Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
piątek, 15 maja 2026 09:34
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

LEKARZ NA MISJI OKAZAŁ SIĘ POSPOLITYM OSZUSTEM

(Niegowa, Łazy) W internecie poznajemy obcokrajowca. Jest lekarzem na misji – w Afganistanie lub Syrii. Poznajemy się bliżej, korespondując przez kilka tygodni lub kilka miesięcy. Czasami mężczyzna proponuje, że zwiąże się z nami, gdy wróci z misji. Za każdym razem w tej historii powtarza się jeden element – obcokrajowiec chce nam wysłać paczkę. A w niej najczęściej dolary. Spora kwota. Kto by się na to nie zgodził, prawda? Podajemy swój adres i mamy zapłacić za przesyłkę. Ups, coś jest nie tak z paczką. Trzeba dopłacić. Więc dopłacamy – w końcu mamy otrzymać dolary, czasami też jakieś ważne dokumenty. I gdy już stracimy kilkanaście lub kilkadziesiąt tysięcy złotych (albo więcej) orientujemy się, że nasz „znajomy” to oszust. Metoda stara jak świat, ale wciąż działa na kobiety.
LEKARZ NA MISJI OKAZAŁ SIĘ POSPOLITYM OSZUSTEM

Autor: KPP Zawiercie

Podziel się
Oceń

Kobieta mieszkająca w Niegowie poznała brytyjskiego chirurga, który pracuje na kontrakcie w Somalii. 45-latka nawiązała znajomość z mężczyzną na początku roku za pomocą komunikatora internetowego. W ciągu kilku miesięcy mężczyzna wzbudził zaufanie w kobiecie. Internetowy znajomy napisał, że wyśle do niej paczkę. Miało w niej być pół miliona dolarów i wartościowe dokumenty. Twierdził, że chce komuś przekazać te rzeczy, bo firma kurierska likwidowała swój punkt w miejscu, w którym rzekomo przebywał mężczyzna. Lekarz zapewniał, że odbierze swoje rzeczy, gdy wróci z Somalii. Aby odebrać paczkę, 45-latka miała pokryć koszty wysyłki. Na maila otrzymała od swojego „znajomego” potwierdzenie o nadaniu przesyłki.
- 45-latka zaciągnęła dwa kredyty, aby pokryć koszty. Pojawiła się jednak przeszkoda z dostarczeniem przesyłki, która wymagała kolejnej, jeszcze większej opłaty – relacjonuje myszkowska policja. 


Ostatecznie kobieta nie otrzymała paczki z dolarami. Zorientowała się, że została oszukana, gdy przelała na konto mężczyzny 140 tysięcy złotych.
Bardzo podobne zdarzenie miało miejsce w Łazach. 50-letnia kobieta przed miesiącem poznała przez Internet lekarza wojskowego ze Stanów Zjednoczonych, który przebywa na misji w Afganistanie. Mężczyzna wzbudził zaufanie 50-latki z Łaz i zaproponował jej, że mogą zostać parą, gdy on wróci z misji. Twierdził, że ma nastoletnią córkę, która też korespondowała z 50-latką. Mężczyzna poprosił, by kobieta przechowała jego rzeczy osobiste i pieniądze. W razie jego śmierci, łazowianka miałaby przekazać te rzeczy córce „amerykańskiego lekarza”.
Na maila kobieta otrzymała potwierdzenie nadania paczki. Znalazła się tam też informacja o konieczności opłacenia przesyłki. Żeby pokryć koszty, 50-latka wzięła kredyt. Niestety, wystąpiły jakieś problemy z dostarczeniem paczki – trzeba było dopłacić. I w tym momencie kobieta zorientowała się, że dała się nabrać. Straciła 15 tysięcy złotych.
- Kolejny raz ostrzegamy przed łatwowiernością przy zawieraniu wirtualnych znajomości. Przestrzegamy również przed wysyłaniem nieznajomym osobom pieniędzy, przekazywania swoich danych osobowych, czy informacji o kontach bankowych lub polisach ubezpieczeniowych. Bądźmy czujni i nie dajmy się nabrać oszustom! – przekazuje Komenda Powiatowa Policji w Zawierciu.

czytaj też:

/artykul/7331,pozyczka-ratalna-gdzie-zaciagnac-pozyczke-ratalna


Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaRentSTEEL  -stal pręty siatka wypalanie plazmą
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama