Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
wtorek, 3 listopada 2026 07:59
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

Japończycy mają prąd prawie za darmo- to efekt koronawirusa i inwestycji w OZE

Ceny energii spadły w Japonii prawie do zera – już w lutym po raz pierwszy kwota za kilowatogodzinę osiągnęła poziom poniżej 1 jena, a w kwietniu ta tendencja tylko się wzmocniła. Przyczyną jest zmniejszone przez pandemię zapotrzebowanie gospodarcze na prąd, ale też fakt, że Kraj Kwitnącej Wiśni coraz częściej czerpie energię ze słońca. Niemcy także doszli do wniosku, że zielona energia się opłaca i dlatego burzą kolejne elektrownie jądrowe.
Podziel się
Oceń

Ceny energii w Japonii osiągnęły niespotykanie niski próg – już w lutym zaczęły gwałtownie spadać, osiągając po raz pierwszy poziom 0,01 jena za 1 kWh. W kwietniu, po wprowadzeniu przez rząd stanu wyjątkowego, spowodowanego pandemią koronawirusa, ta sytuacja zaczęła się powtarzać coraz częściej, bo spowolniony przemysł zużywał mniej energii. To jednak nie jedyna przyczyna. Za wyjątkowo niskie ceny odpowiadają także odnawialne źródła energii, z których Japończycy coraz intensywniej korzystają.

Japonia: energia słoneczna drastycznie obniża ceny za prąd
Japonia jest jednym z krajów, które najmocniej inwestują w fotowoltaikę. Plan ogłoszony przez rząd zakłada zwiększenie udziału energii odnawialnej do 24 proc. do 2030 r., czyli ponad dwukrotnie więcej niż w tej chwili. Korzystna polityka cenowa doprowadziła do tego, że w 2018 r. udział tylko energii słonecznej w koszyku energetycznym osiągnął poziom 6,5 proc.
Powodów wspierania rozwoju OZE przez władze Japonii można doszukiwać się zarówno w tym, że kraj chce zmniejszyć swoje uzależnienie od dostaw energii z zagranicy oraz w tym, że Japonia, stawiająca do niedawna na energię jądrową, po katastrofie z 2011 r. w Fukushimie, chce sukcesywnie zmniejszać pozyskiwanie energii w ten sposób na rzecz bezpieczniejszych źródeł.
– Przykład Japonii pokazuje, że inwestowanie w OZE jest opłacalne, bo pozyskiwana w ten sposób energia jest po prostu tania. Kto z nas nie chciałby dostawać miesięcznych rachunków za prąd w wysokości 1 zł? Jak widać to możliwe. Według danych Międzynarodowej Agencji Odnawialnych Źródeł Energii ponad 3/4 lądowego wiatru i 4/5 mocy elektrowni fotowoltaicznych, które zaczną działać w tym roku ma zagwarantować energię elektryczną tańszą, niż najtańsze źródła na węgiel lub gaz, naturalnie i stopniowo eliminując je z rynku. Energia uzyskiwana z OZE jest tańsza przede wszystkim dlatego, że uniezależnia od dostawców surowca, a co za tym idzie, pozwala odcinać wiele dodatkowych kosztów związanych z jego zakupem.
Nie trzeba także ponosić kosztów związanych z wytwarzanymi zanieczyszczeniami, tak jak ma to miejsce w przypadku elektrowni węglowych. Ponadto, technologia cały czas rozwija się, co pozwala budować instalacje słoneczne coraz niższym kosztem, za to z ich dłuższą gwarancją żywotności.
Tomasz Żołyniak, prezes firmy Energia Polska

Niemcy: spektakularny upadek atomu na rzecz OZE  
W OZE intensywnie inwestują także nasi zachodni sąsiedzi. Jeśli brać pod uwagę całą energię, jaką produkują Niemcy, również tę, którą eksportują zagranicę, to udział OZE liczy w tym kraju już 49 proc. ogółu produkcji energetycznej. Niemcy chwalą się także okresami, gdy 100 proc. zapotrzebowania państwa na energię pokrywane jest z odnawialnych źródeł. Ostatnie takie wydarzenie miało miejsce 19 kwietnia. Jeszcze bardziej spektakularne są ich pożegnania z energią jądrową. Na tę decyzję, podobnie jak w Japonii, także wpłynęła tragedia w Fukushimie z 2011 r. Najnowszy przykład takiego wyburzenia miał miejsce na początku maja tego roku. Zlikwidowano w tej sposób dwie wieże zakładu w Philippsburgu, którego podwoje zostały zamknięte już w 2011 r. Niemcy deklarują, że do 2022 r. całkowicie zrezygnują z energii jądrowej.
– Na świecie nie brakuje głosów, że Niemcy nie dadzą rady zrekompensować sobie braku energii jądrowej energią ze źródeł odnawialnych, a co za tym idzie, będą musieli nadrabiać elektrowniami węglowymi. Takie działanie przyniosłoby oczywiście skutek odwrotny od zamierzonego – ilość gazów cieplarnianych emitowanych do atmosfery wzrosłaby, zamiast ulec redukcji. Władze niemieckie nie podzielają jednak tych obaw i konsekwentnie rezygnują z zakładów jądrowych, stojąc na straży stanowiska, że takie zmiany opłacą się nie tylko zdrowotnie, ale także gospodarczo, bo OZE to nowe miejsca pracy i energia w lepszej cenie.  Tym tropem powinna iść także Polska, nie tylko dlatego, że to zadanie, jakie stawia przed nami członkostwo w Unii, ale także dla własnych ambicji wzrostu gospodarczego i pozycji na arenie międzynarodowej.
Sebastian Biela, wiceprezes firmy Energia Polska
Energia Polska to firma sprzedająca energię firmom, instytucjom oraz osobom prywatnym, która istnieje na rynku od 2014 roku. Jej motto biznesowe to „Dobra energia w dobrej cenie”, a cel to rozwój nowoczesnej energetyki, którą upraszcza życie, chroni środowisko i obniża koszty. Swoim klientom oferuje miks energetyczny oparty na OZE. Z usług firmy korzystali, m.in. Ministerstwo Rozwoju, Gmina Wrocław, Lotnisko Modlin, Opera Wrocławska, GDDKiA, C&A, PUMA Sports Center, czy CARRY BURY AUTOMOTIVE. Obecnie spółka obsługuje ponad 16 500 punktów poboru energii elektrycznej i współpracuje z ponad 50 przedstawicielami w całej Polsce. Nieodłączną częścią firmy jest Fundacja Energia Polska, która współtworzy Pokoje Życzliwości dla dzieci w szpitalach, sponsoruje młodzieżowe drużyny sportowe oraz wspiera merytorycznie i finansowo studentów Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu.
Założyciele firmy:
Tomasz Żołyniak, prezes firmy Energia Polska – doktor nauk ekonomicznych, absolwent studiów podyplomowych na Politechnice Wrocławskiej z zakresu audytów i certyfikatów energetycznych. Laureat plebiscytu 30 Kreatywnych Wrocławia, twórca stowarzyszenia Pozytywne.com, jeden z pomysłodawców plaż miejskich we Wrocławiu: ZaZoo i HotSpot.
Sebastian Biela, wiceprezes firmy Energia Polska – od zawsze związany ze sportem i sprzedażą. Ukończył studia z zakresu rachunkowości i finansów. Dwukrotnie z rzędu uzyskał tytuł najlepszego młodego menadżera sprzedaży firmy Aviva, z którą był związany przez kilka lat. W firmie zajmuje się zarządzaniem i sprzedażą.
Red.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Były Treść komentarza: A dyrektor/kierownik zabiera ludziom premię brak szacunku i traktuje ich jak by musieli pracować w Formule 1 Data dodania komentarza: 2.11.2026, 17:51 Źródło komentarza: PAPIERNIA, CZYLI SAICA GROUP, ZAPŁACI KILKANAŚCIE MILIONÓW WIĘCEJ ZA „KORZYSTANIE ZE ŚRODOWISKA"? WIOŚ NALICZYŁ OGROMNE OPŁATY PODWYŻSZONE! Autor komentarza: SKANDAL !!!! Treść komentarza: ALE DNO !!! Data dodania komentarza: 2.11.2026, 15:05 Źródło komentarza: MYSZKÓW. URUCHOMIONO FONTANNĘ NA SKWERZE PRZY POMNIKU POLEGŁYM ZA ZIEMIĘ MYSZKOWSKĄ. ZDJĘCIA. SKWER PRAWIE GOTOWY. CO Z RESZTĄ REWITALIZACJI CENTRUM MIASTA Autor komentarza: Aniela Treść komentarza: Bardzo przykro się patrzy na ten porzucony krzyż… Kiedyś to by było nie do pomyślenia Data dodania komentarza: 31.10.2026, 15:58 Źródło komentarza: CHRYSTUS NA ŚMIETNIKU J Autor komentarza: Redakcja Treść komentarza: Bardzo dobre uwagi, dziękujemy. Nas zastanawia jedna rzecz jeszcze. Może przeoczyliśmy, ale nie pamiętam głosu Kościoła, księży, aby kiedykolwiek apelowali o umiar, modlitwę czy zwykłą rozmowę zamiast plastikowych ozdób. Głosu refleksji w tym plastikowym szaleństwie. Jest w tym też aspekt korzystny dla parafii które są administratorami większości cmentarzy : mniej plastiku i szkła z woskiem, elektroniki która niestety trafi do śmietnika, a nie pojemnika na elektroodpady, to mniejsze koszty utrzymania nekropolii. Czyli oszczędności w kasie proboszcza, a jak wiadomo, księża umieją liczyć. Data dodania komentarza: 31.10.2026, 11:34 Źródło komentarza: CHRYSTUS NA ŚMIETNIKU Autor komentarza: Marek Treść komentarza: 300 milionów zniczy i tonu plastiku tyle zostaje śmieci po 1 listopada. Nawet 9 kg odpadów z jednego grobu po Wszystkich Świętych. W skali kraju generuje to nawet 120 000 ton śmieci. Brudne szkło od wosku uniemożliwia recykling. Nowy problem znicze LED, które są elektrośmieciem, który nie może trafić do śmietnika. Należy go oddać do pojemnika na baterie. Do tego dochodzi fakt, że te plastikowe ozdoby w większości pochodzą z Chin lub materiały plastikowe do produkcji kwiatów czyli w dużej mierze wspieramy Chiński przemysł. Data dodania komentarza: 31.10.2026, 11:14 Źródło komentarza: CHRYSTUS NA ŚMIETNIKU Autor komentarza: Czytelniczka Treść komentarza: Ludzie złoci naprawdę tego tyle trzeba nastawiać na te groby. Data dodania komentarza: 30.10.2026, 13:48 Źródło komentarza: CHRYSTUS NA ŚMIETNIKU
Reklama
Reklama
Reklama