Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
piątek, 13 marca 2026 01:09
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

CZY DZIECI WRÓCĄ DO ZDALNEGO NAUCZANIA??? TYM RAZEM NIE PRZEZ COVID, TYLKO PRZEZ WĘGIEL… A raczej jego brak

(Pińczyce, gmina Koziegłowy) Problem z wysokimi cenami węgla oraz brak dostępnego opału na rynku to w tym roku zmora wszystkich Polaków. Z tym problemem borykają się nie tylko gospodarstwa domowe, ale także instytucje publiczne, m. in. szkoły. Kosmicznych rachunków za ogrzewanie boją się nie tylko mieszkańcy ogrzewający węglem, czy gazem, ale i burmistrzowie, dyrektorzy szkół. Pan Artur (imię zmienione) mieszka w Pińczycach, zadzwonił do redakcji z wiadomością, że od 1 października dzieci przejdą na naukę „on-line” z powodu braku węgla. Szkoły mogą być zamykane, gdy temperatura w salach lekcyjnych spadnie poniżej 18 stopni. Czy faktycznie Szkoła Podstawowa w Pińczycach już szykuje się do zamknięcia szkoły, z powodu braku węgla?
Podziel się
Oceń

-Córka wróciła ze szkoły, z rozpoczęcia roku szkolnego 1 września z rewelacyjną wiadomością. Że od 1 X przechodzą na naukę zdalną, bo w szkole nie ma węgla i nie ma go gdzie kupić. Powiedziała im to wychowawczyni, pani Jastrzębska -mówi Artur.
Dyrektor Joanna Sularz dementuje: szkoła będzie działać normalnie!
W poniedziałek 5 września pytamy w szkole o plan zamknięcia placówki z powodu braku węgla. Nie ma w tym dniu dyrektor Joanny Sularz, ale w sekretariacie słyszymy: -Do października są jeszcze 4 tygodnie.
We wtorek  rozmawiamy  z dyrektor Szkoły Podstawowej w Pińczycach  Joanną Sularz. Ta stanowczo zdementowała taką informację. Powiedziała, że taka informacja nie została podana na rozpoczęciu roku szkolnego w jej placówce, a jeśli została podana w jakiejś klasie to na pewno było to w formie żartu, a dzieci po prostu tego nie zrozumiały. Dodała, że absolutnie nie przewiduje zdalnego nauczania z powodu braku węgla i środków na niego, i że dzieci normalnie będą chodzić do szkoły. Według Pani dyrektor jedyną możliwością powrotu do zdalnego nauczania jest opcja, gdy zostanie to odgórnie narzucone. 
Skierowaliśmy również pytanie do Urzędu Miasta w Koziegłowach,  czy w gminie był lub jest rozważany pomysł zamykania szkół z powodu braku opału? Na razie nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Ale za to jeden z informatorów zadzwonił z wiadomością, że „burmistrz Jacek Ślęczka biega po urzędzie i mówi, że pieniądze na węgiel gmina ma zabezpieczone”. 
Może prawda jest taka, że choć są „pieniądze na węgiel” to nigdzie nie ma węgla?
Sprawa nie jest wcale taka błaha i coraz mniej wierzymy w zapewnienia dyrektor Sularz, że „nauczycielka żartowała”. Otóż w środę 8 września -co relacjonuje nam jeden z rodziców- do klasy, w której miało dojść do „wycieku” weszła dyrektor Joanna Sularz i miała przepytywać dzieci, które z nich powiedziało rodzicom o ryzyku zamknięcia szkoły z powodu braku węgla. I tłumaczyła -tak nam to relacjonuje dzieciom- że nauczycielka z tym zamykaniem szkoły z powodu braku węgla miała tylko żartować.
-Dzisiaj w szkole (piątek 9 września) będzie wywiadówka -mówi rodzic, który zadzwonił do redakcji z informacją o wizycie dyr. Sularz w klasie: -Zobaczymy, czy ktoś odważy się skrytykować postępowanie dyrektorki szkoły. Nawet nie wiem, czy ja się odważę. Ale przepytywanie dzieci, szukanie dziecka, które powiedziało rodzicom o planach zamknięcia szkoły bo „nie ma węgla” uważam za coś bardzo niewłaściwego, wręcz niedopuszczalnego. O tym, że szkoła ma być zamknięta mówiły wszystkie dzieci, w sklepie się to komentowało. Wątpię, by dzieci nie zrozumiały słów nauczycielki, właściwie jej rzekomego „żartu”. 
Być może Szkoła Podstawowa w Pińczycach faktycznie miała taki pomysł, ale zrezygnowała z niego, bo przestraszyła się reakcji mieszkańców? Ci  już zaczęli pokazywać swoje niezadowolenie.  Być może jakieś dziecko źle zinterpretowało wypowiedź nauczyciela. Będziemy dalej śledzić tę sprawę. Na pewno gminy nie powinny oszczędzać kosztem wprowadzenia zdalnego nauczania, a przede wszystkim kosztem dzieci. Podczas zdalnego nauczania dzieci nie mają bezpośredniego kontaktu z rówieśnikami, co może odbijać się na ich zdrowiu psychicznym. Pokazała to pandemia. 
Ale problem na pewno jest, gdyż gminy, szkoły kupują opał na wolnym rynku, i w przetargach na dostawy czy to węgla, gazu, oleju opałowego ceny są nawet kilka razy wyższe niż rok temu. Gminy na pewno czeka droga zima. Na czym oszczędzać? Na pewno po 2 latach pandemii, która wcale się nie skończyła, nauki on-line najgorszym rozwiązaniem będzie powrót do nauki zdalnej z powodu braku opału lub jego wysokich cen. Dla przykładu gmina Żarki już dawno ograniczyła oświetlenie ulic. Gminy mogą być zmuszone do wstrzymania planowanych inwestycji. I chyba i tak mniejsza uciążliwość, niż oszczędzanie na ogrzewaniu szkół.

