Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 11 maja 2026 13:30
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

KORONAWIRUS a SPORT

Kolejne dni przynoszą coraz to nowsze rekordy zakażonych koronawirusem. Do treningów powrócili sportowcy, więc ich dosięgła pandemia. Zresztą, jako iż obecnie cały kraj jest „odmrożony”, ryzyko zarażenia w przypadku każdego człowieka - jest rzecz jasna wszechobecne. Organizmy zawodowych sportowców są silniejsze niż „zwykłych zjadaczy chleba”, a i opieka nad nimi stoi na lepszy poziomie, wzrost liczby zakażonych pośród „atletów”, powinien stanowić asumpt do rozważniejszego przestrzegania obostrzeń.
Podziel się
Oceń

ZAWIERCIAŃSKIE KONEKSJE
Nie ma ostatnio dnia, by przez media nie przetoczyła się wiadomość o kolejnym przypadku sportowca zarażonego koronawirusem. (Ów fakt dotyczy oczywiście także zagranicy, gdzie, na przykład, w występującej na zapleczu hiszpańskiej Primera Division, Fuenlabradzie - potwierdzono 28 przypadków Covid-19). Zdaje się, iż jak całe społeczeństwo, sportowcy - czy ludzi związani ze sportem - zbyt szybko uwierzyli w wygraną z chorobą. Wbrew zaś wcześniejszym zapewnieniom rządu (min. Szumowskiego i premiera Morawieckiego), koronawirus nie jest w odwrocie. Gdyż zbliżają się starty rozgrywek różnorakich dyscyplin, wszyscy sportsmeni muszą zacząć bardziej uważać; bo tak naprawdę nawet jedno zarażenie może wywołać lawinę dosadnych konsekwencji. 
Do chwili obecnej największe ognisko koronawirusa w polskim sporcie - na jego najwyższym poziomie - występuje w siatkówce. Pierwsze przypadki odnotowano w Treflu Gdańsk, w którym zainfekowanych zostało 16 osób - 13 graczy oraz trzech członków sztabu. W związku z powyższym zawodnicy z Gdańska nie wzięli udziału w Grand Prix PLS w Krakowie, a więc turnieju na piasku, łączącym siatkówkę halową z plażową. W  rozgrywkach wziął za za to udział Aluron CMC Warta Zawiercie; który w poniedziałek 1 sierpnia zakomunikował o pozytywnym wyniku jednego ze swoich zawodników. Cała drużyna, włączając w to sztab szkoleniowy i medyczny, a także jednego ze współpracowników klubu, który miał najczęstszy kontakt z zespołem, została poddana kwarantannie wraz z domownikami. Wszystkie z kolei zespoły, organizatorzy turnieju, a także inne osoby mogące mieć bezpośredni kontakt z chorym graczem, zostali poddani testom na SARS-CoV-2. U jednego z siatkarzy dały one wynik negatywny; i drużyna z wyjątkiem dwóch zawodników, powróciła do treningów. Poza tym został odwołany sparing z Jastrzębskim Węglem, mający się odbyć 11 sierpnia; wskutek czego pierwszym istotnym treningiem w okresie przygotowawczym Aluron będzie zaplanowane na 14 sierpnia spotkanie z GKS-em Katowice. (Jak dotąd nie odnotowano zarażonych wśród pozostałych klubów siatkarskich).
COVID-19 dał się także we znaki przedstawicielom sportu amatorskiego. W drugiej kolejce IV-ligowych zmagań na boisku w Zawierciu miały zmierzyć się miejscowa Warta i RKS Grodziec; mecz został jednak odwołany. Za decyzją podjętą przez Śląski Związek Piłki Nożnej stały wydarzenia z kolejki wcześniej, gdy Śląsk Świętochłowice podejmował Wartę; a w którym to meczu (jak się później okazało) brał udział piłkarz zarażony koronawirusem (po stronie Świętochłowic). W trzeciej kolejce mecz Zawiercian odbył się; spotkanie Śląska zostało zaś odwołane.

