Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
piątek, 20 marca 2026 21:20
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

ZGINĘŁA, BO PRZECHODZIŁA W MIEJSCU NIEDOZWOLONYM?

(Myszków) 80-letnia kobieta przechodząca przez przejście dla pieszych przy ulicy Aleja Wolności została potrącona przez kierującą citroenem C1 mieszkankę pow. zawierciańskiego. Piesza zginęła na miejscu. Zdarzenie miało miejsce ok. godz. 14.00 w piątek 15 kwietnia br. Policjanci i prokuratura wyjaśniają okoliczności wypadku. Świadkowie są zbulwersowani sytuacją. - Okazuje się, że formalnie przejścia tam nie ma, ale pasy są. Drogowcy mogli wykonać swoją pracę, jak należy i jak likwidowali znaki, mogli zlikwidować także pasy. Jak zawsze ci wyżej nie myślą, a cierpią niewinni. Zginęła kobieta! To mógł być każdy z nas! Każdy z nas tam przechodził myśląc, że przechodzi przez przejście dla pieszych - mówi starszy mężczyzna. Jak się okazuje, w ubiegłym roku Zarząd Dróg Wojewódzkich w Katowicach zadecydował o likwidacji przejścia, a pracownicy Powiatowego Zarządu Dróg wykonali, to co nakazywał przesłany przez ZDW projekt – zlikwidowali oznakowanie pionowe. Ale „zebra” nadal istniała.      
Podziel się
Oceń

(Myszków) 80-letnia kobieta przechodząca przez przejście dla pieszych przy ulicy Aleja Wolności została potrącona przez kierującą citroenem C1 mieszkankę pow. zawierciańskiego. Piesza zginęła na miejscu. Zdarzenie miało miejsce ok. godz. 14.00 w piątek 15 kwietnia br. Policjanci i prokuratura wyjaśniają okoliczności wypadku. Świadkowie są zbulwersowani sytuacją. - Okazuje się, że formalnie przejścia tam nie ma, ale pasy są. Drogowcy mogli wykonać swoją pracę, jak należy i jak likwidowali znaki, mogli zlikwidować także pasy. Jak zawsze ci wyżej nie myślą, a cierpią niewinni. Zginęła kobieta! To mógł być każdy z nas! Każdy z nas tam przechodził myśląc, że przechodzi przez przejście dla pieszych - mówi starszy mężczyzna. Jak się okazuje, w ubiegłym roku Zarząd Dróg Wojewódzkich w Katowicach zadecydował o likwidacji przejścia, a pracownicy Powiatowego Zarządu Dróg wykonali, to co nakazywał przesłany przez ZDW projekt – zlikwidowali oznakowanie pionowe. Ale „zebra” nadal istniała.

 

- W piątek 15 kwietnia, około godziny 14.00  dyżurny myszkowskiej komendy otrzymał informację o zdarzeniu drogowym, do którego doszło na ulicy Wolności. Ze wstępnych ustaleń drogówki wynika, że kierująca pojazdem marki Citroen C1 jadąc ulicą Wolności, potrąciła pieszą, która znajdowała się na jezdni. Na miejscu natychmiast pojawili się ratownicy medyczni oraz policjanci. W wyniku potrącenia 80-letnia myszkowianka poniosła śmierć . Policjanci oraz prokuratura wyjaśniają przyczyny i okoliczności tragicznego wypadku – wyjaśnia st. asp. Barbara Poznańska, oficer prasowy KPP w Myszkowie.

 

Policjanci są ostrożni w słowach i nie chcą mówić o tym, czy kobieta przechodziła w miejscu dozwolonym. Świadkowie i mieszkańcy ulicy Wolności są zbulwersowani sytuacją.

 

Świadkowie mówią: winny zarządca drogi

 

Kilka minut po zdarzeniu rozmawialiśmy z jednym ze świadków wypadku, który próbował ratować kobietę. – Ta kobieta przechodziła przez pasy, jest tylko jeden szczegół – te pasy nie istnieją od ubiegłego roku! Tzn. jak widać one są namalowane, ale znaku oznaczającego przejście dla pieszych nie ma. Przejście zostało zlikwidowane na wniosek jednego z mieszkańców, który nie mógł wjechać na swoją posesję, bo musiał się zatrzymać na tych pasach. I ja go popieram, że walczył o wjazd na posesję. Problem jednak w tym, że zarządca drogi, a jest to droga wojewódzka, ściągnął znak informujący o przejściu dla pieszych, ale namalowanych pasów nie zlikwidował. Każdy, jako pieszy nie zastanawia się przechodząc tędy nad znakami, widzi „zebrę” to przechodzi. Przecież nikt z nas nie zwraca uwagi, że nie ma znaku, w dodatku znaku, który ma obowiązywać kierowców. Ta kobieta wracała ze sklepu ze świątecznymi zakupami – mówi mieszkaniec ulicy Wolności. Kolejny świadek zdarzenia dodaje: - To starsza kobieta, przechodziła tam gdzie zwykle od wielu, wielu lat. Mieszkała kilkadziesiąt metrów dalej, w kamienicach na Pułaskiego.  Nagle na jezdnię też nie wbiegła, bo poruszała się o kulach. Przez to przejście każdego dnia przechodzi setki osób, przechodzą też dzieci idące do i ze szkoły - zwraca uwagę młody mężczyzna.

Kobieta, która przyglądała się służbom pracującym na miejscu zdarzenia, była zdziwiona całą sytuacją. - Ja tutaj przechodzę zawsze. Przecież są pasy. Bóg mi świadkiem, że nigdy nie wpadłabym na to, że tutaj przejścia nie ma. Są pasy, to jest przejście. Jestem pieszą, przechodzę zgodnie z przepisami, przynajmniej do teraz tak mi się wydawało – oburzyła się starsza kobieta. Głosów w podobnym tonie tego dnia usłyszeliśmy jeszcze kilka.

 

To marszałek województwa decyduje

 

- Właściwie to decyduje Marszałek Województwa. Projekt organizacji ruchu otrzymaliśmy z Zarządu Dróg Wojewódzkich w Katowicach. Przejście w tym miejscu faktycznie zostało zlikwidowane i zgodnie z projektem przeniesione koło skrzyżowania z ulicą Dywizjonu 303. Czy zmiana przejścia była efektem interwencji mieszkańca, tego nie wiemy. My dostaliśmy tylko projekt do wykonania. Zgodnie z projektem zlikwidowaliśmy znaki pionowe. Był to sierpień, może wrzesień ubiegłego roku – tłumaczy Tomasz Michałek, kierownik sekcji drogowej Powiatowego Zarządu Dróg w Myszkowie. 

 

Winnych nie ma

 

Przejście dla pieszych na ulicy Wolności to kolejny przykład bezmyślności zarządców dróg. O ile niezgodny z rozporządzeniem znak drogowy informujący o miejscu dla niepełnosprawnych przed Starostwem Powiatowym w Myszkowie (o którym pisaliśmy tydzień temu w artykule „Znaki nieważne można stać bezkarnie”) nie doprowadzi do tragedii, to przejście namalowane w miejscu, gdzie formalnie nie istnieje już tak. Zginęła piesza, a kto za to poniesie odpowiedzialność? Pytanie gdzie są służby mundurowe, tak policja, jak i straż miejska, które każdego dnia patrolują ulice naszego miasta? Mundurowi stojący na straży prawa również nie widzą drogowych absurdów?

 

Ewelina Kurzak

 

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Brudna, śmierdząca Jura zapraszamy !Treść komentarza: Większość mieszkańców Jury kocha swój smog . I nie przeszkadza im, że truje. 😂 brud też nie przeszkadza :(Data dodania komentarza: 15.03.2026, 10:43Źródło komentarza: ZIMĄ SMOG WIOSNĄ PIACH. DLACZEGO JURA NIE LUBI TURYSTÓW?Autor komentarza: Brać się za miotłyTreść komentarza: Jaki przykład dajemy młodym ludziom! Czego ich uczymy, że brud na ulicach to nie problem. Czy nasze gminy naprawę są takie biedne, że nie mają na miotły? Wstyd rządzący wstyd. A zimą jak nie ma śniegu to nie można na bieżąco sprzątać? Zresztą od kilku tygodniu już śniegu nie ma to na co czekać!!!!😤Data dodania komentarza: 14.03.2026, 08:51Źródło komentarza: ZIMĄ SMOG WIOSNĄ PIACH. DLACZEGO JURA NIE LUBI TURYSTÓW?Autor komentarza: KatarzynaTreść komentarza: Tylko człowiek zatruwa swoje jedzenie (pestycydy) i mając teraz wiedzę i inne możliwości ogrzewania naszych domów zatruwa powietrze (smog, który m.in. Związek benzo[a]piren – substancję rakotwórczą) i dziwimy się, że chorujemy. Będziemy chorować niestety to przykre ale sami to sobie robimy. Zgadzamy się jako społeczeństwo na smog i na pestycydy i antybiotyki w mięsie.Data dodania komentarza: 14.03.2026, 08:45Źródło komentarza: ZIMĄ SMOG WIOSNĄ PIACH. DLACZEGO JURA NIE LUBI TURYSTÓW?Autor komentarza: Smog zabijaTreść komentarza: SROZE zabija 😤Data dodania komentarza: 14.03.2026, 08:38Źródło komentarza: ZIMĄ SMOG WIOSNĄ PIACH. DLACZEGO JURA NIE LUBI TURYSTÓW?Autor komentarza: Lewicowiec (nie lewak)Treść komentarza: JESTEM ZDZIWIONY...???!!!! Jako LEWACKA gazeta powinniście się raczej zając moralnością np. takiego Matyjaszczyka i jego lewacką częstochowską ośmiornicą (bo CBS lub ABW już kilku zatrzymało). Przecież was, tak oddanych lewackich ateistów, powinno walić co wyprawiają miedzy sobą katolicy. Dla was jest to całkowicie obce i niezrozumiałe. towarzystwo.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 19:35Źródło komentarza: BISKUP SIEDLECKI STANOWCZO ODRADZA WIERNYM UCZESTNICTWO W SPOTKANIACH ZE SUSPENDOWANYM KS. GALUSEM ZE WSPÓLNOTY W CZATACHOWIE. KS. GALUS ODPOWIADA BISKUPOWIAutor komentarza: RowerzystaTreść komentarza: Niestety w naszej okolicy więcej SROZE niż OZE. SROZE dusi, śmierdzi i oddychać nie ma czym 😤Data dodania komentarza: 10.03.2026, 13:47Źródło komentarza: ZIMĄ SMOG WIOSNĄ PIACH. DLACZEGO JURA NIE LUBI TURYSTÓW?
Reklama
Reklama
Reklama