Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 23 maja 2026 10:29
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

ŻYCIE W CIENIU WYSYPISKA: ZAWIERCIE SKAZUJE MIESZKAŃCÓW NA ŻYCIE W ŚMIECIOWYCH SLAMSACH

(Zawiercie) Widok na Giewont, Babią Górę czy Śnieżkę można przeliczyć na pieniądze. Im lepiej widać góry, tym wyższe ceny nieruchomości. W Zawierciu mieszkańcy Kosowskiej Niwy oraz ulic otaczających strefę przemysłową na północy miasta, z coraz większym niepokojem patrzą jak za oknem rosną im góry. Góry śmieci. Wielu mieszkańców mieszka tu od dziesiątek lat. Takie ulice jak Podmiejska, Rolna, 11 Listopada, Myśliwska. Z każdej z nich widok z okna coraz bardziej przeraża, gdy z roku na rok Zawierciańska Góra Śmieci coraz bardziej dominuje nad krajobrazem. Od kilku miesięcy do naszej redakcji regularnie ktoś pisze lub dzwoni, że życie w cieniu wysypiska coraz bardziej go przeraża.
ŻYCIE W CIENIU WYSYPISKA:  ZAWIERCIE SKAZUJE MIESZKAŃCÓW NA ŻYCIE W ŚMIECIOWYCH SLAMSACH
Widok na Zawierciańską Górę Śmieci od strony obwodnicy. Już na 500 metrów od ZGK Zawiercie dokładnie "czuć" gdzie jedziemy
Podziel się
Oceń

Wysypisko śmieci na skraju Zawiercia, w stronę Poręby istnieje w tym miejscu od kilkudziesięciu lat. Ale jeszcze kilkanaście lat temu można go było nie dostrzec  z okien, czy przejeżdżając samochodem. Od kilku lat mieszkańców coraz bardziej przeraża stale rosnące sąsiedztwo. Zwłaszcza, że hałdę odpadów nie tylko widać, ale coraz częściej i w coraz większej odległości czuć.
-Taki smród, że okna się nie da otworzyć, jak wiatr wieje od strony wysypiska -mówi mieszkaniec ulicy Podmiejskiej, mieszkający w pobliżu Aluronu, czyli już dość daleko w linii prostej od wysypiska. Adres miejskiej spółki komunalnej ZGK Zawiercie to również ulica Podmiejska. Skręcamy z obwodnicy w stronę wysypiska. Już po około 100 metrach czuć stały, jednostajny fetor.  Stajemy na poboczu. W tym czasie mija nas kilka śmieciarek wjeżdżających i wyjeżdżających z terenu ZGK Zawiercie. Wysypisko przyjmuje nie tylko odpady z Zawiercia, ale również z Myszkowa, Poręby i wielu innych gmin. Z bliska, czyli z odległości około 100 metrów góra śmieci przesłania już cały krajobraz. Fetor jest jeszcze bardziej nieznośny. Góra śmieci wznosi się na około 8-10 metrów. 
Jedziemy ulicą Myśliwską w stronę Poręby. Wszystkie domy mają widok na wysypisko. Fetor nie jest bardzo intensywny, ale wyczuwalny. Nawet na granicy z Porębą. Spytaliśmy więc burmistrza Poręby Ryszarda Spyrę, czy jego mieszkańcy, mieszkający na granicy z Zawierciem, skarżą się na coraz bardziej dominującą nad krajobrazem górę odpadów. Zaznaczyć jednak trzeba, że kawałek dalej teren w kierunku Poręby opada w dolinę i wysypisko nie jest już widoczne. 
-Nie miałem w ostatnich miesiącach żadnych skarg. Radni poruszali ten temat, sąsiedztwa wysypiska jakieś 2 lata temu -mówi burmistrz Poręby Ryszard Spyra.
„W Zawierciu mieszkam od urodzenia. Ostatnio zaniepokoił mnie smród unoszący się wokół. Śmietnisko, które, niestety, znajduje się w moim mieście rozsiewa ten odór. Zatacza on coraz większe kręgi. Czasem aż strach wyjść z domu. Mieszkam na osiedlu Kosowska Niwa i tu też śmierdzi. Ludzie mieszkający w pobliżu śmietniska widzą niezliczoną  ilość  przywożonych do nas odpadów. Co to jest, skąd i czy zaczynają nas po prostu truć ??? Zapewniano nas, że wszystko będzie cacy, ale jednak nie jest!!! Nos nie kłamie. Śmietnisko istnieje już od dawna, ale śmierdzi na tak dużą skalę od tego roku. Dlaczego ? Co tam zwożą? Proszę zbadajcie ten temat. Przecież nie możemy pozwolić, aby nasz dom zamienił się w śmierdzący kąt. Pomóżcie.” -Z nadzieją Małgorzata G. (nazwisko znane redakcji) List z 7-11-2021. 
15 listopada do prezesa ZGK Zawiercie sp. z o.o. Krzysztofa Tomczaka wysłaliśmy pytania, dołączając też treść listu pani Małgorzaty. Dobrze oddaje on nastroje i obawy mieszkańców. 


Pytaliśmy:
1. Czy są jakieś szczególne przyczyny, powody, dla których uciążliwość zapachowa wysypiska wzrosła w II połowie 2021 roku?
2. Jakie działania ZGK podejmowało, a jakie podejmie, dla minimalizacji uciążliwości istnienia wysypiska dla pobliskich dzielnic Zawiercia i Poręby?