PODSUMOWANIE
Tylko we wspomnianej powyżej IV lidze, i tylko na Mazowszu - cztery drużyny są aktualnie w kwarantannie (dane z 8 sierpnia). Trudno dobitnie napiętnować zarażonych, ale polskie powiedzenie „mądry Polak po szkodzie” - znajduje aktualnie swoje odzwierciedlenie. Dobrym przykładem jest tutaj ostatnia sytuacja ekstraklasowej Wisły Płock, w której wprawdzie przebadano piłkarzy na obecność wirusa, ale nie zaczekano na wyniki badań, co spowodowało - gdyż u jednego z zawodników wykryto COVID - zamknięcie zespołu na kwarantannie. Teraz gdy trwają przygotowania do sezonu - ta gamoniowatość włodarzom klubu z Mazowsza ujdzie na sucho; w przyszłości muszą oni jednakże brać los w swoje ręce i minimalizować możliwość fiaska, które mogą nieść za sobą podobne poczynania. Terminarz jakichkolwiek rozgrywek nie jest przecież z gumy, i w momencie konieczności przełożenia, wielu spotkań, może zabraknąć dogodnych terminów; a wówczas posypią się walkowery. (Tylko dobra wola organizatorów hiszpańskiej drugiej ligi sprawiła, iż wspomniana wcześniej drużyna z Fuenlabrady, rozegrała swój, zakończony porażką, mecz o miejsce w barażach do pierwszej ligi; 7 sierpnia miast 20 lipca).
Sportowcy/przedsiębiorstwa sportowe pozostają, przez cały czas, na „medialnym/medycznym świeczniku” - są niejako papierkiem lakmusowym dla innych grup społecznych. I dlatego tak samo, jak miało to miejsce w marcu, tak i teraz - pozostają również klarownym dowodem na szerzenie się pandemii. Należy teraz jeszcze liczyć na to, że będą dodatkowo przykładem, aby brać za siebie odpowiedzialność.
Przygotował: 
Sebastian Michalak


