
Przez kilka lat w tym miejscu działał PSZOK gminy Poraj, prowadzony na zasadzie umowy z gminą Poraj, przez firmę Złomotex sp. z o.o. Dzisiaj właścicielem tej firmy jest jak wynika z KRS jest Mariusz Ratyna, ale do stycznia 2025 jedynym właścicielem był Mirosław Jędryka. Choć doszło do sprzedaży udziałów, dalej wg portalu rejestr.io Jędryka jest beneficjentem rzeczywistym w tej spółce. W KRS jest aż 17 wpisów z ostrzeżeniami, że firma ma ponad 553 tysiące zaległości podatkowych.
W sierpniu i grudniu 2025 Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Katowicach kontrolował inną firmę Eko-Recykling sp. z. o.o. której prezesem i właścicielem jest Mirosław Jędryka. Ta firma też wydaje się być potężnie zadłużona, w jej KRS są wpisy o zaległościach wpisane przez Naczelnika Urzędu Skarbowego w Myszkowie. Dotarliśmy do protokołu WIOŚ z tej kontroli. Jedno co w nim dziwi: choć firmie Eko-Recykling stwierdzono liczne nieprawidłowości, w tym gromadzenie odpadów niebezpiecznych bez zezwolenia (podkłady kolejowe, wycofane z użytkowania pojazdy) urządzenia i maszyny. Cała kontrola zakończyła się na prezesa spółki Mirosława Jędryki… pouczeniem. Choć za takie, stwierdzone nieprawidłowości kary mogą wynosić do miliona złotych, WIOŚ może też firmie zakazać dalszej działalności. A tu nic, gdyż upomnienie, to żadna kara.
Prokuratura w Myszkowie wszczyna śledztwo: oszustwo i sprowadzenie zagrożenia dla środowiska
W grudniu 2025 roku Dariusz Kapała, przedsiębiorca z Nowego Chechła składa do Prokuratury w Myszkowie zawiadomienie że na działce, którą wydzierżawił firmie Eko-Recykling WIOŚ potwierdził zakopywanie odpadów, oraz składowanie odpadów, w tym niebezpiecznych bez wymaganych pozwoleń.
„Działkę wynajmowałem firmie Eko-Recykling sp. z o.o. ale ze względu na zaległości czynszowe, wypowiedziałem umowę. 6 listopada Mirosław Jędryka działający w imieniu Eko-Recykling sp. z o.o. (prezes), zdał klucze i opuścił teren pozostawiając różne odpady” -pisze Dariusz Kapała w zawiadomieniu z 11.12.2025. Prokurator Prokuratury Rejonowej w Myszkowie Marcin Michalski 23 lutego 2026 wydaje postanowienie o wszczęciu śledztwa w kierunku podejrzenia oszustwa na kwotę ponad 1,8 mln zł oraz składowania odpadów w sposób zagrażający środowisku naturalnemu. Śledztwo jest w toku, ale wygląda na to, że prokuratura wkrótce ze sprawą odpadów zwożonych na działkę w Poraju będzie miała jeszcze więcej roboty. Dariusz Kapała ten teren sprzedał z końcem roku 2025 firmie z Gdańska. 3 lipca 2026 pełnomocnik Baltic Energy Prosta S.A. (nowy właściciel terenu przy Słonecznej 17a składa zawiadomienie o nielegalnym, zdaniem spółki składowaniu odpadów na ich terenie. Mężczyzna zeznaje, że jest pełnomocnikiem spółki od lutego 2026 a jej właścicielem i prezesem Anatolii Savchenko, z którym zawiadamiający nie ma kontaktu, nie ma do nie go telefonu. To nieco dziwne, ale idźmy dalej z tym co wiemy o sprawie. Pełnomocnik Baltic Energy zawiadomił Policję, że od 19.06. 2026 (co kilka dni) na ich teren przywożone są i wysypywane odpady: „widziałem na nagraniu monitoringu, kiedy zostały przywiezione po raz pierwszy te odpady i wysypane na podłoże, parowało z nich, sąsiedzi się skarżyli z powodu zapachu. Na nagraniach miało być widać Prezesa spółki Eko-Recykling sp. z o.o. jak nadzoruje wysypywanie odpadów" -zeznał mężczyzna, składając zawiadomienie o przestępstwie.


7 lipca: 7 ciężarówek z odpadami. Ostatnie skontrolowała Policja
We wtorek 7 lipca jak informował nas były właściciel terenu, od 5 rano wjeżdżały kolejne transporty z odpadami. Monitoring pokazywał, jak w żaden sposób nie uporządkowana góra odpadów rośnie. Z udostępnionych nam zdjęć i nagrać wynika, że są to prawdopodobnie zbelowane szmaty i tworzywa sztuczne.
Po południu ktoś wreszcie wezwał Policję, która zablokowała wyjazdy firmy oraz drugiej działki, przez którą próbowały wyjechać (uciec?) ciężarówki. Przez kilka godzin policjanci z komisariatów Myszkowie i Koziegłowach zabezpieczali dokumentację i inne dowody. Sąsiedzi przyglądali się i przysłuchiwali:
-Przed laty, gdy był tu tylko Złomotex, ale miał innych właścicieli nie skarżyliśmy się. Wszystko było w porządku. Ale teraz, jak są zwożone te odpady, zwykle w środku nocy, do smród jest nieznośny. Jak były te upały to się nie dało wytrzymać -mówi pani Patrycja.
Na miejscu pojawił się przedstawiciel firmy Baltic Energy Prosta S.A.: -Nie możemy korzystać ze swojej nieruchomości przez dziwne zabezpieczenie jakie Sąd Rejonowy w Myszkowie wydał dla firmy Eko-Recykling sp. z o.o. 18 grudnia 2025. Sąd (postanowienie wydała sędzia Agnieszka Kawecka) nakazał wydanie całej nieruchomości firmie Eko-Recykling (czyli faktycznie Mirosławowi Jędryce z Choronia- przyp. Red.) „w trybie zabezpieczenia”. My nie możemy korzystać z naszej nieruchomości, pan Jędryka zwozi tu odpady bez naszej zgody.
Jak już piszemy wcześniej Dariusz Kapała który był właścicielem terenu do końca 2025 roku, wypowiedział umowę najmu firmie Eko-Recykling zoo: -Nigdy nie zapłacili czynszu, to zaległość około 150 tysięcy. Razem są mi winni około 2 mln zł. To właśnie zaległości Eko-Recykling wobec Dariusza Kapały bada prokuratura, pod kątem oszustwa. Prokuratura Rejonowa w Myszkowie wszczęła śledztwo w lutym br, pod kątem podejrzenia oszustwa oraz spowodowania zagrożenia dla środowiska. Kilka dni wcześniej, dokładnie 5 lutego 2026 Komornik Sądowy Mateusz Czapliński zrealizował zabezpieczenie terenu. To znaczy w jego asyście przecięto kłódki i zamki do pomieszczeń i Eko-Recykling sp. z o.o. odzyskał dostęp do terenu, za który nie płacił właścicielowi. Firma Baltic Energy Prosta S.A. która jest właścicielem terenu od grudnia 2025 próbowała zablokować czynności komornicze, ale bez skutku.
Jest za to inny skutek decyzji zabezpieczającej jaką wydał Sąd Rejonowy w Myszkowie a szybko zrealizował ją komornik tego sądu: odpady na działkę przy Słonecznej 17A zaczęły jechać w ogromnych ilościach.

To efekt i skutek decyzji sądu. Mamy więc sytuację taką: prokuratura bada podejrzenia o nielegalne zakopywanie odpadów na Słonecznej 17A, a Sąd Rejonowy w Myszkowie nakazuje wydać nieruchomość firmie, która o zakopywanie odpadów jest podejrzewana. Do tego jeszcze bardzo łagodne potraktowanie firmy przez WIOŚ, który kontrolował przedsiębiorstwo w grudniu 2025, stwierdził szereg poważnych nieprawidłowości, w tym zakopywanie odpadów (nie ustalono jedynie sprawcy) i zakończył kontrolę… pouczeniem.
Czy można się więc dziwić, że na teren którego Eko-Recykling sp. z o.o., Złomotex sp. z o.o. oraz firma Granuloplast Wiktoria Jędryka nie są właścicielami i użytkowują teren wbrew woli właściciela trafiły w czerwcu ogromne ilości odpadów?

Mirosław Jędryka: mam na wszystko pozwolenia
„Chciałbym porozmawiać o zwożeniu odpadów na teren w Poraju, Słoneczna 17A i o toczącym się śledztwie w tej sprawie” -piszę do prezesa Eko-Recykling Mirosława Jędryki. Ten odpisuje, że „oddzwoni”. Ale nie oddzwania. Piszę kolejną wiadomość, że interesuje mnie udział w tej sprawie również firm Złomotex, Granulo Plast Wiktoria Jędryka z siedzibą w Choroniu, ulica Szkolna 3. Obie firmy działalność prowadzą -jak wynika z protokołu WIOŚ- w Poraju, przy Słonecznej 17a.
Mirosław Jędryka odpisuje: „pierwsze słyszę o jakimś śledztwie na temat odpadów w Poraju. Firmy działają na tej samej zasadzie na której działały do tej pory, od 15 lat. Wg. mojej wiedzy żadnego śledztwa nie ma. Możemy się spotkać, aby wytłumaczył mi pan o co dokładnie panu chodzi”.
We wtorek 7 lipca mamy akcję Policji z blokowaniem ciężarówek wyjeżdżających z terenu na który trafiają odpady. Udaje nam się tam wejść, za zgodą właściciela terenu. Na oko kilkaset ton odpadów leży w nieładzie. Nie ma żadnych oznaczeń kodów odpadów, co jest obowiązkowe. Nie widać też żadnych urządzeń do przetwarzania odpadów. Po prostu składowisko śmieci, zwożonych w belach. Nie wygląda to ani jak sortownia, ani magazyn surowców do recyklingu.


Pojawia się tajemniczy mężczyzna. Szczupły, wysoki, opalony. Samochód BMW X6 na indywidualnych tablicach „S9 SLOTA”. Przestawiam się, mężczyzna nie chce powiedzieć kim jest, w jakim celu przybył. Z Mirosławem Jędryką rozmawia na uboczu jak z kolegą. Relacja z policjantami wygląda podobnie. Szepczą coś na boku. Na razie nie ustaliliśmy kim jest użytkownik luksusowego BMW i co go łączy z odpadami zwożonymi na teren w Poraju.

W tej sprawie -niestety jak w wielu podobnych, porażająca jest przede wszystkim bezradność i indolencja instytucji Państwa Polskiego. WIOŚ daje pouczenie, Sąd nakazuje dłużnikowi oddać nieruchomość, choć wcześniej firma ją dobrowolnie opuściła, oddając klucze, policjanci martwią się tylko o o to, żeby nie było ich na zdjęciu, a z podejrzewanymi o nielegalne zwożenie odpadów szeptają coś na boku. Tajemnicy mężczyzna z BMW zachowuje się, jakby przepytywał i instruował policjantów.
Władysław Jędryka prezes Eko-Recykling sp. z o.o. podczas całej akcji przed bazą, do której rości sobie prawo użytkowania, choć nie płaci czynszu właścicielowi, jedyne co powiedział, to że odpady są zwożone dla firmy Złomotex sp. z.o.o. jako odbiorcy. Twierdzi, że na ma to „potrzebne pozwolenia”. Obiecał wysłać te dokumenty mailem, czy to wydane przez Starostwo Powiatowe w Myszkowie, czy przez Śląski Urząd Marszałkowski (ten wydaje pozwolenia dla działalności o większym rozmiarze). Nie wysłał do czasu skierowania artykułu do druku. Za to monitoring pokazał, że w środę 8 lipca na teren w Poraju, przy Słonecznej 17A trafiły kolejne transporty odpadów.
