Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 8 października 2026 02:22
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

ZAMIAST SPRZĄTAĆ ŚMIECILI

(Myszków) W Myszkowie trwa właśnie zbiórka odpadów wielkogabarytowych. Mieszkańcy wystawiają przed dom stare meble, telewizory, opony. Gminne Saniko zbiera je i wywozi. Jeżeli sądzicie, że elektrozłom i inne duże odpady zostaną legalnie poddane recyklingowi, możecie być w błędzie. Przynajmniej te, zbierane w ubiegłym tygodniu w dzielnicy Mijaczów zamiast do PSZOK (Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów, w bazie Saniko przy ul. Prusa), pracownicy Saniko wywozili na łąkę przy ul. Lnianej, bocznej od ul. Dworskiej na Osińskiej Górze. Tam brat pracownika Saniko, kierowcy ciężarówki, rozbijał przywiezione lodówki, telewizory, stare komputery. A nieprzydatne resztki palił. Nielegalna utylizacja odpadów, jak twierdzi jeden ze świadków, trwała przynajmniej od 2009 roku. Nagrania i zdjęcia, które przekazaliśmy Straży Miejskiej jako dowody w sprawie, doskonale dokumentują to, co działo się w zaciszu ulicy Lnianej od 2013 roku: samochody ciężarowe Saniko przywożą odpady, mężczyzna który tam mieszka, przywiezione telewizory, lodówki i inny złom elektroniczny rozbija. Oddziela złom, plastiki. Nieprzydatne części pali, a cenniejsze surowce prawdopodobnie sprzedaje na własną rękę. A firma Saniko płaci mniejsze rachunki za utylizację odpadów, które trafiają na PSZOK. Interes popsuli dopiero dziennikarze Gazety Myszkowskiej.      
Podziel się
Oceń

(Myszków) W Myszkowie trwa właśnie zbiórka odpadów wielkogabarytowych. Mieszkańcy wystawiają przed dom stare meble, telewizory, opony. Gminne Saniko zbiera je i wywozi. Jeżeli sądzicie, że elektrozłom i inne duże odpady zostaną legalnie poddane recyklingowi, możecie być w błędzie. Przynajmniej te, zbierane w ubiegłym tygodniu w dzielnicy Mijaczów zamiast do PSZOK (Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów, w bazie Saniko przy ul. Prusa), pracownicy Saniko wywozili na łąkę przy ul. Lnianej, bocznej od ul. Dworskiej na Osińskiej Górze. Tam brat pracownika Saniko, kierowcy ciężarówki, rozbijał przywiezione lodówki, telewizory, stare komputery. A nieprzydatne resztki palił. Nielegalna utylizacja odpadów, jak twierdzi jeden ze świadków, trwała przynajmniej od 2009 roku. Nagrania i zdjęcia, które przekazaliśmy Straży Miejskiej jako dowody w sprawie, doskonale dokumentują to, co działo się w zaciszu ulicy Lnianej od 2013 roku: samochody ciężarowe Saniko przywożą odpady, mężczyzna który tam mieszka, przywiezione telewizory, lodówki i inny złom elektroniczny rozbija. Oddziela złom, plastiki. Nieprzydatne części pali, a cenniejsze surowce prawdopodobnie sprzedaje na własną rękę. A firma Saniko płaci mniejsze rachunki za utylizację odpadów, które trafiają na PSZOK. Interes popsuli dopiero dziennikarze Gazety Myszkowskiej.

 

Jest  środa, 7 października. Jeden z mieszkańców dzielnicy decyduje się podzielić z Gazetą Myszkowską swoimi obserwacjami: - Już nie mogę na to patrzeć, od kilku lat obserwuję co pan M., (brat kierowcy z Saniko, jak ustaliliśmy) tu wyrabia. Ci z Saniko przywożą mu odpady. Dawniej widziałem, że rozbija stare meble, odzyskuje drewno. Ale część odpadów, pianki, szmaty, pali. Ale ostatnio co się dzieje, to już przesada. Całe odpady z Mijaczowa tu trafiają, bo tam właśnie trwa zbiórka tych wielkogabarytowych.

 

Na filmach, które otrzymaliśmy widać wyraźnie co się dziele na Lnianej. Jest wcześnie rano. Ciężarówka z logo Saniko podjeżdża. Trzech mężczyzn w firmowych ubraniach zrzuca na łąkę meble, stare komputery, telewizory. Taki duży, czarny, z rozbitym kineskopem dokumentujemy późnej na własnych zdjęciach. Odjeżdżają. Wtedy mężczyzna, który mieszka obok (brat kierowcy ciężarówki z Saniko) odpady segreguje, rozbija przy pomocy siekierki i szpadla. Prymitywnie, bez zachowania żadnych norm utylizacji odpadów. Do gleby sypią się resztki z kineskopów, rozbijanej elektroniki komputerów. Sytuacja powtarza się, ponownie ciężarówka Saniko przywozi złom elektroniczny, mężczyzna to rozbija, część „posegregowanych” odpadów pracownicy Saniko zabierają z powrotem na ciężarówkę. Gdzie wywożą dalej, nie wiemy.

 

Gdy po rozmowie z mieszkańcami podchodzimy do mężczyzny z siekierą w ręku, ten na pytanie „dlaczego rozbija tu nielegalnie odpady?” początkowo zaprzecza, ale po chwili ucieka na własne podwórko. Wzywamy Straż Miejską. Strażnicy dokumentują co zastali na miejscu. Właściciel siekiery już do nas nie wychodzi. Pojawia się żona, której towarzyszą 2 ujadające psy. Później Straż Miejska wzywa ich właścicielkę do udokumentowania, czy posiadają aktualne szczepienia. Później  już w siedzibie Straży Miejskiej składamy oficjalnie zawiadomienie o przestępstwie.

 

Komendant Straży Miejskiej w Myszkowie Sławomir Pabiasz informuje, o wszczęciu czynności w dwóch sprawach: - Wobec mężczyzny, który tam mieszka prowadzimy czynności w sprawie zarzutu nielegalnego wypalania odpadów. Strażnicy miejscy zabezpieczyli na miejscu liczne ślady świadczące o tym, że na posesji były wypalane odpady, w tym plastiki i inne szkodliwe. Drugą sprawę prowadzimy w kierunku zarzutu nielegalnego wyrzucania odpadów przez pracowników firmy Saniko. Obie sprawy prawdopodobnie skończą się skierowaniem wniosków do Sądu, który w tych przypadkach może na sprawców nałożyć kary grzywny do 5000 zł. Wszyscy mężczyźni, który mogą być zamieszani w te sprawy zostali już przesłuchani; potwierdzili, co robili na ul. Lnianej.

 

Janusz Trąbski, prezes SANiKO tłumaczy, że nic nie wiedział o tym, co robią jego pracownicy na Lnianej: - Pracownik przywłaszczył sobie sprzęt ze zbiórki odpadów, który powinien trafić na naszą bazę.

 

Gazeta Myszkowska: - Na filmach z 5-7X widać trzech  pracowników, nie jednego.

 

Trąbski: - Sporządziliśmy notatkę. Kierowca przyznał się, że przywłaszczył sobie sprzęt zbierany z ulic. Wyciągniemy z tego konsekwencje. Odpady z tej ulicy uprzątnęliśmy. Zużyty sprzęt elektroniczny zabiera firma z Krakowa, za co płacimy około 100 zł/tonę.

 

GM: - Czyli pracownicy Saniko wywożą złom elektroniczny na łąkę, tam brat jednego z nich, dokładnie kierowcy to rozbija, wyciąga co cenniejsze surowce, a odpady mniej atrakcyjne zabierają z powrotem. A spółka gminna przymyka na to oko, bo dzięki temu macie niższe koszty utylizacji odpadów.

 

Trąbski: - Na pewno nie przymkniemy oka, na to co ujawniła Gazeta Myszkowska.

 

GM: - Wg jednego świadka proceder trwa nawet od 2009 roku. Na nagraniu z 2013 roku widać, jak wasz pracownik 3 lipca 2013 ładuje pojemnik 120 litrów należący do Saniko do bagażnika Audi, numery rejestracyjne i twarz kierowcy są dobrze widoczne. Mężczyźni się żegnają, Audi odjeżdża. Można podejrzewać, że to pojemnik kradziony?

 

Trąbski: - Do samochodu prywatnego ładował pojemnik? Nie mam pojęcia, muszę to wyjaśnić. Nic nie sugeruję.

 

GM: - Nagranie udostępniliśmy Straży Miejskiej, jako dowód. Może pan obejrzeć. Zapytam jeszcze raz o konsekwencje, jakie wyciągnie pan od pracowników. I jakość kontroli w pańskiej firmie.

 

Prezes Janusz Trąbski: - Konsekwencje na pewno będą, a kontrolę nad pracownikami wzmocnimy. Temu kierowcy dziwię się najbardziej, bo mu zostało kilka miesięcy do emerytury.

 

Będziemy informować czytelników, jak sprawa zakończy się dla nieuczciwych pracowników gminnej spółki Saniko, który urządzili sobie lewy interes na odpadach recyklingowych.

 

Jarosław Mazanek

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
J Autor komentarza: Redakcja Treść komentarza: Najbardziej martwią nas takie właśnie komentarze, z których wynika, że nawet jak ktoś, czytał, to nie zrozumiał. Prokuratura w tej sprawie postawiła zarzuty, a w tekście cytujemy jedną z obrończyń oskarżonej, powiatową urzędniczę, która od lat dostaje od PiS posady i jest jak lwica w ich obronie. Teraz jest wicedyrektorką PUP i to ona kwestionuje postawione lekarce, przewodniczącej Rady Powiatu w Myszkowie zarzuty karne. My do pracy Prokuratury Okręgowej w Częstochowie w tej sprawie odnosimy się z szacunkiem Data dodania komentarza: 7.10.2026, 09:45 Źródło komentarza: RUSZYŁ PROCES PRZEWODNICZĄCEJ POWIATU. PRZYBYWA SKRUSZONYCH PRZESTĘPCÓW! Autor komentarza: BZDURY PIRAMIDALNE Treść komentarza: ZWYKŁE BZURY I MARNE DOMYSŁY Może tak się w redakcji zdecydujecie, czy prokuratora jest cacy czy jest beee??? Bo odbijacie się w tym tekście od bandy do bandy. No to jak jest z tą częstochowska prokuraturą???? ŚMIESZNE .., PRAWDA... Data dodania komentarza: 6.10.2026, 23:27 Źródło komentarza: RUSZYŁ PROCES PRZEWODNICZĄCEJ POWIATU. PRZYBYWA SKRUSZONYCH PRZESTĘPCÓW! Autor komentarza: Matka Treść komentarza: Uważam, że Edukacja Domowa w każdej formie powinna być zakazana jak w innych krajach. Zdaje się, że wyniki tegorocznych matur zaniżyli mocno właśnie uczniowe z Chmury? Ogólna zdawalność: ok. 52% (wobec średniej krajowej 81,1%). Data dodania komentarza: 6.10.2026, 17:09 Źródło komentarza: EDUKACJA DOMOWA CZY TRADYCYJNA SZKOŁA? SPRAWDŹ, ZANIM WYBIERZESZ Autor komentarza: Wyborca Treść komentarza: Od osób piastujących funkcje publiczne oczekuje się nieposzlakowanej opinii. Dlatego do czasu rozstrzygnięcia sprawy nie powinna pełnić funkcji przewodniczącej Rady. Data dodania komentarza: 6.10.2026, 11:19 Źródło komentarza: DZISIAJ KOLEJNA PRÓBA ODWOŁANIA OSKARŻONEJ PRZEWODNICZĄCEJ. TA PORÓWNUJE TO DO ATAKU SOWIETÓW NA POLSKĘ. NIEZŁY ODLOT! Autor komentarza: Maślarze czy Harcerze? Treść komentarza: Ja mam pytanie czy ta pani to popiera maślarzy czy harcerzy? Mój teść za harcerzami a teściowa za maślarzami. Teraz nie wiedzą, które ma bronić pani BB😂 My z żoną głosujemy na PO czujecie te klimaty domowe😂 Data dodania komentarza: 27.09.2026, 10:49 Źródło komentarza: DZISIAJ KOLEJNA PRÓBA ODWOŁANIA OSKARŻONEJ PRZEWODNICZĄCEJ. TA PORÓWNUJE TO DO ATAKU SOWIETÓW NA POLSKĘ. NIEZŁY ODLOT! Autor komentarza: mj Treść komentarza: A kto ma oglądać, gdy większość wsi idzie w pochodzie? Data dodania komentarza: 6.09.2026, 10:45 Źródło komentarza: DOŻYNKI PARAFIALNE W PRZYBYNOWIE
Reklama
Reklama
Reklama