Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
środa, 6 maja 2026 13:05
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

PRACOWNIK INTERWENCYJNY GORSZY GATUNEK CZŁOWIEKA

(Myszków) Urząd Miasta Myszkowa do prac porządkowych zatrudnia bezrobotnych w ramach „prac interwencyjnych”. Widzimy ich jak sprzątają skwery, grabią liście. Dostają 8,10 zł za godzinę pracy. 60% kosztów płaci Powiatowy Urząd Pracy, gmina resztę. Jeden z „interwencyjnych” opowiedział Gazecie Myszkowskiej jak wygląda ich praca. Przez 7 miesięcy Urząd Miasta nie zapewnił jemu i innym pracownikom odzieży roboczej. Byli też wykorzystywani do prac na terenach prywatnych, gdyż za takimi są parafie i kościoły. Urząd Miasta Myszkowa zaprzecza, a Powiatowy Urząd Pracy przyznaje nam rację i zapowiada kontrolę.      
Podziel się
Oceń

(Myszków) Urząd Miasta Myszkowa do prac porządkowych zatrudnia bezrobotnych w ramach „prac interwencyjnych”. Widzimy ich jak sprzątają skwery, grabią liście. Dostają 8,10 zł za godzinę pracy. 60% kosztów płaci Powiatowy Urząd Pracy, gmina resztę. Jeden z „interwencyjnych” opowiedział Gazecie Myszkowskiej jak wygląda ich praca. Przez 7 miesięcy Urząd Miasta nie zapewnił jemu i innym pracownikom odzieży roboczej. Byli też wykorzystywani do prac na terenach prywatnych, gdyż za takimi są parafie i kościoły. Urząd Miasta Myszkowa zaprzecza, a Powiatowy Urząd Pracy przyznaje nam rację i zapowiada kontrolę.

 

Jeden z „interwencyjnych”: - Pracowałem do końca września. Nam, interwencyjnym nie dali ani spodni, ani butów roboczych. Musieliśmy kupować  sami. Zdarłem 3 pary spodni i jedne buty. Teraz, choć już od miesiąca nie pracuję, wreszcie wypłacili mi ekwiwalent za odzież, 91 złotych. Więcej te buty robocze kosztowały.

 

Rzecznik Urzędu Miasta Myszkowa Małgorzata Kitala-Miroszewska tłumaczy: - Zapewniliśmy pracownikom kamizelki ochronne, rękawice i sprzęt do  wykonywania prac.  Ponadto pracownicy społeczno-użyteczni odbyli u nas szkolenie BHP. Jeżeli chodzi o odzież roboczą, to  wyposaża się w nią pracowników zatrudnionych, w danej instytucji, na podstawie umowy.  Pracownicy społeczno-użyteczni wykonują swoją pracę na podstawie porozumienia ,zawartego pomiędzy Urzędem  Miasta a Starostwem Powiatowym, zastępowanym przez Powiatowy Urząd Pracy. Nie są więc naszymi pracownikami.

 

I dodaje: -Nie ma mowy o łamaniu jakiegokolwiek punktu porozumienia. Bardzo proszę o przeczytanie całego punktu, który mówi o kobietach pracujących w warunkach uciążliwych i szkodliwych.

 

Porozumienie, na którym opiera się miasto, zawarte pomiędzy gminą Myszków a Powiatem Myszkowskim, w imieniu którego działa dyrektor PUP Marek Węgrzynowicz, zawiera paragraf 2, niestety napisany niezbyt przejrzyście, wręcz myląco. Cytujemy w całości:

 

„Gmina lub podmiot, w którym są organizowane prace społecznie użyteczne zobowiązane są do:

c) zagwarantowania bezpiecznych i higienicznych warunków pracy oraz przestrzegania przepisów prawa pracy dotyczących wykonywania przez kobiety prac szczególnie uciążliwych lub szkodliwych dla zdrowia, w tym: zapewnienia odzieży i obuwia roboczego, napojów i posiłków profilaktycznych  w tych rodzajach prac, które są identyczne z wykonywanymi przez pracowników  gminy lub podmiotu, w którym są organizowane prace społecznie użyteczne.”

 

Urząd Miasta interpretuje ten zapis tak, jak tłumaczy rzeczniczka, cytowana wcześniej: buty i spodnie tylko kobietom. Chłopom nie, bo to „nie nasi pracownicy”.

 

Wątpliwości, że Urząd Miasta Myszkowa, zgodnie z porozumieniem powinien wszystkim interwencyjnym zapewnić środki ochrony pracy, a więc również buty, czy spodnie (bluzy? –w zależności od pogody) nie ma dyrektor PUP Marek Węgrzynowicz: - Zastanowimy się, czy zapis z umowy nie powinien być sformułowany inaczej, ale dla mnie sprawa jest jednoznaczna: gminy mają zapewnić ochronę pracowników społecznie użytecznych, taką samą, jak swoich pracowników etatowych. Mówi o tym wyraźnie ostatnia część cytowanego punktu porozumienia.  Jeżeli pracownik społecznie użyteczny (popularnie nazywany „interwencyjnym” –przyp. red.)  wykonuje takie prace, które wg. przepisów BHP wymagają środków ochrony osobistej, jak odzież robocza, buty, musi być w nie wyposażony tak samo, jak „etatowy” pracownik.