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: zxcvTreść komentarza: Kim był ten zdrajca na rzecz niemieckiego cesarza macie opisane np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_ze_Szczepanowa . Dobrego samopoczucia , oraz ubawu polskim parafianom życzę.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:18Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIAAutor komentarza: zxcvTreść komentarza: I pomyśleć Pomazaniec Boży Król Polski Bolesław Szczodry uwalił łeb zdrajcy, a tu proszę - Polacy modlą się do niego. RĘCE OPADAJĄ.Data dodania komentarza: 11.05.2026, 11:14Źródło komentarza: MYSZKÓW. UROCZYSTA PROCESJA ODPUSTOWA W PARAFII ŚW. STANISŁAWA BISKUPA I MĘCZENNIKA. ZDJĘCIA J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: O ile rzeczywiście jest pan byłym pracownikiem WIOŚ, które też badało zasypane łęgi, to chyba niezbyt wnikliwe pan przeczytał nasze artykuły. Wszystko z budowy jest odpadem, różne za to są sposoby (legalne) ich zagospodarowania. Samochody wożące te materiały (odpady) miały obowiązek być oznakowane, a my nie widzieliśmy tego na żadnym z pojazdów. Co zresztą później próbowała wyłapać Inspekcja Transportu Drogowego, ale jak już zwożenie materiałów na łęgi się zakończyło. Główny problem nie jest w samym odpadzie, w większości to ziemia, ale gdzie trafił niszcząc dolinę Warty. Pytanie czy bezpowrotnie, czy Państwo Polskie zadziała, aby zmusić właściciela terenu do przywrócenia stanu poprzedniego. Na razie idzie to słaboData dodania komentarza: 11.05.2026, 09:27Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Tutaj redaktor dobrze rozpoznaje odpady i śmieci - czasami się udaje :)Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:16Źródło komentarza: „MAĆKOWA GRUSZKA”. Czyj to burdel? Wychodzi, że Prezydenta Warszawy Rafała TrzaskowskiegoAutor komentarza: TomaszTreść komentarza: Witam Jako były pracownik WIOŚ nie dziwię się że firma pisze o sprostowanie ponieważ: 1) Na Pana nagraniach widać że coś jest wożone na teren który Pan przywołuje i tutaj bardzo ostrożnie z nazywaniem tego co to jest bo nie ma Pan dokumentów ani dowodów że jest to odpad, na jakiej podstawie została weryfikacja że to jest odpad ? (jakieś badania? dokumenty po za nagraniami? nie jest Pan chyba geologiem) - odsyłam do ustawy która wskazuje o możliwościach jakie firma i osoby mają żeby np. przetwarzać coś. Na miejscu dziennikarza dowiedziałbym się i upewnił że jest to odpad bo wizerunkowo dla firma to jest cios za który nie odpuszcza. Nie jest Pan osobą mogącą potwierdzić że coś jest odpadem bo Panu się tak wydaje (chyba że jest to worek ze śmieciami plastikami itd. a tej sytuacji tutaj nie mamy) 2) Oglądałem też reportaż w którym jest Pan informowany o różnych innych informacjach które Pan tutaj zataja / zniekształca co jest też krzywdzące dla Pana Rafała chociażby - chyba nie jest to dziennikarstwo które polega tylko na żerowaniu i wskazywaniu wybiórczo informacji byle było chwytliwe..?? (bo chyba tak jest) 3) Mówi Pan o groźbach a sam Pan w poprzednim artykule wskazywał że konkretne osoby i firmy coś robią nie tak mimo iż wysłali wyjaśnienia, mówili o nich Panu na spotkaniach, a mimo to wskazuje Pan winnych (chociaż nie wprost) i dziwi się że Piszą o sprostowanie. Jak mają wskazać co sprostować jak wszystko jest do sprostowania skoro uprawiane jest takie dziennikarstwo tworzone ze strzępków informacji i z tego co się wydaje Panu. Reasumując nie widze nigdzie żadnych twardych dowodów że to co wożone jest "odpadem", nie ma wskazania informacji które już padły i nie zostały przywołane, skoro Pan Rafał mówi że kupuje materiał to czemu co artykuł nazywa się to odpadem, czemu brak informacji o tym i sugerowanie czytelnikowi nieprawdy. Rzetelne dziennikarstwo polega na dogłębnym zweryfikowaniu tematu tak mi się wydaję ale może się mylę może chodzi o to żeby zrobić z byle czego sensacji. Czekam na konkretne informację bo na ta chwilę jedyną prawdziwą informacja jest że teren zalewowy który jest w posiadaniu prywatnym jest zasypywany a raczej zasypany - to chyba problem systemowy bo takie tereny powinny być wykupione przez Państwo żeby je chronić i to jest problem (ale chyba mniej chwytliwy dla dziennikarza, ale ważniejszy z perspektywy prawdziwej ochrony przyrody).Data dodania komentarza: 11.05.2026, 09:14Źródło komentarza: NDI czuje się urażona, że łączymy firmę z zasypaniem odpadami doliny Warty. Wiosną 2025 udokumentowaliśmy, że odpady z ich budowy niszczą łęgiAutor komentarza: TomekTreść komentarza: Widzę w komentarzach że jakaś zorganizowana akcja w obronie niszczyciela przyrody. Kto sponsoruje?Data dodania komentarza: 6.05.2026, 05:29Źródło komentarza: ODCINEK ZAWADA- SIEDLEC DUŻY DZISIAJ OTWIERANY. TO Z TEGO ODCINKA ODPADY POSŁUŻYŁY DO NIELEGALNEGO ZASYPANIA DOLINY WARTY!
Reklama
Reklama
Reklama