Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 2 listopada 2026 13:18
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

Wyniki sprzedaży elektryków w Polsce jedne z najniższych w Europie. Eksperci widzą jednak duży potencjał

Jak Podaje Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego, pod koniec lipca tego roku po polskich drogach jeździło 70 579 samochodów osobowych i użytkowych o napędzie całkowicie elektrycznym (BEV). Choć aut z zielonymi tablicami przybywa, udział elektryków w sprzedaży nowych pojazdów jest zaledwie kilkuprocentowy. To jeden z najsłabszych wyników w Unii Europejskiej. Jednocześnie producenci aut mówią o jednym z największych potencjałów dla aut z napędem elektrycznym.
Kliknij aby odtworzyć
Podziel się
Oceń

PZPM oraz PSNM (Polskie Stowarzyszenie Nowej Mobilności) monitorują rynek aut elektrycznych, stale uaktylniając Licznik Elektromobilności. Z informacji wynika, że od stycznia do lipca 2024 roku liczba aut z zielonymi tablicami rejestracyjnymi wzrosła o 14 102 sztuki. Ten wynik przekłada się na sześcioprocentowy wzrost wobec analogicznego okresu w zeszłym roku. 

– Polska jest jednym z najbardziej elektrosceptycznych krajów w Unii Europejskiej. Udziały elektryków są niewielkie – nie osiągają często nawet 3 proc. w sprzedaży samochodów nowych. Jednocześnie jest krajem, gdzie jest duży potencjał, by tych samochodów sprzedawać więcej. Przede wszystkim rzecz dotyczy tego, by te samochody były bardziej dostępne, druga kwestia – żeby warunki ich kupowania też były bardziej stabilne, aby nie zmieniały się regularnie w czasie – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Stanisław Dojs z Hyundai Motor Poland.

Sprzedaż samochodów elektrycznych rozwija się coraz lepiej. Według danych PZPM oraz PSNM stale rozwija się infrastruktura ładowania takich pojazdów. Na koniec lipca 2024 roku w naszym kraju na 4163 stacjach działały 7563 ogólnodostępne punkty, przy których można uzupełnić energię w autach na prąd. Prawie co trzeci (29 proc.) stanowiły szybkie punkty ładowania prądem stałym. Tylko w lipcu br. uruchomiono 308 nowych. Z nowych danych Powerdot Data Center wynika, że między najbliższymi stacjami ładowania w Polsce średnia odległość wynosi ok. 3,3 km. Przy płynnej jeździe ich pokonanie zajmuje ok. 5 min. Nadal jednak w Polsce jest kilka miejsc ze słabo rozwiniętą infrastrukturą ładowania.

– W miastach czy podróżując głównymi korytarzami drogowymi w Polsce, kłopotu z ładowaniem nie ma. Samochód elektryczny jest bardzo uniwersalny, często właściciele domów jednorodzinnych, a w Polsce aż połowa ludzi mieszka w domach jednorodzinnych, według danych statystycznych, też mogą te samochody w nocy podładować – zwraca uwagę Stanisław Dojs. Gdzie więc trzeba dostrzec największe przeszkody związane ze sprzedażą aut elektrycznych w Polsce? Przedstawiciele branży wskazują na zmieniające się warunki zakupu tych samochodów, konkretnie dopłaty do nich. Taka sytuacja nie ułatwia decyzji o zakupie samochodu elektrycznego i uderza w rynek. 

– Osoby, które planują zakupić samochód, wstrzymują się z decyzją do czasu, aż wyjaśni się, czy będą jakieś dopłaty, czy nie – wyjaśnia PR manager południowokoreańskiego producenta. – Druga sprawa to to, że producenci zaczęli ekspansję samochodów elektrycznych od modeli bardziej zaawansowanych, droższych i większych, więc na rynku brakowało przede wszystkim zelektryfikowanych samochodów małych, aut z segmentu A. Pojawiały się wprawdzie nieliczne modele mniejsze, ale one często miały osiągi wystarczające do carsharingu, ale niewystarczające do komfortowego podróżowania. To były samochody mocno budżetowe, słabsze, wolniejsze, o krótszych zasięgach.

Między innymi dlatego firmy motoryzacyjne szukają złotego środka, czyli takiego samochodu, który będzie w stanie przyciągnąć polskich konsumentów. Wiele wskazuje na to, że w tym przypadku potrzebny jest miejski samochód w atrakcyjnej cenie. 

– Koncerny motoryzacyjne muszą „zasypać” te luki ofertowe, czyli zaoferować samochody elektryczne w tych formatach, które są najbardziej pożądane, a więc także w zakresie samochodów tańszych. Jednak same koncerny nic nie wskórają bez strony rządowej, państwowej, bo poza całą edukacją samochodową auta elektryczne mają się ludziom po prostu opłacać – twierdzi Stanisław Dojs. Zgodnie z zapowiedziami NFOŚiGW i Ministerstwa Klimatu i Środowiska prawdopodobnie od stycznia 2025 roku zostanie wznowiony nabór w programie Mój elektryk. Poprzedni nabór został wstrzymany od 1 września ze względu na wyczerpanie puli środków na ten cel. Jak podkreśla ekspert, korzystne dla kupujących otoczenie to nie tylko programy dopłat, ale także stabilne ceny energii.

– Jak każda firma dążymy do wzrostu sprzedaży. Chcielibyśmy, aby sprzedaż elektryków z liczb trzycyfrowych przyszła na czterocyfrowe. Mam nadzieję, że zamykając ten rok, pobijemy rekord sprzedaży samochodów elektrycznych i jeszcze większy w kolejnym  – podkreśla Stanisław Dojs.

Koncern pracuje także nad innym ekologicznym napędem – wodorem. Zdaniem eksperta nie jest to jednak technologia, która szybko się pojawi na szeroką skalę na polskich drogach.

– Bezemisyjny transport nie oznacza tylko samochodów lekkich, ale także samochody ciężkie i wszystkie doświadczenia, które zdobywamy na modelu Nexo, w przyszłości będą także procentowały, ponieważ zakładamy też wiele partnerstw strategicznych, czy z firmą Iveco, czy ostatnio ze Škodą. To jest pewien kierunek, o którym jeszcze usłyszymy. Wodór to nie jest segment, który zobaczymy na ulicach jutro, pojutrze, ale to jest technologia, która ma szansę realnie zwiększyć zasięgi samochodów, szczególnie tych podróżujących na dużych dystansach – mówi PR manager Hyundai Motor Poland.

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama RentSTEEL  -stal pręty siatka wypalanie plazmą
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Aniela Treść komentarza: Bardzo przykro się patrzy na ten porzucony krzyż… Kiedyś to by było nie do pomyślenia Data dodania komentarza: 31.10.2026, 15:58 Źródło komentarza: CHRYSTUS NA ŚMIETNIKU J Autor komentarza: Redakcja Treść komentarza: Bardzo dobre uwagi, dziękujemy. Nas zastanawia jedna rzecz jeszcze. Może przeoczyliśmy, ale nie pamiętam głosu Kościoła, księży, aby kiedykolwiek apelowali o umiar, modlitwę czy zwykłą rozmowę zamiast plastikowych ozdób. Głosu refleksji w tym plastikowym szaleństwie. Jest w tym też aspekt korzystny dla parafii które są administratorami większości cmentarzy : mniej plastiku i szkła z woskiem, elektroniki która niestety trafi do śmietnika, a nie pojemnika na elektroodpady, to mniejsze koszty utrzymania nekropolii. Czyli oszczędności w kasie proboszcza, a jak wiadomo, księża umieją liczyć. Data dodania komentarza: 31.10.2026, 11:34 Źródło komentarza: CHRYSTUS NA ŚMIETNIKU Autor komentarza: Marek Treść komentarza: 300 milionów zniczy i tonu plastiku tyle zostaje śmieci po 1 listopada. Nawet 9 kg odpadów z jednego grobu po Wszystkich Świętych. W skali kraju generuje to nawet 120 000 ton śmieci. Brudne szkło od wosku uniemożliwia recykling. Nowy problem znicze LED, które są elektrośmieciem, który nie może trafić do śmietnika. Należy go oddać do pojemnika na baterie. Do tego dochodzi fakt, że te plastikowe ozdoby w większości pochodzą z Chin lub materiały plastikowe do produkcji kwiatów czyli w dużej mierze wspieramy Chiński przemysł. Data dodania komentarza: 31.10.2026, 11:14 Źródło komentarza: CHRYSTUS NA ŚMIETNIKU Autor komentarza: Czytelniczka Treść komentarza: Ludzie złoci naprawdę tego tyle trzeba nastawiać na te groby. Data dodania komentarza: 30.10.2026, 13:48 Źródło komentarza: CHRYSTUS NA ŚMIETNIKU Autor komentarza: Tadeusz Treść komentarza: Krzyż na śmietniku… Tylu katolików codziennie teraz tam śmieci i nikt go nie zauważył? Tak głośno walczą wiarę, a tutaj taki przykład. Jestem oburzony. Data dodania komentarza: 30.10.2026, 13:10 Źródło komentarza: CHRYSTUS NA ŚMIETNIKU Autor komentarza: Czerwony Dziadek Treść komentarza: Dodam że całkowita frekwencja była poniżej 33%. A wiec zadecydowała tylko trzecia cześć uprawnionych do głosowania. A więc 2/3 mieszkańców miała to referendum w nosie. I to w tej dziwnej sprawie jest przerażające. Bo przypominam Pana Matyjaszczyka póki co za nic nie skazano prawomocnym wyrokiem. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 00:31 Źródło komentarza: Referendum w Częstochowie. 97% głosujących za odwołaniem prezydenta
Reklama
Reklama
Reklama