Na wywiadówce szukanie "kreta"

Po wywiadówce która odbyła się 9 września, a więc w dniu w którym nasz artykuł ukazał się w papierowym wydaniu Gazety Myszkowskiej, nasz rozmówca skontaktował się ponownie z redakcją: -Jak pisaliście, zamiast wyjaśnić, jak z tym węglem jest, bo w szkole zimno, to dyrektorka na wywiadówce najeżdżała na Gazetę Myszkowską, pytała czy nie wiemy, które z dzieci przekazało rodzicom rzekomo nieprawdziwą informację, że szkoła może być zamknięta z powodu braku węgla. Dzieci nie są głupie, moja córka też to słyszała. W sklepie tylko o tym się gadało. Ta szkoła uczy donosicielstwa, więc uprzejmie donoszę, że niedawno dyrektorka zatrudniła w szkole swojego zięcia, wf-istę. Cała rodzina tam już pracuje, wszyscy chętnie jeżdżą z orkiestrą na wycieczki zagraniczne, a poziom nauczania niski. Może tym by się zajęli, zamiast szukać "kreta" wśród uczniów!


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Lewicowiec (nie lewak)Treść komentarza: JESTEM ZDZIWIONY...???!!!! Jako LEWACKA gazeta powinniście się raczej zając moralnością np. takiego Matyjaszczyka i jego lewacką częstochowską ośmiornicą (bo CBS lub ABW już kilku zatrzymało). Przecież was, tak oddanych lewackich ateistów, powinno walić co wyprawiają miedzy sobą katolicy. Dla was jest to całkowicie obce i niezrozumiałe. towarzystwo.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 19:35Źródło komentarza: BISKUP SIEDLECKI STANOWCZO ODRADZA WIERNYM UCZESTNICTWO W SPOTKANIACH ZE SUSPENDOWANYM KS. GALUSEM ZE WSPÓLNOTY W CZATACHOWIE. KS. GALUS ODPOWIADA BISKUPOWIAutor komentarza: RowerzystaTreść komentarza: Niestety w naszej okolicy więcej SROZE niż OZE. SROZE dusi, śmierdzi i oddychać nie ma czym 😤Data dodania komentarza: 10.03.2026, 13:47Źródło komentarza: ZIMĄ SMOG WIOSNĄ PIACH. DLACZEGO JURA NIE LUBI TURYSTÓW?Autor komentarza: ZdziwionyTreść komentarza: Czysty RASIZM ! A gdzie święto pozostałych 192 płci? SKANDAL ! i TYLE W TYM PODŁYM TEMACIE.Data dodania komentarza: 8.03.2026, 19:23Źródło komentarza: MYSZKÓW. DZIEŃ KOBIET NA DOTYKU JURY. MARCOWY BIEG PO ZDROWIE Z CZEKOLADĄ DLA PAŃ. ZDJĘCIAAutor komentarza: TomekTreść komentarza: Szumnie zwana poprawa bezpieczeństwa pieszych a tak właściwie chodzi tylko o wyrywanie kasy i zamordyzm. Jak już władza coś obiecuje to murowany skutek odwrotny.Data dodania komentarza: 7.03.2026, 19:52Źródło komentarza: ,,Bezpieczny pieszy”Autor komentarza: UśmiechnietyTreść komentarza: ALE FAJNE SUCZKI !!!! No cóż..... W styczniu słonie, w lutym konie, w marcu koty, w kwietniu psy, a w MAJU MY!!!! Idzie wiosna, to i życie dają o sobie znać.Data dodania komentarza: 7.03.2026, 15:25Źródło komentarza: MYSZKÓW. PSIA SOBOTA NA DOTYKU JURY CZYLI VII JURAJSKI DOGTREKKING. BIEGALI Z PSAMI. ZDJĘCIAAutor komentarza: OstrożnyTreść komentarza: Czyli co? DZIEŃ PSIECKA... Ciekawe co zrobili z kupami? Bo na zdjęciach nie widzę ani jednego kosza na psie kupy. Widzom radzę od ręki iść na odrobaczenie. A mieszkańcom radzę nie chodzić tam na spacery, bo nie daj Boże wan dziecko na te zasikane trawniki się wam wywali.Data dodania komentarza: 7.03.2026, 12:52Źródło komentarza: MYSZKÓW. PSIA SOBOTA NA DOTYKU JURY CZYLI VII JURAJSKI DOGTREKKING. BIEGALI Z PSAMI. ZDJĘCIA
Reklama
Reklama
Reklama