Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 17 maja 2026 04:22
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

PROKURATURA OKRĘGOWA ZASTANAWIA SIĘ NAD SPRZECIWEM

(Myszków) Jak pisaliśmy w nr 41 sprawę karną byłego starosty myszkowskiego Wojciecha P. rozpatrzyć ma sędzia Marek Zachariasz. Obaj panowie (sędzia i oskarżony) wspólnie działają aktywnie w Kole Łowieckim  „Szarak” razem polują, można mówić pewnym „braterstwie  broni”. Bo zaufanie do kolegi, który też nosi  nosi broń, nie wiadomo gdzie wyceluje, musi być spore. To zbudziło nasze wątpliwości czy w sprawie karnej Wojciecha P., byłego starosty powinien orzekać kolega z koła łowieckiego. Te wątpliwości przekazaliśmy prezesowi Sądu Okręgowego w Częstochowie. Z wyjaśnień jakie otrzymaliśmy wynika, że sędzia Marek Zachariasz nie zamierza wyłączyć się z orzekania w sprawie P.. Ale nad wnioskiem o wyłączenie sędziego zastanowi się Prokuratura Okręgowa w Częstochowie, która prowadziła śledztwo.
PROKURATURA OKRĘGOWA ZASTANAWIA SIĘ NAD SPRZECIWEM
Sędzia Marek Zachariasz z Sądu Rejonowego w Myszkowie
Podziel się
Oceń

- W odpowiedzi na pismo z dnia 17 października 2017 roku uprzejmie informuję, że po przekazaniu kopii Pańskiego wystąpienia do Sądu Rejonowego w Myszkowie zostało ono przedstawione SSR Markowi Zachariaszowi. Pan sędzia odniósł się do jego treści i wskazał, że w jego ocenie nie zachodzą okoliczności przemawiające za wyłączeniem go z postępowania. Tym samym z urzędu nie doszło do zmiany składu.W tej sytuacji przypominam, że wyłączenie sędziego z powodu „istnienia okoliczności tego rodzaju, że mogłyby wywołać uzasadnioną wątpliwość co do jego bezstronności w sprawie” (art. 41 § 1 k.p.k), może nastąpić na wniosek każdej strony postępowania, w tym prokuratora. Jeżeli wniosek zostanie złożony to rozpozna go Sąd w innym składzie i podejmie odpowiednią decyzję.Prezes Sądu, w tym także Sądu Okręgowego nie posiada żadnych uprawnień do zmiany składu sądzącego lub do inicjowania postępowania o wyłączenie sędziego - pisze na zarządzenie Prezesa SO w Częstochowie Zastępca Kierownika Oddziału Administracyjnego Justyna Waszkiewicz-Kisiel.

 

Zapytaliśmy więc Prokuraturę Okręgową w Częstochowie, która kierowała akt oskarżenia po zakończeniu śledztwa, czy ich zdaniem mogą zachodzić przesłanki do wyłączenia sędziego Zachariasza z orzekania w tym procesie.

 

- Odpowiadając na zapytanie mailowe z 18.10.2017 uprzejmie informuję, że po zapoznaniu się z załączonym artykułem prasowym i Pana korespondencją z Prezesem Sądu Okręgowego w Częstochowie, tutejsza Prokuratura wystąpiła do Sądu Rejonowego w Myszkowie o nadesłanie akt sprawy przeciwko Wojciechowi P. Po zapoznaniu się z aktami sprawy, a w szczególności oświadczeniem sędziego referenta w zakresie występowania okoliczności przemawiających za wyłączeniem go z udziału w sprawie, zostanie podjęta decyzja dotycząca ewentualnego złożenia przez prokuratora wniosku o wyłączenie sędziego - pisze rzecznik prasowy prok. Tomasz Ozimek.

 

Pytaliśmy jeszcze, czy to prawda, że sędzia Marek Zachariasz, któremu przydzielona została sprawa karna Wojciecha P. pytał już prokuraturę, o jej stanowisko co do możliwości warunkowego umorzenia śledztwa. Sąd Rejonowy w sprawie Wojciecha P. wykazuje się wielką sprawnością w działaniu. Z końcem września akt oskarżenia trafił do sądu. 6 października - jak potwierdza prok. Tomasz Ozimek - Sąd zwrócił się o ustosunkowanie się przez prokuratora do wniosku Wojciecha P. o warunkowe umorzenie postępowania karnego, złożonego w toku śledztwa. Pisaliśmy o tym wcześniej, że Wojciech P. złożył taki wniosek w śledztwie, ale prokuratur prowadząca śledztwo nie zgodziła się na umorzenie śledztwa. Pytanie sędziego może wskazywać na to, że taki właśnie będzie kierunek procesu: szybki proces, warunkowe umorzenie procesu, Wojciech P. za pół roku mógłby wrócić do polityki. Nie wiadomo tylko: czy pośpiech w pracy Sądu, który zauważyła również prokuratura jest podyktowany chęcią sprawnego orzekania, czy planami politycznymi oskarżonego?

 

Pisząc o relacjach oskarżony- sędzia przypomnieliśmy, że do przestępstw przypisywanych Wojciechowi P. w akcie oskarżenia miało dojść na terenie NZOZ „Świtowit” należącego do wiceprezesa koła „Szarak” Adama Jakubca. Ta sama przychodnia jest przedmiotem śledztwa w kierunku zarzutu o wyłudzanie środków z NFZ przez zatrudnionych tam lekarzy, za fikcyjne zabiegi i wizyty lekarskie. Śledztwo trwa od początku 2017 roku. Choćby w tym kontekście orzekanie w sprawie Wojciecha P. przez myśliwego, sędziego Marka Zachariasza, budzi wątpliwości. Koła Łowieckie to szczególne organizacje, rygorystyczne przepisy dotyczące broni palnej. Wiceprezes koła ma niemałą władzę nad myśliwymi, w tym również nad sędzią Zachariaszem. Sędzia Zachariasz, jak wynika z sentencji jego wyjaśnień złożonych prezesowi SO w Częstochowie, problemu nie widzi.

 

Jarosław Mazanek

 

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama