Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 21 marca 2026 03:53
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

NIE MOGĄ LICZYĆ NA WŁADZE MIASTA, TO SAMI NAPRAWIAJĄ SOBIE DROGĘ

(Myszków) Mieszkańcy ulicy Pawiej w Myszkowie – Nowej Wsi mówią o sobie z goryczą, że tak naprawdę to „są tylko od płacenia podatków”. Od wielu lat zabiegają w Urzędzie Miasta w Myszkowie o poprawę stanu drogi, przy której mieszkają. To dość szeroki, piaszczysty dukt biegnący wzdłuż torów w kierunku centrum miasta. Do tej pory ich starania są bezskuteczne. – Zawsze jest jakaś wymówka. A to, że nie ma pieniędzy, a to, że tu grunty częściowo do kolei należą i stan prawny nie jest uregulowany. Cały czas słyszeliśmy obietnice, choć ostatnio nawet tych ostatnich nie ma – mówią.      
Podziel się
Oceń

(Myszków) Mieszkańcy ulicy Pawiej w Myszkowie – Nowej Wsi mówią o sobie z goryczą, że tak naprawdę to „są tylko od płacenia podatków”. Od wielu lat zabiegają w Urzędzie Miasta w Myszkowie o poprawę stanu drogi, przy której mieszkają. To dość szeroki, piaszczysty dukt biegnący wzdłuż torów w kierunku centrum miasta. Do tej pory ich starania są bezskuteczne. – Zawsze jest jakaś wymówka. A to, że nie ma pieniędzy, a to, że tu grunty częściowo do kolei należą i stan prawny nie jest uregulowany. Cały czas słyszeliśmy obietnice, choć ostatnio nawet tych ostatnich nie ma – mówią.

 

Burmistrz Włodzimierz Żak już wiele razy wyjaśniał, jaka jest jego strategia, jeśli chodzi o poprawę stanu miejskich dróg. Od kilku lat stara się ograniczać środki na tzw. remonty cząstkowe i doraźne łatanie dziur, a w to miejsce zwiększa środki na kompleksową poprawę stanu ulic, tak by mogły one zyskiwać zupełnie nowe nakładki i dłużej mogły cieszyć swą jakością. W pierwszej kolejności remontowane są drogi najbardziej zniszczone, ale o kolejności ich naprawy decydują także inne czynniki, np. uregulowany stan prawny, istniejąca w drodze infrastruktura, ilość osób mieszkających przy nich, intensywność ruchu jaki się po nich odbywa, czy kursuje nimi komunikacja publiczna itp. Nie ma co ukrywać, że biorąc to wszystko pod uwagę mieszkańcy ulicy Pawiej nie mają co liczyć na asfalt jeszcze przez wiele, wiele lat. Nie znaczy to jednak, że ich prośby i monity mogą być pomijane, pozostawiane bez odzewu.

 

- Ja byłem w sprawie tej drogi w Urzędzie Miasta wiele razy. Nie osiągnąłem nic, choć dawałem różne argumenty. Bo np. jak tu są roztopy, czy popada większy deszcz, to tu jest kałuża na kałuży. Nie da się iść, bo się buty zniszczy, przemoczy ubranie. Trzeba by w gumiakach pokonywać tę drogę. Dlatego ludzie przez tory przechodzą, żeby drogę sobie skrócić i dojść szybciej do asfaltu po drugiej stronie. Nawet widziałem jak dzieci przechodziły. Co będzie jak kogoś pociąg potrąci? Nawet o tym myśleć nie chcę – mówi jeden z mieszkańców ulicy Pawiej proszący o anonimowość. – Powinniśmy jak te „pawie” być dumni, tylko nie mamy z czego. Bo tu ani drogi dobrej, ani kanalizacji, ani wodociągu. No to z czego? – dodaje inny.

 

Nie mogąc liczyć na pomoc miasta w sprawie poprawy stanu drogi… sami we własnym zakresie próbują ją poprawiać. Chociaż raz w roku. Na jedną z takich „społecznych akcji drogowych” natrafiliśmy na ulicy Pawiej w piątek 28 października. Ciągnik kierowany przez młodego mężczyznę ciągnął na łańcuchu dwie połączone ze sobą metalowe sztaby, które swym ciężarem niwelowały nierówności w miękkiej po ostatnich opadach deszczu drodze. Inni mieszkańcy wyrównują i ubijają poruszoną ziemię łopatami, ktoś inny ubija drogę jadąc po niej drugim ciągnikiem, przy okazji „ubezpieczając” pracujących przed najechaniem z tyłu. „Operator równiarki” przekrzykując hałas ciągnika pyta kogo reprezentujemy. Kiedy dowiaduje się, że redakcję Gazety Myszkowskiej uśmiecha się i prosi: - Napisz pan o tym artykuł. Niech burmistrz zobaczy i niech mu będzie wstyd – mówi i kontynuuje naprawę drogi. Jednego z mężczyzn ubijającego ziemię łopatą udało nam się oderwać na chwilę od pracy.

