Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
wtorek, 27 stycznia 2026 09:01
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Kardiologia w Myszkowie Zamiast PAKS firma z Krakowa

Firma AHP (American Heart of Poland) nie będzie już wykonywała usług medycznych w myszkowskim szpitalu na oddziale kardiologii i w pracowni hemodynamiki oraz oddziale intensywnej opieki kardiologicznej. W konkursie na te usługi AHP, która zaoferowała iż będzie świadczyć te usługi za 75% kontraktu myszkowskiego szpitala przegrała z krakowską firmą CVM Carint sp. z o.o, która swoją usługę wyceniła na 73,89% kontraktu. 6 września komisja w składzie Andrzej Sosnowski, Mariusz Bątkiewicz i Magdalena Dziechciarz-Pucek potwierdziła, że usługi te będzie wykonywała firma Carint. Zgodnie z warunkami konkursu nowa firma zajmie się świadczeniem usług kardiologicznych od 1. października. Umowa będzie obowiązywać do 30.09.2025 roku.
Podziel się
Oceń

Firma AHP (American Heart of Poland) nie będzie już wykonywała usług medycznych w myszkowskim szpitalu na oddziale kardiologii i w pracowni hemodynamiki oraz oddziale intensywnej opieki kardiologicznej. W konkursie na te usługi AHP, która zaoferowała iż będzie świadczyć te usługi za 75% kontraktu myszkowskiego szpitala przegrała z krakowską firmą CVM Carint sp. z o.o, która swoją usługę wyceniła na 73,89% kontraktu. 6 września komisja w składzie Andrzej Sosnowski, Mariusz Bątkiewicz i Magdalena Dziechciarz-Pucek potwierdziła, że usługi te będzie wykonywała firma Carint. Zgodnie z warunkami konkursu nowa firma zajmie się świadczeniem usług kardiologicznych od 1. października. Umowa będzie obowiązywać do 30.09.2025 roku.


 

Od czerwca 2019 ponownie w myszkowskim szpitalu funkcjonowała kardiologia, choć ze względu na zepsuty sprzęt, oddział funkcjonował dość pozornie, nie wykonując zabiegów ratujących życie. Pacjentów, których życie było zagrożone odsyłano do innych szpitali na Śląsku i do Częstochowy.


 

NFZ i szpital na pytania nie odpowiada


 

Dyrektor myszkowskiego szpitala nigdy nie odpowiedział na pytania Gazety Myszkowskiej ile kosztowało odsyłanie pacjentów do innych szpitali, ile takich osób zostało odesłanych, choć to wydłużało ich szanse na uratowanie życia. Na nasze pytania nie odpowiedział też Śląski NFZ, gdy pytaliśmy czy sytuacja taka, że w Myszkowie oddział kardiologii z powodu zepsutego sprzętu nie przyjmuje pacjentów, jest zgodny z umową, z zawartym kontraktem. Ciekawe, jak wyglądał odbiór oddziału przed przyznaniem kontraktu, skoro o tym, że najważniejszy sprzęt do ratowania życia (angiograf) jest zepsuty i zdekompletowany. Podczas otwarcia oddziału, gościom pokazywano nie działającą atrapę.


 

Inne pytania (wysłane 10 lipca, ponad 2 miesiące temu!), na które Śląski NFZ nie odpowiedział dotyczyły tego, czy to legalne czy to nie zagraża życiu pacjentów, że ci sami lekarze dyżurują na oddziale i na izbie przyjęć. Powoduje to sytuacje, że nie ma kto jechać z pacjentem do innego szpitala, gdy taki transport jest niezbędny. Dołączyliśmy nawet grafik dyżurów na czerwiec, aby ułatwić pracownikom NFZ zbadanie sprawy. Niestety, bezpieczeństwo pacjentów, a tym bardziej respektowanie przepisów widocznie w NFZ teraz nie są priorytetem…


 

Sytuacja taka wszystko wskazuje, może mieć podłoże polityczne. W poprzedniej kadencji samorządu, gdy w Radzie Powiatu Myszkowskiego PiS było w opozycji, NFZ i inne instytucje państwowe bardzo gorliwie kontrolowały myszkowski szpital. Kontrole odbywały się na wniosek czy to radnych PiS-u, czy nawet lokalnych działaczy pracujących dla rządu, jak Mariusz Trepka, wtedy wicewojewoda śląski, później poseł. Od czasu gdy PiS rządzi również w Starostwie Powiatowym w Myszkowie, nawet bardzo poważne doniesienia, o ewentualnych nieprawidłowościach zagrażających zdrowiu pacjentów, fikcyjnych dyżurach, czy braku sprzętu uniemożliwiającego leczenie są przykrywane zasłoną milczenia. Milczy szpital, milczy NFZ. Obie te instytucje nie odpowiedziały na pytania redakcji w tej sprawie. A od czerwca doszło nawet do zgonów pacjentów, którzy trafili na Izbę Przyjęć myszkowskiego szpitala, ale z powodu niesprawnego sprzętu na kardiologii, pomoc nie mogła im być udzielona na miejscu. Jeden z takich pacjentów został przewieziony do Częstochowy na Parkitkę. Tam zmarł. Czy to, że pomoc przyszła kilka godzin później miał na to wpływ? Śląski NFZ wyraźnie nie chce badać wątku, czy myszkowski szpital w ogóle miał prawo dostać kontrakt na kardiologię, skoro sprzęt do ratowania życia już na etapie kontroli NFZ było wiadomo, że jest niesprawny. Sprawa nie jest badana, bo mogłoby wyjść na jaw, że w NFZ ktoś przymknął oko na to, że oddział faktycznie nie spełnia warunków do przyznania kontraktu.


 

Od początku roku wielką tajemnicą jest wysokość strat jakie ponosi myszkowski szpital co miesiąc, na działalności medycznej. Wg przecieków może to być 200-300 tys. miesięcznie. (JotM)


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: ale bujdaTreść komentarza: ,,Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest pod w wodach pod ziemią! Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą. Okazuję zaś łaskę aż do tysiącznego pokolenia tym, którzy Mnie miłują i przestrzegają moich przykazań”Data dodania komentarza: 25.01.2026, 09:55Źródło komentarza: Sekta czy nowy Kościół z Czatachowy? Ruszył proces o eksmisję księdza Daniela Galusa, który nazwał się Prorokiem J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Oczywiście, że ma obowiązek złożyć zawiadomienie do prokuratury. Nie zrobił tego. Za to prokuratura kiedyś z urzędu sprawdzała jego "rewelacje" i nie znalazła dowodów na czyny pedofilskie (zachowania homoseksualne księży i ile nie dzieją się pod przymusem) nie są karalne, każdemu wolno kochać jak chce. Ks. Galus miał się w prokuraturze tłumaczyć, że on tylko powtarza doniesienia medialne. Tylko, że media cytowały jego. Jeżeli pomawia konkretne osoby, to one muszą składać pozwy prywatne akty oskarżenia.Data dodania komentarza: 24.01.2026, 10:24Źródło komentarza: Sekta czy nowy Kościół z Czatachowy? Ruszył proces o eksmisję księdza Daniela Galusa, który nazwał się ProrokiemAutor komentarza: BasiaTreść komentarza: Mam takie pytanie, czy jeżeli ks.Galus jest w posiadaniu informacji o zachowaniach pedofilskich wśród księży, biskupów itp. to czy w myśl prawa polskiego nie ma obowiązku złożyć doniesienia do służb? A jeśli nie ma dowodów, czy nie powinien odpowiadać za pomówienie/oszczerstwo wobec tych osób? Czy jak zwykle wszystko mu ujdzie na sucho, bo mówi wystarczająco enigmatycznie?Data dodania komentarza: 23.01.2026, 23:43Źródło komentarza: Sekta czy nowy Kościół z Czatachowy? Ruszył proces o eksmisję księdza Daniela Galusa, który nazwał się ProrokiemAutor komentarza: Smog dusiTreść komentarza: Mróz trzyma SMOG dusiData dodania komentarza: 22.01.2026, 08:47Źródło komentarza: Pożegnanie z kopciuchem? Nie w naszych powiatach!Autor komentarza: TomekTreść komentarza: Ślęczka z PiS to aktualne barwy polityczne. Może pan redaktor przypomni tego malowańca gdy był także w PSLData dodania komentarza: 21.01.2026, 21:44Źródło komentarza: KOZIEGŁOWY CHCĄ ZAMKNĄĆ DWIE SZKOŁY. DECYZJA JUŻ JUTRO?Autor komentarza: KarolinaTreść komentarza: Jak ktoś sam SIEBIE nazywa „prorokiem” to wszystko jasne…Data dodania komentarza: 20.01.2026, 11:31Źródło komentarza: Sekta czy nowy Kościół z Czatachowy? Ruszył proces o eksmisję księdza Daniela Galusa, który nazwał się Prorokiem
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama