Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 22 marca 2026 14:46
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

PABIAN ZA PARKING NIE PŁACI

(Myszków) Dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg w Myszkowie Jóżef Pabian 25 marca zaparkował służbową Astrę przed myszkowskim Sądem przy ul. Kwiatkowskiego. To strefa płatnego parkowania. Zaparkował, ale zamiast wystawić kartę parkingową (ewentualnie wykupiony abonament miesięczny) dyr. Pabian położył za szybą… ksero dowodu rejestracyjnego pojazdu. Czyżby PZD miało jakąś dziwną umowę z Urzędem Miasta Myszkowa na niepłacenie w płatnej strefie? Zawiadomiliśmy Straż Miejską, ta wysłała natychmiast kontrolera. Za szybę służbowego samochodu PZD trafił mandat za nieopłacony parking.      
Podziel się
Oceń

(Myszków) Dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg w Myszkowie Jóżef Pabian 25 marca zaparkował służbową Astrę przed myszkowskim Sądem przy ul. Kwiatkowskiego. To strefa płatnego parkowania. Zaparkował, ale zamiast wystawić kartę parkingową (ewentualnie wykupiony abonament miesięczny) dyr. Pabian położył za szybą… ksero dowodu rejestracyjnego pojazdu. Czyżby PZD miało jakąś dziwną umowę z Urzędem Miasta Myszkowa na niepłacenie w płatnej strefie? Zawiadomiliśmy Straż Miejską, ta wysłała natychmiast kontrolera. Za szybę służbowego samochodu PZD trafił mandat za nieopłacony parking.

 

-Czy PZD ma jakąś umowę z miastem Myszków, że ich samochody mogą parkować bez opłat w strefie? Dyrektor PZD Józef Pabian zaparkował służbowego Opla nie płacąc za parking – pytamy Komendanta Straży Miejskiej Sławomira Pabiasza: -Nie ma żadnej takiej umowy. Oznakowane napisem „służba drogowa” pojazdy PZD nie musiałyby płacić za parking, ale tylko w czasie wykonywania czynności związanych z zarządem drogą. Ale ulica Kwiatkowskiego to ulica miejska, nie powiatowa. Dyrektor PZD powinien jak każdy opłacić postój. Zaraz wyślemy tam kontrolera – tłumaczy Komendant Straży Miejskiej.

 

Wychodzi z Sądu, a tu mandat

 

Za chwilę wyjaśnimy, dlaczego dyrektor PZD był w sądzie, ale najpierw relacja z sytuacji, gdy wyszedł. –Akurat wtedy kontroler wkładał za szybę Astry mandat za nieopłacony parking. Pabian zaczął tłumaczyć się, że to samochód PZD, że nie musi, że ma tu wyciąg z ustawy… Inkasent był niewzruszony: - Może pan to wyjaśniać w Urzędzie Miasta,  dla mnie to postój nieopłacony. Dyrektora PZD zapytaliśmy: -Dlaczego nie płaci za parking? W czym miałby być lepszy od innych użytkowników dróg? Mandat zapłaci z własnej kieszeni, czy z pieniędzy podatnika? (samochód należy do PZD). Dyrektor bąknął coś o tym, żeby pytania wysłać mu przez rzecznika i milcząc, odjechał. Będziemy pytać rzecznika miasta, czy dyrektor PZD mandat opłacił. Sam, czy z pieniędzy służbowych, czyli powiatowych.

 

Po co Pabian był w sądzie

 

25.03 odbyła się tzw. „rozprawa pojednawcza” w procesie jaki wytoczyło PZD redakcji Gazety Myszkowskiej. Zdaniem PZD dziennikarze Gazety Myszkowskiej zniesławili ich szacowną instytucję powiatową, choć nie bardzo  wiadomo jak  i w czym, gdyż „pismo” (celowo nie piszemy: prywatny akt oskarżenia) jakie PZD wysłało 28X2013 do Prokuratury Rejonowej w Myszkowie nie zawierało zarzutu. Jedynie opis, że Powiatowy Zarząd Dróg czuje się urażony treścią artykułu „Kto komu płaci za współpracę?” (GM nr 42/2013). Opisaliśmy w nim, jak pracownicy PZD, a więc opłacani z pieniędzy myszkowskiego podatnika, sprzątają plac kościelny w Koziegłówkach. PZD tłumaczyło, że to „prace porządkowe, w zamian za udostępnienie placu na czas budowy (chodzi o modernizację drogi z Koziegłówek do Mysłowa). Tylko te prace porządkowe, zgodnie z warunkami przetargu miał obowiązek zrobić PRDM. Zarzuciliśmy w artykule, że pracownicy PZD wyręczają wykonawcę. Dyrektor PZD uznał, że dziennikarze Gazety Myszkowskiej pomówili jego firmę.

 

Obrońca oskarżonych naszych dziennikarzy adwokat Marcin Szymonek złożył wniosek o umorzenie postępowania (ze wzgl. na brak skargi uprawnionego oskarżyciela) ewentualnie o zwrot wniosku do Prokuratury: -W tej sprawie to prokuratura popełniła błąd, przesyłając pismo PZD do sądu. Pismo PZD do prokuratury, datowane na 28X2013 w żadnym wypadku nie można uznać, za prywatny akt oskarżenia. Było to jedynie zawiadomienie, po którym prokuratura powinna albo wszcząć dochodzenie lub odmówić jego wszczęcia, na co wnioskodawcy przysługiwałoby zażalenie do prokuratury nadrzędnej.

 

We wniosku o ściganie PZD zarzuca naszym dziennikarzom czyn z art. 212 p. 2 Kodeksu Karnego, czyli przestępstwo pomówienia. Prowadząca rozprawę sędzia Magdalena Mastaj wezwała PZD do uzupełnienia braków formalnych pozwu, i niezależnie od tego, oceni wniosek obrońcy dziennikarzy o umorzenie postępowania lub zwrot wniosku do prokuratury.

 

Pojednania nie będzie, bo piszemy dalej

 

Obowiązkiem Sądu jest zapytać strony czy możliwe jest pojednanie. Wtedy do procesu by nie doszło. Pełnomocnik PZD adwokat Julia Kowalik przedstawiła stanowisko klienta, że jeszcze niedawno „był on skłonny do pojednania”, ale ponieważ ukazał się kolejny artykuł (mec. Kowalik wniosła o dołączenie do akt artykułu „Pabian, łap za miotłę” w którym wytykamy dyrektorowi PZD, że ulice powiatu są brudne, a on zamierza je sprzątać dopiero od maja), GM nr 11 z 13.03.14. Na razie nie pomogło, drogi powiatowe jak były brudne, tak są. 

 

-Nie będę tego komentował, że do akt sprawy trafia „dowód” niezwiązany z tym procesem. Mamy konstytucyjną wolność słowa i wolność mediów, a pełnomocnik PZD mówi, że jego klient nie chce ugody, ponieważ ukazał się kolejny krytyczny artykuł o PZD. Jeżeli dyrektor PZD czuje się dotknięty jego treścią, to ma prawo złożyć kolejny pozew o ochronę dóbr osobistych lub prywatny akt oskarżenia o zniesławienie – mówił obrońca Gazety Myszkowskiej mec. Marcin Szymonek.

 

Ja jednak pozwolę sobie być mniej delikatny, niż nasz obrońca i skomentuję to wprost, jak rozumiem: PZD, gdybyśmy skulili ogon, i przestali się czepiać ich niechlujstwa lub możliwego kumoterstwa (patrz: budowa drogi w Koziegłówkach) to dyrektor Pabian nam odpuści, pozwoli się przeprosić. Ale ponieważ nie odpuszczamy, to PZD odpowiada pozwem. Ale Gazety Myszkowskiej  nie da się zastraszyć, o czym boleśnie przekonał się niejeden polityk, niejeden urzędnik.

 

Jarosław Mazanek

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Czytelnik ubawionyTreść komentarza: Biedne krówki. Ale to zupełnie jak ci z bandy Epsteina. Oni też bili nieletnie kobiety, a nawet gotowali i jedli je żywcem. Jenak USA to państwo prawa i dlatego wszyscy są i ostatecznie będą całkowicie bezkarni: https://www.youtube.com/watch?v=_U9-obBSJrc . Za to w naszym kraju prawo już całkowicie zezwierzęcało i za takie wyczyny na krowach idzie się do pierdla. Powtórzmy - Za krowy nie ludzi. W dodatku lewacka pani profesor Magdalena Środa już publicznie postuluje prawa obywatelskie dla zwierząt domowych. A w takiej Hiszpanii niecały rok temu upadł (tylko 3 głosami) pomysł by zalegalizować małżeństwa ludzi i zwierząt. Ale i tego należy się u nas ostatecznie spodziewać , bo prac nad tym projektem w UE nie zaprzestano.Data dodania komentarza: 21.03.2026, 15:18Źródło komentarza: BIŁ METALOWYM PRĘTEM CIELNĄ KROWĘ. W OBORE BYŁY WCIEŃCZONE KROWY, A ZA OBORĄ TRUCHŁA CIELĄT. TO OBOK NASAutor komentarza: CzytelnikTreść komentarza: No to może pogadajmy o lewackich osiągnięciach: Lista Epsteina" To FIKCJA. Dlaczego NIKT Się Jej Nie Boi. - https://www.youtube.com/watch?v=_U9-obBSJrc. A wiec lewackie Demokratyczne amerykańskie prokuratory i sady już dawno załatwili tym bandytom i ludożercom dzieci absolutną wolność oraz nietykalność. A wszytko zgodnie z literą prawa. PS. A co z aferą podkarpacką zorganizowaną w Polsce przez banderowską mafię w jej burdelach...???? Tylko grzecznie pytam szanowną Redakcje. Co ? Cisza?, ani jednego tekstu u was nie dostrzegłem. Ciekawe dlaczego...????Data dodania komentarza: 19.03.2026, 11:00Źródło komentarza: Opus Dei. Brudne pieniądze, handel ludźmi i skrajnie prawicowa organizacja kościelnaAutor komentarza: Brudna, śmierdząca Jura zapraszamy !Treść komentarza: Większość mieszkańców Jury kocha swój smog . I nie przeszkadza im, że truje. 😂 brud też nie przeszkadza :(Data dodania komentarza: 15.03.2026, 10:43Źródło komentarza: ZIMĄ SMOG WIOSNĄ PIACH. DLACZEGO JURA NIE LUBI TURYSTÓW?Autor komentarza: Brać się za miotłyTreść komentarza: Jaki przykład dajemy młodym ludziom! Czego ich uczymy, że brud na ulicach to nie problem. Czy nasze gminy naprawę są takie biedne, że nie mają na miotły? Wstyd rządzący wstyd. A zimą jak nie ma śniegu to nie można na bieżąco sprzątać? Zresztą od kilku tygodniu już śniegu nie ma to na co czekać!!!!😤Data dodania komentarza: 14.03.2026, 08:51Źródło komentarza: ZIMĄ SMOG WIOSNĄ PIACH. DLACZEGO JURA NIE LUBI TURYSTÓW?Autor komentarza: KatarzynaTreść komentarza: Tylko człowiek zatruwa swoje jedzenie (pestycydy) i mając teraz wiedzę i inne możliwości ogrzewania naszych domów zatruwa powietrze (smog, który m.in. Związek benzo[a]piren – substancję rakotwórczą) i dziwimy się, że chorujemy. Będziemy chorować niestety to przykre ale sami to sobie robimy. Zgadzamy się jako społeczeństwo na smog i na pestycydy i antybiotyki w mięsie.Data dodania komentarza: 14.03.2026, 08:45Źródło komentarza: ZIMĄ SMOG WIOSNĄ PIACH. DLACZEGO JURA NIE LUBI TURYSTÓW?Autor komentarza: Smog zabijaTreść komentarza: SROZE zabija 😤Data dodania komentarza: 14.03.2026, 08:38Źródło komentarza: ZIMĄ SMOG WIOSNĄ PIACH. DLACZEGO JURA NIE LUBI TURYSTÓW?
Reklama
Reklama
Reklama