Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
środa, 6 maja 2026 09:34
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

PO SKARDZE DYREKTORKA ODCHODZI

(Będusz) Dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 7 na Będuszu Jolanta Brzdąk nagle złożyła na ręce burmistrza Myszkowa wypowiedzenie, tłumacząc decyzję chęcią odejścia na emeryturę. To efekt skargi jaką ponad połowa rodziców dzieci z Będusza złożyła do burmistrza i kuratorium. Rodzice postawili dyrektorce w piśmie szereg zarzutów. Jeszcze 28 czerwca w rozmowie z Gazetą Myszkowską zapewniała, że nie ma sobie nic do zarzucenia, mówiła - jakby zaskoczona - że o problemie dowiaduje się od dziennikarza GM. Nigdy wcześniej rodzice nie zgłaszali takich uwag - mówiła dyr. Brzdąk, zapowiadając, że jej kadencja na stanowisku kończy się dopiero w 2018 roku i nie zamierza odchodzić wcześniej. Kilka dni później dyrektorka nagle złożyła rezygnację z pracy.      
Podziel się
Oceń

(Będusz) Dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 7 na Będuszu Jolanta Brzdąk nagle złożyła na ręce burmistrza Myszkowa wypowiedzenie, tłumacząc decyzję chęcią odejścia na emeryturę. To efekt skargi jaką ponad połowa rodziców dzieci z Będusza złożyła do burmistrza i kuratorium. Rodzice postawili dyrektorce w piśmie szereg zarzutów. Jeszcze 28 czerwca w rozmowie z Gazetą Myszkowską zapewniała, że nie ma sobie nic do zarzucenia, mówiła - jakby zaskoczona - że o problemie dowiaduje się od dziennikarza GM. Nigdy wcześniej rodzice nie zgłaszali takich uwag - mówiła dyr. Brzdąk, zapowiadając, że jej kadencja na stanowisku kończy się dopiero w 2018 roku i nie zamierza odchodzić wcześniej. Kilka dni później dyrektorka nagle złożyła rezygnację z pracy.

 

27 czerwca do burmistrza Włodzimierza Żaka, do Śląskiego Kuratorium Oświaty i naszej redakcji wpłynęło pismo rodziców, którzy dyrektorce „siódemki” stawiają liczne zarzuty. Większość niestety trudna do zweryfikowania lub oparta na relacjach dzieci do rodziców. Ale rodzice, z którymi rozmawialiśmy jeszcze tego samego dnia mówią, że wymieniają się uwagami. I o tym co się dzieje w szkole powtarzają różne dzieci i wielu rodziców. Główny zarzut do dyrektorki jest taki, że jej własne lekcje (plastyka, matematyka) notorycznie odbywają się z opóźnieniem, lub… wcale.

 

-To nieprawda - mówi dyrektor dzień później w rozmowie z GM.

 

W szkole dzieci mają też pozostawać zupełnie bez opieki na świetlicy. Są też zarzuty o brak współpracy z Radą Rodziców, z którą miało też dochodzić do konfliktów o sprawy finansowe. Jak mówi jeden z rodziców: - Ja jestem w Radzie Rodziców od roku, ale z tego co się mówi  w szkole, to dyrektorka od kilku lat nie rozlicza się z rodzicami z pieniędzy zbieranych przez rodziców. Było takie zdarzenie, że dyrektorka zażądała pieniędzy za dwie wiązanki, które rzekomo zaniosła do Urzędu Miasta. Po co i komu? Nie wiemy. Jak skarbniczka RR poprosiła o paragon, to dyrektorka powiedziała, że nie ma. Więc pieniędzy nie dostała.

 

- Żadne takie zdarzenie nie miało miejsca - zaprzecza dyrektor Brzdąk. I odmówiła dalszego komentowania sprawy. Poprosiliśmy jeszcze o kontakt, gdyby zmieniła zdanie. Po kilku dniach złożyła rezygnację z pracy.

 

Rzecznik UM Myszków Małgorzata Kitala- Miroszewska: - Rezygnacja pani dyrektor została przyjęta. Burmistrz może nowego dyrektora „siódemki” wyłonić w drodze konkursu, lub powołania.”

 

A do dzieci: „zamknij mordę”?

