Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
środa, 13 maja 2026 13:54
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

Testujemy elektrycznego Fiata 500e

Tym razem na kilka dni zawitał do naszej redakcji Fiat 500e. Okazją do testu był konieczny już pierwszy przegląd Fiata 600e, jaki służy nam od kwietnia. Tak, elektryczna „sześćsetka” przejechała już 13 tys. km. Dla ciekawości Czytelników dodamy, że to już drugi 100% elektryk w redakcji (pierwszym był Peugeot e208), więc zbieramy doświadczenia z jazdy elektrykami już 2,5 roku, nie licząc okazjonalnych testów „w międzyczasie”. Fiat 600e użytkujemy w najmie na 24 miesiące, z limitem 60 tys. km. Za przeglądy płaci Leasys, firma Fiata zajmująca się finansowaniem w tym leasingiem i wynajmem samochodów koncernu.
Podziel się
Oceń

Ale wracamy do „Piećsetki” która zawitała do nas na kilka dni. Fiat 500 najpierw w wersjach spalinowych, szybko zyskał miano kultowego auta miejskiego. Lubiany przez kobiety, cieszy też mężczyzn, nie tylko w szalonej wersji Abarth. Najnowsza generacja Fiata 500 jest produkowana tylko w wersji 100% elektrycznej, ale pogłoski mówią, że ma się to zmienić, ze względu na fakt, że nie tylko Fiata dosięgła stagnacja sprzedaży 100% elektryków.

Stellantis, czyli koncern skupiający marki Fiat, Alfa Romeo, Jeep, Citroen, Peugeot, Chrysler, Dodge,  Lancia, Maserati, DS Automobiles, RAM, Abarth, Opel, Vauxhall ogłosił, że chwilowo wstrzymuje produkcję Fiata 500e w zakładach Mirafiori we Włoszech na 4 tygodnie. Powód, to właśnie mniejsze zamówienia na elektrycznego, najmniejszego Fiata.

Fiat 500e właśnie zawitał do nas, udostępniony przez Firmę Tandem+ o której zawsze z chęcią przypominamy, że jej rodowód jest w Myszkowie. Typowo miejski samochód, niektórzy powiedzą, że „samochodzik” da się lubić od pierwszej chwili. To taki samochód który od pierwszej chwili cieszy kierowcę. Co ciekawe, gdy pasażer z tyłu nie jest przesadnie wysoki, tak do 170 cm, miejsca na nogi i głowę ma wystarczającą ilość. A sądziliśmy, że to samochód dla dwóch osób.

Jeżeli „pięćsetka” to samochód typowo miejski, i w tych warunkach daje frajdę z jazdy, to 500e daje jej od razu 150%. Tak jest właściwie z każdą odmianą elektryczną wersji spalinowej. Różnica w tym, że Fiat 500e został zaprojektowany od razu jako pojazd o napędzie elektrycznym. Obecna generacja deklaruje 320 km zasięgu, ale około 260 można uznać za pewnik. Powyżej 130 km staje się nieco za głośna, ale to w końcu mały samochód. Ale stabilność jazdy mimo dużej prędkości pozostaje niezachwiana.

Nasza testowa 500e była dobrze wyposażona, nawet w tylną kamerę. Moc elektryka zawsze dodaje banana na twarz, a małe gabaryty przy szeroko rozstawionych i rozsuniętych kołach dają poczucie pewności na drodze.

Fiat 500e w naszym teście. Pojazd użyczony przez Tandem+ Sosnowiec ul Zuzanny 36

Po pierwszych około 100 km, co możemy powiedzieć? Bardzo sprawnie Fiat 500e odzyskuje prąd. O ile w 600e odzysk energii działa delikatniej, to w 500e system, nawet jak nie naciśniemy hamulca, w ruchu miejskim nas po prostu zatrzyma. Można siłę reakcji odzysku energii zmniejszyć, w trybie „normal”. Dziwny trochę tryb jazdy „Sherpa” to coś jak tryb „eko” maksymalnie obliczony na ekonomiczną jazdę, z prędkością ograniczoną do 80 km/h. Da się szybciej, ale na 80 km, 500e znacząco na chwilę jakby „staje”. Ponieważ my lubimy nie używać w elektrykach pedału hamulca, szybko naszym ulubionym trybem jazdy stał się ten nazwany „Range”, a inaczej „One Pedal Drive”. W zasadzie da się wtedy jeździć, używając tylko pedału gazu. Zdejmujesz nogę, samochód dość wyraźnie, płynne zwalnia aż całkowicie stanie. W ruchu miejskim rozwiązanie idealne i bardzo efektywne dla odzysku energii.

Fiat 500e w naszym teście. Pojazd użyczony przez Tandem+ Sosnowiec ul Zuzanny 36

Więcej wrażeń z jazdy Fiatem 500e wkrótce, gdy nacieszymy się nim przez kilka dni. Przyznamy się jeszcze, że liczyliśmy że do testu trafi Fiat 500e w naszym zdaniem najładniejszej wersji Cabro, ale się nie udało.

Samochód do testu oczywiście z Tandem+. To z tej firmy pochodzi goszczący u nas na dwa lata Fiat 600e (produkowany w Tychach!). Z Tandem+ był też nasz Peugeot e208. A zaczynaliśmy testy elektryków użyczanych nam przez Tandem+ (wtedy bez plusika w nazwie) od Renault ZOE.

Fiat 500e wnętrze pojazd użyczony przez Tandem+ Sosnowiec ul Zuzanny 36

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomekTreść komentarza: Widzę w komentarzach że jakaś zorganizowana akcja w obronie niszczyciela przyrody. Kto sponsoruje?Data dodania komentarza: 6.05.2026, 05:29Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY!
Reklama
Reklama
Reklama