Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
wtorek, 19 maja 2026 15:35
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

ARCYDZIEŁO HORRORU. KULTOWA, SZEŚCIOTOMOWA SAGA "BLACKWATER"

Arcydzieło horroru. Klasyka współczesnej powieści grozy i ukoronowanie bogatej i różnorodnej twórczości porównywanego z H.P. Lovecraftem Michaela McDowella. Mroczna saga rodzinna, której akcja rozgrywa się na przestrzeni pięćdziesięciu lat w miasteczku Perdido w stanie Alabama, gdzie w Niedzielę Wielkanocną 1919 roku podczas wielkiej powodzi pojawia się tajemnicza nieznajoma…
Podziel się
Oceń

Cykl "Blackwater" to wyjątkowa niespodzianka dla miłośników literatury grozy w najlepszym, klasycznym stylu. Jestem jednak pewna, że wspaniałe – wysmakowane estetycznie i edytorsko – ilustrowane wydanie sześciotomowej sagi „Blackwater” Michaela McDowella, cenionego przez Stephena Kinga scenarzysty (autora między innymi scenariuszy do „Soku z żuka” i „Miasteczka Halloween” Tima Burtona, serialu telewizyjnego „Opowieści z krypty”, czy filmowej adaptacji powieści „Chudszy” Kinga) oraz powieściopisarza, tworzącego głównie horrory w nurcie amerykańskiego południowego gotyku, zachwyci i porwie nie tylko fanów gatunku. 

„Blackwater” Michaela McDowella to saga, która wymyka się prostym klasyfikacjom – balansuje na granicy powieści rodzinnej, gotyckiego horroru i południowoamerykańskiej sagi obyczajowej. To literatura grozy, która zamiast tanich efektów stawia na atmosferę, niepokój i powolne, niemal hipnotyczne narastanie tajemnicy.

Tom 1 POWÓDŹ 

Michael McDowell

Rok 1919. W Perdido w Alabamie od lat nic się nie zmienia… Do czasu, gdy płynące przez miasto dwie rzeki wylewają i mieszkańców dotyka największa klęska w ich życiu. Powódź przynosi jednak także coś, co wydaje się dobre – Elinor Dammert. Ta czarująca młoda kobieta wkrótce stanie się częścią społeczności i poślubi Oscara Caskeya, członka najbogatszej rodziny w Perdido. Ale jej piękne ciało skrywa szokujący sekret: w rzece zmienia się w przerażającą istotę, o której w okolicy od pokoleń opowiadano legendy.

Elinor, związana tajemniczą, nadprzyrodzoną więzią z rzeką Blackwater, na kolejne pięćdziesiąt lat rzuci cień na losy rodziny Caskeyów i wszystkich mieszkańców miasteczka.

Tom 2 GROBLE

Rok 1922. Po powodzi, która spustoszyła Perdido, powstaje pomysł budowy grobli, by ochronić miasto przed kolejnymi klęskami. Największym jego orędownikiem jest Oscar Caskey. Inni mieszkańcy popierają to przedsięwzięcie – wszyscy, poza żoną Oscara, która nie chce pozwolić, by poskromiono rzeki. A kiedy wkrótce w Perdido pojawiają się robotnicy i miasto zamienia się w plac budowy, Elinor Caskey realizuje własny plan: zaczynają znikać ludzie, a rzeki pokazują, na co je stać.

Tom 3 DOM

Rok 1928. Mary-Love Caskey od chwili pojawienia się w Perdido Elinor Dammert jest wobec niej podejrzliwa, a kiedy ta poślubia jej syna, niechęć starszej kobiety przeradza się we wrogość. Żadne środki w wojnie między teściową i synową nie są zbyt drastyczne, zwłaszcza kiedy Mary-Love podstępem odbiera Oscarowi i jego żonie ich pierwsze dziecko – to warunek, by mogli zamieszkać w domu, który dla nich wybudowała. Nie wie jednak, że jej przeciwniczka może wykorzystać rzekę do własnych celów i ma w niej groźnego sprzymierzeńca. 

Tom 4 WOJNA

Rok 1939. Dla rodziny Caskeyów rozpoczęła się nowa era. Nieustępliwa determinacja Elinor i lata zmagań w końcu zaczynają przynosić efekty: dawne animozje wygasły, a miasto jest gotowe na zmiany. Konflikt w Europie sprowadził do Perdido nowych mieszkańców, przybyli z daleka i pragną zyskać przychylność potężnej rodziny. Jednak bliska relacja z Caskeyami ma swoją cenę i wkrótce pojawi się pytanie: kiedy blisko oznacza zbyt blisko...

KOLEJNE TOMY W PRZYGOTOWANIU

 

MICHAEL McDOWELL Amerykański pisarz pochodzący z Alabamy, często porównywany do H.P. Lovecrafta. Studiował anglistykę na Harvardzie, a w 1978 roku uzyskał tytuł doktora literatury angielskiej na Uniwersytecie Brandeisa.

Zadebiutował w 1979 roku powieścią The Amulet, ale największą popularność przyniosły mu horrory napisane w stylu nazywanym „gotykiem amerykańskiego Południa”: Cold Moon Over Babylon, Żywiołaki oraz cykl Blackwater. Łącznie – pod własnym nazwiskiem i pseudonimami – McDowell napisał ponad 30 powieści. Jego ostatnią książkę, Candles Burning, dokończyła po śmierci pisarza żona Stephena Kinga, Tabitha King.

Wydawnictwo Albatros


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama