Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama DE MOTOS: ODZIEŻ I AKCESORIA MOTOCYKLOWE
sobota, 5 września 2026 17:30
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

UOKiK zaczął sprawdzać, jak sprzedawcy stosują się do nowych przepisów konsumenckich

Chodzi o obowiązujące od początku stycznia regulacje, które zobowiązują do informowania klientów o najniższej cenie produktu bądź usługi z ostatnich 30 dni poprzedzających promocję. W nadchodzących dniach ruszyć mają również kontrole Inspekcji Handlowej w sklepach stacjonarnych sześciu największych sieci handlowych. – Zarówno my, jak i Inspekcja Handlowa mamy środki, aby karać przedsiębiorców, którzy nie dostosują się do zmian pomimo kierowanych apeli – zapowiada Agnieszka Orlińska z UOKIK.
Podziel się
Oceń

Od 1 stycznia 2023 roku w Polsce zaczęły obowiązywać nowe przepisy wynikające z implementacji unijnej dyrektywy Omnibus, która wzmacnia ochronę konsumentów.
– Zmian dotyczących praw konsumentów, które weszły w życie z początkiem tego roku, jest dość dużo. Część z nich dotyczy sprzedaży – zarówno stacjonarnej, jak i przez internet. Jedną z ważniejszych zmian, którą konsumenci prawdopodobnie najszybciej zauważą, jest konieczność uwidaczniania cen w przypadku wyprzedaży czy promocji. Teraz, kiedy przedsiębiorca wprowadza taką promocję, powinien poinformować o najniższej cenie tego towaru lub usługi z ostatnich 30 dni przed wprowadzeniem tej obniżki – przypomina w rozmowie z agencją Newseria Biznes Agnieszka Orlińska z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Taka informacja powinna być przedstawiona w sposób jednoznaczny, niebudzący wątpliwości i umożliwiający porównanie cen. Jak wskazuje UOKiK, dzięki temu łatwiej będzie walczyć z takimi niekorzystnymi dla konsumentów zjawiskami jak fikcyjne promocje.
– Dyrektywa Omnibus z pewnością znacząco wpłynie na ograniczenie liczby przypadków sztucznie zawyżanych cen – mówi ekspertka. – To jest ważna zmiana, ponieważ wcześniej często mieliśmy do czynienia z sytuacjami – zwłaszcza przed dużymi akcjami wyprzedażowymi typu Black Friday – kiedy przedsiębiorcy najpierw podwyższali ceny, żeby potem je sztucznie obniżyć. To trochę ograniczy ten proceder i spowoduje, że konsumenci będą mogli bardziej świadomie podjąć decyzję o tym, czy dana promocja na pewno jest dla nich atrakcyjna.
Obowiązek podawania najniższej ceny towaru bądź usługi z ostatnich 30 dni poprzedzających obniżkę dotyczy zarówno promocji na konkretne artykuły, jak i ogólnego ogłoszenia o obniżce na całość lub część asortymentu. Zgodnie z nowymi przepisami taka informacja musi zostać podana niezależnie od sposobu prezentacji promocji, czyli bez względu na to, czy jest to zniżka procentowa, upust o konkretną kwotę, taniej o VAT, przekreślenie lub podanie ceny wyższej i aktualnej czy umieszczenie hasła sugerującego wyprzedaż. Istotny jest również fakt, że dotyczy to zarówno sprzedaży stacjonarnej, jak i internetowej, a także reklam w radiu i telewizji.
Od tego wymogu są jednak wyjątki. Pierwszym są produkty szybko psujące się, z krótką datą przydatności do spożycia. W ich przypadku sprzedawca musi uwidoczniać aktualną cenę i tę sprzed pierwszego zastosowania obniżki. Drugim odstępstwem są natomiast produkty będące w ofercie krócej niż 30 dni – wtedy należy podać najniższą cenę od rozpoczęcia sprzedaży do wprowadzenia obniżki. Nowym regulacjom nie podlegają też hasła promujące oferty sprzedażowe, będące ogólnymi oświadczeniami marketingowymi (jak np. najlepsze, najniższe ceny) oraz oferty wiązane (np. wielopaki). Obowiązku podawania najniższej ceny z ostatnich 30 dni nie mają też sprzedawcy, którzy zwyczajnie obniżają cenę regularną danego produktu bądź usługi, bez ogłaszania promocji lub wyprzedaży.
– UOKiK już powoli przygląda się sklepom, zwłaszcza internetowym, pod kątem dostosowania się do tych nowych wytycznych dotyczących informowania o cenach w przypadku obniżek – mówi przedstawicielka urzędu. – Mamy również środki ku temu, żeby prowadzić takie kontrole wspólnie z Inspekcją Handlową, która przez cały rok sprawdza uwidacznianie cen, czyli to, czy sklepy w odpowiedni sposób informują o cenach towarów.
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zaraz po wprowadzeniu nowych przepisów wynikających z dyrektywy Omnibus zaczął sprawdzać, czy i w jaki sposób rynek się do nich dostosował. W pierwszej kolejności sprawdził, jak realizowany jest obowiązek informowania o obniżkach cen, i wziął pod lupę ok. 40 stron internetowych przedsiębiorców działających w sektorze e-commerce w różnych branżach: od odzieży, obuwia i kosmetyków, poprzez elektronikę, po sprzęt sportowy i duże platformy internetowe.
Te pierwsze kontrole już wykazały szereg możliwych uchybień, a do wszystkich podmiotów zostały wysłane wystąpienia UOKiK w sprawie możliwych nieprawidłowości. Takie pisma trafiły do przedsiębiorców działających pod markami: Allegro, Amazon, AliExpress, Avans, Biedronka, Bytom, C&A, CCC, Ceneo, Decathlon, Douglas, Electro, Empik, Eobuwie, Euro RTV AGD, H&M, Hebe, Intersport, Jysk, Kappahl, Lidl, Martes, Media Markt, Media Expert, Notino, Orange, Play, Plus, Recman, Reserved, Rossmann, Sephora, Shopee, Smyk, Tchibo, T-Mobile, Vistula, Wittchen, Zalando i Zara.
Tym, co wzbudziło zastrzeżenia UOKiK, było m.in.: posługiwanie się sformułowaniami innymi niż „najniższa cena towaru w okresie 30 dni przed wprowadzeniem obniżki” (przedsiębiorcy zastępowali je np. frazami „cena referencyjna” albo „poprzednia/ostatnia najniższa cena”), a także prezentowanie takich informacji w nieczytelny sposób, poprzez manipulowanie czcionką, kolorystyką czy kontrastem. Dlatego w swoich wystąpieniach pokontrolnych UOKiK wezwał przedsiębiorców do wyjaśnień i zmiany takich praktyk. Jeśli się nie dostosują, możliwe są dalsze działania, w tym postawienie zarzutów naruszania zbiorowych interesów konsumentów.
– Zarówno my, jako UOKiK, jak i Inspekcja Handlowa mamy środki, aby karać przedsiębiorców, którzy nie dostosują się do zmian pomimo kierowanych apeli – podkreśla Agnieszka Orlińska. – W wyniku kontroli za nieprawidłowe uwidacznianie cen Inspekcja Handlowa może sama nałożyć na przedsiębiorcę karę do 20 tys. zł, a w przypadku tzw. recydywistów – jeśli ktoś złamie dany przepis trzykrotnie w ciągu 12 miesięcy – nawet do 40 tys. zł. Natomiast w przypadku przedsiębiorców rażąco łamiących przepisy prezes UOKiK może również wszcząć postępowanie o naruszenie zbiorowych interesów konsumentów, które może zakończyć się karą nawet do 10 proc. obrotu takiego przedsiębiorcy [albo do 2 mln zł na osobę zarządzającą przedsiębiorstwem – red].
Niezależnie od działań w branży e-commerce w nadchodzących dniach w ramach postępowania wyjaśniającego UOKiK mają ruszyć też kontrole Inspekcji Handlowej w sklepach stacjonarnych. Na początku inspektorzy skontrolują sześć sieci handlowych: Biedronkę, Dino, Kaufland, Lidl, Netto i Żabkę. W kolejnym etapie planowane są dalsze kontrole w innych sklepach.
– W nowych przepisach mamy też kilka zmian, które mocno wpłyną przede wszystkim na sprzedaż internetową – mówi ekspertka UOKIK. – Pierwsza z nich dotyczy opinii w internecie. Wiadomo, że kupowanie pozytywnych opinii jest procederem nagannym i nielegalnym, ale teraz przedsiębiorcy poza tym, że nie mogą kupować takich opinii, mają dodatkowo obowiązek weryfikować ich autentyczność, jeśli udostępniają je na swoich stronach.