 

– Moim zdaniem żeby zlikwidować te dziury to by wystarczyło żeby przywieźć kilka wywrotek dobrej „szlaki” i dobrze ją ubić, żeby się dziury nie tworzyły na nowo. Ale od kilku lat były tylko obietnice i w zasadzie nic więcej. Masa ludzi tu jeździ, a jego, to znaczy burmistrza, to nic nie obchodzi. Było teraz zebranie wiejskie, z tego co wiem to sąsiedzi się upominali o tę drogę, ale Urząd Miasta mówi, że nie ma na to pieniędzy. No to poprawiamy we własnym zakresie sami. Już trzeci, albo czwarty raz. Inaczej to się jeździć nie da, takie dziury się „wybijają”. Raz robi ten, innym razem tamten, kto ma ciągnik po prostu. Raz robili Błaszaki, teraz za poprawę wziął się Janocha i Stefanik, a ja trochę łopatą zarównuję, bo też tu mieszkam zaraz blisko. Wyszedłem pomóc. Było nas tu więcej, ale dużo ludzi poszło do domu na obiad. Poprawiamy ten odcinek od przejazdu aż do lasu. Myślę, że to będzie tak z 700 – 800 metrów. Jeden ciągnik jedzie i ciągnie tą „równiarkę samoróbkę” i zarównuje te dziury, drugi tak bardziej go ubezpiecza, żeby ktoś na tą „równiarkę” nie najechał – mówi i wraca do roboty, którą tak naprawdę powinno wykonać miasto.

 

 

Robert Bączyński


Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaRentSTEEL  -stal pręty siatka wypalanie plazmą
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Brudna, śmierdząca Jura zapraszamy !Treść komentarza: Większość mieszkańców Jury kocha swój smog . I nie przeszkadza im, że truje. 😂 brud też nie przeszkadza :(Data dodania komentarza: 15.03.2026, 10:43Źródło komentarza: ZIMĄ SMOG WIOSNĄ PIACH. DLACZEGO JURA NIE LUBI TURYSTÓW?Autor komentarza: Brać się za miotłyTreść komentarza: Jaki przykład dajemy młodym ludziom! Czego ich uczymy, że brud na ulicach to nie problem. Czy nasze gminy naprawę są takie biedne, że nie mają na miotły? Wstyd rządzący wstyd. A zimą jak nie ma śniegu to nie można na bieżąco sprzątać? Zresztą od kilku tygodniu już śniegu nie ma to na co czekać!!!!😤Data dodania komentarza: 14.03.2026, 08:51Źródło komentarza: ZIMĄ SMOG WIOSNĄ PIACH. DLACZEGO JURA NIE LUBI TURYSTÓW?Autor komentarza: KatarzynaTreść komentarza: Tylko człowiek zatruwa swoje jedzenie (pestycydy) i mając teraz wiedzę i inne możliwości ogrzewania naszych domów zatruwa powietrze (smog, który m.in. Związek benzo[a]piren – substancję rakotwórczą) i dziwimy się, że chorujemy. Będziemy chorować niestety to przykre ale sami to sobie robimy. Zgadzamy się jako społeczeństwo na smog i na pestycydy i antybiotyki w mięsie.Data dodania komentarza: 14.03.2026, 08:45Źródło komentarza: ZIMĄ SMOG WIOSNĄ PIACH. DLACZEGO JURA NIE LUBI TURYSTÓW?Autor komentarza: Smog zabijaTreść komentarza: SROZE zabija 😤Data dodania komentarza: 14.03.2026, 08:38Źródło komentarza: ZIMĄ SMOG WIOSNĄ PIACH. DLACZEGO JURA NIE LUBI TURYSTÓW?Autor komentarza: Lewicowiec (nie lewak)Treść komentarza: JESTEM ZDZIWIONY...???!!!! Jako LEWACKA gazeta powinniście się raczej zając moralnością np. takiego Matyjaszczyka i jego lewacką częstochowską ośmiornicą (bo CBS lub ABW już kilku zatrzymało). Przecież was, tak oddanych lewackich ateistów, powinno walić co wyprawiają miedzy sobą katolicy. Dla was jest to całkowicie obce i niezrozumiałe. towarzystwo.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 19:35Źródło komentarza: BISKUP SIEDLECKI STANOWCZO ODRADZA WIERNYM UCZESTNICTWO W SPOTKANIACH ZE SUSPENDOWANYM KS. GALUSEM ZE WSPÓLNOTY W CZATACHOWIE. KS. GALUS ODPOWIADA BISKUPOWIAutor komentarza: RowerzystaTreść komentarza: Niestety w naszej okolicy więcej SROZE niż OZE. SROZE dusi, śmierdzi i oddychać nie ma czym 😤Data dodania komentarza: 10.03.2026, 13:47Źródło komentarza: ZIMĄ SMOG WIOSNĄ PIACH. DLACZEGO JURA NIE LUBI TURYSTÓW?
Reklama
Reklama
Reklama