 

Pańszczyzna u proboszczów

 

- Brak odzieży to jedna sprawa, ale nie podoba nam się, że zmuszano nas do robót na parafiach. Tak mniej więcej co miesiąc sprzątaliśmy teren parafii i wokół plebanii u Stefanka (potocznie tak nazywany jest proboszcz parafii Św. Stanisława Stefan Jachimczak). U Koczura (Jarosław Koczur, proboszcz parafii Św. Ap. Piotra i Pawła) to już tylko wokół plebanii, bo w kościele budowa trwa. U Koczura to już szczególnie często, bo jak tylko trawa odrosła na 2-3 cm to nas wysyłali do koszenia. Bo on lubi mieć porządek. Więc u niego robiliśmy co dwa, trzy tygodnie, regularnie. Tylko jak robimy na parafiach, to pan Zbyszek, kierownik z Urzędu Miasta kazał kamizelki zdejmować. Żeby nie było widać, że my z Urzędu Miasta – opowiada bezrobotny. Fakt, że przysłani z UM Myszków bezrobotni regularnie porządkowali plac parafii i wokół plebanii, potwierdza proboszcz Parafii pw. Św. Stanisława Stefan Jachimczak: - Pracowali, byliśmy z nich bardzo zadowoleni.

 

Do rzeczniczki magistratu wysłaliśmy więc pytania: dlaczego gmina Myszków wysyła bezrobotnych do pracy na terenach prywatnych, dokładnie do sprzątania terenów dwóch parafii. I czy wyłącznie do tych dwóch, czy z bezrobotnych korzystały też inne parafie?

 

Małgorzata Kitala-Miroszewska: - Proboszczowie wymienionych parafii poprosili nas o pomoc w grabieniu i wywozie liści. Mając na uwadze zbliżające się Święto Zmarłych oraz święto 11 Listopada, uroczystości odbywają się również w kościele św. Stanisława, przychyliliśmy się do prośby, bez uszczerbku dla prac na terenie miasta. Pragnę jedynie zauważyć,  że parafie to nie tereny prywatne lecz zbiorowości naszych mieszkańców.  Nie można również mówić o stałych praktykach,  przy prośbach  jednostkowych. Żadna inna parafia nie zwróciła się do nas z podobną prośbą.

 

Pracownicy społecznie użyteczni, z którymi rozmawialiśmy, skończyli pracę w dniem 30 września. Wtedy jeszcze nawet liście nie spadły, a do Wszystkich Świętych (pewnie o to święto chodzi rzeczniczce) był cały miesiąc. Nie można się też zgodzić, że teren parafii nie jest formalnie prywatny. Wystarczy sprawdzić wpis w księdze wieczystej.

 

Dyrektor PUP Marek Węgrzynowicz: - Absolutnie, nie można wykorzystywać pracowników wykonujących prace społecznie użyteczne do pracy na terenie kościołów, parafii. To niezgodne z porozumieniem.

 

Jarosław Mazanek

 

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Odpady przemysłowe a zużyta chusteczka no nosa w osobówce, to równica. Trywializuje Pan problem.Data dodania komentarza: 5.05.2026, 20:10Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY! J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Nie bardzo zrozumiemy, co wg. Pana jest "OK". Bo dolina Warty dalej zasypana w miejscu, gdzie nie ma możliwości nawet zmieniać ukształtowania terenuData dodania komentarza: 5.05.2026, 20:08Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY! J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: To nie uszczypliwości, tylko fakty. Firma realizuje budowę, a odpady z niej jadą nad Wartę. Pytanie tylko, czy za ich wiedzą. Twierdzą, że "papiery mają w porządku" (tak pisali rok temu). To zachodzi podejrzenie fałszowania kart przekazania odpadów, bo odpady są tam, gdzie nie miały prawa trafićData dodania komentarza: 5.05.2026, 20:07Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY!Autor komentarza: SebastianTreść komentarza: Brak znajomości znaczenia słowa odpad .... teraz to każdy powinien na samochodzie mieć tabliczkę "ODPADY" bo każdy przecież jakieś ma w samochodzie redaktor teżData dodania komentarza: 5.05.2026, 14:30Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY!Autor komentarza: MariuszTreść komentarza: Takie uszczypliwości do Polskiej firmy NDI są chyba nie na miejscu bo są to oszczerstwa niepoparte żadnymi dowodami (nigdzie nie widać napisu NDI) na miejscu tego kto to pisał bałbym się o założenie sprawy w sądzie o zniesławienie i oszczerstwaData dodania komentarza: 5.05.2026, 14:25Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY!Autor komentarza: JanuszTreść komentarza: Artykuł niczego nie wnosi do sprawy i jest jakiś nieaktualny - WIOŚ prowadził sprawę wszytsko jest okej nie ma zanieczyszczeń, Prokuratura prowadzi sprawę ale tak jak w reportażu materiał został kupiony (mógł być to również piasek wtedy skład piasku też ma być winny) więc odpowiada Pan Rafał Wody Polskie nałożyły karę finansową na Pana Rafała więc ma Pan chyba nieaktualne informacjęData dodania komentarza: 5.05.2026, 14:19Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY!
Reklama
Reklama
Reklama