Zgodnie z nowymi przepisami od 1 stycznia br. każdy przedsiębiorca, który udostępnia w swoich kanałach recenzje i opinie dotyczące produktów i usług, musi poinformować również o tym, czy i w jaki sposób weryfikuje ich autentyczność. Powinien też wskazać, czy zamieszcza wszystkie opinie, czy tylko te pozytywne. Wprost zakazane jest z kolei zamieszczanie opinii fałszywych lub zniekształconych. (red)


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Anna Treść komentarza: Bardzo ważny i ciekawy temat ? Data dodania komentarza: 2.09.2026, 08:30 Źródło komentarza: EDUKACJA DOMOWA CZY TRADYCYJNA SZKOŁA? SPRAWDŹ, ZANIM WYBIERZESZ Autor komentarza: 123456 Treść komentarza: GDZIE JEST POLICJA? JESZCZE NIE WIDZIAŁEM BY JAKIKOLWIEK POLICJANT WRĄBAŁ MANDAT ZA BRAK KAGAŃCA DLA PSA. KAMER U NA JAK MRÓWKÓW , ALE CHODNIKI SĄ ZASRANE DO WIWATU. I TEZ NIKT NIGDZIE NIE WIDZIAŁ ZA TO JAKIEJKOLWIEK KARY. TO TEŻ BEZKARNOŚĆ PSIARZY POWODUJE , ŻE SKALA TEGO PSIEGO SYFU JEST KATASTROFALNA. Moim zdaniem Policja robi to z całą świadomością oraz premedytacją. Data dodania komentarza: 24.08.2026, 16:10 Źródło komentarza: AMSTAFF POGRYZŁ W TWARZ KOBIETĘ W CENTRUM CZĘSTOCHOWY, W ALEI NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY Autor komentarza: Tomek Treść komentarza: Konkluzja jest prosta. Po co są potrzebni ci urzędnicy? Brzydko mówiąc do pierdzenia w stołki bo nic nie mogą ale ciężką kasę biorą za ględzenie o niczym! Data dodania komentarza: 11.08.2026, 16:24 Źródło komentarza: Wody Polskie. Co robicie w sprawie doliny Warty, zasypywanej w Kolonii Borek? Autor komentarza: MKAS Treść komentarza: JAJCARZE!!! A gdzie do dziś było starostwo, gmina no i wojewoda?? Data dodania komentarza: 10.08.2026, 20:32 Źródło komentarza: Wody Polskie. Co robicie w sprawie doliny Warty, zasypywanej w Kolonii Borek? Autor komentarza: Ksenofobie da się leczy. Potrzebna jest terapia u terapeuty Treść komentarza: Stop ksenofobi. Wulgarnie wyzywał dzieci w autobusie w Bielsko- Białej . Dlatego, że są z Ukrainy. Brutalne pobicie pary z Ukrainy we Wrocławiu . W każdym społeczeństwie są osoby agresywne, nadużywające alkoholu, narkotyków. Jeżeli Polak lub osoba innej narodowości złamie prawo powinna być sądzona. Stop agresji. Data dodania komentarza: 5.08.2026, 19:07 Źródło komentarza: ANTYUKRAIŃSKIE HASŁA DZIAŁACZA KONFEDERACJI. REKLAMOWY ZŁOM ZAJMUJE MIEJSCE PARKINGOWE J Autor komentarza: Redakcja Treść komentarza: Podaje pan prawdziwe zdarzenie, we Wrocławiu 18 letni obywatel Ukrainy zaatakował nożem 30 letnią Polkę. Został zatrzymany pod zarzutem usiłowania zabójstwa. Ale było to 1 sierpnia, a nasz artykuł- co wynika z jego treści- ukazał się po raz pierwszy 24 lipca. Wyjaśnimy, że myli pan "napisanie" artykułu (proces twórczy, zbieranie i selekcja informacji) z jego publikowaniem. Ale nawet gdyby był tak jak pan chce widzieć rzeczywistość, to sugeruje pan że Tomasz Stala przewidział atak na kobietę we Wrocławiu i profilaktycznie od kilku miesięcy rozwiesza hasła szczujące na obywateli Ukrainy? Dodamy jeszcze, że w Polsce w roku 2025 odnotowano 501 czynów zakwalifikowanych jako zabójstwo lub usiłowanie zabójstwa. Średnio 42 miesięcznie. Data dodania komentarza: 4.08.2026, 09:31 Źródło komentarza: ANTYUKRAIŃSKIE HASŁA DZIAŁACZA KONFEDERACJI. REKLAMOWY ZŁOM ZAJMUJE MIEJSCE PARKINGOWE
Reklama
Reklama
Reklama