Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 23 maja 2026 15:59
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

RZĄD WALCZY Z EPIDEMIĄ ROZSZERZAJĄC CZERWONĄ STREFĘ NA CAŁY KRAJ

Podczas piątkowej (23.10.2020) konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki poinformował o nowych obostrzeniach, które są wprowadzane w wyniki rosnącej liczby zakażeń koronawirusem. W środę 28 X padł kolejny „rekord” - zakażenie potwierdzono u ponad 18 tysięcy osób. Najważniejsze z zasad, które tydzień temu ogłosił premier to objęcie całego kraju czerwoną strefą, nauka zdalna dla klas 4-8 szkół podstawowych, zamknięcie lokali gastronomicznych, zamknięcie sanatoriów i prośba do seniorów, by nie wychodzili z domów. Jak zapowiedział premier, najważniejsze będą najbliższe 10-14 dni - po takim czasie obowiązywania nowych obostrzeń mogą pojawić się pozytywne efekty. To próba powstrzymania rozwijającej się w Polsce epidemii. Ograniczenia będą przedłużone, jeśli po upływie dwóch tygodni liczba zakażeń nie spadnie lub co gorsza - wzrośnie.
Podziel się
Oceń

Od soboty, 24 października cała Polska znalazła się w czerwonej strefie. Oznacza to, że szkoły średnie i uczelnie wyższe pracują w trybie zdalnym, wydarzenia sportowe odbywają się bez udziału publiczności, aquaparki i baseny zawieszają działalność, w kościele obowiązkowe jest zakrywanie ust i nosa, a we mszy świętej uczestniczyć może ograniczona liczba osób (1 osoba na 7 m2), nie można organizować imprez okolicznościowych (takich jak wesela), w transporcie zbiorowym można przewozić pasażerów, którzy zajmują połowę miejsc siedzących. Również w sklepach są limity osób - dla sklepów o powierzchni do 100 m2 - 5 osób na kasę, dla sklepów powyżej 100 m2 - 1 osoba na 15 m2.
Ponadto podczas konferencji prasowej premier Morawiecki zapowiedział, że dzieci i młodzież do 16 roku życia w godzinach od 8.00 do 16.00 będą mogły wychodzić tylko pod opieką osoby dorosłej. Lokale gastronomiczne mają być zamknięte, a klienci mogą zamawiać dania tylko na wynos. Zakazane jest również spotykanie się w grupie powyżej 5 osób, z tym że zakaz ten nie obowiązuje osób, które mieszkają razem oraz osób będących w pracy (np. budowlańców).
W ramach ochrony seniorów premier apelował do osób starszych (w szczególności do osób powyżej 70 roku życia), aby pozostali w domach i nie przemieszczali się. Zapowiedział funkcjonowanie Korpusu Wsparcia Seniorów, w który zaangażowani mają być wolontariusze, harcerze, Wojska Obrony Terytorialnej. Mają oni pomagać seniorom samotnym, którzy nie mają bliskich i rodziny, którzy mogą im pomóc. Jak mówił Mateusz Morawiecki, ważne jest, by seniorzy w miarę możliwości maksymalnie ograniczyli kontakty, albowiem - jak mówił podczas konferencji prasowej premier - 70% osób powyżej 70 roku życia umiera na Covid-19.
Koordynatorem solidarnościowego Korpusu Wsparcia Seniorów jest Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej. Uruchomiona została specjalna infolinia dla seniorów – 22-505-11-11. Dzięki niej seniorzy mogą poprosić o pomoc w czynnościach, które wymagają wyjścia z domu. Osoba dzwoniąca na tę infolinię podaje swoje dane kontaktowe, które przekazywane mają być do najbliższego ośrodka pomocy społecznej. W celu ustalenia zakresu pomocy, ośrodek pomocy społecznej będzie kontaktował się z zainteresowanym seniorem. 
Kolejnym obostrzeniem, o którym mówił premier jest zamknięcie sanatoriów, o którym piszemy więcej w osobnym artykule.
Zasady te obowiązują od soboty 24 października. Na razie nie wiadomo, jak długo potrwają. Według Mateusza Morawieckiego pierwsze efekty wprowadzenia obostrzeń mogą być zauważalne za ok. 2 tygodnie. Premier zapowiedział, że - np. w przypadku zamknięcia gastronomii - obostrzenia mogą zostać przedłużone, jeśli za dwa tygodnie liczba zakażeń nie spadnie. Niektórzy obawiają się, że w przypadku jeśli spadek liczby zakażeń nie będzie zadowalający, może nastąpić ponowne zamknięcie gospodarki (inaczej nazywane lock downem), z jakim mieliśmy do czynienia wiosną.
(es) Foto: Adam Guz/ KPRM


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TomaszTreść komentarza: Czytałem i oglądałem wszytsko co dotyczy tej sprawy, nie brałem udziału w tej sprawie więc proszę o niesugerowanie tego że byłem uczestnikiem. Co do oznakowania to jeżeli odpad został przetworzony i stał się materiałem to nie ma takiego obowiązku, aby była jakakolwiek informacja. Dodatkowo te transporty nie są rejestrowane w systemie BDO. Transporty które są odpadem są rejestrowane w systemie BDO i tam należy zacząć weryfikację czy w ogóle coś jest rejestrowane, jakie dokumenty są w systemie BDO, na jakiej zasadzie jest to wywożone. Ze słowem "odpad" należy się obchodzić delikatnie bo nie wszytsko co wyjedzie z budowy jest odpadem - należy to zweryfikować żeby poprawnie to nazywaćData dodania komentarza: 12.05.2026, 09:55Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgi
Reklama
Reklama
Reklama