Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
piątek, 15 maja 2026 07:57
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

Miasto stara się o pieniądze z Polskiego Ładu: BUDOWA BASENU NA DOTYKU JURY CORAZ BLIŻEJ?

(Myszków) Temat kolejnej inwestycji na Dotyku Jury i utworzenia tam miejsca do kąpieli pozostaje żywy zarówno wśród radnych, jak i mieszkańców już od kilku lat. Choć inwestycja planowana była od początku, to kompleks powstał, a basenu jak nie było, tak nie ma. Kilka lat temu część radnych nie zgodziła się, by budowa basenu (za co najmniej kilka milionów złotych) sfinansowana została z kredytu. I w ten sposób o inwestycji można jedynie dyskutować. W ubiegłym miesiącu burmistrz Włodzimierz Żak poinformował, że miasto ubiega się o dofinansowanie tej inwestycji w ramach programu Polski Ład. Możliwe jest pozyskanie aż 90% kosztów budowy basenu. Podczas sierpniowej sesji Rady Miasta nie obyło się bez dyskusji na temat inwestycji – wątpliwości wzbudza m.in. to, czy basen nie będzie za mały, zbyt płytki i czy koszt jego powstania nie jest aby za wysoki. Warto dodać – o czym mówił radny Załęcki i burmistrz Żak – że basen o głębokości do 1,5 metra nie ma cech basenu pływackiego. Ma to być raczej miejsce dla ochłody i „popluskania się”, a nie pływania. Uwadze niektórych nie uszło też to, że o wnioskach do Polskiego Ładu burmistrz poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych, a nie oficjalnej strony internetowej miasta.
Podziel się
Oceń

W swoim sprawozdaniu z działalności międzysesyjnej burmistrz Włodzimierz Żak wskazał między innymi wnioski, jakie Urząd Miasta złożył do Rządowego Funduszu Polski Ład. Jednym z nich jest „Budowa Dotyku Jury” w kategorii inwestycji bez limitu kosztów, wartość inwestycji to niespełna 9,4 mln złotych, a wnioskowane dofinansowanie jest na poziomie 90%.

Iwona Skotniczna zapytała o złożony wniosek na dofinansowanie inwestycji na Dotyku Jury. Chciała się dowiedzieć – nawiązując do pytań, które zadają jej mieszkańcy – czy w projekcie będą jeszcze dokonywane zmiany dot. wyglądu Dotyku Jury. Jak mówił burmistrz Włodzimierz Żak, pierwsza wersja projektowa Dotyku Jury spotkała się z negatywnymi ocenami niektórych mieszkańców i części radnych, którzy uważali, że zaprojektowany basen jest za duży. Był to basen „z wysokiej półki” - koszt budowy to 16 mln zł. Wysokie były również koszty jego utrzymania. Dokonano wówczas zmiany projektu.

- Projekt jest gotowy i my projekt chcemy zrealizować. Zdając sobie sprawę, że jakikolwiek by ten projekt nie był, zawsze komuś coś w tym projekcie się będzie nie podobać. Projekt jest nastawiony nie na pływanie, bo pływanie to tylko mamy basen, tylko na kąpielisko po to, żeby ktoś szukał ochłody i rekreację nad wodą, żeby dawał ochłodę na przykład siatkarzom, którzy grają już na boiskach istniejących, no i jednocześnie jakby z takim akcentem jednak na kąpielisko prorodzinne, tam jest taki większy też akcent na dzieci. Stąd to pluskawisko obok i ja się nie obrażam na słowo pluskawisko, tylko mieszkańcom proszę mówić, że oprócz pluskawiska jest również basen – odpowiedział na pytanie radnej Skotnicznej burmistrz Włodzimierz Żak.

W dalszej części dyskusji radny Tomasz Załęcki powtarzał, że jeden z basenów ma być „pluskawiskiem” o głębokości 10-30 centymetrów, a z kolei drugi zgodnie z projektem nie będzie miał cech basenu pływackiego, a jego głębokość wynosić ma od 50 cm do 1,5 m. Prosił, by – jeśli inwestycja miałaby powstać – dokonać zmian w projekcie. Jak mówił, w Poraju jest park wodny, który kosztował ok. 450 tysięcy złotych. Można się tam „pluskać”, dzieci mogą się bawić, powstały ścieżki, chodniki i budynek gospodarczy z toaletą. Z kolei w Myszkowie koszt powstania basenu (jak mówi radny Załęcki „pluskawisko” o głębokości 10-20 centymetrów) na Dotyku Jury może kosztować ponad 3 mln złotych. Jako kolejny przykład radny wskazał Żarki, gdzie powstał duży basen otwarty za ok. 2,5 mln złotych. Radny pytał dlaczego zakładane koszty inwestycji są tak wysokie i dlaczego przed laty istniał tam głęboki basen, a obecnie planuje się tak płytki.

Radna Zofia Jastrzębska wskazała, że w opinii wielu mieszkańców – z którymi się ona zgadza – najważniejsze są takie sprawy jak bieżąca woda i kanalizacja. Rozrywka też jest ważna, ale to przez brak wodociągów i kanalizacji ludzie rezygnują z mieszkania w Myszkowie. Do kosztów inwestycji, o których mówił wcześniej Tomasz Załęcki odniósł się Dominik Lech, który podając przykłady takich miasta jak Czeladź i Piekary Śląskie wskazywał, że są miasta, w których inwestycje podobne do tych planowanych na Dotyku Jury są równie drogie i kosztują ok. 12 milionów złotych.