Nie wiemy jeszcze jaki będzie ta sprawa miała finał. Może taki, jak sprawa mafii Olgierda L. z Myszkowa której przypisuje się zakopywanie, rozlewanie niebezpiecznych chemikaliów „Od Szczekocin (doliny rzek Krztynia i Żebrówka) do Koziegłów”. To tej grupie przestępczej kierowanej przez Olgierda L. przypisuje się też wysypywanie beczek z chemikaliami w Choroniu. Od 2023 roku trwa proces grupy przestępczej przez Sądem Okręgowym w Częstochowie. Proces trzeba było powtórzyć po zmianie sędzi, która przeszła w stan spoczynku nie kończąc sprawy. W styczniu 2026 sprawa 2K 159/23 została wznowiona, przesłuchano ponownie wszystkich oskarżonych i trwa słuchanie świadków. Najbliższa rozprawa akurat dzisiaj gdy ukazuje się ten artykuł, czyli 10 lipca 2026.
Grupa przestępcza nielegalnie zakopała i wylała setki ton toksycznych odpadów, sporo z nich na polach gminy Koziegłowy (aż strach coś kupować od tamtejszych rolników!). Utylizacja tych odpadów kosztować będzie setki milionów złotych.
Czy jeżeli potwierdzą się podejrzenia, że odpady w Poraju, na teren przy Słonecznej 17A, też trafiły tu nielegalnie i zostaną przez zadłużone po uszy spółki porzucone (tego jeszcze nie wiemy, to spekulacja), Państwo Polskie wyda kolejne setki milionów na utylizację odpadów?
Sprostowanie:
W artykule pod tym samym tytułem, który ukazał się wydaniu papierowym tygodników Gazeta Myszkowska i Kurier Zawierciański nr 28 z 10-07-2026 wkradł się nam błąd: pisząc o właścicielu i prezesie firmy Eko-Recykling sp. z o.o. Mirosławie Jędryce, błędnie w kilku akapitach przy jego nazwisku znalazło się imię "Władysław". Prezesem i udziałowcem Eko-Recykling sp. z o.o., czyli firmy oskarżanej o zwożenie odpadów do Poraja jest Mirosław Jędryka.
Aktualizacja z dnia 13-07-2026: WIOŚ WSZCZYNA POSTĘPOWANIE ADMINISTRACYJNE
W artykule który był opublikowany 10 lipca piszemy, że WIOŚ potraktował firmę Eko-Recykling pomimo stwierdzonych nieprawidłowości bardzo łagodnie. Bez mandatu, grzywny. Jedynie upomnienie. To nas zdziwiło. Już po opublikowaniu artykułu dostaliśmy odpowiedź na nasze pytania:
"WiOŚ kontrolował w sierpniu i grudniu 2025 firmę Eko-Recykling zoo w Poraju ulica Słoneczna 17A i zakończył kontrolę stwierdzając wiele uchybień. Ale sprawę zakończono pouczeniem. Co tłumaczy tak niską, właściwie żadną sankcję?
W tej sprawie z inicjatywy poszkodowanych PR Myszków wszczęła śledztwo 23.02.2026, a 3 lipca 2026 zostało złożone kolejne zawiadomienie, w związku z masowym zwożeniem odpadów na ten teren od połowy czerwca, przy sprzeciwie właściciela terenu.
Dlaczego WiOŚ tak łagodnie potraktował firmę Eko-Recykling?
W protokole widać w wyjaśnieniach jej prezesa (animizowane, ale wiadomo ze to Mirosław Jędryka) ze jak odpady to nie on, tylko firma Złomotex lub Granulo Plast, lub jeszcze ktoś z przeszłości. Ale Złomotex i Granulo Plast Wiktoria Jędryka to firmy należące to tej samej rodziny, do Mirosława Jędryki i córki Wiktorii. Powiązania są oczywiste."
Odpowiedź WIOŚ z 9 lipca:
"Odpowiadając na Pana pytania dotyczące kontroli podmiotów prowadzących działalność w Poraju przy ul. Słonecznej 17A, chcielibyśmy wyjaśnić, że w przedstawionej przez Pana interpretacji doszło do połączenia dwóch odrębnych rodzajów odpowiedzialności przewidzianych w przepisach prawa.
Pouczenie, na które Pan się powołuje, nie było jedyną sankcją zastosowaną po przeprowadzonej kontroli. Dotyczyło ono wyłącznie wykroczenia o charakterze formalnym, polegającego na braku wpisu podmiotu w dziale XII systemu BDO jako wytwórcy odpadów. W przypadku tego rodzaju wykroczenia przepisy przewidują możliwość zastosowania pouczenia zamiast mandatu karnego.
Natomiast pozostałe naruszenia stwierdzone podczas kontroli nie mają charakteru wykroczeń. W związku z tym nie mogą być sankcjonowane ani mandatem, ani pouczeniem. W takich przypadkach ustawa o odpadach przewiduje inny tryb postępowania – wszczęcie postępowania administracyjnego w sprawie wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej.
Oznacza to, że zastosowanie pouczenia nie oznacza zakończenia sprawy ani odstąpienia od wyciągnięcia konsekwencji wobec kontrolowanego podmiotu. Było ono związane wyłącznie z jednym, konkretnym naruszeniem formalnym. Niezależnie od tego ustalenia kontroli stanowią podstawę do wszczęcia postępowania administracyjnego w sprawie wymierzenia administracyjnych kar pieniężnych za pozostałe stwierdzone naruszenia, zgodnie z art. 194 ust. 1 oraz ust. 4 ustawy z dnia 14 grudnia 2012 r. o odpadach.
Dokumentacja z kontroli została już przekazana do Wydziału Prawnego Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Katowicach w celu wszczęcia właściwych postępowań administracyjnych. Analogiczne działania podejmowane są również w odniesieniu do kontroli przeprowadzonej w spółce Złomotex Sp. z o.o.
Niezależnie od powyższego wobec obu podmiotów wydano zarządzenia pokontrolne zobowiązujące do usunięcia stwierdzonych nieprawidłowości, a informacje o wynikach kontroli wraz z rezultatami przeprowadzonych badań zostały przekazane Komendzie Powiatowej Policji w Myszkowie celem ewentualnego wykorzystania w prowadzonych przez ten organ czynnościach.
W związku z powyższym nie można utożsamiać zastosowanego pouczenia z całością konsekwencji wynikających z przeprowadzonych kontroli. Było ono jedynie jednym z elementów działań podjętych przez Inspekcję i dotyczyło wyłącznie jednego wykroczenia o charakterze formalnym. Zasadnicze konsekwencje prawne stwierdzonych naruszeń będą przedmiotem odrębnych postępowań administracyjnych dotyczących wymierzenia administracyjnych kar pieniężnych - Z poważaniem Małgorzata Zielonka Naczelnik Wydziału Administracyjno-Organizacyjnego Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Katowicach"
W sprawie odpadów zwożonych do Poraja wyjdą z pewnością nowe fakty, czy też "brudy". Sprawą interesują się coraz bardziej mieszkańcy dzielnicy w Poraju, nie tylko z ulicy Słonecznej gdzie trafiają odpady. Firmy Eko-Recykling i Złomotex po publikacji kilku materiałów w mediach (nasz artykuł, reportaże w TV) wydały "oświadczenie". My zaznaczymy, że toczy się prokuratorskie śledztwo dotyczące zakopywania odpadów na działce przy ulicy Słonecznej 17A, którą użytkują w/w firmy. Pomimo obietnicy Mirosława JĘDRYKI, że pokaże naszej redakcji pozwolenia jakie rzekomo firma posiada np. na zbieranie czy przetwarzanie odpadów, żadnych dokumentów nam nie udostępnił.
Poniżej oświadczenie firm Eko-Recykling sp. z o.o. i Złomotex sp. z o.o.:


W niedzielę 12 lipca przed bramą Złomotex i Eko-Recykling zebrali się mieszkańcy zaniepokojeni sytuacją, ze składowaniem odpadów
Napisz komentarz
Komentarze