już w Powiecie Myszkowskim tak źle dróg nie budował.

 

Jarosław Mazanek

 

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Czytelnik ubawionyTreść komentarza: Biedne krówki. Ale to zupełnie jak ci z bandy Epsteina. Oni też bili nieletnie kobiety, a nawet gotowali i jedli je żywcem. Jenak USA to państwo prawa i dlatego wszyscy są i ostatecznie będą całkowicie bezkarni: https://www.youtube.com/watch?v=_U9-obBSJrc . Za to w naszym kraju prawo już całkowicie zezwierzęcało i za takie wyczyny na krowach idzie się do pierdla. Powtórzmy - Za krowy nie ludzi. W dodatku lewacka pani profesor Magdalena Środa już publicznie postuluje prawa obywatelskie dla zwierząt domowych. A w takiej Hiszpanii niecały rok temu upadł (tylko 3 głosami) pomysł by zalegalizować małżeństwa ludzi i zwierząt. Ale i tego należy się u nas ostatecznie spodziewać , bo prac nad tym projektem w UE nie zaprzestano.Data dodania komentarza: 21.03.2026, 15:18Źródło komentarza: BIŁ METALOWYM PRĘTEM CIELNĄ KROWĘ. W OBORE BYŁY WCIEŃCZONE KROWY, A ZA OBORĄ TRUCHŁA CIELĄT. TO OBOK NASAutor komentarza: CzytelnikTreść komentarza: No to może pogadajmy o lewackich osiągnięciach: Lista Epsteina" To FIKCJA. Dlaczego NIKT Się Jej Nie Boi. - https://www.youtube.com/watch?v=_U9-obBSJrc. A wiec lewackie Demokratyczne amerykańskie prokuratory i sady już dawno załatwili tym bandytom i ludożercom dzieci absolutną wolność oraz nietykalność. A wszytko zgodnie z literą prawa. PS. A co z aferą podkarpacką zorganizowaną w Polsce przez banderowską mafię w jej burdelach...???? Tylko grzecznie pytam szanowną Redakcje. Co ? Cisza?, ani jednego tekstu u was nie dostrzegłem. Ciekawe dlaczego...????Data dodania komentarza: 19.03.2026, 11:00Źródło komentarza: Opus Dei. Brudne pieniądze, handel ludźmi i skrajnie prawicowa organizacja kościelnaAutor komentarza: Brudna, śmierdząca Jura zapraszamy !Treść komentarza: Większość mieszkańców Jury kocha swój smog . I nie przeszkadza im, że truje. 😂 brud też nie przeszkadza :(Data dodania komentarza: 15.03.2026, 10:43Źródło komentarza: ZIMĄ SMOG WIOSNĄ PIACH. DLACZEGO JURA NIE LUBI TURYSTÓW?Autor komentarza: Brać się za miotłyTreść komentarza: Jaki przykład dajemy młodym ludziom! Czego ich uczymy, że brud na ulicach to nie problem. Czy nasze gminy naprawę są takie biedne, że nie mają na miotły? Wstyd rządzący wstyd. A zimą jak nie ma śniegu to nie można na bieżąco sprzątać? Zresztą od kilku tygodniu już śniegu nie ma to na co czekać!!!!😤Data dodania komentarza: 14.03.2026, 08:51Źródło komentarza: ZIMĄ SMOG WIOSNĄ PIACH. DLACZEGO JURA NIE LUBI TURYSTÓW?Autor komentarza: KatarzynaTreść komentarza: Tylko człowiek zatruwa swoje jedzenie (pestycydy) i mając teraz wiedzę i inne możliwości ogrzewania naszych domów zatruwa powietrze (smog, który m.in. Związek benzo[a]piren – substancję rakotwórczą) i dziwimy się, że chorujemy. Będziemy chorować niestety to przykre ale sami to sobie robimy. Zgadzamy się jako społeczeństwo na smog i na pestycydy i antybiotyki w mięsie.Data dodania komentarza: 14.03.2026, 08:45Źródło komentarza: ZIMĄ SMOG WIOSNĄ PIACH. DLACZEGO JURA NIE LUBI TURYSTÓW?Autor komentarza: Smog zabijaTreść komentarza: SROZE zabija 😤Data dodania komentarza: 14.03.2026, 08:38Źródło komentarza: ZIMĄ SMOG WIOSNĄ PIACH. DLACZEGO JURA NIE LUBI TURYSTÓW?
Reklama
Reklama
Reklama