Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 2 listopada 2026 13:16
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

Nowe przepisy mają zmienić sytuację, w jakiej znaleźli się ludzie zatrudnieni przez platformy cyfrowe. Wprowadzają domniemanie stosunku pracy

KE ma zamiar przy pomocy nowych przepisów poprawić warunki zatrudnienia osób ludzi pracujących w gospodarce zleceniowej. Założenia tej dyrektywy są następujące: osoby zatrudniane przez platformy nie mogą być bezzasadnie traktowane jako osoby samozatrudnione i wprowadza domniemanie stosunku pracy, zwłaszcza jeśli istnieją ku temu przesłanki. Polska ma dwa lata na wdrożenie przepisów. – Cała istota sporu polega na tym, czy rozszerzać to domniemanie stosunku pracy na wszystkich zatrudnionych w naszym kraju – ocenia Marcin Stanecki, GIS.
Kliknij aby odtworzyć
Podziel się
Oceń

Jaki cel ma dyrektywa o pracy platformowej?

– Dyrektywa o pracy platformowej ma na celu przede wszystkim poprawę losu osób, które pracują za pośrednictwem aplikacji, czyli tak zwanych pracowników platformowych. Dyrektywa pewnie budzi kontrowersje, ale myślę, że one nie wiążą się bezpośrednio z dyrektywą, tylko z tym, czy obejmie ona swoim zakresem tylko pracowników platformowych, czy nie zostanie ona rozszerzona na wszystkich pracowników, na wszystkie osoby świadczące pracę na podstawie umów cywilnoprawnych w naszym kraju – twierdzi Marcin Stanecki.

Czym się zajmuje praca platformowa?

Praca platformowa polega na tym, że organizacje bądź osoby używają platformy internetowej, by dotrzeć do innych organizacji/osób w celu rozwiązania pewnych kłopotów albo zrealizowania konkretnych usług w zamian za zapłatę. Tak pracują między innymi kurierzy popularnych serwisów dostawczych czy lektorzy z aplikacji językowych.

Jak bardzo rozwinęła się branża platform cyfrowych?

Branża tychże platform rozwinęła się w dość szybkim tempie. Wpływ na ten rozwój miała głównie pandemia COVID-19. Jak podaje Komisja Europejska, pomiędzy latami 2016-2020 dochody wzrosły prawie pięć razy – z szacowanych 3 mld euro do ok. 14 mld euro. Największe dochody generuje sektor dostaw i sektor usług taksówkarskich. Obecnie w Unii działa ok. 500 platform, na których w 2022 roku pracowało 28 mln osób, a w 2025 roku może ich być nawet 43 mln. 

Co może zmienić dyrektywa o pracy platformowej?

Wielu pracujących ma status samozatrudnionych, jednakże pracują na etacie. Nowa dyrektywa ma na celu poprawić warunki pracy. – Obecnie w Kodeksie pracy mamy zapis, z którego wynika, że zawarcie umowy cywilnoprawnej w warunkach charakterystycznych dla stosunku pracy jest obejściem prawa, ale nie przerzuca ciężaru dowodu na pracodawcę. Dyrektywa wprowadza nowy obowiązek, że to pracodawca będzie musiał udowodnić, że nie zatrudnia w warunkach charakterystycznych dla stosunku pracy – wskazuje GIS. Pracownicy nie są ubezpieczeni zdrowotnie ani nie są zabezpieczeni socjalnie. Nowe prawo ustanowione przez UE ma wprowadzić domniemanie stosunku pracy, zwłaszcza jeśli istnieją dowody, że pracownikom wydawane są polecenia służbowe lub podlegają oni takiej samej kontroli jak pracownicy etatowi. To platforma będzie musiała udowodnić, że nie istnieje stosunek pracy.– Tak zwani pracownicy platformowi pracują na podstawie umów cywilnoprawnych. Często nie są to umowy-zlecenia, umowy o świadczenie usług, tylko z naszych doświadczeń inspekcyjnych wynika, że są to np. umowy prawa cywilnego zawarte na wypożyczenie roweru czy plecaka. Osoby, które pracują na podstawie tych umów, osiągają dochód niższy niż minimalna stawka godzinowa, są zatrudnione za 10 zł, jeden z kurierów pracował nawet za 7 zł. Te wynagrodzenia są dużo poniżej tego, co gwarantuje ustawa o minimalnym wynagrodzeniu – mówi Marcin Stanecki. Jak podaje, pracodawców "kuszą" także inne argumenty. – Na podstawie umów cywilnoprawnych można świadczyć pracę przez sześć–siedem dni w tygodniu, po 12, 14, nawet 16 godz., i nierzadko takie przypadki stwierdzamy. Nie ma żadnych norm ochronnych dotyczących czasu pracy – mówi ekspert. – Żeby rozwiązać umowę o pracę, to trzeba powiedzieć pracownikowi, dlaczego z nim się rozstajemy. Jeżeli kogoś mam na podstawie umowy-zlecenia, to mogę w każdej chwili ją rozwiązać bez podawania przyczyny. Nie muszę się martwić o odwołanie do sądu pracy, unikam wszystkich tych formalności. Dlatego tak często są te umowy stosowane w praktyce.

PIP kontra nadużycia.

Obecnie PIP nie jest w stanie walczyć z nadużyciami w zakresie stosowania umów cywilnoprawnych. Może tylko złożyć pozew do sądu, lecz z takich korzyści nie korzysta zbyt często. Według danych PIP w ubiegłym roku złożyła 52 pozwy. Dla sądu  zaś istotna jest wola stron – jeśli było nią zawarcie umowy cywilnoprawnej, PIP przegrywa. – Cała istota sporu polega na tym, czy rozszerzać to domniemanie stosunku pracy na wszystkich zatrudnionych w naszym kraju, czy ograniczyć się tylko do pracowników zatrudnionych za pośrednictwem aplikacji internetowych – mówi Główny Inspektor Pracy. 

Niemal 2,3 mln Polaków pracowało na podstawie umów-zleceń.

Jak zaznacza GIS, Polska to jedyny kraj w UE, gdzie tylko niektóre umowy cywilnoprawne są oskładkowane. – W mojej ocenie – jako obywatela, a nie Głównego Inspektora Pracy – domniemanie powinno być rozszerzone i ustawodawca nie powinien się koncentrować tylko na wdrożeniu ściśle dyrektywy platformowej, tylko powinien rozszerzyć domniemanie stosunku pracy na wszystkich pracujących. Dlatego że ci, którzy pracują za pośrednictwem platform, będą w dużo korzystniejszej sytuacji niż osoba, która pracuje w sklepie, handlu czy gastronomii. My najczęściej stwierdzamy nieprawidłowości dotyczące zawierania umów cywilnoprawnych zamiast umowy o pracę właśnie w tych dwóch sektorach. To jest około 22 proc. stwierdzonych nieprawidłowości w handlu i 22 proc. w gastronomii – przekonuje ekspert. Z danych GUS wynika, że na koniec marca 2024 roku pracę na podstawie umów-zleceń i pokrewnych, czyli umów agencyjnych, o świadczenie usług, umów uaktywniających, aktów powołania oraz umów z członkami rad nadzorczych, wykonywało w Polsce blisko 2,3 mln osób. ZUS z kolei informuje, że w 2023 roku trafiło do niego 1,2 mln formularzy RUD (o 50,5 tys. więcej niż w 2022 roku), na których zgłoszono 1,6 mln umów o dzieło. Z kolei według badania Useme obecnie w Polsce jest 330 tys. wolnych strzelców – dla niemal 60 proc. z nich freelancing jest dodatkowym źródłem dochodu.

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

Ewa Malinowska 17.12.2024 09:38
Nowe przepisy dotyczące umów o dzieło i freelancingu mogą znacząco wpłynąć na rynek pracy. Freelancerzy będą mieli lepszą ochronę, a możliwość wystawiania faktur VAT bez konieczności prowadzenia firmy to dodatkowy plus. To świetna wiadomość dla wielu osób pracujących na własny rachunek. Dowiedz się więcej: https://freelancehunt.com/pl/blog/jak-wystawic-fakture-vat-bez-wlasnej-firmy/

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Aniela Treść komentarza: Bardzo przykro się patrzy na ten porzucony krzyż… Kiedyś to by było nie do pomyślenia Data dodania komentarza: 31.10.2026, 15:58 Źródło komentarza: CHRYSTUS NA ŚMIETNIKU J Autor komentarza: Redakcja Treść komentarza: Bardzo dobre uwagi, dziękujemy. Nas zastanawia jedna rzecz jeszcze. Może przeoczyliśmy, ale nie pamiętam głosu Kościoła, księży, aby kiedykolwiek apelowali o umiar, modlitwę czy zwykłą rozmowę zamiast plastikowych ozdób. Głosu refleksji w tym plastikowym szaleństwie. Jest w tym też aspekt korzystny dla parafii które są administratorami większości cmentarzy : mniej plastiku i szkła z woskiem, elektroniki która niestety trafi do śmietnika, a nie pojemnika na elektroodpady, to mniejsze koszty utrzymania nekropolii. Czyli oszczędności w kasie proboszcza, a jak wiadomo, księża umieją liczyć. Data dodania komentarza: 31.10.2026, 11:34 Źródło komentarza: CHRYSTUS NA ŚMIETNIKU Autor komentarza: Marek Treść komentarza: 300 milionów zniczy i tonu plastiku tyle zostaje śmieci po 1 listopada. Nawet 9 kg odpadów z jednego grobu po Wszystkich Świętych. W skali kraju generuje to nawet 120 000 ton śmieci. Brudne szkło od wosku uniemożliwia recykling. Nowy problem znicze LED, które są elektrośmieciem, który nie może trafić do śmietnika. Należy go oddać do pojemnika na baterie. Do tego dochodzi fakt, że te plastikowe ozdoby w większości pochodzą z Chin lub materiały plastikowe do produkcji kwiatów czyli w dużej mierze wspieramy Chiński przemysł. Data dodania komentarza: 31.10.2026, 11:14 Źródło komentarza: CHRYSTUS NA ŚMIETNIKU Autor komentarza: Czytelniczka Treść komentarza: Ludzie złoci naprawdę tego tyle trzeba nastawiać na te groby. Data dodania komentarza: 30.10.2026, 13:48 Źródło komentarza: CHRYSTUS NA ŚMIETNIKU Autor komentarza: Tadeusz Treść komentarza: Krzyż na śmietniku… Tylu katolików codziennie teraz tam śmieci i nikt go nie zauważył? Tak głośno walczą wiarę, a tutaj taki przykład. Jestem oburzony. Data dodania komentarza: 30.10.2026, 13:10 Źródło komentarza: CHRYSTUS NA ŚMIETNIKU Autor komentarza: Czerwony Dziadek Treść komentarza: Dodam że całkowita frekwencja była poniżej 33%. A wiec zadecydowała tylko trzecia cześć uprawnionych do głosowania. A więc 2/3 mieszkańców miała to referendum w nosie. I to w tej dziwnej sprawie jest przerażające. Bo przypominam Pana Matyjaszczyka póki co za nic nie skazano prawomocnym wyrokiem. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 00:31 Źródło komentarza: Referendum w Częstochowie. 97% głosujących za odwołaniem prezydenta
Reklama
Reklama
Reklama RentSTEEL  -stal pręty siatka wypalanie plazmą