 

Dyrektorka odchodzi ale do wyjaśnienia pozostaje bardzo ostry zarzut kierowany do innego nauczyciela ze szkoły. Na razie nie wymieniamy ani przedmiotu, ani nazwiska tej nauczycielki. Ale jak piszą rodzice do burmistrza i kuratorium, nauczycielka regularnie miała odnosić się do dzieci wulgarnie i obraźliwie. „Uczniowie są poniżani i wyzywani: „skończysz jak żul pod Lewiatanem”, „zamknij mordę”, „do niczego się nie nadajesz”.” Nauczycielka miała też wymuszać na uczniach podpisanie oświadczeń, że nie będą  w domu rozmawiać o tym, co się dzieje w klasie. Gdy pytamy dyrektor Jolantę Brzdąk  czy dotarły od niej uwagi o zachowaniu nauczycielki, o pisanych oświadczeniach, odpowiada wymijająco, że miała jakiś sygnał, porozmawiała z nauczycielką. O pisemnych oświadczeniach nic nie wie. - Mamy wakacje, ale wyślę pismo do nauczycielki z żądaniem wyjaśnień - mówi dyrektorka jeszcze przed odejściem z pracy.

 

Rzecznik UM Myszków Małgorzata Kitala- Miroszewska potwierdza, że ten problem został poruszony w rozmowach z burmistrzem: - Zaznaczam, że burmistrz nie miał wcześniej żadnych sygnałów o tym, co może złego dziać się w tej szkole. Gdyby rodzice przyszli wcześniej na rozmowę, skoro nie znaleźli zrozumienia w szkole, z pewnością reakcja byłaby wcześniejsza. W sprawie zarzutów dotyczących zachowania nauczycielki wobec uczniów, zmuszania do pisana jakichś oświadczeń, zostało do tej nauczycielki wysłane pismo z żądaniem złożenia wyjaśnień.

 

Jak mówi nam jeden z rodziców, miał telefoniczne potwierdzenie ze Śląskiego Kuratorium Oświaty, że kuratorium przyjrzy się sytuacji w tej szkole.

 

Jarosław Mazanek

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Odpady przemysłowe a zużyta chusteczka no nosa w osobówce, to równica. Trywializuje Pan problem.Data dodania komentarza: 5.05.2026, 20:10Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY! J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Nie bardzo zrozumiemy, co wg. Pana jest "OK". Bo dolina Warty dalej zasypana w miejscu, gdzie nie ma możliwości nawet zmieniać ukształtowania terenuData dodania komentarza: 5.05.2026, 20:08Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY! J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: To nie uszczypliwości, tylko fakty. Firma realizuje budowę, a odpady z niej jadą nad Wartę. Pytanie tylko, czy za ich wiedzą. Twierdzą, że "papiery mają w porządku" (tak pisali rok temu). To zachodzi podejrzenie fałszowania kart przekazania odpadów, bo odpady są tam, gdzie nie miały prawa trafićData dodania komentarza: 5.05.2026, 20:07Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY!Autor komentarza: SebastianTreść komentarza: Brak znajomości znaczenia słowa odpad .... teraz to każdy powinien na samochodzie mieć tabliczkę "ODPADY" bo każdy przecież jakieś ma w samochodzie redaktor teżData dodania komentarza: 5.05.2026, 14:30Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY!Autor komentarza: MariuszTreść komentarza: Takie uszczypliwości do Polskiej firmy NDI są chyba nie na miejscu bo są to oszczerstwa niepoparte żadnymi dowodami (nigdzie nie widać napisu NDI) na miejscu tego kto to pisał bałbym się o założenie sprawy w sądzie o zniesławienie i oszczerstwaData dodania komentarza: 5.05.2026, 14:25Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY!Autor komentarza: JanuszTreść komentarza: Artykuł niczego nie wnosi do sprawy i jest jakiś nieaktualny - WIOŚ prowadził sprawę wszytsko jest okej nie ma zanieczyszczeń, Prokuratura prowadzi sprawę ale tak jak w reportażu materiał został kupiony (mógł być to również piasek wtedy skład piasku też ma być winny) więc odpowiada Pan Rafał Wody Polskie nałożyły karę finansową na Pana Rafała więc ma Pan chyba nieaktualne informacjęData dodania komentarza: 5.05.2026, 14:19Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY!
Reklama
Reklama
Reklama