Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
środa, 6 maja 2026 07:11
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

NIE MOGĄ LICZYĆ NA WŁADZE MIASTA, TO SAMI NAPRAWIAJĄ SOBIE DROGĘ

(Myszków) Mieszkańcy ulicy Pawiej w Myszkowie – Nowej Wsi mówią o sobie z goryczą, że tak naprawdę to „są tylko od płacenia podatków”. Od wielu lat zabiegają w Urzędzie Miasta w Myszkowie o poprawę stanu drogi, przy której mieszkają. To dość szeroki, piaszczysty dukt biegnący wzdłuż torów w kierunku centrum miasta. Do tej pory ich starania są bezskuteczne. – Zawsze jest jakaś wymówka. A to, że nie ma pieniędzy, a to, że tu grunty częściowo do kolei należą i stan prawny nie jest uregulowany. Cały czas słyszeliśmy obietnice, choć ostatnio nawet tych ostatnich nie ma – mówią.      
Podziel się
Oceń

(Myszków) Mieszkańcy ulicy Pawiej w Myszkowie – Nowej Wsi mówią o sobie z goryczą, że tak naprawdę to „są tylko od płacenia podatków”. Od wielu lat zabiegają w Urzędzie Miasta w Myszkowie o poprawę stanu drogi, przy której mieszkają. To dość szeroki, piaszczysty dukt biegnący wzdłuż torów w kierunku centrum miasta. Do tej pory ich starania są bezskuteczne. – Zawsze jest jakaś wymówka. A to, że nie ma pieniędzy, a to, że tu grunty częściowo do kolei należą i stan prawny nie jest uregulowany. Cały czas słyszeliśmy obietnice, choć ostatnio nawet tych ostatnich nie ma – mówią.

 

Burmistrz Włodzimierz Żak już wiele razy wyjaśniał, jaka jest jego strategia, jeśli chodzi o poprawę stanu miejskich dróg. Od kilku lat stara się ograniczać środki na tzw. remonty cząstkowe i doraźne łatanie dziur, a w to miejsce zwiększa środki na kompleksową poprawę stanu ulic, tak by mogły one zyskiwać zupełnie nowe nakładki i dłużej mogły cieszyć swą jakością. W pierwszej kolejności remontowane są drogi najbardziej zniszczone, ale o kolejności ich naprawy decydują także inne czynniki, np. uregulowany stan prawny, istniejąca w drodze infrastruktura, ilość osób mieszkających przy nich, intensywność ruchu jaki się po nich odbywa, czy kursuje nimi komunikacja publiczna itp. Nie ma co ukrywać, że biorąc to wszystko pod uwagę mieszkańcy ulicy Pawiej nie mają co liczyć na asfalt jeszcze przez wiele, wiele lat. Nie znaczy to jednak, że ich prośby i monity mogą być pomijane, pozostawiane bez odzewu.

 

- Ja byłem w sprawie tej drogi w Urzędzie Miasta wiele razy. Nie osiągnąłem nic, choć dawałem różne argumenty. Bo np. jak tu są roztopy, czy popada większy deszcz, to tu jest kałuża na kałuży. Nie da się iść, bo się buty zniszczy, przemoczy ubranie. Trzeba by w gumiakach pokonywać tę drogę. Dlatego ludzie przez tory przechodzą, żeby drogę sobie skrócić i dojść szybciej do asfaltu po drugiej stronie. Nawet widziałem jak dzieci przechodziły. Co będzie jak kogoś pociąg potrąci? Nawet o tym myśleć nie chcę – mówi jeden z mieszkańców ulicy Pawiej proszący o anonimowość. – Powinniśmy jak te „pawie” być dumni, tylko nie mamy z czego. Bo tu ani drogi dobrej, ani kanalizacji, ani wodociągu. No to z czego? – dodaje inny.

 

Nie mogąc liczyć na pomoc miasta w sprawie poprawy stanu drogi… sami we własnym zakresie próbują ją poprawiać. Chociaż raz w roku. Na jedną z takich „społecznych akcji drogowych” natrafiliśmy na ulicy Pawiej w piątek 28 października. Ciągnik kierowany przez młodego mężczyznę ciągnął na łańcuchu dwie połączone ze sobą metalowe sztaby, które swym ciężarem niwelowały nierówności w miękkiej po ostatnich opadach deszczu drodze. Inni mieszkańcy wyrównują i ubijają poruszoną ziemię łopatami, ktoś inny ubija drogę jadąc po niej drugim ciągnikiem, przy okazji „ubezpieczając” pracujących przed najechaniem z tyłu. „Operator równiarki” przekrzykując hałas ciągnika pyta kogo reprezentujemy. Kiedy dowiaduje się, że redakcję Gazety Myszkowskiej uśmiecha się i prosi: - Napisz pan o tym artykuł. Niech burmistrz zobaczy i niech mu będzie wstyd – mówi i kontynuuje naprawę drogi. Jednego z mężczyzn ubijającego ziemię łopatą udało nam się oderwać na chwilę od pracy.

 

– Moim zdaniem żeby zlikwidować te dziury to by wystarczyło żeby przywieźć kilka wywrotek dobrej „szlaki” i dobrze ją ubić, żeby się dziury nie tworzyły na nowo. Ale od kilku lat były tylko obietnice i w zasadzie nic więcej. Masa ludzi tu jeździ, a jego, to znaczy burmistrza, to nic nie obchodzi. Było teraz zebranie wiejskie, z tego co wiem to sąsiedzi się upominali o tę drogę, ale Urząd Miasta mówi, że nie ma na to pieniędzy. No to poprawiamy we własnym zakresie sami. Już trzeci, albo czwarty raz. Inaczej to się jeździć nie da, takie dziury się „wybijają”. Raz robi ten, innym razem tamten, kto ma ciągnik po prostu. Raz robili Błaszaki, teraz za poprawę wziął się Janocha i Stefanik, a ja trochę łopatą zarównuję, bo też tu mieszkam zaraz blisko. Wyszedłem pomóc. Było nas tu więcej, ale dużo ludzi poszło do domu na obiad. Poprawiamy ten odcinek od przejazdu aż do lasu. Myślę, że to będzie tak z 700 – 800 metrów. Jeden ciągnik jedzie i ciągnie tą „równiarkę samoróbkę” i zarównuje te dziury, drugi tak bardziej go ubezpiecza, żeby ktoś na tą „równiarkę” nie najechał – mówi i wraca do roboty, którą tak naprawdę powinno wykonać miasto.

 

 

Robert Bączyński


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Odpady przemysłowe a zużyta chusteczka no nosa w osobówce, to równica. Trywializuje Pan problem.Data dodania komentarza: 5.05.2026, 20:10Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY! J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Nie bardzo zrozumiemy, co wg. Pana jest "OK". Bo dolina Warty dalej zasypana w miejscu, gdzie nie ma możliwości nawet zmieniać ukształtowania terenuData dodania komentarza: 5.05.2026, 20:08Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY! J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: To nie uszczypliwości, tylko fakty. Firma realizuje budowę, a odpady z niej jadą nad Wartę. Pytanie tylko, czy za ich wiedzą. Twierdzą, że "papiery mają w porządku" (tak pisali rok temu). To zachodzi podejrzenie fałszowania kart przekazania odpadów, bo odpady są tam, gdzie nie miały prawa trafićData dodania komentarza: 5.05.2026, 20:07Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY!Autor komentarza: SebastianTreść komentarza: Brak znajomości znaczenia słowa odpad .... teraz to każdy powinien na samochodzie mieć tabliczkę "ODPADY" bo każdy przecież jakieś ma w samochodzie redaktor teżData dodania komentarza: 5.05.2026, 14:30Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY!Autor komentarza: MariuszTreść komentarza: Takie uszczypliwości do Polskiej firmy NDI są chyba nie na miejscu bo są to oszczerstwa niepoparte żadnymi dowodami (nigdzie nie widać napisu NDI) na miejscu tego kto to pisał bałbym się o założenie sprawy w sądzie o zniesławienie i oszczerstwaData dodania komentarza: 5.05.2026, 14:25Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY!Autor komentarza: JanuszTreść komentarza: Artykuł niczego nie wnosi do sprawy i jest jakiś nieaktualny - WIOŚ prowadził sprawę wszytsko jest okej nie ma zanieczyszczeń, Prokuratura prowadzi sprawę ale tak jak w reportażu materiał został kupiony (mógł być to również piasek wtedy skład piasku też ma być winny) więc odpowiada Pan Rafał Wody Polskie nałożyły karę finansową na Pana Rafała więc ma Pan chyba nieaktualne informacjęData dodania komentarza: 5.05.2026, 14:19Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY!
Reklama
Reklama
Reklama RentSTEEL  -stal pręty siatka wypalanie plazmą