Halina Skorek-Kawka poparła stanowiska radnych Załęckiego i Jastrzębskiej. Podkreśliła, że mieszkańcy – zarówno młodzi, jak i seniorzy – potrzebują odpoczynku. Chcą spędzać czas w zacisznym miejscu. Wielu chciałoby móc wyjść do parku, ale jak mówiła radna Skorek-Kawka parkiem chyba nie jest skwer przy pomniku nieopodal wiaduktu, gdzie dookoła szumią samochody. Prosiła o zastanowienie się nad planowanym basenem na Dotyku Jury, by – jeśli finanse na to pozwolą – zbudować basen z prawdziwego zdarzenia.

Burmistrz Włodzimierz Żak, odnosząc się do wypowiedzi radnych, mówił, że gdy zaprojektowano Dotyk Jury, a jego przeciwników było mniej, to duży rozmach, z jakim miała być realizowana inwestycja przestraszył mieszkańców. Mówiono, by zmienić projekt i to uczyniono. Jak mówił burmistrz, grupa radnych zdecydowała, by środki mające sfinansować budowę basenu na Dotyku Jury przesunąć na inne przedsięwzięcia, nie zmniejszając kredytu. Następnie stwierdzili, że tak nie można i proponowali, by budować basen, gdy będzie możliwość pozyskania dofinansowania na ten cel. Teraz, gdy pojawiła się taka możliwość, radni próbują zniechęcać do tego pomysłu.

- Musicie się zdecydować – może powiedzcie, że jesteście przeciwni robieniu kąpieliska. Pamiętajmy, że „położymy” też tężnię, która - gdyby powstała - stałaby się okołoturystycznym produktem – mówił burmistrz Włodzimierz Żak.

Norbert Jęczalik stwierdził, że ta pustka, która powstała na Dotyku Jury po niecce basenowej, powinna zostać zagospodarowana. Zdaniem radnego, jeśli uda się pozyskać na to dofinansowanie, to należy poprzeć ten pomysł, by to miejsce zostało zagospodarowane.

Na przełomie lat 2018/19 większość radnych nie zgodziła się na finansowanie tego przedsięwzięcia w kwocie 9 milionów złotych – mówił radny Sławomir Jałowiec. Jak opisywał dalej, okazało się, że podjęto wówczas słuszną decyzję, bo w tej chwili miasto może pozyskać 90% dofinansowania tej inwestycji.

O złożeniu przez Urząd Miasta wniosków do Polskiego Ładu burmistrz poinformował za pośrednictwem swojego konta na portalu społecznościowym Facebook kilka dni przed sierpniową sesją. Żadna informacja na ten temat nie została opublikowana na oficjalnej stronie internetowej miasta (www.miastomyszkow.pl). W swoim poście „Wlodek007” (taki adres ma facebookowe konto burmistrza Włodzimierza Żaka - www.facebook.com/wlodek007) krótko tłumaczy, co zdecydowało o tym, że złożono wnioski o dofinansowanie inwestycji na ul. Zamenhoffa, ul. Rolniczej oraz basenu na Dotyku Jury: - Na te zadania mamy gotową dokumentacje. Zarówno dla mieszkańców ul. Rolniczej jak i ul. Zamenhoffa jest to bardzo ważne zadanie, zaś budowa basenu i kompleksu z nim związanego jest długo oczekiwanym przedsięwzięciem przez wszystkich mieszkańców miasta. Liczę zatem, że przedstawione wnioski zyskają akceptację oceniających, ku radości mieszkańców Myszkowa.

Edyta Superson

Grafika: myszkow.esesja.pl; Włodzimierz Żak/Facebook


Napisz komentarz

Komentarze

posiadacz szamba 17.09.2021 17:38
O co chodzi z tym basenem , rozumiem że basen będzie zasilała woda termalna z podziemnych żródeł o których jeszcze nie wiemy , i pozwoli na korzystanie z basenu przynajmniej 3 miesiące w roku , czy burmistrz policzył ile jego następcy będą musieli rocznie łożyć na utrzymanie jego ,,pomnika ,, . Każdy rozsądny gospodarz przy dziesiątkach innych potrzeb w jego gospodarstwie, na budowę basenu zdecydował by się po głównej wygranej w kumulacji w Eurojackpota , Na kredyt to można budować rzeczy niezbędne jak , drogi , szkoły , szpitale i kanalizacje o którą w 21 wieku w Myszkowie bardzo ciężko !

Artur 21.02.2022 14:09
Zgadzam się z Tobą. Jeśli ludzie chcą to niech sami budują sobie swój basen w ogrodzie a nie horrendalnie drogi publiczny. Wystarczy pierwszy lepszy budowlaniec, poradnik: https://sunwater.pl/budowa-basenow/budowa-betonowego-basenu-ogrodowego-krok-po-kroku/ i ma się gotowy basen. Nie można wydawać na to publicznych pieniędzy!

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama