
Być może gdy publikujemy artykuł, jakaś nieśmiała zagubiona zamiatarka z polewaczką pojawiła się w tym rejonie, który przynosi Miastu Zawiercie grube miliony z podatków od firm, które tu powstały przez kilkanaście lat. I powstają nowe, co przysparza miastu korzyści, a mieszkańcom trosk. Przynajmniej tym, którym obiecywano rozwój mieszkalnictwa, a wybudowano fabryki. Ale jest też interes tych przedsiębiorstw, które inwestują, wydają ogromne pieniądze, zatrudniają i rozwijają Zawiercie. Tylko spróbujcie do tych coraz bardziej luksusowych biurowców i hal dojechać!

Dobrym przykładem jest ulica Podmiejska na której końcu jest ZGK Zawiercie, czyli gminne składowisko odpadów i ich przetwórnia. Po drodze kilka firm, w tym wjazd do największej, czyli Elemental Strategic Metals sp. z .o.o. I na bramie Elemental kończy się czystość. Cała ulica, łącznie ze ścieżką rowerową to brud, błoto kamienie. Sporo tego z pobliskiej budowy.
Cała w błocie ulica Inwestycyjna i część Zagłębiowskiej z hałdami piachu i gliny na rondzie, przejściach dla pieszych i chodnikach i ścieżce rowerowej. Piach z akcji zimowej, błoto z dwóch dużych inwestycji przez całą zimę. Dwie inwestycje zdają się być głównym winowajcą:
-budowa przy Hotelu Villa Verde, gdzie przemieszczane duże ilości gliny są wywożone na ulicę Inwestycyjną.
-budowa Castoramy i reszty. Tu też wykonawcy zupełnie nie przejmują się obowiązkiem nie zanieczyszczania drogi publicznej. Oczywiście, przy dużej budowie utrzymanie czystości, aby budowa nie oddziaływała na otoczenie jest trudne a nawet kosztowne. Ale co nas to obchodzi? Samochody przed wyjazdem na drogę powinny mieć myte podwozia (koła) a co się nie uda usunąć i spadnie na drogę, później zmiatane i zmywane.


Fakt zanieczyszczania drogi błotem z budowy powinna kontrolować na na wykonawcę nakładać kary Straż Miejska, czego zapewne nie robi, sadząc po tym jak było brudno. A inwestor sam z siebie jak widać nie widzi problemu w łamaniu przepisów o drogach publicznych, utrudnianiu życia mieszkańcom, kierowcom samochodów, a jeszcze bardziej rowerzystów i pieszych. Za to pewnie zaprosi mieszkańców do sklepu Castorama, którego budowa dotychczas brudzi okolicę. A sprzątanie kosztuje. Skoro nie interweniuje Gmina Zawiercie, nie wiadomo po co posiadająca Straż Miejską (skoro nie działają), to po co wydawać grube pieniądze na sprzątanie?

Na filmie: Zawiercie ulica Inwestycyjna. Nagranie z 13-03-2026.
Na filmie: Zawiercie ulica Inwestycyjna. Nagranie z 13-03-2026. Obok zaśmiecająca całą okolicę budowa Castoramy.
Na filmie: Zawiercie ulica Inwestycyjna. Nagranie z 13-03-2026.
Cała okolica jest szara, brudna i wcale nie z tego powodu, że była zima. Cała okolica jest po prostu pokrywa warstwą kurzu i błota z okolicznych inwestycji w Zawierciańskiej Strefie Brudu (dawniej SAG).
Na naszych portalach gazetamyszkowska.pl i kurierzawiercianski.pl już od kilku tygodni (od końca lutego) pokazywaliśmy jak zaniedbane (nie sprzątane) są ścieżki rowerowe. Najgorsze są te w ciągach dróg wojewódzkich, a (powiat myszkowski) również te przy drogach powiatowych. Są dwie, a nawet 3 przyczyny takiej sytuacji:
1. Większość ścieżek rowerowych powstała bezpośrednio przy jezdni, więc na ścieżkę rowerową lub chodnik lądują wszelkie śmieci z akcji zima. Nie zawsze da się ścieżkę wybudować inaczej, gdy powstaje przy domach. Ale np. ciąg Myszków-Żarki to w ¾, może w połowie, ścieżka wzdłuż pól. To przyczyna naturalna, techniczna, że ścieżka rowerowa narażona jest na zanieczyszczenie. Inaczej to wygląda, jak ścieżkę uda się odsunąć co najmniej o kilka metrów od jezdni. Dobrym przykładem jest droga rowerowa od Janowa w kierunku Lelowa (powiat częstochowski). Tam droga dla rowerów była czysta całą zimę, choć nikt jej nie sprzątał. Nie było powodu, po prostu nie ulegała zabrudzeniu.
2. Drogi rowerowe i chodniki w ciągach dróg wojewódzkich brudzą się bardziej, ale czy to wyjaśnia dlaczego przez 5 miesięcy w roku są brudne, niebezpieczne, bezużyteczne? Nie! Przyczyna nie leży w tym, że ścieżka się brudzi, tylko w tym, że od początku zimy nikt jej nie sprząta. Zawierciańska Stefa Brudu (dawniej SAG) jest tego najlepszym przykładem. Pokutuje mentalność tzw. „drogowców”, a oni to chyba mają jakieś inne DNA, że jak jest zima, to ma być brudno. I gdyby nie nadchodząca Wielkanoc, pewnie nie sprzątaliby do Bożego Narodzenia. A wtedy to już się nie opłaci, zima idzie i znowu na 5 miesięcy utoniemy w brudzie.
Czy Zawiercie naprawdę musi być Najbrudniejszym Miastem Województwa Śląskiego? W rywalizacji o pierwsze mieście z sąsiednim Myszkowem, bo tylko detale mogą zdecydować które z miast jest brudniejsze.
Że może być inaczej widzieliśmy w tym roku w Katowicach (dzielnice poboczne, Janów, Nikiszowiec- gdzie było czysto i i tak po ścieżce rowerowej jechała zamiatarka POD KONIEC LUTEGO!!!. Dokładnie był to czwartek 26 lutego 2026. Jadąc motocyklem nie udało nam się zrobić zdjęcia.
3. Ostatnia przyczyna, że jest tak brudno właśnie w Zawierciu i Myszkowie jest taka, że po prostu od lat rządzą nami BRUDASY. Wybieramy takich radnych, burmistrzów, prezydentów, którym jak widać nie zależy na wizerunku swoim miast, płacimy im po 2 tys. miesięcznie średnio (radnym) i 20 tys. (burmistrz, prezydent, starosta). A ci po prostu nie wykonają swoich obowiązków. NIE SPRZĄTAJĄ. Mają do tego armię urzędniczych brudasów w Zarządach Dróg, Straży Miejskiej, którzy tych obowiązków nie znają, albo nie rozumieją. Ale trzeba tez spojrzeć w lustra i odpowiedzieć sobie na pytanie na ile to nasza wina? Takich radnych wybieramy, wójtów, burmistrzów, starostów, którzy są BRUDASAMI. Może takimi samymi jak MY, skoro przez lata nie wymagamy od włodarzy wypełniania obowiązków?
Do najbliższych wyborów samorządowych jeszcze całe 3 lata ale ciekawe, jakie szanse miałby kandydat, który złoży jedną, jedyną obietnicę: POSPRZĄTAM TO MIASTO!








































Napisz komentarz
Komentarze