Prezes ZGK Zawiercie Krzysztof Tomczak odesłał pisemną odpowiedź: 
„W odpowiedzi na pytania informuję, że mając na uwadze specyfikę prowadzonej działalności i możliwe obawy mieszkańców najbliższych osiedli, na bieżąco weryfikujemy uciążliwości odorowe mogące pochodzić z Instalacji Komunalnej zarządzanej przez Zakład Gospodarki Komunalnej i nie odnotowaliśmy zwiększonej emisji odorowej mogącej mieć swoje źródło w związku z procesami technologicznymi realizowanymi przez naszą Spółkę.
Zdając sobie sprawę, iż temat jest wrażliwy i ważny dla lokalnej społeczności zleciliśmy zewnętrznej, niezależnej firmie przeprowadzenie dodatkowej analizy olfaktometrycznej zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie normami. Badania zostaną zakończone w miesiącu grudniu.
Proszę pamiętać, że obsługa mieszkańców w zakresie gospodarki odpadami komunalnymi nie jest zadaniem łatwym, podobnie jak późniejsze składowanie i zarządzanie wytworzonymi przez mieszkańców odpadami. Mamy świadomość, że pracujemy w obszarze szczególnej wrażliwości społecznej dlatego też podejmujemy szereg działań mających maksymalnie ograniczyć oddziaływanie Zakładu Gospodarki Komunalnej na otoczenie. Dlatego też między innymi regularnie dbamy o sprzątanie terenów wokół Spółki czy też rozbudowaliśmy ogrodzenia, aby ograniczyć przemieszczania się luźnych elementów odpadów.
Ubolewamy, że osoby sugerujące wzrost uciążliwości odorowych w obszarze, na którym zlokalizowany jest Zakład Gospodarki Komunalnej, bezkrytycznie przypisują te uciążliwości naszej spółce nie dopuszczając możliwości innego ich pochodzenia. W promieniu naszej firmy mieści się zarówno rozbudowana infrastruktura kanalizacyjna jak i zakłady, czy pola uprawne, które cyklicznie generują uciążliwości odorowe.  Zlecone przez nas badania pozwolą zobrazować nam, w jakim stopniu odpowiedzialność za uciążliwości odorowe spada na Zakład Gospodarki Komunalnej.
Jesteśmy otwarci na wszelkie sygnały pochodzące od mieszkańców, które są związane z naszą działalnością, analizujemy je i bez zbędnej zwłoki  podejmujemy stosowne kroki naprawcze, aby nasza działalność była jak w najmniejszym stopniu odczuwalna dla mieszkańców.
O wyniku badań olfaktometrycznych oraz o podjętych krokach naprawczych poinformujemy Państwa niebawem”- Łącząc wyrazy szacunku Krzysztof Tomczak Prezes ZGK Sp. z o.o. w Zawierciu.
W bezpośredniej rozmowie do której nie doszło, mielibyśmy okazję zadać więcej pytań. A mamy ich wiele. Np. o szczegóły planowanej (koszt ok. 14 mln zł) rozbudowy wysypiska. W którym kierunku? W górę czy na szerokość? Dlaczego przez tyle lat istnienia wysypiska nie pomyślano np. o posadzeniu wokół niego lasu buforowego, który zatrzymywałby część  zapachów, a przede wszystkim zasłaniałby nieestetyczny widok? 
Na stronie internetowej zgkzawiercie.pl firma nie chwali się składowiskiem. Nie widać go na żadnym ze zdjęć. W galerii firma pokazuje tylko to, czym chce się pochwalić: nowe samochody, sortownię surowców wtórnych. Jednak to, czego nie widać na stronie internetowej, nie da się ukryć gdy podjeżdżamy pod inne firmy Strefy Aktywności Gospodarczej. Sąsiedztwo wysypiska może być wizerunkowo mniej uciążliwe dla firm z branży metalowej, samochodowej których tu przybywa. Ale jedne z największych zakładów  w strefie, duma Zawiercia, jak Virtu, Promar to już przemysł spożywczy. Czasem jest tak, że jak zawieje od wysypiska, to wokół Virtu wcale nie czuć pierogów…
Prezes ZGK Zawiercie Krzysztof Tomczak w odpowiedzi dla redakcji sugeruje możliwą odpowiedzialność za fetor innych zakładów lub rolnictwa. Wokół wysypiska nie zauważyliśmy pól uprawnych. Za to z której byśmy strony nie podjechali, co najmniej kilkaset metrów do hałdy śmieci nie dało się mieć wątpliwości, że nie jest to np. odór z kanalizacji. Zresztą na polach żadnej kanalizacji nie ma.

czytaj też:

/artykul/7290,zgk-sypie-ziemia-przed-kontrola

Od redakcji: ten artykuł ukazał się 26-11-2021 w Kurierze Zawierciańskim i Gazecie Myszkowskiej. Czytelnicy żywo reagowali na poruszony w nim problem, komentując tekst na naszym FB. Temat kontynuujemy w Kurierze Zawierciańskim nr 49 z 3-12-2021 w artykule "Zawierciańska Góra Śmieci NIELEGALNIE WYSOKA!"  Jeszcze  dziś do wieczora w kioskach, i stale na eprasa.pl

Wkrótce w KZ nowe informacje o działalności ZGK Zawiercie....


Napisz komentarz

Komentarze

Aga 09.12.2021 18:39
Ceny domów też będą spadać bo kto kupi dom koło wysypiska

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama