KORONAWIRUS a SPORT

  • 15.09.2020, 18:00
KORONAWIRUS a SPORT
Kolejne dni przynoszą coraz to nowsze rekordy zakażonych koronawirusem. Do treningów powrócili sportowcy, więc ich dosięgła pandemia. Zresztą, jako iż obecnie cały kraj jest „odmrożony”, ryzyko zarażenia w przypadku każdego człowieka - jest rzecz jasna wszechobecne. Organizmy zawodowych sportowców są silniejsze niż „zwykłych zjadaczy chleba”, a i opieka nad nimi stoi na lepszy poziomie, wzrost liczby zakażonych pośród „atletów”, powinien stanowić asumpt do rozważniejszego przestrzegania obostrzeń.

ZAWIERCIAŃSKIE KONEKSJE
Nie ma ostatnio dnia, by przez media nie przetoczyła się wiadomość o kolejnym przypadku sportowca zarażonego koronawirusem. (Ów fakt dotyczy oczywiście także zagranicy, gdzie, na przykład, w występującej na zapleczu hiszpańskiej Primera Division, Fuenlabradzie - potwierdzono 28 przypadków Covid-19). Zdaje się, iż jak całe społeczeństwo, sportowcy - czy ludzi związani ze sportem - zbyt szybko uwierzyli w wygraną z chorobą. Wbrew zaś wcześniejszym zapewnieniom rządu (min. Szumowskiego i premiera Morawieckiego), koronawirus nie jest w odwrocie. Gdyż zbliżają się starty rozgrywek różnorakich dyscyplin, wszyscy sportsmeni muszą zacząć bardziej uważać; bo tak naprawdę nawet jedno zarażenie może wywołać lawinę dosadnych konsekwencji. 
Do chwili obecnej największe ognisko koronawirusa w polskim sporcie - na jego najwyższym poziomie - występuje w siatkówce. Pierwsze przypadki odnotowano w Treflu Gdańsk, w którym zainfekowanych zostało 16 osób - 13 graczy oraz trzech członków sztabu. W związku z powyższym zawodnicy z Gdańska nie wzięli udziału w Grand Prix PLS w Krakowie, a więc turnieju na piasku, łączącym siatkówkę halową z plażową. W  rozgrywkach wziął za za to udział Aluron CMC Warta Zawiercie; który w poniedziałek 1 sierpnia zakomunikował o pozytywnym wyniku jednego ze swoich zawodników. Cała drużyna, włączając w to sztab szkoleniowy i medyczny, a także jednego ze współpracowników klubu, który miał najczęstszy kontakt z zespołem, została poddana kwarantannie wraz z domownikami. Wszystkie z kolei zespoły, organizatorzy turnieju, a także inne osoby mogące mieć bezpośredni kontakt z chorym graczem, zostali poddani testom na SARS-CoV-2. U jednego z siatkarzy dały one wynik negatywny; i drużyna z wyjątkiem dwóch zawodników, powróciła do treningów. Poza tym został odwołany sparing z Jastrzębskim Węglem, mający się odbyć 11 sierpnia; wskutek czego pierwszym istotnym treningiem w okresie przygotowawczym Aluron będzie zaplanowane na 14 sierpnia spotkanie z GKS-em Katowice. (Jak dotąd nie odnotowano zarażonych wśród pozostałych klubów siatkarskich).
COVID-19 dał się także we znaki przedstawicielom sportu amatorskiego. W drugiej kolejce IV-ligowych zmagań na boisku w Zawierciu miały zmierzyć się miejscowa Warta i RKS Grodziec; mecz został jednak odwołany. Za decyzją podjętą przez Śląski Związek Piłki Nożnej stały wydarzenia z kolejki wcześniej, gdy Śląsk Świętochłowice podejmował Wartę; a w którym to meczu (jak się później okazało) brał udział piłkarz zarażony koronawirusem (po stronie Świętochłowic). W trzeciej kolejce mecz Zawiercian odbył się; spotkanie Śląska zostało zaś odwołane.

PODSUMOWANIE
Tylko we wspomnianej powyżej IV lidze, i tylko na Mazowszu - cztery drużyny są aktualnie w kwarantannie (dane z 8 sierpnia). Trudno dobitnie napiętnować zarażonych, ale polskie powiedzenie „mądry Polak po szkodzie” - znajduje aktualnie swoje odzwierciedlenie. Dobrym przykładem jest tutaj ostatnia sytuacja ekstraklasowej Wisły Płock, w której wprawdzie przebadano piłkarzy na obecność wirusa, ale nie zaczekano na wyniki badań, co spowodowało - gdyż u jednego z zawodników wykryto COVID - zamknięcie zespołu na kwarantannie. Teraz gdy trwają przygotowania do sezonu - ta gamoniowatość włodarzom klubu z Mazowsza ujdzie na sucho; w przyszłości muszą oni jednakże brać los w swoje ręce i minimalizować możliwość fiaska, które mogą nieść za sobą podobne poczynania. Terminarz jakichkolwiek rozgrywek nie jest przecież z gumy, i w momencie konieczności przełożenia, wielu spotkań, może zabraknąć dogodnych terminów; a wówczas posypią się walkowery. (Tylko dobra wola organizatorów hiszpańskiej drugiej ligi sprawiła, iż wspomniana wcześniej drużyna z Fuenlabrady, rozegrała swój, zakończony porażką, mecz o miejsce w barażach do pierwszej ligi; 7 sierpnia miast 20 lipca).
Sportowcy/przedsiębiorstwa sportowe pozostają, przez cały czas, na „medialnym/medycznym świeczniku” - są niejako papierkiem lakmusowym dla innych grup społecznych. I dlatego tak samo, jak miało to miejsce w marcu, tak i teraz - pozostają również klarownym dowodem na szerzenie się pandemii. Należy teraz jeszcze liczyć na to, że będą dodatkowo przykładem, aby brać za siebie odpowiedzialność.
Przygotował: 
Sebastian Michalak

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu gazetamyszkowska.pl. MyszPress s.c. z siedzibą w Myszkowie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe